Zapowiedź TNF: Las Vegas Raiders @ Denver Broncos
Dziesiątą kolejkę rozgrywek NFL otworzy pojedynek Denver Broncos (7-2) i Las Vegas Raiders (2-6). Czy gospodarzom uda się kontynuować serię wygranych, czy gościom uda się zaskoczyć bezpośrednich rywali z AFC West? Zapraszam na zapowiedź czwartkowego spotkania.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Denver przystąpi do tego meczu jako drużyna z najdłuższą aktywną serią wygranych (6, ex aequo z Patriots) oraz z największą liczbą wygranych w sezonie (7, ex aequo z Patriots i Colts). Bilans Broncos jest świetny, ale trochę lepszy niż ich gra. W trakcie serii wygranych musieli m.in. przetrwać starcie z Jets w Londynie (wygrana 13 do 11), dokonać nieprawdopodobnego powrotu przeciwko Giants (odrobili 18 punktów straty w ostatnich siedmiu minutach), oraz wymęczyć wygraną z Texans w ostatnią niedzielę. W starciu dwóch elitarnych defensyw dominowały punty – było ich aż 16 – a ofensywa Denver obudziła się dopiero w czwartej kwarcie. Broncos wygrali ją 11 do 0, i zapisali na swoje konto kolejne zwycięstwo, umacniające ich na czele dywizji AFC West.
Do wygranych Broncos prowadzi ich elitarna defensywa. W zeszłym roku cornerback Pat Surtain odebrał statuetkę dla najlepszego obrońcy, a dwóch innych członków formacji znalazło się w top 15 głosowania. Denver przewodziło lidze z 63-ma sackami. W tym roku formacja wydaje się nawet silniejsza. Aż 16 zawodników zanotowało w tym sezonie przynajmniej pół sacka, sumarycznie zespół ma ich już 40. Jeśli drużyna utrzyma to tempo, pobije rekord Chicago Bears z 1984 roku. Broncos znowu mają defensywną tożsamość, podobnie jak miało miejsce dziesięć lat temu, kiedy ostatni raz wygrali Super Bowl.
Podobnie jak w poprzednim sezonie, również w tym Bo Nix wolno wszedł na obroty. Przez pierwszy miesiąc sezonu rozgrywający nie zachwycał, tracąc często piłkę. Ostatnie tygodnie to już dużo lepsza gra w jego wykonaniu – w ostatnich pięciu spotkaniach zdobył 10 przyłożeń podaniami, przy tylko dwóch interception, zrobił się też aktywniejszy w grze dołem. W poprzednim sezonie Nix poprowadził Broncos do dwóch pewnych wygranych przeciwko Raiders, zdobywając w nich pięć przyłożeń i nie popełniając straty. Dzisiaj z pewnością będzie próbował kontynuować tę serię.
Pete Carroll objął posadę trenera Raiders w ciężkim momencie. Wszyscy rywale z dywizji – Chiefs, Chargers i Broncos – awansowali do playoffów w poprzednim sezonie, i są na najlepszej drodze do powtórzenia tego wyczynu także w tym roku. Drużyna z Las Vegas jest póki co skazana na pożarcie w AFC West, i musi się skupić na budowie silnych fundamentów pod przyszłe sukcesy. Choć myślenie długofalowe wydaje się to abstrakcyjne w sytuacji, gdy świeżo zatrudniony główny trener ma już 74 lata.
W tym sezonie mecze Raiders można podzielić na takie, w których zespół walczył zaciekle o zwycięstwo, i takie, w których rywale nie dali im żadnych szans na nawiązanie walki. Do tych drugich należą niedawne starcia z Colts i Chiefs. Do tych pierwszych – otwierająca sezon wygrana z Patriots, czy przegrane w niedzielę starcie z Jaguars. W tym ostatnim spotkaniu Geno Smith wreszcie zagrał na poziomie, jakiego oczekiwano od niego, kiedy był latem sprowadzany do zespołu. Nie ustrzegł się wprawdzie kolejnego interception (jedenastego w sezonie, przewodzi lidze w tej niechlubnej statystyce), ale zdobył cztery przyłożenia podaniami, w tym ostatnie w dogrywce. Las Vegas ostatecznie przegrało po nieudanej akcji za dwa punkty, ale należą się im brawa za nastawione na walkę o zwycięstwo podejście – w sytuacji gdy remis był właściwie gwarantowany.
Będąc z bilansem 2-6 na dwunastym miejscu w konferencji AFC, Raiders pozostaje w tym sezonie głównie budowa kultury organizacji, myślenie o przyszłości, i rozwój młodych talentów. W ostatnim dniu okna transferowego Las Vegas wykonało tylko jeden ruch – oddało skrzydłowego Jakobiego Meyersa za dwa wybory w trzecim dniu przyszłorocznego draftu. Zawodnik od dłuższego czasu nie był szczęśliwy w stolicy hazardu, był też jedynym weteranem wśród ofensywnych zawodników Raiders. Teraz młodzież będzie miała dwa miesiące, by się wykazać, i wywalczyć sobie pozycję pierwszego skrzydłowego drużyny. Pozostałe “skill positions” Las Vegas ma już zabezpieczone, w osobach Ashtona Jeanty’ego i Brocka Bowersa. Ten drugi wrócił w niedzielę do gry po wyleczeniu kontuzji kolana, i bardzo szybko przypomniał, dlaczego przez wielu uważany jest za najbardziej utalentowanego tight enda w lidze.
Raiders nie będą mogli dzisiaj skorzystać z rozgrywającego Aidana O’Connella, który ma kontuzję nadgarstka w rzucającej ręce. Zagrać powinni za to S Lonnie Johnson (kość strzałkowa), S Isaiah Pola-Mao (biodro) i DT Adam Butler (plecy). W barwach Broncos nie zobaczymy WR Marvina Mimsa (wstrząs mózgu), TE Nate’a Adkinsa (kolano) i CB Pata Surtaina (mięsień piersiowy). Na występ ma za to szansę S P.J. Locke (szyja).
Przed przyjściem Bo Nixa do Broncos, Las Vegas wygrali osiem spotkań z rzędu przeciwko Denver. Od jego przyjścia, oba mecze zakończyły się wygranymi jego zespołu. Czy Nix będzie kontynuował tę passę? Przekonamy się już niedługo.
Autor: Adrian Glejzer
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories