Skip to content

Final (Football) fantasy #15

Drugi tydzień NFL za nami, a co za tym idzie gracze są już po drugim tygodniu fantasy futbolu. Jak wasze bilanse? 2-0, 1-1, 0-2? A może jakiś remis? Niemniej jednak jeśli gracie, dobrze trafiliście, zapraszamy na nasz cotygodniowy mini poradnik w sprawach fantasy.

Tym razem postanowiliśmy nie pisać nic na zasadzie „kogo możecie wziąć z waivers”. Ten tekst pisany jest w czwartek, więc wszyscy wartościowi wolni agenci byli podpisani już w środę. Nie podsumujemy też kto, jak i ile punktów zdobył, bo to zapewne wiecie, a skupimy się na tym, co w tej chwili dla was najważniejsze: kogo wystawić? Oto więc znane z przeróżnych stron o fantasy „Start’em, Sit’em”, w którym wytypujemy po kilku zawodników z każdej pozycji, którzy mogą zdobyć konkretne punkty albo tym razem nas nieco zawieść. I przypomnimy – raczej nie zobaczycie tutaj wielkich nazwisk, bo to, że warto wystawić Patricka Mahomesa czy Saquona Barkleya to wie każdy. Jedyna opcja to sytuacja, w której będziemy przewidywali gorszy występ jakiejś gwiazdy. Zapraszamy!

QBs:

Start’em:

– Dak Prescott (Dallas Cowboys) – otóż, drodzy czytelnicy, Dak gra w tym tygodniu przeciwko Miami Dolphins. Koniec argumentacji. Krótka, acz wyczerpująca całkowicie temat;

– Lamar Jackson (Baltimore Ravens) – Lamar jest najlepszym rozgrywającym w fantasy po pierwszych dwóch tygodniach i ktoś może powiedzieć, że stawianie na niego jest ryzykowne, bo zagrał do tej pory przeciwko słabym drużynom (Dolphins i Cardinals), a teraz zagra z lepszą (Chiefs). Dla nas jednak jest to łatwy wybór. Mecz Ravens z Chiefs zapowiada się na trudniejszy i bardziej wyrównany, to prawda, jednak przewidujemy tutaj raczej ucztę punktową niż wynik typu 12-9 po samych kopnięciach. A że Chiefs mają swoje problemy w obronie, które Lamar i bardzo dobry atak Ravens może wykorzystać – to tylko potwierdza wartość Jacksona w tym tygodniu;

– Tom Brady (New England Patriots) – możecie powiedzieć: hola, hola, miało nie być gwiazd! Myślimy jednak, że wszyscy czytający ten tekst (nawet początkujący) wiedzą, że nie wszyscy świetni rozgrywający są gwiazdami fantasy, również Tom Brady. Tym razem jednak Brady zagra przeciwko bardzo osłabionym New York Jets i powinien być to występ przynajmniej na poziomie jego spotkania z Dolphins, gdzie zdobył niecałe 25 punktów – nie jest to może wybitny występ, ale „podłoga” Brady’ego w tym tygodniu wydaje się być na wysokim poziomie;

– Josh Allen (Buffalo Bills) – Allen w końcówce tamtego sezonu i początku tego prezentuje się w fantasy całkiem nieźle. Potrafi daleko rzucić, a i bieganiem trochę od siebie dokłada. W dodatku w tym tygodniu zagra z Bengals – dobre punkty wydają się być bardzo prawdopodobne;

Sit’em:

– Case Keenum (Washington Redskins) – po niezłym starcie sezonu Keenuma czeka w tym tygodniu starcie z bardzo mocną obroną Chicago Bears. A sam Case nie wydaje nam się wystarczająco dobrym rozgrywającym, żeby tę obronę przełamać;

– Andy Dalton (Cincinnati Bengals) – odwrotna sytuacja do Allena, bo z kolei obrona Bills swoje potrafi zrobić, szczególnie jej ostatnia linia. Dalton prawdopodobnie będzie miał trudniej rzucać długie bomby do Johna Rossa i innych swoich skrzydłowych;

– Baker Mayfield (Cleveland Browns) – Baker bardzo słabo wszedł w sezon, zarówno ten realny, jak i ten fantasy i nie wydaje się, żeby miało się to znacznie poprawić w trzecim tygodniu, ponieważ Browns grają z mocną obroną Los Angeles Rams;

RBs:

Start’em:

– Sony Michel (Patriots) – tak, wiemy, przewidywanie punktów biegaczy Patriots w fantasy to jak przewidywanie długoterminowej pogody. Można, ale skuteczność niewielka. Tutaj jednak wydaje nam się to całkiem zasadne. Mecz z Jets powinien być dla Patriots powtórką meczu z Dolphins, czyli szybkie prowadzenie i zbijanie czasu. Jeśli będą to robić, to prawdopodobnie Michelem. A i wcześniej niewykluczone, że na osłabionej obronie Jets Michel swoje wybiega. Podobnie jak z Dolphins;

– Nick Chubb (Browns) – kolega Chubba z uniwersytetu Georgia gra z Rams, którzy o dziwo na początku sezonu mają nieco problemów z pozwalaniem na punkty biegaczy. Jeśli ten trend będzie kontynuowany – Chubb na pewno to wykorzysta;

– Todd Gurley (Rams) – odpowiednik Chubba w Rams ma za sobą dobry drugi tydzień, a Browns również nie dają rady dobrze zabezpieczyć się przed biegaczami w tym sezonie. Możemy mieć pojedynek fantazyjnych biegaczy w jednym miejscu;

– Devin Singletary (Bills) – Bengals oddali w tym sezonie najwięcej punktów biegaczom, a Singletary wydaje się być liderem backfieldu Bills;

Sit’em:

– Kerryon Johnson (Lions) – Lions grają w tym tygodniu przeciwko bardzo mocnej linii defensywnej Eagles, a w dodatku raczej będą gonić wynik niż go bronić, co bieganiu nie sprzyja;

– LeSean McCoy/Damien Williams (Chiefs) – obaj zawodnicy są kontuzjowani (występ Williamsa niepewny), są z drużyny, która ma Patricka Mahomesa, więc nie skupia się zbytnio na bieganiu, a w dodatku zagrają w tym tygodniu przeciwko dobrej defensywie Ravens – nie wygląda to jak dobry matchup;

– Adrian Peterson (Redskins) – trudny matchup dla doświadczonego biegacza. Obrona Bears potrafi powstrzymać każdego biegacza, szczególnie tych, którzy skupiają się na zdobywaniu krótkich jardów. Prędzej przewidujemy niezłe punkty ze strony Chrisa Thompsona, Petersona byśmy w tym tygodniu odpuścili;

WRs:

Start’em:

– Marquise Brown (Ravens) – mecz przeciwko secondary Chiefs, które ma swoje problemy, w dodatku Ravens będą potrzebowali rzucać, a Brown jest w znakomitej formie – my stawiamy w ciemno;

– Chris Godwin (Buccaneers) – bardzo podoba sytuacja do Browna – dobre wejście w sezon (30 punktów w dwóch meczach) i dobry matchup – Giants;

– Kenny Golladay (Lions) – najlepszy skrzydłowy Lions, w pozycji „goniącej” przeciwko Eagles, którzy mają spore problemy w secondary – czy nie dajemy czasem kolejny raz tego samego wytłumaczenia? No cóż, w każdym razie wydaje się to trafne;

Sit’em:

– John Ross (Bengals) – ryzykowne posunięcie posadzić na ławce najlepiej punktującego skrzydłowego ligi. Wydaje się jednak, że to może być ten moment, w którym forma Rossa przystopuje, przynajmniej na chwilę. Bills mają być może jedną z najlepszych secondary w lidze. Nie będzie łatwo urywać się i łapać długie piłki w tym meczu – a to jest głównym powodem dotychczasowych punktów Rossa;

– Sammy Watkins (Chiefs) – drugi najlepiej punktujący skrzydłowy w lidze i druga ławka? Jak najbardziej. Watkins, pod nieobecność Hilla, powinien dostać „plastra” w meczu z Ravens, a ci, mówiąc kolokwialnie, mają ludzi od takich rzeczy;

– Emmanuel Sanders (Broncos) – kolejny zawodnik, który bardzo dobrze zaczął sezon, łącznie zdobywając 32 punkty w dwóch meczach. Tym razem jednak po drugiej stronie stanie mocna defensywa Packers, która na takie występy na razie nie pozwala;

TEs:

Start’em:

– Mark Andrews (Ravens) – zdecydowanie najlepszy tight end w fantasy po dwóch kolejkach. W obydwu meczach ponad 100 jardów i po przyłożeniu. Tu się nie wstrzymujemy – trzeba kuć żelazo póki gorące. Lamar lubi rzucać do Andrewsa i będzie miał do tego sporo szans w meczu z Chiefs;

– Greg Olsen (Panthers) – Olsen wchodzi w trzeci tydzień po dobrym meczu, a w dodatku zagra przeciwko Cardinals, którzy do tej pory oddali najwięcej punktów tight endom;

Sit’em:

– Will Dissly (Seahawks) – przewidujemy, że Dissly będzie w tym tygodniu klasycznym przykładem nadmiernej reakcji na wydarzenia jednego tygodnia. Faktycznie, zdobył 17 punktów, jednak w dużej mierze wynikło to z dwóch przyłożeń, czego nie będzie tak łatwo powtórzyć. A przeciwko Saints może nie być nawet jednego;

– Darren Waller (Raiders) – dwa dobre występy, którym zabrakło tylko punktów za przyłożenie. Jednak w tym tygodniu Waller zagra przeciwko Vikings, których obrona jak na razie nie oddaje dużych punktów;

I to tyle na dziś w naszym krótkim poradniku. Jeśli macie jakieś pytania, dylematy, na kogo postawić w tym tygodniu spomiędzy kilku swoich zawodników – pytajcie nas. W komentarzach, na Facebooku, jak sobie życzycie – postaramy się pomóc. I powodzenia!

Autor: Jakub Kazula

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: