Skip to content

Zapowiedź niedzieli Week 15

 W tym tygodniu mamy za sobą już nie tylko tradycyjny czwartkowy mecz TNF ale także dwa spotkania, które odbyły się w sobotę (zapowiadaliśmy je na naszej stronie). Do rozegrania wciąż pozostaje jeszcze  13 meczów. Pary układają się jednak w taki sposób, że tylko w jednym z tych pojedynków zmierzą się dwie ekipy z dodatnim bilansem. W naszej zapowiedzi staramy się poświęcić odpowiednio dużo uwagi nie tylko temu spotkaniu  ale także kilku innym. Zapraszamy.

19.00 New England Patriots (6-7) @ Miami Dolphins (8-5)

Zaczniemy od wizyty w AFC East czyli dywizji, którą dzięki wczorajszemu zwycięstwu Bills nad Broncos po raz pierwszy od 2008 wygrał ktoś inny niż Patriots. Obie mierzące się dziś na Hard Rock Stadium drużyny wciąż mają szansę na awans do play-offów z dziką kartą. Oczywiście w przypadku Patriots są one zdecydowanie mniejsze, wręcz iluzoryczne. Dolphins zaś potrzebują albo wygrać trzy pozostałe mecze, albo dwa z nich i liczyć na korzystne wyniki w innych spotkaniach. Ekipie z Miami byłoby o wiele łatwiej, gdyby nie porażka właśnie z Patriots w Week 1.

Tydzień temu zapowiadaliśmy, że Delfiny mogą postawić się aktualnym mistrzom NFL i tak też się stało. W pewnym momencie Dolphins prowadzili 10-0 a ostateczny wynik 27-33 zdecydowanie nie przynosi im wstydu. Pierwszoroczniak Tua Tagovailoa choć rzucił swój pierwszy INT w karierze to zaprezentował się dość dobrze w meczu, w którym już w pierwszej kwarcie stracił DaVante Parkera a później także Jakeema Granta.

Obaj skrzydłowi byli jednak w stanie trenować w tym tygodniu i raczej powinni dziś zagrać, podobnie jak Mike Gesicki. Do gry powinni także wrócić Salvon Ahmed i Ereck Flowers. Po stronie Patriots zabraknie na pewno Damiena Harrisa i Donte Moncriefa a 12 innych zawodników ma status ‘questionable’ ale taka duża liczba zawodników z tym statusem to standard w przypadku drużyny z Bostonu.

19.00 Chicago Bears (6-7) @ Minnesota Vikings (6-7)

Zostajemy przy pojedynkach dywizyjnych rywali ale zmieniamy nie tylko dywizję ale i konferencję. Green Bay Packers pewnie wygrali rywalizację w NFC North ale szanse na postseason ma jeszcze teoretycznie każda z pozostałych trzech drużyn. W przypadku Lions nawet win-out pozostawi ich zależnymi od całej masy innych spotkań. Lepszą sytuację mają Bears i Vikings i właśnie te drużyny zmierzą się dziś w niezwykle ważnym pojedynku. W listopadzie górą byli Vikings. Teraz ekipa z Minnesoty również jest faworytem ale Bears niesieni efektownym zwycięstwem nad Texans będą chcieli utrzymać się na zwycięskiej ścieżce.

We wspomnianym meczu z Houston, Mitch Trubisky rozegrał jedno z najlepszych spotkań w dotychczasowej karierze. 26-letni rozgrywający z końcem sezonu stanie się wolnym zawodnikiem i takimi występami jak przed tygodniem podbija swoją wartość rynkową. Sport widział wiele przypadków, w których walczący o kontrakt zawodnicy wspinali się na nieosiągalne wcześniej wyżyny. Czy tak będzie w przypadku Trubisky’ego?

Vikings po rozpoczęciu sezonu od bilansu 1-5 przypomnieli sobie jak się wygrywa i triumfowali w 5 z 6 kolejnych spotkań. Ostatnio jednak wróciły dobrze znane tej drużynie demony – przegrany 14-26 mecz z Buccaneers mógłby wyglądać zupełnie inaczej gdyby nie Dan Bailey, który spudłował wszystkie kopnięcia, do których podszedł (0/3 FG, 0/1 XP). Do Minnesoty sprowadzono w tym tygodniu Chandlera Catanzaro ale testy nie zakończyły się podpisaniem przez niego kontraktu więc wygląda na to, że Bailey będzie miał szansę zrehabilitować się w starciu przeciwko Bears.

Ekipa z Chicago przyjechała do Minneapolis bez dwóch podstawowych CB Jaylona Johnsona i Bustera Skrine. Gospodarze już trzeci mecz z rzędu będą musieli radzić sobie bez Erica Kendricksa. Drugi mecz opuści zaś Kyle Rudolph.

22.05 Philadelphia Eagles (4-8-1) @ Arizona Cardinals (7-6)

Mecz o ogromnym znaczeniu dla play-offów w NFC. Choć przegrana, zwłaszcza w przypadku Cardinals nie musi oznaczać końca marzeń o grze w postseason to nie ma co ukrywać, że pokonanej drużynie będzie bardzo ciężko o awans.

Eagles przerwali serię 4 porażek niespodziewanym zwycięstwem nad New Orleans Saints. Duża w tym zasługa Jalena Hurtsa, który w swoim pierwszym starcie wniósł nową jakość do ofensywy Douga Pedersona. Nie wiadomo czy Eagles można już nazywać „drużyną Hurtsa” ale wiadomo, że w meczu z Cardinals dostanie on szansę ugruntowania swojej pozycji jako następca Carsona Wentza.

Obie drużyny w ostatnich dwóch kolejkach będą mierzyć się z rywalami z własnej dywizji. Eagles czekają starcia z Dallas i Washingtonem a Cardinals zagrają z 49ers i Rams.

Gospodarze nie będą mogli skorzystać dziś z usług S Jalena Thompsona i DE Jordana Phillipsa. Po stronie gości zabraknie zaś dwóch podstawowych CB – Avonte Maddoxa i Dariusa Slaya a także OL Jacka Driscolla.

22.25 Kansas City Chiefs (12-1) @ New Orleans Saints (10-3)

Wspomniany we wstępie, jedyny w tym tygodniu mecz pomiędzy drużynami o pozytywnym bilansie. Oba zespoły są już pewne udziału w play-offach. Atrakcyjność tego meczu tkwi jednak w czym innym. Według większości ekspertów na chwilę obecną najbardziej prawdopodobny skład najbliższego Super Bowl to właśnie Chiefs vs. Saints (na równi z Chiefs vs. Packers). Dzisiejsze spotkanie można więc nazwać przedsmakiem finału. Z jednej strony powinno to przyciągnąć przed ekrany liczną widownię a z drugiej strony może to wpłynąć na przebieg meczu.

Obie drużyny nie grają w tym meczu praktycznie o nic. Przy świadomości, że za kilka tygodni mogą spotkać się na najważniejszej scenie –Raymond James Stadium na Florydzie może to oznaczać, że zespoły celowo będą starały się dostarczyć przeciwnikowi jak najmniej materiału do analizy. Istnieje więc ryzyko, że zobaczymy np. więcej zawodników rezerwowych niż miałoby to miejsce normalnie czy też ekipy zaprezentują uboższy playbook.

Niezależnie od tego czy tak będzie, i tak nie powinno się przegapić tego starcia. Z boiska na pewno nie będzie oglądać go linebacker Chiefs Damien Wilson a także T Mike Remmers. Kluczowych zawodników zabraknie też w drużynie Saints – z powodu kontuzji wypadają DL Malcom Brown, OL Nick Easton a na listę Injured Reserve trafił Michael Thomas. Skrzydłowego nie zobaczymy już do końca sezonu zasadniczego, co oznacza, że ten wybrany w wielu ligach Fantasy Football w pierwszej rundzie zawodnik zakończy rok 2020 z 438 jardami złapanych podań i 0 TD.

Po czterech meczach nieobecności wraca za to Drew Brees. Nie ma co ukrywać, że chociaż „szwajcarski scyzoryk” Taysom Hill zaprezentował się w jego zastępstwie lepiej niż pewnie niektórzy przypuszczali to jednak Saints potrzebują Breesa by móc marzyć o triumfie w Super Bowl.

2:20 Cleveland Browns (9-4) @ New York Giants (5-8)

Chyba każdy czytający ten tekst wie, że od poprzedniego udziału Cleveland Browns w play-offach minęło dużo czasu. Jak dużo? Ludzie urodzeni w dniu ostatniego takiego meczu za trochę ponad 2 tygodnie świętować będą swoje 18 urodziny. Wraz z nimi świętować powinni kibice Browns bo drużynę z Ohio od upragnionego awansu do postseason dzieli już naprawdę niewiele.

Najpierw trzeba jednak wygrać z Giants a ekipa z Nowego Jorku raczej tanio skóry nie sprzeda. W końcu rywalizacja w NFC East nie jest jeszcze zakończona i wśród sympatyków Gigantów wciąż jest pewnie sporo osób, które wierzą w play-offy.

W końcówce sezonu Joe Judge powinien móc skorzystać z Devonty Freemana, który w tym tygodniu wrócił do treningów. Przeciwko Browns jednak jeszcze nie zagra. Prawdopodobnie nie zagra również Daniel Jones, który wciąż nie doszedł do siebie po odniesionej 3 tygodnie temu kontuzji w meczu z Bengals. Po stronie Browns zabraknie na pewno S Andrew Sendejo i G Wyatta Tellera.

***

Rozkład wszystkich spotkań:


Autor: Michał Cichowski

Lead photo: clutchpoints.com

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Leave a Reply

%d bloggers like this: