Skip to content

NCAA Raport #23

Zapraszamy na kolejną niedzielę z NCAA. W dzisiejszym menu proponujemy starcia #6 Oklahoma Sooners – #21 Texas Longhorns i #3 Iowa Hawkeyes – #4 Penn State Nittany Lions. Zapowiedź przygotował Grzegorz Kowalski.

#6 Oklahoma Sooners – #21 Texas Longhorns

18:00 Sobota
W okresie wakacyjnym obie ekipy spowodowały prawdziwe trzęsienie ziemi w College Football. Ogłosiły zmianę konferencji z BIG XII na SEC. Dokładnie z końcem kontraktu telewizyjnego w 2025 roku, zmienią swój „dom” – podobnie jak w 2010 r. zrobiły Missouri i Texas A&M – i staną przed zupełnie nowymi wyzwaniami. Obie ekipy (tj. Texas i Oklahoma) grały już wyjazdy w konferencji BIG XII , więc znają opinie kibiców rywali na zmiany. Texas miało też okazje dobrze poznać swojego przyszłego rywala w konferencji – Arkansas, dostając solidny „łomot” 21-40. Na ten moment nie znamy ułożenia terminarza, ani dywizji w przyszłej konferencji SEC, więc najwięcej nawiązań jest do starych rywali Texasu, czyli TexasA&M czy właśnie Arkansas. Ale na co ich tam będzie stać długofalowo?

To oczywiście przyszłość, w tym sezonie Oklahoma mimo, że niepokonana (5-0), to zaczęła sezon nieprzekonywająco. Cztery z pięciu wygranych to zwycięstwa jednym posiadaniem, a to najbardziej imponujące 76-0 było przeciwko ekipie z niższej ligi. Texas ma bilans 4-1, ale wspomnianą dotkliwą porażkę z Arkansas i mecz z TCU na wyjeździe, wygrany jednym posiadaniem.

Kogo warto oglądać? W Oklahomie z pewnością rozgrywający Spencer Rattler, na którego był hype przed sezonem, ale teraz jakby te głosy ucichły. Nie licząc meczu z Western Caroliną, gdzie rzucił 5 podań na przyłożenie, w pozostałych ma 5 rzutów na przyłożenie i 4 przechwyty oraz dwa biegi na TD. Z taką jego formą Oklahomie będzie trudno o play-offs. Sooners potrzebują kogoś solidnego na rozegraniu, który weźmie piłkę w ważnych momentach i wygra im ważne spotkania. Rattler musi udowodnić, że nie pęka i taką weryfikacją może być klasyk z Texas Longhorns.

Po drugiej stronie boiska, w Texasie, zawodnikiem wartym uwagi, na pewno będzie running back Bijan Robinson, który szaleje, wręcz dominuje rywali. W 105 próbach wybiegał 652 jardy i 7 TD. Do tego dorzucił 10 złapanych podań na 167 jardów i 2 warte sześć oczek. W ostatnim, niezwykle ważnym meczu z TCU, był koniem pociągowym zespołu – miał 35 biegów (!!) na 216 jardów.

Zmianą na korzyść dla Texasu mogła być też zmiana QB – z Hudsona Carda na Caseya Thompsona. Z Thompsonem zdobywają więcej jardów i więcej punktów na mecz, chociaż ten też jest nieregularny i ostatni mecz Thompsona nie był najlepszy.
Czy Oklahoma się odnajdzie się jednak w ofensywie? Czy Texas będzie wykorzystywać świetnie grającego ruunning backa Bijana Robinsona?
Przekonamy się wieczorem. Rok temu mieliśmy emocjonujący horror zakończony w 4. (tak, CZWARTEJ) dogrywce.
Na koniec warto dodać, że obie ekipy są na nieco innym etapie. Główny trener Oklahomy Lincoln Riley jest sprawdzonym szkoleniowcem, natomiast Steve Sarkisian jest pierwszy rok trenerem Texasu (wcześniej był HC Washington Huskies, USC Trojans, asystentem w Alabamie, zdobywając rok temu jako OC mistrzostwo, czy w sztabach ekip z NFL – Oakland Raiders, Atlanta Falcons). Znając ukierunkowania obu HC, powinniśmy się spodziewać wielu dziwnych akcji w ofensywie i jeszcze więcej punktów.

#3 Iowa Hawkeyes vs #4 Penn State Nittany Lions
22:00 Sobota

Ostatnim razem kiedy ekipy z BIG TEN były w top-5 rankingu AP Poll i nie nazywały się Ohio State lub Michiagn, to był 1962 rok (Minnesota vs Wisconsin).

Ostatnia porażka Penn State miała miejsce rok temu…z Iową. Penn State przegrało ten mecz 21-41 i zaczęło covidowy sezon 0-5 (ostatecznie zakończyli z bilansem 4-5). To spowodowało – mimo covidowych okoliczności – że w Nittany Lions było bardzo gorąco i każdy w sztabie mógł się martwić o posadę.

Ale udało sie wszystko pozbierać w całość. W Penn State sternikiem ataku jest doświadczony Sean Clifford. Ponadto w odbudowie po zeszłym sezonie pomogło zatrudnienie nowego OC – Mike’a Yurcicha. Ma też kto łapać piłki – są skrzydłowi Jahan Dotson, Parker Washington, KeAndre Lambert-Smith oraz para TE Brenton Strange oraz Theo Johnson.

Za to Iowa, póki co, „morduje” dobrych QB lub tych których się mogliby teoretycznie się obawiać – Michael Penix Jr. (Indiana), Brock Purdy (Iowa State) czy Taulia Tagovailoa (Maryland) zanotowali słabe, czy wręcz beznadziejne spotkania mecze. Punkty wspólne całej trójki? Minimum 3 rzucone przechwyty.

Clifforda czeka więc trudne zadanie. Nie może tracić posiadań tak jak wspomniana czwórka, by PSU mogło włączyć się do walki o tytuł. Którego zresztą Iowa była blisko (play-offs w 2015), ale górą było Michigan State w meczu o mistrzostwo konferencji.

Jego kolega po fachu z Iowa State – Steve Petras – nie jest kimś wybitnym QB jak na CFB, natomiast zadania wykonuje bardzo sumiennie i precyzyjnie. W starciach z Colorado State oraz Maryland rzucił łącznie 5 podań na przyłożenia oraz miał prawie 500 jardów górą.

Punktów więc tutaj również nie powinno zabraknąć.

Ciekawie zapowiadają się również spotkania:

[18:00] Maryland – (#7) Ohio State
[18:00] (#11) Michigan State – Rutgers
[18:00] (#13) Arkansas – (#17) Ole Miss
[18:00] Vanderbilt – (#20) Florida
[21:30] (#2) Georgia – (#18) Auburn
[21:30] Boise State – (#10) BYU
[21:30] (#19) Wake Forest – Syracuse
[21:30] (#24) SMU – Navy
[1:30] (#9) Michigan – Nebraska
[1:30] (#14) Notre Dame – Virginia Tech
[1:30] LSU – (#16) Kentucky
[2:00] (#1) Alabama – Texas A&M
[3:00] New Mexico State – (#25) San Diego State

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: