Zapowiedź TNF: San Francisco 49ers @ Los Angeles Rams
Wielka Brytania. Meksyk. Niemcy. Brazylia. Irlandia. Hiszpania.
NFL nie ustaje w staraniach o uczynienie z futbolu amerykańskiego globalnego sportu. W tym roku kolejne dwa kraje dołączą do listy miejsc, w których NFL rozegra swoje mecze w ramach sezonu regularnego. Pierwszym z nich będzie Australia, gdzie już dzisiaj do gry przystąpią dwie drużyny z dywizji NFC West – Los Angeles Rams i San Francisco 49ers. Zapraszamy na zapowiedź spotkania, które rozpocznie się o 2:35 w nocy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Rams zakończyli poprzedni sezon porażką 27 do 31 z Seahawks w finale konferencji NFC. Zespół z pewnością czuł spory niedosyt, szczególnie mając świadomość, że ze wszystkich rywali Seattle był najbliżej powstrzymania marszu rywali z dywizji po tytuł. Off-season w Los Angeles stał więc pod znakiem wzmocnienia drużyny na tyle, by w tym roku wygrać o jeden mecz playoffowy więcej, i zagrać w Super Bowl. I można było odnieść wrażenie, że Rams jako jedynych w lidze nie obowiązuje limit wydatków na kontrakty zawodników.
W marcu z Kansas City do Los Angeles trafił Trent McDuffie. Jeden z najlepszych cornerbacków w lidze i dwukrotny mistrz kosztował Rams cztery wybory w draftach, i otrzymał 125-milionowy kontrakt, najwyższy w historii (w tamtym momencie) dla zawodnika ze swojej pozycji. W czerwcu Rams sprowadzili z Cleveland Mylesa Garretta – zdobywcę statuetki najlepszego defensora poprzedniego sezonu, w którym ustanowił on nowy rekord NFL w liczbie sacków w jednym sezonie (23). Ten ostatni transfer wpłynął też na decyzję o powrocie do gry w NFL Aarona Donalda – trzykrotnego defensora roku i jednego z najlepszych DT w historii. Defensywa Rams stała się w jedno lato jedną z najbardziej naszpikowanych gwiazdami formacji w historii NFL.
Zmian nie dokonano za to w ofensywie, co nie powinno dziwić – Rams byli najlepiej punktującym zespołem poprzedniego sezonu. Obawiać się mogą jedynie utraty kluczowych zawodników w trakcie sezonu. Skrzydłowy Puka Nacua nadal jest zagrożony zawieszeniem za pozaboiskowe zdarzenia, a rozgrywający Matthew Stafford ma już 38 lat, i jego jakakolwiek kontuzja byłaby bardzo dotkliwa dla zespołu. Jego zmiennikami są Stetson Bennett i Ty Simpson – obaj bez choćby jednego snapa rozegranego na poziomie NFL.
Póki co Rams są w pełnym składzie, w efekcie przystępują do sezonu jako główni faworyci do tytułu. Nie należy im jednak przedwcześnie przyznawać pucharu Lombardiego – ostatnich dwadzieścia zespołów z tak dużymi przedsezonowymi szansami (+500 lub lepsze wg amerykańskich bukmacherów) nie sięgnęło ostatecznie po tytuł. Koniec końców tytuł trzeba wywalczyć na boisku, a w ciągu 60 minut gry wiele może się wydarzyć.
Dzisiejszy pojedynek będzie klasycznym starciem nie tylko dwóch drużyn z tej samej dywizji, ale też dwóch doskonale znających się trenerów. Kyle Shanahan i Sean McVay pracowali wspólnie w Washington Redskins w latach 2010-13, a w 2017 roku zostali głównymi trenerami odpowiednio 49ers i Rams. Od tego czasu zmierzyli się 19 razy, z czego 11 zwycięstw odniósł Shanahan, ale cztery z ostatnich pięciu pojedynków poszło na konto McVaya, w tym to ostatnie, wygrane w listopadzie 42 do 26.
Off-season w San Francisco wyglądał kompletnie inaczej niż ten Rams, i kręcił się głównie wokół tematów niespecjalnie związanych z futbolem. Nagłówki dominowały wypadek samochodowy Shanahana, Daejon Love podający się za skrzydłowego drużyny i oszukujący ludzi na ponad milion dolarów, i właściciel 49ers Jed York aresztowany w stanie Ohio. A fora internetowe fanów drużyny z San Francisco zdominowały teorie spiskowe o podstacji elektrycznej w okolicy ośrodka treningowego zespołu, która miałaby być przyczyną niezwykle wysokiej (w porównaniu z innymi drużynami NFL) liczby kontuzji zawodników 49ers w ostatnich latach.
Pomimo dużych problemów z urazami, San Francisco awansowało w poprzednim sezonie do playoffów i wygrało w nich spotkanie. Ich największymi wzmocnieniami przed tym sezonem był powrót gwiazd, które przedwcześnie zakończyły ten poprzedni. Powinniśmy dzisiaj zobaczyć defensywę 49ers w najlepszym wydaniu, z powracającymi Nickiem Bosą i Fredem Warnerem. Zagrać ma też TE George Kittle, mimo tego że zaledwie osiem miesięcy temu zerwał mięsień Achillesa. Niezagrożony wydaje się też występ Christiana McCaffreya, który w okresie przygotowawczym zmagał się z uciskiem w łydce.
Jedynym znakiem zapytania w San Francisco jest w tym momencie pozycja skrzydłowego. Zespół przystępuje do sezonu z dwoma czołowymi zawodnikami, Rickym Pearsallem i Christianem Kirkiem, na liście kontuzjowanych. Do dyspozycji trenera Shanahana pozostają więc jedynie debiutant De’Zhaun Stribling, powracający do drużyny Deebo Samuel, który dopiero w lipcu podpisał kontrakt z zespołem, i 33-letni nowy nabytek Mike Evans. Wieloletni gwiazdor Buccaneers również miał problemy ze zdrowiem w okresie przygotowawczym, ale dzisiaj ma być gotowy do gry, i być główną opcją podaniową dla Brocka Purdy’ego. Po jedenastu latach będziemy mieli okazję po raz pierwszy zobaczyć tego zawodnika w innej koszulce niż ta drużyny z Tampa Bay.
W składzie 49ers zabraknie dzisiaj DL Alfreda Collinsa, który ma uraz kolana. Zagrożony jest też występ DL Jamesa Thompsona, który zmaga się z urazem ścięgna udowego. Rams nie będą mogli skorzystać jedynie z DE Aarona Donalda, który dopiero niedawno rozpoczął przygotowania do sezonu.
Autor: Adrian Glejzer
***
Z tego miejsca zapraszamy też na naszego TikToka.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories