Skip to content

Zapowiedź MNF – San Francisco 49ers @ Minnesota Vikings

Podrażnieni porażką z Browns, San Francisco 49ers (5-1) zagrają dziś przeciwko Minnesocie Vikings (2-4). Czy powrócą na zwycięski szlak? Zapraszam na zapowiedź poniedziałkowego spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Zwycięska passa San Francisco została przerwana w poprzednią niedzielę w Cleveland. Browns wygrali 19 do 17, i sprawili tym dużą niespodziankę. Wiele czynników złożyło się na ten wynik – świetna defensywna gra Cleveland, deszczowa pogoda utrudniająca grę podaniami, kontuzje Christiana McCaffreya i Deebo Samuela, spudłowane 41-jardowe kopnięcie Jake’a Moody’ego. Browns mieli odpowiednią kombinację umiejętności i szczęścia, by przełamać niezwyciężonych 49ers.

W dzisiejszym pojedynku San Francisco nie będzie się musiało przejmować powtórką okoliczności. Zamykany dach na U.S. Bank Stadium gwarantuje lepsze warunki do gry podaniami niż nieosłonięty FirstEnergy Stadium w Cleveland, a Vikings nie dysponują tak elitarną defensywą jak Browns. Największym problemem może być brak czołowych ofensywnych zawodników. Kontuzja barku Deebo Samuela wyklucza go z gry na kilka tygodni, i zawodnik może nawet zostać wpisany na listę Injured Reserve i opuścić miesiąc rozgrywek. Christian McCaffrey jest w lepszej sytuacji – pomimo kontuzji mięśnia skośnego powrócił w sobotę do treningów, a to daje nadzieję na jego dzisiejszy występ, najpewniej w ograniczonej roli, by nie pogłębić urazu. Na Juauna Jenningsa, Elijah Mitchella i Jordana Masona spadnie tym samym większa odpowiedzialność za ofensywę zespołu.

Przy osłabionej ofensywie to defensywa powinna być asem w rękawie 49ers. Nick Bosa z tygodnia na tydzień gra coraz lepiej, widać że wraca do formy po opuszczonym okresie przygotowawczym. Dobrze grają także Javon Hargrave oraz Talanoa Hufanga, ale prawdziwą gwiazdą tej formacji jest w tym momencie Fred Warner. Linebacker w dotychczasowych sześciu spotkaniach złapał dwa interception, wymusił fumble i dwukrotnie powalił rozgrywających rywali, i jest wymieniany wśród faworytów do statuetki defensora roku. Powinien być dzisiaj postrachem zarówno dla rozgrywającego Kirka Cousinsa, jak i biegacza Alexandra Mattisona.

Gra biegowa Minnesoty od początku sezonu pozostawia wiele do życzenia. Eksperyment z Mattisonem jako pierwszą opcją wygląda na nieudany, a próba wzmocnienia pozycji Camem Akersem nie poprawiła sytuacji. Zespół jest więc drugi sezon z rzędu zmuszony kłaść duży nacisk na grę podaniami, co funkcjonowało dobrze do momentu kontuzji Justina Jeffersona. Bez swojej największej gwiazdy Vikings brakuje pewnych opcji w ofensywie, i ma ona problemy ze zdobywaniem punktów. Jedno przyłożenie i dwa field goale przeciwko Chicago ledwo wystarczyły na zwycięstwo z Bears, mającymi jedną z najgorszych defensyw w lidze (w zwycięstwie pomogło defensywne przyłożenie Jordana Hicksa). W ostatnich dwóch spotkaniach udało się przynajmniej ograniczyć straty, ale zespół nadal traci piłkę przynajmniej raz w każdym spotkaniu.

Defensywa robi co może, by ratować wyniki. Zatrudnienie Briana Floresa jako defensywnego koordynatora zdecydowanie pomogło, zespół dużo częściej niż w zeszłym roku zatrzymuje posiadania rywali. Widać bardzo dużą zmianę w stylu gry – Flores chce, żeby rozgrywający rywali był blitzowany (akcja polegająca na zaatakowaniu linii ofensywnej rywali większą niż zazwyczaj liczbą defensorów) jak najczęściej. Vikings robią tak ponad dwa razy częściej niż wynosi ligowa średnia. Odciąża to nieco cornerbacków kryjących skrzydłowych, ale spodziewające się tego ofensywy mają przygotowany plan na taką ewentualność. Należy się spodziewać wielu krótkich podań, szczególnie do biegaczy, w takich sytuacjach.

Trener Minnesoty Kevin O’Connell znajduje się w trudnej sytuacji. Wszystkie spotkania w tym sezonie kończyły się różnicą jednego posiadania, ale udało się wygrać tylko dwa z sześciu. W takich spotkaniach w zeszłym sezonie zespół był 11-0, wyniki przesłaniały więc ogólną grę zespołu. Teraz jest ona bardziej widoczna, i ogólnie mówiąc nie zachwyca. O’Connell zaczął nawet być wymieniany wśród trenerów, którzy mogą stracić posadę w trakcie lub po sezonie. Dla tego drugorocznego trenera ten sezon to zatem być albo nie być, bo posadę głównego trenera ciężko zdobyć, szczególnie jeśli zaliczy się nieudany epizod w przeszłości. Minnesota musi wrócić do walki o playoffy, by głosy o zwolnieniu ucichły. Oczekiwanie zwycięstwa nad 49ers jest karkołomne, ale gdzieś trzeba zacząć je zdobywać, a teoretycznie powinno być łatwiej w spotkaniach u siebie.

W barwach Minnesoty na pewno nie zobaczymy G Ezry Clevelanda, pauzującego z powodu kontuzji stopy. Dostępni będą najpewniej CB Akayleb Evans (mięsień skośny) i WR Jalen Nailor (ścięgno udowe), pomimo tego że nie trenowali w pełni w tym tygodniu. W 49ers oprócz wspomnianego Samuela nie zobaczymy też najpewniej gwiazdy linii ofensywnej, weterana Trenta Williamsa, któremu kontuzja kostki uniemożliwia treningi. Najprawdopodobniej wystąpią za to McCaffrey, LB Dre Greenlaw (ścięgno udowe), CB Isaiah Oliver (kolano) i DB George Odum (mięsień czworogłowy).

Nie ma wątpliwości, że San Francisco jest faworytem tego spotkania, i powinno je wygrać. Ale po wczorajszej porażce Detroit dla zdesperowanych Vikings to spotkanie jest szansą na powrót do walki o zwycięstwo w dywizji. Tanio skóry nie sprzedadzą, co powinno dać nam dobre widowisko.

Autor: Adrian Glejzer

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej