Skip to content

Zapowiedź TNF: Washington Commanders @ Green Bay Packers

Na otwarcie drugiej kolejki rozgrywek NFL, Green Bay Packers podejmą u siebie Washington Commanders. Obie drużyny mają w tym roku aspiracje na wygranie konferencji NFC, która z nich wyjdzie zwycięsko z dzisiejszego starcia? Zapraszam na zapowiedź czwartkowego spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

W erze Matta LaFleura Green Bay zawsze jest w gronie liczących się w walce o tytuł drużyn – tylko raz w tym sześcioletnim okresie Packers nie awansowali do playoffów – ale jeszcze nigdy nie byli postrzegani jako tak silny zespół. A to za sprawą transferu, który tuż przed startem rozgrywek wstrząsnął NFL. Przyjście do Green Bay Micah Parsonsa, uznawanego za jednego z pięciu najlepszych defensorów w lidze, z miejsca uczyniła Packers faworytem dywizji NFC North. Szansa na dodanie do składu elitarnego defensora w kwiecie wieku zdarza się rzadko, Green Bay świetnie z niej skorzystało.

Oczekiwania odnośnie awansu do Super Bowl tylko się zwiększyły po pierwszym weekendzie. Packers podejmowali u siebie Detroit Lions, najlepszą drużynę poprzedniego sezonu regularnego w NFC, i pokonali ich bezproblemowo. Green Bay zaczęło mecz świetnie, zdobywając punkty w trzech pierwszych posiadaniach, a potem już jedynie kontrolując przebieg meczu. Detroit nie mogło rozwinąć skrzydeł, ich elitarny duet biegaczy Gibbs – Montgomery został ograniczony do zaledwie 2 jardów na akcję biegową. Obrona Packers grała niemalże bezbłędnie, przez pierwsze 3,5 kwarty pozwalając rywalom jedynie na dwa field goale, i Green Bay odniosło zwycięstwo 27 do 13.

Bardzo ciekawie wyglądała gra podaniowa zwycięzców – aż dziesięciu zawodników złapało przynajmniej jedno podanie. Daje to rozgrywającemu Jordanowi Love duży luksus – obrona rywala nie może się skupić na wyłączeniu z gry jednej gwiazdy, zagrożenie może przyjść z każdej strony. Love wykonał przeciwko Lions tylko 22 podania, zdobywając 188 jardów, ale jego dwa przyłożenia i brak strat były wystarczające. Jego gra wyglądała bardzo dobrze jak na zawodnika, który miesiąc temu przeszedł operację kciuka w lewej ręce.

Na pierwszym planie powinien się dzisiaj znaleźć Josh Jacobs. Biegacz świetnie sprawuje się w zielonych barwach, i aktualnie śrubuje rekord Packers w liczbie spotkań z rzędu z przyłożeniem. Po tym zdobytym przeciwko Detroit ma je już w dziewięciu spotkaniach sezonu regularnego z rzędu. Ofensywa Green Bay opiera się w dużej mierze na jego ciężkiej pracy w grze dołem.

W poprzednim sezonie Commanders dotarli do finału konferencji, w tym pewnie chcieliby pójść o krok dalej. Na otwarcie sezonu nie mieli trudnego wyzwania – pokonali u siebie New York Giants 21 do 6. Defensywa zatrzymała rywali na zaledwie 231 zdobytych jardach, a ofensywa zrobiła swoje. Było to jednak dopiero przetarcie przed wyzwaniami tego sezonu.

Kibiców drużyny z Waszyngtonu może zdecydowanie cieszyć forma nowego nabytku na skrzydle. Deebo Samuel przychodził z San Francisco z opinią kontuzjogennego i mającego najlepsze lata za sobą. Być może fizycznie nie wygląda najlepiej, ale nie ma to wielkiego znaczenia, jeśli dalej będzie grał tak jak przeciwko Giants. Przewodził drużynie w targetach, zdobył 77 jardów górą, i dołożył 19-jardowe przyłożenie dołem. W sytuacji gdy Terry McLaurin, walcząc o nowy kontrakt, opuścił okres przygotowawczy, Commanders potrzebowali by ktoś przejął pałeczkę w ofensywie. A Deebo odpowiedział na wezwanie. 

Spotkanie z Giants było też dobrą okazją na przetarcie się dla defensywnych wzmocnień w Waszyngtonie. Zespół stracił wprawdzie Jonathana Allena na rzecz Vikings, ale w jego miejsce drużyna sprowadziła tercet doświadczonych pass rusherów. Deatrich Wise Jr. ma już pierścień mistrzowski wywalczony w barwach Patriots, Javon Kinlaw grał w Super Bowl w barwach 49ers, a Von Miller to chodząca legenda ligi i jej dwukrotny mistrz. Z takimi wzmocnieniami defensywa Commanders ma siać postrach wśród rozgrywających rywali.

Dzisiejszy mecz będzie wielkim wyzwaniem dla Jacory’ego “Billa” Croskey-Merritta. Zawodnik wybrany w siódmej rundzie draftu stał się w ostatnich tygodniach ulubieńcem społeczności fantasy football, a w ostatnią niedzielę pokazał, że pokładane w nim nadzieje nie były próżne. Zdobył 82 jardy i przyłożenie dołem, udowadniając że Commanders podjęli słuszną decyzję, uznając że Brian Robinson nie jest im potrzebny i oddając go do 49ers. Teraz Billa czeka jednak starcie z defensywą Packers, która kilka dni temu wyłączyła z gry Jahmyra Gibbsa. To może być brutalne zderzenie z rzeczywistością dla tego młodego biegacza.

Packers nie będą mogli dzisiaj skorzystać z DL Brentona Coxa Jr. (pachwina) oraz CB Bo Meltona (bark) – obaj zawodnicy nie trenowali w tym tygodniu. Pod znakiem zapytania stoją występy S Zayne Andersona (kolano), G Aarona Banksa (kostka i pachwina), CB Nate’a Hobbsa (kostka), DL Micah Parsonsa (plecy) i OL Zacha Toma (mięsień skośny). W Commanders nieznany jest status meczowy DL Deatricha Wise’a Jr. (kolano) oraz P Tressa Waya (plecy).

Oba grające dzisiaj zespoły celują w Super Bowl. Wynik dzisiejszego spotkania może mieć więc duże znaczenie w styczniu, kiedy ustalana będzie drabinka playoffowa. Która z tych drużyn pozostanie niepokonana, i wykona mały krok w kierunku celu? Przekonamy się już za kilka godzin.

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej