Skip to content

NFC Conference Championship – San Francisco 49ers @ Detroit Lions

Chwilę po tym gdy poznamy przedstawiciela, który będzie reprezentował AFC w Super Bowl, na boisku Levi’s Stadium w Santa Clara zameldują się zawodnicy ekip walczących o prymat w konferencji NFC. Planowany czas startu spotkania 49ers z Lions to 0:30 czasu polskiego. To ostatni w tym sezonie NFL mecz, w którym może być mowa o przewadze własnego boiska. Po jego zakończeniu pozostanie nam już jedynie czekać na starcie w Las Vegas.

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Piękny sen Detroit Lions trwa dalej. Po raz pierwszy od sezonu 1991 zagrają oni w finale konferencji. Gdy ostatni raz można było oglądać ich na tym etapie rozgrywek nie istniały SMSy (pierwszy został wysłany 3 grudnia 1992) a obecnego rozgrywającego Lions nie było jeszcze na świecie (Jared Goff urodził się 14 października 1994).

Tydzień temu drużyna ze stolicy motoryzacji rozprawiła się z Buccaneers 31-23. Choć przez większą część meczu wynik był wyrównany a po 3 kwartach na tablicy widniał rezultat 17-17 dawało się odczuć przewagę gospodarzy. W ostatniej partii Lions zamienili optyczną przewagę na namacalne punkty i zdobywając dwa przyłożenia uciekli rywalom. Bucs byli jeszcze w stanie odpowiedzieć jednym TD co nie zmieniło rezultatu meczu ale po raz kolejny pokazało, że defensywa nie jest mocną stroną ekipy Dana Campbella. W obu meczach play-offów Lions stracili po 23 punkty.

Jak do tej pory udaje im się to niwelować dzięki kapitalnej ofensywie. Formację ataku prowadzi Ben Johnson i robi to na tyle dobrze, że jest jednym z najgorętszych nazwisk na trenerskiej karuzeli i wkrótce powinien dostać gdzieś szansę jako Head Coach. Na razie jednak jego głównym celem pozostaje osiągnięcie jak najlepszego wyniku z Lions.

Jared Goff co prawda nie został w tym roku wybrany do Pro Bowl ale swoją postawą w play-offach udowadnia że nie znalazł się na tym etapie rozgrywek przypadkowo. Co prawda przeciwko Tampie wykręcił pod względem % udanych podań czy choćby passer rating nieco gorsze cyferki niż w Wild Card Round ale to wciąż bardzo wysoki poziom. Świetną passę w swoim debiutanckim sezonie kontynuuje Jahmyr Gibbs. Pierwszoroczny RB w każdym z dwóch spotkań postseason zdobył TD. Jeśli uda mu się to w trzecim meczu z rzędu będzie zaledwie szóstym rookie w historii z przyłożeniami w trzech meczach play-offów. Ciężko nie zachwycać się biegami debiutanta ale w tym miejscu należy podkreślić, że obecnie jest on „jedynie” RB2 w swojej drużynie a więcej kontaktów z piłką w każdym meczu zalicza David Montgomery. Po 4 latach spędzonych w Chicago, Montgomery zdecydowanie odżył po przyjściu do Lions. Mimo iż w sezonie zasadniczym opuścił 3 spotkania z powodu kontuzji, udało mu się przekroczyć granicę 1000 wybieganych jardów a także po raz pierwszy w karierze zdobyć dwucyfrową liczbę przyłożeń.

Tydzień temu trochę pośpieszyliśmy się z zapowiedzią powrotu Jamesa Houstona na boisko. Drugoroczniak został co prawda aktywowany z IR ale nie znalazł się w kadrze meczowej na starcie z Buccaneers. Po kolejnym tygodniu treningów pass rusher Lions jest zdecydowanie bliżej tego by pojawić się dziś na boisku. Nie zobaczymy za to na pewno Kalifa Raymonda, który opuści trzeci mecz z rzędu. W meczu z Bucs kontuzji nabawił się podstawowy LG Jonah Jackson i jego również zabraknie w składzie na finał konferencji.

O ile dla Lions sam udział w play-offach jest już miłą odmianą a dojście tak daleko to już prawdziwe święto o tyle 49ers zdecydowanie przyzwyczaili nas do występów w NFC Championship Game. Gospodarze są na tym etapie rozgrywek trzeci rok z rzędu i czwarty raz w ostatnich 5 latach. Rok temu drogę do Super Bowl zablokowali im Eagles, wcześniej dokonali tego Rams. W obu przypadkach 49ers byli jednak drużyną przyjezdną. Teraz grają u siebie i są zdecydowanym faworytem meczu.

Do tej pory rywalami Lions w tych play-offach byli QB wybrani niegdyś z #1 draftu – Matthew Stafford i Baker Mayfield. Dziś będzie inaczej. Rozgrywającym 49ers jest bowiem Brock Purdy, który w 2022 trafił do ligi z ostatnim 262. wyborem. Dobrze pamiętamy jak niebywałą historię napisał rok temu Purdy w końcówce sezonu oraz w play-offach. Jeśli ktoś liczył, że to tylko jednorazowy wybryk to zdecydowanie nie miał racji. W aktualnych rozgrywkach Purdy umocnił swoją pozycję w czołówce najskuteczniejszych rozgrywających w lidze. Oczywiście z racji tego, że mówimy o niesamowicie efektownym i efektywnym systemie Kyle’a Shanahana wciąż wiele osób zadaje sobie pytanie czy młody QB prezentowałby się tak dobrze również w drużynach ze słabszą ofensywą. Takich pytań pewnie by nie było gdyby dotyczyły one zawodnika wybranego w czołówce draftu – jako Mr Irrelevant Purdy może spodziewać się poddawania jego talentu w wątpliwość także w kolejnych sezonach.

Nikt nie wątpi za to w talent Christiana McCaffreya. W sezonie regularnym zebrał on łącznie ponad 2000 jardów dołem i górą. Zdobył przy tym 21 TD (14 biegiem i 7 łapiąc podania). W play-offach nie zwalnia tempa – w meczu z Packers dołożył 2 TD. Oprócz Purdy’ego i CMC w ofensywie 49ers znajdują się jeszcze tacy zawodnicy jak Deebo Samuel, Brandon Ayiuk czy George Kittle. W San Francisco muszą polegać na umiejętnościach swoich skill players a także na kreatywności Shanahana bo ich linia ofensywna, oprócz Trenta Williamsa nie należy do najmocniejszych formacji.

Jeśli chodzi o defensywę to 49ers stanowią raczej ligową średnią, zarówno pod względem obrony w grze podaniowej jak i w zatrzymywaniu biegów. Są jednak zawodnicy, którzy ponad tą średnią zdecydowanie się wybijają. MLB Fred Warner i EDGE Nick Bosa to absolutnie czołowi gracze na swoich pozycjach. Poza Warnerem defensorzy Niners mają jednak spore problemy z zatrzymywaniem gry dołem a to przecież duży atut ich dzisiejszych rywali. W dodatku na czwartkowym treningu urazu nabawił się LB Oren Burks i jeśli zabraknie go na boisku formacja obronna 49ers może wyglądać gorzej.

W ostatnim drafcie 49ers zaskoczyli, wybierając w 3. rundzie kopacza. Jake Moody w swoim debiutanckim sezonie nie jest bezbłędny ale jego liczby w żaden sposób nie wyróżniają się na tle kickerów trafiających do ligi w 7.rundzie albo jako UDFAs. Wydaje się, że San Francisco nie muszą się raczej obawiać, że jego pomyłka (lub pomyłki) będzie kosztować ich mecz. Ostatnie tygodnie dostarczyły nam kilka spotkań w mało sprzyjających kopaczom (i innym zawodnikom również) warunkach. W Santa Clara nie ma z tym problemu – w momencie rozpoczęcia meczu temperatura powinna wynosić ok. 21 stopni Celsjusza.

Underdog z Detroit czy stali bywalcy play-offów z Kalifornii? Kto Waszym zdaniem będzie górą w finale NFC i wywalczy sobie awans do Super Bowl?

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/


Autor: Michał Cichowski

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej