Skip to content

Zapowiedź TNF: San Francisco 49ers – New York Giants

Czwartek z NFL serwuje nam starcie dwóch drużyn z bogatą historią wygrywania Super Bowl. Jeden z tych zespołów aktualnie wydaje się być dużo bliżej dodania kolejnego tytułu do gabloty. Zapraszam na zapowiedź dzisiejszego spotkania.

***

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Kibice Giants nie mogą zaliczyć startu sezonu do udanych. Wystarczy powiedzieć, że na pierwsze punkty zespołu w sezonie musieli czekać do trzeciej kwarty drugiego spotkania. Otwierające sezon domowe starcie z Dallas Cowboys skończyło się brutalnym 0-40, a drugie, przeciwko typowanej do bycia najgorszą drużyną konferencji Arizonie, zaczęło się od 0-20 do przerwy. Na szczęście dla Giants, najważniejszy dla Cardinals jest w tym roku wysoki wybór w przyszłorocznym drafcie, i dali się pokonać w drugiej połowie. Bilans 1-1 jest w wypadku Giants lepszy niż gra.

Trener Brian Daboll wykonał wielką pracę z drużyną w zeszłym sezonie, przeobrażając ją z pośmiewiska ligi, które w poprzednich pięciu sezonach wygrało 22 spotkania, w szanowany za solidność i defensywę zespół. Ten sezon nie zaczął się dla niego łatwo, a może być nawet gorzej. Najbliżsi czterej przeciwnicy to 49ers, Seahawks, Dolphins, Bills. Ciężko oczekiwać więcej niż jednej wygranej. W najbliższym z tych pojedynków zespół z Nowego Jorku będzie poważnie osłabiony. RB Saquon Barkley doznał kontuzji kostki, i na pewno nie zagra. Zastąpić go będzie musiał Matt Breida. Zadanie przed nim niełatwe, bo 49ers słyną ze swej defensywy, a dodatkowo w ofensywnej linii Giants będzie brakować Andrew Thomasa (kontuzja ścięgna udowego) oraz Bena Bredesona (wstrząs mózgu).

W takiej sytuacji Nowy Jork będzie zmuszony do większego nacisku na grę podaniową. Niestety jest to ich najsłabsza strona. Rozgrywający Daniel Jones zdobył zaledwie 36 przyłożeń górą w trzech poprzednich sezonach (41 rozegranych spotkań). Giants starają się mu pomóc w rozwinięciu skrzydeł, ale na efekty trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. W składzie jest wielu solidnych skrzydłowych, oraz nowy nabytek na pozycji tight enda, Darren Waller. Najbardziej optymistycznie w spotkaniu z Cardinals wyglądały podania do debiutanta Jalina Hyatta, ale były zaledwie dwa.

W 49ers nie mają takich problemów, właściwie to na razie nie mają żadnych problemów. Zespół rozpoczął sezon od dwóch solidnych wygranych, najpierw demolując Steelers 30 do 7, a następnie wygrywając z Rams 30 do 23. Ofensywa San Francisco wygląda bardzo dobrze, Brock Purdy pozostaje niepokonany w sezonie regularnym (w tym momencie jest 7-0), a Christian McCaffrey dominuje defensywy rywali. Gwiazda na pozycji biegacza zdobyła w dwóch spotkaniach 304 jardy oraz dwa przyłożenia, i wyglądała jak za swoich najlepszych lat.

Pole do poprawy nadal znalazłoby się w defensywie. Póki co nie mieliśmy jeszcze okazji zobaczyć pełni możliwości Nicka Bosy. Najlepszy defensor poprzedniego sezonu odpuścił sezon przygotowawczy, starając się wymusić nowy kontrakt na zespole. Cel został osiągnięty – Bosa za pięć lat gry dostanie 170 milionów dolarów, najwyższy w dotychczasowej historii kontrakt dla defensora. Oczywiście brak przygotowania do sezonu daje się we znaki, Bosa jeszcze nie powalił rozgrywającego rywali w tym sezonie, i na razie na boisku pojawia się rzadziej niż zwykle. Wszystko powinno wrócić do normy w najbliższych tygodniach.

Kyle Shanahan wygrał dwa z trzech swoich dotychczasowych starć z Giants. Trener ten znany jest z tego, że jeśli jego drużyny nie nawiedzi fala kontuzji, będzie się liczyć w walce o zwycięstwo w konferencji. Shanahan dwukrotnie dotarł do Super Bowl w swojej karierze, raz jako ofensywny koordynator Falcons, raz jako trener 49ers, jednak za każdym razem musiał się obejść smakiem. Ten rok ma szansę być inny, bo zebrany skład jest bardzo utalentowany, i póki co zdrowy.

San Francisco w spotkaniu z Giants brakować może skrzydłowego Brandona Ayiuka (bark) oraz CB Ambry’ego Thomasa (kolano). Obaj nie byli w stanie trenować w pełni z powodu kontuzji, a krótki okres od niedzielnego meczu sprawia, że szanse na ich występy są mniejsze, niż gdyby mieli czas na doleczenie się do niedzieli. W Giants, oprócz wspomnianych już Barkleya, Bredesona i Thomasa, zabraknie także DE Azeeza Ojulari mającego kontuzję ścięgna udowego. W Nowym Jorku mają nadzieję, że WR Wan’Dale Robinson (kolano) i LB Micah McFadden (szyja) będą w stanie pojawić się na boisku.

Kontuzje to gwóźdź do trumny dla Giants w tym pojedynku. W pełni zdrowi i u siebie mieli szansę spowolnić grę i nadać jej bardziej defensywny styl, licząc na zacięty, nisko punktowany pojedynek. Dobra forma San Francisco powinna wystarczyć do spokojnego poprawienia ich bilansu na 3-0.

Autor: Adrian Glejzer

***

Polecamy przed TNF jeszcze nasz cieplutki podcast, w szerokim składzie: Maciej Zajac, Witold Cebulewski, Hubert Gawronski, Kuba Kazula i Karol Potaś. Bawcie się dobrze!

Przypominamy też, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej