Skip to content

Droga do Mercedes-Benz Superdome#52 – zapowiedź week 12

Sezon NCAA powoli zbliża się do finiszu. Zapraszamy na zapowiedź tego co najciekawsze w week 12.

W kontekście walki o fazę playoffs zobaczymy dzisiaj dwa ważne spotkania: po jednym w konferencji SEC i BIG 12.

(#4) Georgia Bulldogs – (#12) Auburn Tigers [SOBOTA 21:30]

Rozgrywający Auburn Tigers Bo Nix spotkał się w tym sezonie z 4 ekipami rankingowymi (Oregon, Texas A&M, Florida, LSU). Czekają go jeszcze dwa spotkania o podobnym ciężarze gatunkowym (dzisiaj z Georgią Bulldogs i następnie z Alabamą Crimson Tide). W tym tygodniu Nix ma jednak wielkie dodatkowe wsparcie, są za nim fani Alabamy, którzy na co dzień wręcz nienawidzą Auburn. Skąd więc miłość do Nixa i spółki? Wszystko z powodu tego, że Georgia jest powyżej Alabamy w rankingu komitetu. Fani Crimson Tide mają więc świadomość, że wygrana Bulldogs może ich oddalić z walki o mistrzostwo.

Czy jednak Tigers mają papiery na pokonanie Bulldogs? Z tym wydaje się jest gorzej. Forma Nixa jest nierówna. W pięciu spotkaniach rzucał piłki ze średnią mniejszą niż 6 jardów na próbę, a w trzech spotkaniach, z poważnymi rywalami, rzucał w granicach 40% celnych podań.

Małym pocieszeniem dla fanów Bamy jest fakt, że lepiej sobie  radzi w domu niż na wyjazdach. Grając na Jordan-Hare Stadium nie rzucił jeszcze przechwytu. Znacznie celniej podaje i o ponad 3 jardy na próbę dalej rzuca (8.8 vs 5.8). To, że Nix gra lepiej w domu zauważyli nawet koledzy w ekipie. Tylko przy tym trzeba brać poprawkę…  sterowany przez niego atak Tigers z nikim „bardzo groźnym” nie grał (Tulane, Kent State, Miss State i Ole Miss). Wszystkie poważne sprawdziany odbyły się z rywalami w delegacjach, a wtedy – grając przeciwko zespołom rankingowym – pojawiły się też przechwyty.

Dla fanów ekipy Auburn, w tym też dla wielu zawodników, może być to ciekawe doświadczenie. W ciągu dwóch tygodni stadion Tygrysów będą wizytować dwa potężne programy futbolowe. Trzeba pamiętać, że i w Georgii i w Alabamie nie brakuje wyśmienitych zawodników gotowych do gry w NFL. I jeżeli ktoś grając przeciwko nim będzie błyszczał, to niewykluczone, że w przyszłości zagra w najlepszej lidze zawodowej świata.

Dla defensywy Georgii też będzie to „nowe” doświadczenie, bo w ostatnich kilku spotkaniach na pozycji rozgrywającego nie widzieli startera z krwi i kości. W Tennessee grał Brian Maurer, South Carolina musiała grać Dakereonem Joynerem, w Kentucky na QB grał przekonwertowany skrzydłowy Lynn Bowden. W Missouri Taylor Powell i Connor Bazelak  – zamiast Kelly’ego Bryanta. Kyle Trask niby był starterem w Florida Gators, ale sezon zaczynał jako rezerwowy. Nix z całej tej kampanii wygląda najpoważniej.

Mecze z Alabamą i z Georgią będą też ważne dla głównego trenera Auburn Gusa Malzhana, który ma mierny rekord z mocnymi ekipami SEC. Szkoleniowiec ten ma bilans 2-5 przeciwko Georgii, 2-4 z Alabamą i 2-5 z LSU. Trzy razy jako koordynator lub jako HC wygrywał jednak domowe potyczki Auburn z ekipą Buldogs – w 2010, 2013 i 2017 roku. W tych spotkaniach Tygrysy zdobyły ponad 40 punktów. Czy tym razem ponownie znajdzie sposób na Georgię?

Trzeba dodać, że Malzhan to trener skupiony wokół ofensywy. Będzie więc musiał wymyślić plan jak ograć defensywę Bulldogs, która jeszcze nie oddała przyłożenia biegowego (!!!). Nie ulega wątpliwości, że Auburn nie może być jednowymiarowe. Szczególnie, że Bullodgs oddają dołem średnio 2.77 jardów na próbę, a  tylko trzy próby biegowe rywali zakończyły się zdobyczą 20+ jardów.

Kogo warto obserwować pod kątem NFL? W Georgii mamy #1 w kraju pośród ofensywnych tackli – Andrew Thomasa. W Auburn jest za to numer jeden pośród linii defensywnej – Derrick Brown. Brać ich pod lupę w tym meczu to wręcz konieczność.

Czy zobaczymy fajerwerki i wynik w stylu 40-50? Raczej wątpię. Z racji stawki ten mecz powinien przypominać szachy. Myślę jednak, że w rywalizacji „Deep South’s Oldest Rivalry„, mimo to będzie co oglądać i nikt nie będzie się nudzić.

——————————————————

Wake Forest Demon Deacons – (#3) Clemson Tigers [SOBOTA 21:30]

Clemson ma już zapewnione zwycięstwo w dywizji, co za tym idzie Tigers zagrają w meczu o zwycięstwo konferencji ACC. Jednak to nie jest samym celem, bo – myśląc o play-offs – Clemson nie mieli wymagającego kalendarza, mają tylko wygraną nad rankingową ekipą TexasuA&M z początku sezonu i muszą się pilnować, by nie dać argumentu komisji, by ta odrzuciła ich z walki o mistrzostwo. A też trzeba dodać, że Tigers męczyli się mocno, w trakcie sezonu regularnego, z North Caroliną.

Czy Wake Forest może sprawić sensację? Demon Deacons przez kilka chwil byli ekipą w rankingu AP Poll. Dwa razy z niej wylecieli przez porażki (po niesamowitym spotkaniu z Louisville i z Virginią Tech), ale gdyby ranking był rozszerzony do TOP 35, to Wake Forest z pewnością by się tam znaleźli. A przez to dla Clemson ewentualne zwycięstwo z Deamon Deacons dałoby im „drugą najlepszą” wygraną w tym sezonie. Więc może być bardzo ciekawie.

Trzeba dodać, że ofensywa WF będzie nieco zmieniona, przez to że goście zagrają bez kontuzjowanego skrzydłowego Sage’a Surratta – ten złapał w tym sezonie ponad 1000 jardów oraz 11 przyłożeń. Na dodatek w pięciu spotkaniach przekroczył granicę 100 złapanych jardów.

Tygrysom nie zabraknie też motywacji z jeszcze jednego powodu, spadły na nich gromy za słabą konferencję i słaby kalendarz. A przy tym grali „tylko” solidny futbol. I co prawda rozgrywający Trevor Lawrence w trzecim kolejnym spotkaniu nie rzucił przechwytu (ma ich 8 w tym sezonie), a running back Travis Ettiene ma serię trzech starć z dwoma lub więcej biegowymi przyłożeniami, to wielu wątpi czy jest to ekipa na poziomie LSU czy Alabamy.

——————————————————

(#10) Oklahoma Sooners – (#13) Baylor Bears [NIEDZIELA 1:30]

Miśki z Baylor to rewelacja sezonu. I na mecz z Sooners  wybiera się ekipa ESPN College Gameday. Bears mają chwilowo nieciekawy kalendarz – spotkania domowe z Oklahomą i z Texasem. Najprawdopodobniej dwie porażki wyrzucą ich z walki o ewentualną grę w meczu o mistrzostwo konferencji BIG 12. Ale za to gwarantują emocje. Miśki grały już 5 dogrywek. Wygrali po dwóch dogrywkach z Texas Tech oraz po aż trzech dogrywkach tydzień temu z TCU. Trzy inne spotkania kończyły się w granicach jednego posiadania (Rice, Iowa State, West Virginia).

Oklahoma to oczywiście też ekipa, która ma swoje wysokie aspiracje. Co prawda ma wpadkę i porażkę z Kansas State, ale z Iowa State jednym punktem udało się im być już lepszym. Mają problem z defensywą, która ostatnio funkcjonuje fatalnie. I przypomina to defensywę z 2018 roku, gdy Sooners oddawali dużo punktów, jardów oraz mieli problemy z tacklowaniem.

I takie okoliczności, a więc oddawanie zagrań na większa ilość jardów, kłopoty z powaleniem rywali czy brak sacków, daje wyniki jak 42-41. Więc Sooners, by mieć spokojną głowę, muszą wrócić do podstaw, do gry z meczu z Texas Longhorns, gdy ekipa Sooners miała 9 sacków (week 7). Z Iowa State mieli tylko jeden sack (week 11). Na dodatek rozgrywający Jalen Hurts był blisko rzucenia dwóch przechwytów, które również przy tak niewielkiej przewadze mogłyby wpłynąć na wynik.

Do tych wszystkich „komplikacji” dochodzi fakt, że Sooners zagrają w tym meczu bez running backa Treya Sermona oraz defensive enda Kennetha Manna.

Natomiast atak Baylor firmuje na rozegraniu Charlie Brewer. Rzucił on już 16 podań na przyłożenie, 4 przechwyty i podaje na średniej 67% celnych podań. Jedyny nieudany mecz jaki zagrał, to domowe spotkanie z Texas Tech, gdzie rzucił 3 podania do obrońców. Brewer potrafi też pobiec z piłką, też po przyłożenie – tych biegowych ma już siedem. Za to ma problemem z tym, że przyjmuje ogromną ilość sacków – w ostatnich 3 spotkaniach aż 14!!!

Częstym celem Brewera są skrzydłowi Denzel Mims oraz Tyquan Thornton, którzy złapali już po ponad 600 jardów w tym sezonie. Denzel Mims to także skrzydłowy przymierzany pod NFL draft (drugi dzień, a w wyjątkowych okolicznościach nawet pierwszy). Problemem dla niego może być tylko konkurencja na pozycji.

Istotny wpływ na „dobry czas” w Baylor ma też główny trener Matt Rhule, który obecnie trzeci sezon pracuje z zespołem z Texasu (w tym stanie, bo Uniwersytet Baylor leży w Waco). Wcześniej Rhule święcił sukcesy na Uniwersytecie Temple, gdzie dwukrotnie osiągał rekord 10 zwycięstw.

Jeżeli Baylor wygrają z Oklahomą i Texasem, to znaczy że są faktycznie bardzo ciekawą ekipą i będą się liczyć w najważniejszych meczach na finiszu sezonu.

——————————————————

Inne ciekawe spotkania sobotnie to:

18:00

(#5) Alabama – Mississippi State

(#9) Penn State – Indiana

(#11) Florida – Missouri

(#14) Wisconsin – Nebraska

Michigan State – (#15) Michigan

Kansas – (#22) Oklahoma State

20:30

(#16) Notre Dame – (#23) Navy

21:30

(#2) Ohio State – RutGers

(#18) Memphis – Houston

(#19) Texas – Iowa State

(#24) Kansas State – West Virginia

22:00 ->(#8) Minnesota – (#20) Iowa

1:00

(#1) LSU – Ole Miss

(#17) Cincinnati – South Florida

1:30 ->(#25) Appalachian State – Georgia State

2:00 -> (#7) Utah – UCLA

4:15 -> (#21) Boise State – New Mexico

4:30 ->(#6) Oregon – Arizona

Autor: Grzegorz Kowalski

Grafika: instagram @auburnfootball

Categories

NCAA, Wpisy

Tags

,

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: