Skip to content

NFL Divisional Round – zapowiedź Jacksonville Jaguars @ Kansas City Chiefs

Już za kilka godzin, dokładnie o 22.30, startuje divisional round i starcie Kansas City Chiefs z Jacksonville Jaguars. Zapowiedź spotkania przygotował duet Teresa Stróżyńska (Chiefs) i Michał Cichowski (Jaguars). Zapraszamy!

Na wstępie przypominamy o naszej zapowiedzi weekendu w podcascie NFLplRadio:

A teraz przechodzimy do części właściwej…

Jaguars to dziwna drużyna. W latach 2011-2016 regularnie utrzymywali się w pobliżu ligowego dna. Później przyszedł rok 2017, pierwszy pod wodzą Douga Marrone. Ekipa z Florydy była rewelacją sezonu. Doszła aż do AFC Championship gdzie była naprawdę blisko wyeliminowania potężnych New England Patriots. Siłą tamtych Jags była z pewnością defensywa, która doczekała się nawet chwytliwego przydomka – Sacksonville. Liderem tej formacji był Calais Campbell, a w All-Pro znalazł się również Jalen Ramsey. Do tego kilku innych defensorów zostało wybranych do Pro Bowl.

Wyglądało na to, że Jaguars pozostaną silni przez lata. W prawie wszystkich mediach widziano w nich zdecydowanych faworytów AFC South. Tymczasem oni, jak na drużynę-mem przystało… zajęli ostatnie miejsce w dywizji. To samo przydarzyło im się w 2019 i 2020 roku. Doug Marrone po 10-6 w pierwszym sezonie (plus 2-1 w play-offach) przez trzy kolejne lata zaliczył z Jaguarami bilans 12-36 i rozstał się z drużyną.

Poprzedni sezon to eksperyment pt. Urban Meyer, któremu nie warto nawet poświęcać akapitu. Z kronikarskiego obowiązku napiszę jedynie, że po 3-14 Jaguars znów mieli do dyspozycji #1 w drafcie.

To tyle tytułem wstępu. Przejdźmy wreszcie do obecnego sezonu. W Jacksonville znów mają nowego trenera. I podobnie jak 5 lat temu ma on na imię Doug. Efekt nowej miotły a właściwie „efekt nowego Douga” zadziałał dość dobrze. Co prawda Jags weszli do play-offów w mniej przekonującym stylu niż w 2017 ale nieważne jak, ważne by się w nich znaleźć.

O ile Sacksonville miało Campbella, Ngakoue czy Ramseya o tyle w obecnej drużynie ciężko nawet wskazać jakiegokolwiek szczególnie wyróżniającego się zawodnika. Widać to chociażby po składzie Pro Bowl, gdzie nie wybrano nikogo z drużyny Pedersona. Siła Jaguarów tkwi tym razem w kolektywie i w świetnej pracy trenera, który już w Eagles pokazał, że potrafi wygrywać. Oczywiście nie sposób nie wspomnieć o najbardziej prestiżowej pozycji w futbolu – rozgrywającym.

W przypadku Trevora Lawrence’a obserwujemy coś, co widzieliśmy już u wielu młodych QB przed nim i pewnie zobaczymy jeszcze u wielu w przyszłości. Mowa o tzw. „second year leap” czyli zjawisku kiedy rozgrywający po stosunkowo słabszym debiutanckim sezonie prezentuje się znacznie lepiej w kolejnym roku, gdy jest już lepiej przyzwyczajony do poziomu gry, który występuje w NFL a który jest nieporównywalnie wyższy niż w NCAA. Lawrence’a wspiera inny zawodnik, wybrany w tym samym drafcie w pierwszej rundzie. Travis Etienne stracił cały sezon 2021 z powodu kontuzji więc można powiedzieć, że w  obecnym sezonie debiutuje w lidze. I jest to debiut bardzo udany – Etienne zakończył sezon z liczbą 1125 wybieganych jardów. Draft 2021 przynosi więc całkiem obfite owoce.

Prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą a nie jak zaczynają – to powiedzenie wzięli sobie w Jacksonville do serca i mimo bilansu 3-7 w momencie Bye Week wygrali 6 z 7 kolejnych spotkań. Biorąc pod uwagę fakt, że mówimy o drużynie z młodym rozgrywającym dla którego każdy kolejny mecz to cenne doświadczenie a także z nowym trenerem, który dopiero poznaje swoich zawodników (a oni poznają jego) taka kolej rzeczy nie dziwi.

W fazie Wild Card Jaguars mierzyli się z Chargers. Ten mecz można określić różnie ale z pewnością nikt nie powie, że był on nudny. W pierwszej połowie gospodarzom nie wychodziło nic. Trevor Lawrence rzucił aż 4 przechwyty, Jags stracili również piłkę przy próbie odbioru punta. Chargers prowadzili 27-0. Tuż przed przerwą Lawrence podał na TD do Engrama i do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 27-7.

Podobnie jak w sezonie zasadniczym, Jaguars pokazali, że nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. 24 punkty zdobyte w drugiej połowie, przy straconych zaledwie 3. Na pochwałę zasługuje Trevor Lawrence, który mimo 4 INT zachował spokój i zrewanżował się 4 podaniami na TD. Kluczowym momentem spotkania była udana konwersja 4th&1 na 1:30 przed końcem.

Co muszą zrobić Jaguars by pokonać Chiefs? Ciężko powiedzieć. Chciałoby się napisać, że nie mogą pozwolić sobie na tak słaby początek jak z Chargers ale czy aby na pewno nie mogą? Parafrazując klasyka „Niektórzy mówią, że nie można przegrywać wysoko do przerwy jak się gra w NFL, to nieprawda, można tylko trzeba zagrać świetnie w drugiej połowie. Na tym polega odpowiedzialność”.

Podobno mecze wygrywa się na linii wznowienia i tak może być również tym razem. O-line Jacksonville dobrze spisał się przeciwko Bosie i reszcie pass rushu LAC. Teraz muszą zatrzymać Chrisa Jonesa, George Karlaftisa czy Franka Clarka a nie jest to łatwe zadanie. W poprzednim starciu tych ekip – w Week 10 Lawrence został zsackowany aż 5 razy.

Autor: Michał Cichowski

Kansas City Chiefs rozpoczynają fazę play-offów po spokojnym bye-weeku, zapewnionym bilansem 14-3. Co więcej, po raz 5 z rzędu biorą udział w walce o mistrzostwo AFC, jeśli uda im się wygrać ten mecz Patrick ma szansę zostać pierwszym qb w historii NFL, który dokonał tego przed 30 stką… Chiefs do tej pory zdobyli 7 razy z rzędu tytuł mistrza dywizji, bez względu na to czy przed sezonem byli faworytami, czy też AFC West uzbroiło się po same zęby (jak w tym sezonie). Sam Patrick Mahomes ma bilans 8-3 w play-offach (co robi się o wiele bardziej imponujące kiedy sprawdzimy, że pozostali QB Chiefs w długiej historii tej organizacji wygrali takich meczów w sumie 9). Na przeciwko Mahomesa stanie Trevor Lawrence, który gra swój drugi sezon w NFL i jest po raz pierwszy w PO, pierwszy sezon pod ‘czujnym okiem’ Urbana Meyera spokojnie można spisać na straty, ale teraz kiedy za Jags wziął się kompetentny i doświadczony na poziomie NFL trener zarówno drużyna jak i sam QB wyglądają zupełnie inaczej. Już dziś KC Chiefs zagrają przeciwko Jacksonville Jaguars – jednej z największych niespodzianek sezonu. Jaguary swój ostatni udział w fazie play-off zaliczyli w 2017r., a wtedy niewiele zabrakło by pomimo Blake’a Bortlesa dotarli do Super Bowl, obecnie są jedną z 4 drużyn, która nigdy o to trofeum nie zagrała, teraz może się to wszystko zmienić.
Ale zanim do tego wszystkiego doszło…

Sezon Chiefs rozpoczął się bardziej od nadziei na dojście do Super Bowl, niż jako drużyny która pewnym krokiem idzie bić się o mistrzostwo.. Pojawiło się dużo znaków zapytania odnośnie składów. Wolni agenci, nowi debiutanci no i największa “strata” – Tyreek Hill. Jak ofensywa poradzi sobie bez tak wybitnego zawodnika jakim jest Hill? To pytanie pojawiało się za każdym razem kiedy na murawie pojawiali się Chiefs lub Dolphins, czyli jakieś pierdyliard razy. Pytanie było słuszne, Hill to bez wątpienia petarda, jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji i człowiek mogący własnoręcznie (lub nożnie bo w sumie o prędkość też tu chodzi) odmienić oblicze spotkania. Zajął 6 miejsce w rankingu NFL’s top 100 MVP (najbardziej wartościowych zawodników). Ma największy w lidze rate target – 33% (otrzymał piłkę w 33% snapów, w których pobiegł ścieżkę), 3,4 jarda na route run (średnia ilość jardów na ilość przebiegniętych ścieżek). Jednak grając pod sztandarem czerwono-żółtych zdobył więcej przyłożeń niż z Delfinami. 2020 – 12 td / 2021 – 9 td / 2022 – 7 td. (wtrącenie od złośliwego korektora, mam nadzieję, że było warto buczeć o ilość targetów Panie Hill!)
Hilla nie ma, pojawiła się więc spora dziura w ofensywie, którą trzeba było uzupełnić. Sprowadzenie takich graczy jak Marquez Valdes-Scantling, JuJu Smith-Schuster miało to na celu. Dołączyli też nowicjusze, Isiah Pacheco, George Karlaftis, Trent McDuffie. Wydawało się, że sezon 2022 będzie okresem przejściowym dla KC. Ofensywa nie zapowiadała się już na tak groźną, a duet Mahomes – Kelce wydwał się niewystarczający, nawet z pomocą Jerricka McKinnona (Który nigdy nie był kimś więcej niż RB2). Jednak z każdym meczem okazywało się, że Andy Reid wie co robi i ma całkiem niezły plan odnośnie tego sezonu. Z resztą, mówimy tu o Chiefs, co samo z siebie od razu podpowiada – Patrick Mahomes. Najstarszy qb w obecnej drabince AFC (27 lat), pierwsze miejsce w rankingu top 100, 5614 zdobytych wszystkich jardów, co dało mu rekord NFL (pobił tym samym dotychczasowego lidera z 2011r. Drew Breesa z ilością 5562 zdobytych jardów). Tytuł MVP na koncie, szykuje się kolejny? Nie zapominajmy o drugiej perełce jaką jest Travis Kelce, TE, 12 zdobytych TD, 1338 jardów.

O ile sukces ofensywy fani Chiefs pokładali w Patricku (oczywiście rozgrywający sam meczu nie wygra), tak nie mogliśmy być pewni co zaprezentuje w tym roku obrona. Defensywa prowadzona przez Steve’a Spagnuolo 4 rok z rzędu sezon rozpoczęła energicznie i z werwą, zapowiadało się nieźle. Natomiast w późniejszych spotkaniach zaczęliśmy dostrzegać braki jednostki, a osłabieni oponenci zaczynali być wyzwaniem. Jak choćby mecz z Tennesse Titans i drugim starten Malika Willisa, Los Angeles Rams bez swojego Matthew Stafforda, czy anemiczne Denver Broncos. Zwycięstwo w tym ostatnim czemu było naprawdę wymęczone i nie oglądało się tego przyjemnie fanom Chiefs. 

Przełom nastąpił podczas meczu z Seattle Seahawks gdzie odmłodzona obrona w końcu dojechała. Jednak co by nie mówić, w defensywie Chiefs mamy swoje perełki. Jak choćby Chris Jones, którego można nazwać jednym z dominatorów sezonu. Jako DT zdobył wskaźnik 21,5% pass rush, dwukrotnie wyższy niż średnia ligowa na tej pozycji. Odnotował też 15,5 sacków, a 18 pomógł utworzyć. Na wyróżnienie zasłużył także Nick Bolton, który zajął 2 miejsce w liderach defensywy, 180 wykonanych tackli (ustępując zawodnikowi z Jax – Foyesade Oluokun, który zdobył ich 184) 

A skoro już przeszliśmy do Jaguars. Ostatni mecz między tymi dwoma drużynami odbył w 10 tygodniu, gdzie Jags przegrali 17-27. Chiefs zaliczyli wtedy 3 straty, 1 przejęcie, 486 jardów (Jags naliczyli ich 315).
Drużyna Doug’a Pedersona jest pełna młodych talentów, dynamicznych i niebezpiecznych. Jesteśmy trochę przyzwyczajeni raczej do słabej gry Jags, choć ten sezon wybija nam to z głowy. Chiefs nie mogą lekceważyć Jags, zeszłotygodniowy mecz jest tego świetnym przykładem. Mimo, że Lawrence pierwszą połowę spotkania zaliczył delikatnie mówiąc słabo (4 INT) to finalnie to oni zameldowali się jako zwycięzcy. Mimo kiepskiego starcia z Chargers Lawrence uplasował się na 8 miejscu w rankingu NFL’s top 100 MVP. A sama drużyna na 31 miejscu w “pass block win rate”. Jednym z zagrożeń, na które warto zwrócić uwagę jest Travis Etienne, RB. Mimo, że jego udział we wcześniejszym meczu był ograniczony, Spagnuolo powinien przygotować się jak go skutecznie zatrzymać. 

Chiefs grają mecz u siebie, co zawsze jest pewnego rodzaju przewagą. Swoje boisko, wypełnione po brzegi własnymi kibicami. Trevor Lawrence nie przegrał jeszcze żadnego meczu rozegranego w sobotę, czy dziś będzie ten pierwszy raz? Dowiemy się tego już za kilka godzin. 

Autor: Teresa Stróżyńska
Miejscami kąśliwa korekta: Maciej Zając

Podsumowując, Jaguars nic nie muszą, bo Chiefs to zdecydowany faworyt. Jaguars są na fali – mają 6 zwycięstw z rzędu. Ten mecz powinno się dobrze oglądać. Zwłaszcza jeśli ktoś lubi starcia z wysoką liczbą punktów, bo tego należy się spodziewać.

***

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej