Skip to content

Zapowiedź TNF – New England Patriots @ New York Jets

W poprzedni czwartek byliśmy świadkami pojedynku dwóch drużyn z dywizji AFC East, podobnie jest i dziś. Na boisko wybiegną ekipy New England Patriots (1-1) i New York Jets (1-1). Kto odniesie zwycięstwo w tej ciągnącej się dekady rywalizacji? Zapraszam na zapowiedź czwartkowego spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Era Aarona Rodgersa zaczęła się na dobre w tym roku, mi że rozgrywający jeszcze nie zaczął zachwycać. Gra bardzo poprawnie, i nie popełnia błędów, czym z miejsca przerasta swoich poprzedników w zielonych barwach, ale sprowadzając go, w Nowym Jorku na pewno liczyli na dużo wyższy poziom w wykonaniu czterokrotnego MVP ligi. Sezon jest jeszcze młody, a Rodgers wraca po kontuzji Achillesa, więc z każdym tygodniem powinno być tylko lepiej. Na poprawę jakości podań najbardziej czeka Garrett Wilson. Skrzydłowy ma wielki talent, ale przez pierwsze dwa lata rozegrał tylko jedno pamiętne spotkanie, kiedy zdobył dwa przyłożenia w nieprawdopodobnym zwycięstwie Jets nad Browns dwa lata temu. Przyjście Rodgersa miało uczynić z Wilsona elitarnego zawodnika, co jeszcze nie nastąpiło. Dzisiaj również będzie o to ciężko, bo za krycie go będzie odpowiadać wschodząca gwiazda na pozycji cornerbacka, Christian Gonzalez.

W oczekiwaniu na zwyżkę formy swojego rozgrywającego, Jets opierają swoją grę na tym samym co w poprzednich sezonach – defensywie i grze biegowej. Szczególnie ekscytująco wygląda ta ostatnia, i to nie tylko ze względu na Breece’a Halla. Ofensywa póki co opiera się na nim, ale w Nowym Jorku mają już godnego zmiennika, a w przyszłości może i następcę. Braelon Allen został wybrany w czwartej rundzie tegorocznego draftu ze względu na niesamowitą kombinację wzrostu i szybkości. Próbkę swoich możliwości dał w ostatnią niedzielę, zdobywając dwa przyłożenia i walnie przyczyniając się do zwycięstwa Jets nad Titans. Przy okazji, w wieku 20 lat i 239 dni, został najmłodszym zdobywcą przyłożenia w NFL od czasu Arnie Herbera, który ustanowił ten rekord w 1930 roku.

Podczas gdy w Jets rozpoczęła się era Rodgersa, w Bostonie zakończyła się era Billa Belichicka. Nowy trener Jerod Mayo ma poprzeczkę bardzo wysoko zawieszoną przez swojego poprzednika, ale póki co nie zawodzi. Jego Patriots opierają swoją grę na defensywie i akcjach biegowych, nawet w większym stopniu niż ich dzisiejsi rywale. I wychodzi im to świetnie. W pierwszym spotkaniu sezonu zatrzymali faworyzowanych Bengals w Cincinnati, a w ostatnią niedzielę ulegli Seahawks dopiero po dogrywce.

Aktualny skład Patriots ogranicza jedynie brak dobrej gry podaniowej. Z myślą o przyszłości zespół z New England wziął w drafcie Drake’a Maye’a, ale Boston to odpowiedzialna organizacja, i nie rzucili oni debiutanta na głęboką wodę. Na ten moment starterem na pozycji rozgrywającego jest Jacoby Brissett, który po wielu latach podróżowania po klubach NFL powrócił do drużyny, która wybrała go w drafcie w 2016 roku. Maye ma się od niego uczyć, i powoli wdrażać w realia NFL. Brissett na razie wykonuje swoje zadania poprawnie, przede wszystkim nie popełniając strat. Z drugiej strony, nawet gdyby chciał porozrzucać więcej agresywnych podań, nie bardzo ma do kogo. Skrzydłowymi zespołu są KJ Osborn, Demario Douglas, Ja’Lynn Polk i Tyquan Thornton. Perspektywiczna grupa zawodników, ale nie ma co ukrywać – najgorsza grupa skrzydłowych ze wszystkich zespołów w lidze (oczywiście nie liczymy tutaj Los Angeles Rams, bo kontuzjowani zawodnicy prędzej czy później wrócą na boisko).

Chcąc nie chcąc Patriots grają więc głównie dołem, i bardzo dobrze im to wychodzi. Po słabym poprzednim sezonie, w tym Rhamondre Stevenson wygląda jak jeden z najlepszych biegaczy w lidze. Dostaje piłkę aż 25 razy na mecz, ale jest bardzo efektywny. A kiedy potrzebuje trochę odpocząć, ma solidnego zmiennika w postaci Antonio Gibsona, który przed sezonem przyszedł z Waszyngtonu, gdzie pełnił podobną rolę rezerwowego.

W składzie na dzisiejszy mecz zabraknie aż czterech zawodników Patriots – LB Ja’Whaun Bentley (bark), OT Vederian Lowe (kolano), G Sidy Sow (kostka) i LB Oshane Ximines nie trenowali w tym tygodniu. Dodatkowo, decyzja o występach C Davida Andrewsa (biodro), OT Mike’a Onwenu (nadgarstek), S Jabrilla Peppersa (bark) i DE Deatrich Wise’a (bark) zostanie podjęta na półtorej godziny przed meczem. Za to zespół z Nowego Jorku będzie sobie musiał radzić bez Jermaine’a Johnsona (kontuzja ścięgna Achillesa), zabraknie też najpewniej LB C.J.-a Mosleya (palec u stopy) – obaj zawodnicy w tym tygodniu nie trenowali.

Występujące dzisiaj zespoły grają razem w tej samej dywizji nieprzerwanie od sezonu 1960, będzie to dla nich starcie numer 131. W erze Billa Belichicka i Toma Brady’ego drużyna z Bostonu wygrywała dużo częściej niż jej rywale, a w latach 2016-23 Patriots wygrali aż 15 spotkań z rzędu przeciwko Jets. Ale w ich ostatnim, styczniowym starciu, górą wreszcie był zespół z Nowego Jorku. Czy losy rywalizacji zaczęły się odwracać? A może był to tylko wyjątek od reguły? Przekonamy się już za kilka godzin.

Autor: Adrian Glejzer

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej