Skip to content

Dla jednych świetny zawodnik, dla innych morderca. O.J. Simpson nie żyje

Kiedyś przyciągał uwagę swoimi znakomitymi zagraniami. Potem wszystkie oczy były zwrócone na niego, gdy siedział na ławie oskarżonych. W wieku 76. lat zmarł O.J. Simpson. Słynny futbolista i bohater tzw. „procesu stulecia” przegrał walkę z rakiem. Tekst w tym temacie przygotował Krzysztof Stawiarski.

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. 

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Generational Talent

O.J. Simpson przyszedł na świat 9 lipca 1947 r. w San Francisco. Początek jego życia można porównać do scenariusza hollywoodzkiego filmu, w którym młody chłopak pokonuje przeciwności losu, aby stać się gwiazdą futbolu. Orenthala Jamesa wychowywała samotna matka. Jego rodzice rozstali się, gdy ten miał pięć lat. Jako dziecko przyszły członek Galerii Sław NFL cierpiał na krzywicę, przez co musiał nosić aparat ortopedyczny. Kiedy wiosen mu przybyło, a jego kości się wzmocniły, to dołączył do gangu. Kilka razy został aresztowany. Wtedy na jego drodze pojawił się Millie Willis, jeden z najlepszych baseballistów w historii. Zaapelował on do niesfornego nastolatka, aby zamiast łobuzować lub po prostu – marnować swoje życie, spróbował swoich sił w sporcie. Zadziałało. W trakcie nauki w szkole średniej O.J. grał w drużynie futbolowej. Jego liczby zdobyte na boisku były imponujące w przeciwieństwie do ocen, które zamknęły mu drogę do kilku uczelni.

Simpson dołączył do City College of San Francisco, gdzie grał na dwóch pozycjach: running backa i defensive backa. Był świetny. Nic więc dziwnego, że w swoich szeregach chciały go mieć najlepsze w kraju zespoły uniwersyteckie. O.J. wybrał swoją dziecięcą miłość – University of South Carolina.  W ekipie Trojans spędził dwa lata, a w statystyki, które udało mu się uzyskać trudno uwierzyć. W 674 próbach biegowych zdobył 3423 jardy i 36 touchdownów. Orenthal James był talentem czystej wody. Oczywiście, sięgnął po dwie najważniejsze nagrody – drużynowo wywalczył National Championship w 1967 r., a indywidualnie Trofeum Heismanna w 1968 r. Największą wizytówką Simpsona była jednak postawa w meczu z UCLA, w którym zaliczył 65-jardowy bieg zakończony touchdownem. O.J. tym zagraniem wyrównał stan rywalizacji, kicker Trojans trafił przyłożenie i zawodnicy z Południowej Karoliny pokonali odwiecznego rywala 21:20.

Niewykorzystana szansa?

W 1969 r. Simpson przystąpił do draftu NFL. Bez zaskoczenia został wybrany z numerem 1 przez Buffalo Bills. Zespół ze stanu Nowy Jork kilka lat wcześniej sięgnął po dwa tytuły mistrzowskie (1964, 1965), ale na przełomie dekad cieniował. 185-centrymetrowy running back miał odmienić los Bills. Jak dobrze wiemy, nie udało mu się, bo Buffalo w latach 70. tylko raz awansowali do play offów. Pod względem indywidualnym do Simpsona nikt nie mógł się przyczepić… no może poza trzema pierwszymi sezonami, które były zdecydowanie poniżej oczekiwań. Gwiazda „Juice”, bo tak zaczęto go nazywać rozbłysła na dobre w 1973 r.

Wybrano go wtedy najbardziej wartościowym zawodnikiem oraz najlepszym ofensywnym graczem ligi. W sumie podczas swojego pobytu w Bills pięciokrotnie otrzymał nominację do Pro Bowl, tyle samo razy umieszczony został w pierwszym składzie All-Pro. Przewodził w NFL w liczbie zdobytych jardów biegowych (4x), w liczbie zdobytych touchdownów biegowych (2x) i liczbie zdobytych punktów (1x). W 1978 r. Simpson wrócił do domu, zamieniając Buffalo na San Francisco 49-ers. W zespole ze swojego rodzinnego miasta występował przez dwa sezony, po czym zawiesił buty na kołku. Kariera godna Hall of Fame – bez dwóch zdań. Czy osiągnął wszystko co mógł? Śmiem twierdzić, że nie.

Przerwana sielanka

O.J. Simpson zakończył karierę jako król życia. Na salonach czuł się jak ryba w wodzie. Lubiła go kamera, wystąpił w ponad 30. filmach. Największą rozpoznawalność poza granicami Stanów Zjednoczonych przyniosła mu rola policjanta Nordberga w trylogii „Naga Broń”. Występował również w reklamach, np. Chevroleta czy Hertz. Simpson był pierwszym czarnoskórym sportowcem, którego zaakceptowali biali. Jak sam mówił o sobie jeszcze w 1969 r. – Moim największym osiągnięciem jest to, że ludzie patrzą na mnie jak na człowieka, a nie jak na czarnego człowieka. Orenthal James zmienił oblicze amerykańskiej kultury i popkultury, czy to się komuś podoba czy nie. Sielskie życie na emeryturze byłej gwiazdy futbolu zostało przerwane 12 czerwca 1994 r. Tego dnia zamordowano jego eksmałżonkę Nicole Brown Simpson i jej przyjaciela Ronalda Goldmana. Zwłoki kobiety znaleziono przed jej domem, a jej ciało było zmasakrowane. Sprawca dźgał ją nożem na tyle mocno, że prawie odciął jej głowę. Kobieta się broniła, na co wskazują obrażenia na rękach. Przed śmiercią walkę o życie podjął również Goldman.

O podwójne zabójstwo oskarżono Simpsona. Dowody go obciążające znaleziono na miejscu zbrodni, ale również na jego posesji i w samochodzie. Poza tym, O.J. nie miał alibi, niedługo po morderstwie poleciał do Chicago. Dowiedziono również, że sportowiec znęcał się nad żoną zarówno w trakcie małżeństwa, jak i po rozwodzie (w 1992 r.). Simpson nie stawił się na przesłuchaniu. W przekazanym do swojego adwokata liście twierdził, że z zabójstwem ni ma nic wspólnego. Po tym, jak jego samochód został zlokalizowany na autostradzie, policjanci ruszyli w pościg. Przerwano nawet finały NBA, aby relacjonować go na żywo. O.J. na boisku wielokrotnie uciekał obrońcom, którzy próbowali mu odebrać piłkę. Tym razem został złapany. W jego samochodzie policjanci znaleźli naładowany pistolet, sztuczne wąsy i brodę, paszport, kilka tysięcy dolarów w gotówce, a do tego ubrania i rodzinne zdjęcia.

O tzw. „procesie stulecia” napisano i powiedziano już wszystko. Sprawa, która elektryzowała Amerykanów zakończyła się uniewinnieniem Simpsona. W 1997 r. został on jednak uznany za winnego zabójstwa byłej żony i jej przyjaciela w procesie cywilnym. Futbolista musiał wypłacić rodzinom ofiar odszkodowanie w wysokości 33.5 miliona dolarów. 10 kwietnia 2024 r. Orenthal James Simpson zmarł. W komunikacie o jego śmierci napisano, że w ostatnich chwilach towarzyszyli mu dzieci i wnuki.

O.J. Simpson czerpał z życia garściami. Co go różniło od Kareema Abdula-Jabbara? Czy chciał porzucić karierę futbolową na rzecz aktorstwa? Dlaczego śmierć Rodneya Kinga miała wpływ na decyzję sądu o uniewinnieniu sportowca? Na te pytania odpowiada Kuba Machowina poniżej.  Zachęcamy do zapoznania.

„Juice”, czyli kim był O.J. Simpson zanim wsiadł do Forda Bronco

Autor: Krzysztof Stawiarski

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826

Dodaj komentarz