Skip to content

Fantasy Football z NFLPOLSKA – Quarterbacks

Rozgrywający to jeden z najważniejszych zawodników na boisku, a w fantasy Qb punktują najlepiej ze wszystkich pozycji. Nie oznacza to jednak, że pierwszy wybór w drafcie należy przeznaczyć na rozgrywającego. W lidze znajduje się 15-20 zawodników, którzy regularnie i solidnie punktują, a w większości lig wystarczy jeden w drużynie. Zapraszam do lektury, która pomoże odpowiedzieć na pytania “kto?”, “kiedy?” i “dlaczego?”.

GIGANCI

Rozgrywający z tej grupy są starterami w fantasy w każdym tygodniu, bez względu na przeciwnika, miejsce spotkania, czy nawet kontuzje kolegów z drużyny. Każdy z nich daje bardzo dużo z siebie w grze biegowej, co staje się coraz ważniejszym i częściej spotykanym elementem gry rozgrywających, bardzo cenionym w fantasy. Cena za takich zawodników jest jednak odpowiednio wysoka – najczęściej jest to przedział od trzeciej do piątej rundy.

  • Patrick Mahomes (Kansas City Chiefs) jest jedną z największych gwiazd ligi, ma już na swoim koncie MVP, Super Bowl MVP i pierścień mistrzowski. Pod względem fantasy idzie mu niewiele gorzej – był najlepszym QB w 2018 roku, oraz ósmy i czwarty w kolejnych latach, w których ograniczały go kontuzje. Przez te trzy lata zajmował miejsce wśród dwunastu najlepszych rozgrywających kolejki w 73% tygodni, w których grał. Jest to wyraźnie najlepszy współczynnik w lidze. Jako jedyny zawodnik w lidze nie zanotował w tym okresie występu poza QB24. Mahomes jest zatem gwarancją dużej liczby punktów bez ryzyka beznadziejnego występu. Jako jedyny rozgrywający w tej sekcji nie dostarcza niesamowitych statystyk w grze dołem, ale jest w niej bardzo solidny i lepszy z roku na rok.
  • Josh Allen (Buffalo Bills) był najlepszym rozgrywającym fantasy w 2020 roku. We wcześniejszych sezonach był dużo słabszy w grze podaniowej, ale w 2020 do ofensywy Bills dołączył skrzydłowy Stefon Diggs. Ofensywa Bills nie zmieniła się w tym off-season, więc po Allenie można się spodziewać podobnych statystyk także w tym roku. W każdym swoim sezonie w NFL Allen zanotował przynajmniej 8 przyłożeń dołem.

  • Kyler Murray (Arizona Cardinals) przez 10 pierwszych tygodni sezonu 2020 notował 30 punktów fantasy na mecz i pewnie zmierzał po tytuł najlepszego rozgrywającego. Kontuzja barku ograniczyła go do 17 punktów na mecz w ostatnich 7 spotkaniach, ale ten sezon zaczyna w pełni zdrowy i gotowy by znowu powalczyć o tytuł fantasy MVP. Jego największymi atutami są gra dołem, w której zdobył 11 przyłożeń w 2020 oraz obecność w składzie czołowego skrzydłowego ligi, DeAndre Hopkinsa.

  • Lamar Jackson (Baltimore Ravens) przez pierwsze ⅔ sezonu nie przypominał samego siebie z roku 2019 zakończonego zdobyciem statuetki MVP ligi. W ostatnich kilku tygodniach 2020 pokazał jednak dawną dominację. Jest najlepszym biegaczem wśród rozgrywających, dwa ostatnie sezony zakończył z przynajmniej 1000 jardów zdobytych dołem i uczynił to jako pierwszy zawodnik w historii NFL. Jego duży udział w grze biegowej odbija się jednak na grze podaniowej, gdzie nie osiąga takich liczb jak inni rozgrywający, przede wszystkim pod względem jardów. Ogółem jest wyjątkowym w stylu i wysoko punktującym zawodnikiem, który jest w stanie wygrać kilka spotkań dla swojego managera fantasy.

STARTERZY

W tej grupie znajdują się rozgrywający, na których można stawiać w większości spotkań w sezonie. Każdemu z nich zdarzy się zagrać 2-3 słabsze mecze, ale w pozostałych będą punktować solidnie lub bardzo wysoko. Cena w drafcie za ich usługi to strefa od szóstej do dziewiątej rundy.

  • Dak Prescott (Dallas Cowboys) miał najlepszą średnią punktów fantasy na mecz w zeszłym sezonie, ale złamał kostkę w piątym meczu sezonu i już nie wrócił na boisko. W dzisiejszych czasach medycyna jest na dużo wyższym poziomie niż 30 lat temu, kiedy pojedyncze kontuzje potrafiły przekreślić karierę. Mimo to ciężko oczekiwać, że Prescott od pierwszego meczu powróci do formy, którą prezentował przez 4 tygodnie i zawdzięczał ją w dużej mierze defensywie Cowboys, która była wtedy najgorsza w lidze.

  • Aaron Rodgers (Green Bay Packers) zdobył statuetkę MVP ligi za sezon 2020, a wśród rozgrywających w fantasy był trzeci. Rodgers zajmuje miejsce w top 10 rozgrywających zawsze, kiedy jest zdrowy. Wiele osób widziało by go pewnie wśród “gigantów”, ale jest powód, by go tam nie umieszczać. W ostatnich latach w lidze pojawiło się wielu rozgrywających, którzy oprócz zdobywania punktów górą, angażują się w grę dołem. W wyniku tego Rodgers był tylko trzeci w 2020, mimo iż statystycznie był to wyraźnie jego najlepszy sezon w karierze, równocześnie taki, który ciężko będzie powtórzyć. 
  • Russell WIlson (Seattle Seahawks) jest w lidze od 9 lat i w każdym z nich był w top 12 rozgrywających. Nie opuścił też ani jednego spotkania w swojej karierze. W każdym jego sezonie można wydzielić dwa okresy. W jednym z nich wygląda jak MVP ligi, w drugim – jak przeciętny rozgrywający. Na koniec sezonu fantasy wygląda to dobrze, ale zdarzają się tygodnie w jego trakcie, w których obecność Wilsona w składzie boli. W okresie przedsezonowym Seattle zapowiada większe skupienie na grze dołem w tym sezonie, ale to akurat nie powinno wpłynąć negatywnie na wartość Wilsona, który przez całą karierę znajdował okazje do akcji biegowych, a w grze podaniowej zawsze był efektywny.

  • Tom Brady (Tampa Bay Buccaneers) ma już 43 lata, ale gra jakby miał się nigdy nie zestarzeć. Zdrowy, zawsze jest w top 15 rozgrywających – w poprzednim sezonie, pierwszym w Tampa Bay, był QB8. Wszyscy starterzy powracają w sezonie 2021, by bronić tytułu, a to oznacza, że Brady będzie miał do dyspozycji najlepszy tercet skrzydłowych w lidze – Mike’a Evansa, Chrisa Godwina i Antonio Browna. To, w połączeniu z TE Robem Gronkowskim, i dodatkowym rokiem “docierania się” z drużyną powinno zaowocować kolejnym sezonem, w którym Brady zaprzeczy prawom biologii.
  • Ryan Tannehill (Tennessee Titans) został starterem Tennessee w siódmym tygodniu sezonu 2019, i od tego czasu był świetnym rozgrywającym w fantasy. Przez resztę 2019 był QB3, a w 2020 – QB7. W ofensywie jego drużyny częściowo zmienił się personel – odeszli Corey Davis i Jonnu Smith, a przyszedł Julio Jones – ale trzon Tannehill – Derrick Henry – AJ Brown pozostał niezmienny. Tannehill nadal ma do kogo podawać piłkę, a blisko pola punktowego będzie często wykorzystywał skupienie defensywy na Henrym i samodzielnie wbiegał po 6 punktów (w 26 meczach jako starter Titans zrobił to 11 razy).
  • Jalen Hurts (Philadelphia Eagles) zagrał do tej pory tylko 4 spotkania w NFL, ale dał w nich świetną reklamę swoich możliwości. Hurts posiada zestaw umiejętności bardzo ceniony w lidze w ostatnich latach – wykonuje bardzo dużo akcji biegowych, dzięki czemu stanowi zagrożenie nie tylko swoimi podaniami. By ułatwić mu pierwszy pełny sezon w NFL, Eagles wzięli w pierwszej rundzie draftu bardzo utalentowanego skrzydłowego DeVonte Smitha, a kolejne dwa picki przeznaczyli na wzmocnienie linii ofensywnej. Dali tym samym sygnał, że chcą budować zespół wokół Hurtsa i dawać mu jak najwięcej szans do pokazania swoich umiejętności.

ROTACJA

Zawodników z tej kategorii można by z łatwością umieścić grupę wyżej, ale przy każdym z nich pojawia się wątpliwość co do regularnej produkcji w fantasy. Aktualnie są wybierani w wielu miejscach w drafcie, zazwyczaj w okolicach 10-13 rundy.

  • Justin Herbert (Los Angeles Chargers) zanotował w sezonie 2020 najlepszy debiutancki rok rozgrywającego w historii NFL. W tym sezonie oczekuje się kolejnego kroku do przodu po tym młodym talencie. Trzeba jednak pamiętać, że Herbert zawdzięcza ten świetny sezon kontuzjom, które dotknęły wielu ważnych defensorów Chargers, a także podstawowego biegacza Austina Ekelera, co zmusiło drużynę do polegania na nowym rozgrywającym. Wszyscy kontuzjowani powracają na ten sezon, a to będzie oznaczać mniej szans do wykazania się dla Herberta.

  • Matthew Stafford (Los Angeles Rams) po wielu latach w Detroit trafił do Los Angeles, gdzie talent ofensywny i organizacja zespołu powinny mu pozwolić na rozwinięcie skrzydeł, które nieco obniżył w ostatnich latach. W pierwszej dekadzie kariery był zazwyczaj top 10 rozgrywającym fantasy, jednak ostatnio ograniczały go kontuzje. W trakcie okresu przygotowawczego Rams stracili biegacza Cama Akersa z powodu kontuzji Achillesa i ciężko w tym momencie ocenić, jak wpłynie to na statystyki Stafforda. Z jednej strony na jego barkach znajdzie się większa odpowiedzialność za wyniki, czyli więcej okazji do punktowania, z drugiej – ofensywa może ogółem wyglądać gorzej i spędzać mniej czasu na boisku.
  • Taysom Hill (New Orleans Saints) jest w podobnej sytuacji do Jalena Hurtsa. W zeszłym roku mogliśmy poznać jego możliwości w kilku spotkaniach, a w tym Hill jest zapowiadany jako starter. Jest świetny w grze biegowej, ale mniej utalentowany w grze podaniowej. Różnica między Hillem a Hurtsem jest taka, że jeśli Hillowi będzie słabo szło, zostanie zastąpiony Jameisem Winstonem. Jeśli taka zmiana nastąpi, Winston również będzie rozgrywającym w fantasy z kategorii “rotacja”.
  • Kirk Cousins (Minnesota Vikings) w roku 2020 zanotował swój najlepszy sezon fantasy w Vikings. Wynikało to jednak w sporej mierze ze słabej postawy defensywy, która grała dużo słabiej niż w poprzednich latach, a to oznaczało, że ofensywa musiała odrabiać straty w meczu grą podaniową. Cousins będzie miał dobre okresy, ale ciężko zaufać mu na tyle, by grać nim co tydzień przez cały sezon.

  • Matt Ryan (Atlanta Falcons) stracił swojego ulubionego skrzydłowego ostatnich lat, Julio Jonesa. Na pocieszenie do Atlanty trafił wielki talent na pozycji TE, Kyle Pitts. Ryan miewa lepsze i gorsze sezony, ale zazwyczaj kręci się w okolicach QB12. Jest nieregularny w liczbie przyłożeń z sezonu na sezon, ale z Pittsem i skrzydłowym Calvinem Ridleyem powinien mieć szansę na progres w tej kategorii.
  • Trevor Lawrence (Jacksonville Jaguars) jest jedynym debiutantem w tym roku, którego pojawienie się w lidze powinno być odczuwalne od pierwszego tygodnia sezonu. W Jacksonville pokładają w nim duże nadzieje po tym jak wybrali go z pierwszym numerem draftu, a liga czekała się na jego przybycie do NFL od czasu finału NCAA w 2019 roku. Lawrence ma świetne podania i jest niedoceniany w grze dołem. Sufit jego możliwości w tym sezonie może być bardzo wysoko, ale rozczarowanie również może się zdarzyć.

WAIVERS

Poniżsi zawodnicy mają małe szanse na świetny sezon i w jego trakcie będą się pojawiać w składach fantasy tylko w meczach przeciwko słabym defensywom, lub kiedy będą najlepszą dostępną opcją na waivers dla menedżera, którego podstawowy rozgrywający nie rozgrywa spotkania w danym tygodniu. Z wzięciem ich w drafcie można poczekać do ostatnich rund (zazwyczaj są dostępni przynajmniej do rund dwucyfrowych), ale najlepiej byłoby w ogóle ich nie brać i wykorzystać picki na innych pozycjach, a ich usługom przyjrzeć się w razie potrzeby w trakcie sezonu.

  • Joe Burrow (Cincinnati Bengals) wyglądał całkiem nieźle w swoim pierwszym sezonie w NFL, który brutalnie przerwała kontuzja kolana w jedenastym tygodniu rozgrywek. Burrow walczy z czasem, by być w pełni zdrowym na start sezonu, a na ten moment jest za wcześnie by stwierdzić czy mu się uda i w jakiej będzie formie. Bengals wzięli w drafcie skrzydłowego Ja’Marra Chase’a, z którym Burrow grał wspólnie w college’u, ale nie wzmocnili linii ofensywnej, a to może oznaczać kolejne niebezpieczne sytuacje zakończone kontuzjami.

  • Baker Mayfield (Cleveland Browns) miewa przebłyski świetnej gry, ale jego drużyna stawia bardzo mocno na grę biegową zbudowaną wokół Nicka Chubba i Kareema Hunta, więc słabsze mecze w fantasy zdarzają mu się zdecydowanie częściej niż te lepsze. Paradoksalnie, Mayfield staje się lepszym statystycznie zawodnikiem, kiedy na boisku z powodu kontuzji nie ma najlepszego skrzydłowego Browns, Odella Beckhama Jra.
  • Derek Carr (Las Vegas Raiders) jest bardzo solidnym zawodnikiem, którego stać na wypunktowanie słabszych drużyn kilka razy w roku. W karierze opuścił tylko jedno spotkanie, a na przestrzeni sezonu notuje małe ilości strat. Jego nieregularność najlepiej obrazuje liczba punktów w tygodniach 12-15 sezonu 2020: 1.6, 32.7, 25.8, 2.1.
  • Cam Newton (New England Patriots) był kiedyś MVP ligi, ale aktualnie jest tylko cieniem tamtego zawodnika. W zeszłym sezonie miał więcej interception niż przyłożeń i tylko gra dołem ratowała jego produkcję. Podobnie będzie najpewniej również w tym sezonie, a Newton zaliczy tylko kilka dobrych występów przeciwko słabym defensywom rywali. W najgorszym scenariuszu – zostanie zastąpiony przez debiutanta Maca Jonesa.
  • Ben Roethlisberger (Pittsburgh Steelers) dysponuje świetnym tercetem skrzydłowych Johnson – Claypool – Smith-Schuster, ale jego wiek coraz bardziej daje o sobie znać. “Big Ben” ma już 39 lat, a drużyna dysponuje świetną defensywą i świeżymi nogami debiutanta Najee Harrisa, więc mogą mniej korzystać z usług swojego rozgrywającego.
  • Jeden z ligowych ulubieńców, Ryan Fitzpatrick (Washington Redskins), opuścił Miami i przeniósł się do stolicy, gdzie będzie kierował utalentowaną młodą ofensywą ze skrzydłowym Terry McLaurinem na czele. Popularny Fitzmagic w każdym sezonie notuje kilka rewelacyjnych występów,  ale jest bardzo nieregularny, o czym najlepiej świadczy to, że jeszcze nigdy nie zagrał w NFL w play-offach.

  • Jared Goff (Detroit Lions) jest solidnym, ale bardzo nieregularnym rozgrywającym. W przeszłości rozgrywał dobre sezony, ale w tym będzie dysponował dużo mniejszym talentem wokół siebie, po transferze z Los Angeles do Detroit. Nadal będą mu się zdarzały dobre występy, ale poza pokonaniem kilku słabszych drużyn ciężko oczekiwać po Goffie fajerwerków.
  • DeShaun Watson (Houston Texans) był piątym rozgrywającym fantasy w każdym z ostatnich trzech sezonów. Sam ten fakt umieściłby go wśród „gigantów” w tym zestawieniu, gdyby nie… konflikt z zarządem Texans oraz kilkadziesiąt oskarżeń o molestowanie, które zostały ujawnione w offseason. Relacje w Houston wydają się nie do naprawienia, a żadna inna drużyna  nie chce dokonać bardzo dużej wymiany, by pozyskać zawodnika, który może zostać zawieszony lub nawet wyrzucony z ligi. W kwestii Watsona warto trzymać rękę na pulsie, bo finał tych spraw na ten moment ciężko przewidzieć, a jego talent jest niepodważalny.
  • Carson Wentz (Indianapolis Colts) miał być dużo wyżej w tym zestawieniu po tym, jak w offseason trafił do Colts, dysponujących jedną z najlepszych linii ofensywnych w lidze. Wentz ma długą historię kontuzji i bardzo dobra ochrona miała mu pozwolić na odbudowanie kariery po ciężkich ostatnich sezonach w Eagles. Niestety, Wentz doznał kontuzji już w okresie przygotowawczym i na boiskach pojawi się dopiero w drugiej połowie sezonu. Warto go dodać do składu bliżej jego powrotu.

ROOKIES

W tym roku w pierwszej rundzie draftu zostało wybranych pięciu rozgrywających. Większość z nich dostanie szansę gry na bardzo wczesnym etapie sezonu, ale są dużymi niewiadomymi. Dobrą taktyką może być dołączenie ich do składu w fantasy przed ich debiutanckim występem, by na wypadek udanego spotkania uprzedzić innych menedżerów. Trevor Lawrence był już opisany powyżej, oto pozostała czwórka:

  • Zach Wilson (New York Jets) został wybrany z drugim pickiem tegorocznego draftu, po świetnym sezonie w collegu. Posiada bardzo dobrą kombinację umiejętności w grze górą oraz dołem. Największym znakiem zapytania odnośnie jego przyszłości jest fakt, że trafił do Jets – organizacji, w której zawodnicy zazwyczaj grają poniżej wiązanych z nimi oczekiwań.
  • Podstawowym rozgrywającym San Francisco 49ers jest oficjalnie Jimmy Garoppolo, ale nieoficjalnie drużyna jest gotowa się go pozbyć i awansować na startera trzeci pick draftu 2021, Treya Lance’a. Trey posiada świetne ramię i duże umiejętności do gry dołem, a 49ers dysponują bardzo utalentowaną ofensywą, co w połączeniu może uczynić z Lance’a najlepszego nowego rozgrywającego w fantasy.
  • Justin Fields (Chicago Bears) ma zacząć sezon jako zmiennik Andy’ego Daltona, ale ciężko uwierzyć, by trzymano na niej go długo. Bears wierzą w niego tak bardzo, że dokonali wymiany w dniu draftu, by dołączyć go do drużyny. Fields jest świetnym podającym QB i solidnym biegaczem, a w Chicago wierzą, że okaże się brakującym elementem drużyny, która dysponuje bardzo dobrą defensywą i utalentowanymi graczami ofensywnymi.

  • Mack Jones (New England Patriots) został wybrany z myślą o przyszłości i w tym sezonie ma być zmiennikiem Cama Newtona. Styl Cama jest bardzo kontaktowy, więc Jones może się pojawić na boisku wcześniej niż sądzimy. Istnieje też scenariusz, w którym Bill Belichick (który nie jest trenerem przywiązującym się do zawodników) nie będzie zadowolony z gry Newtona i zastąpi go Jonesem.

Autor: Adrian Glejzer

Źródła statystyk: pro-football-reference.com, fantasypros.com

*

Część I dotycząca TE: https://nflpolska.com/fantasy-football-z-nflpolska-tight-ends/

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: