Skip to content

Zapowiedź TNF – Seattle Seahawks @ Dallas Cowboys

Na starcie trzynastej kolejki będziemy świadkami pojedynku między dwiema drużynami zaciekle walczącymi o miejsce w playoffach – Seattle Seahawks (6-5) zagrają w Dallas z Cowboys (8-3). Czy uda im się zatrzymać rozpędzonych gospodarzy? Zapraszam na zapowiedź poniedziałkowego starcia.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Dallas znajduje się aktualnie w niesamowitej formie. Sumaryczny wynik punktowy ich trzech ostatnich spotkań to 127 do 37 – średnio 30 punktów na mecz więcej od rywali. Nie byli to wprawdzie groźni rywale – Giants, Panthers i Commanders – ale w NFL zwycięstwa nie przychodzą łatwo – przykładowo Eagles musieli się bardzo wysilić, by pokonać zespół z Waszyngtonu, i to w obydwu pojedynkach tych zespołów w tym sezonie. Pewność, z jaką Cowboys radzą sobie ze słabszymi rywalami, jest godna pozazdroszczenia.

Największym bohaterem tej serii wygranych jest Dak Prescott. Po słabszym początku sezonu, rozgrywający rozkręcił się i zaczął odważniej rozdzielać podania. W efekcie, w ostatnich pięciu meczach zdobył 18 przyłożeń i popełnił tylko dwie straty, dodając do tego średnio 320 jardów podaniami na mecz. Zaczął nawet być wymieniany wśród kandydatów do nagrody MVP sezonu regularnego. Jest duża zmiana w porównaniu do poprzedniego sezonu, w którym krytykowany był za nadmiar strat i niewielki pozytywny wpływ na grę ofensywy.

Bohaterów ostatnich tygodni jest jednak więcej. CeeDee Lamb stał się czołowym skrzydłowym ligi. DaRon Bland pobił rekord w liczbie przyłożeń po interception w sezonie. Linia ofensywna nie pozwoliła na sack na Prescott’cie w żadnym z ostatnich trzech spotkań. Nawet Tony Pollard zaczął rozgrywać dobre spotkania. Pozytywna atmosfera na pewno przyda się przed grudniem, w którym zespół czeka ciężka seria spotkań – kolejno z Eagles, Bills i Dolphins. Pokaże ona, na co stać ten zespół w pojedynkach z równorzędnymi rywalami.

W Seattle nastroje nie są tak dobre. Zespół przegrał trzy z czterech ostatnich spotkań, komplikując sobie drogę do rozgrywek posezonowych. Porażki z Ravens i 49ers są zrozumiałe – to lepsze zespoły, walczące w tym sezonie o tytuł. Ale porażka z Rams – i to druga w sezonie – nie powinna się przytrafić. Oczywiście, kontuzja Geno Smitha zmieniła tamto spotkanie w drugiej połowie, ale Seattle musi sobie radzić ze słabszymi rywalami, jeśli chce zagrać w playoffach. Po spotkaniu z Dallas czekają ich spotkania z San Francisco i z Philadelphią. Jeśli w żadnym z tych trzech starć nie sprawią niespodzianki, będą mieć bilans 6-8.

Ciężko wskazać, co dokładnie nie działa ostatnio w Seahawks – cały zespół wydaje się grać słabiej niż na początku sezonu, lub w trakcie poprzedniego. Najbardziej widoczne jest chyba obniżenie lotów przez Geno Smitha. Jego zeszłoroczna gra miała w sobie sporo magii – oto 32-letni rozgrywający, który ostatnie kilka lat spędził na ławkach zespołów, dostaje szansę na jeszcze jeden rok w roli startera, i przerasta oczekiwania. W tym roku Geno zszedł na ziemię, nadal gra dobry futbol, nie jest już jednak tak precyzyjny ani skuteczny jak w poprzednim sezonie. Co za tym idzie, zawodnicy wokół niego grają słabsze sezony. D.K. Metcalf, Tyler Lockett, debiutant Jaxon Smith-Njigba – na taki tercet skrzydłowych zamieniłaby się pewnie większość ligowych rozgrywających. Ale w tym sezonie z Geno u steru rzadko mają okazję do pokazania swoich możliwości.

Dla Seahawks nie zagrają dzisiaj G Phil Haynes (palec u stopy) i RB Kenneth Walker (mięsień skośny). Mało prawdopodobne są też występy WR Dareke Younga (brzuch) i WR D’Wayne Eskridge (żebra). Zagrają za to DE Leonard Williams (kostka) i TE Will Dissly (biodro). Dallas nie ma żadnych kontuzjowanych zawodników na ten mecz.

Seattle to niewątpliwie trudniejszy przeciwnik niż ostatni rywale Cowboys. Nie wydają się jednak na tyle groźni, by być w stanie zagrozić tej rozpędzonej maszynie. Szczególnie w Dallas, gdzie gospodarze każde spotkanie w tym sezonie wygrywali przynajmniej dwudziestoma punktami.

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej