Skip to content

NFL Wild Card Games – zapowiedź Tampa Bay Buccaneers vs Philadelphia Eagles

Kiedy przystępujesz do playoffów z pozycji #7 prawdopodobnie nie będziesz stawiany w roli faworyta w żadnym ze spotkań. Z całą pewnością nie będziesz nim w pierwszym meczu, kiedy trzeba mierzyć się z #2. Czasami jednak bywa tak, że zespoły dobrze odnajdują się w roli „underdoga”. W pierwszym z dzisiejszych spotkań zobaczymy drużynę, która swego czasu na byciu underdogiem zbudowała swoją tożsamość.

19.00 Philadelphia Eagles @ Tampa Bay Buccaneers

Kiedy kibic NFL słyszy słowo „underdog” z dużym prawdopodobieństwem przed oczami pojawiają mu się zdjęcia z końcówki sezonu 2017-2018 kiedy to zawodnicy Philadelphii Eagles – głównie Chris Long i Lane Johnson – paradowali w psich maskach w odpowiedzi na panujące w prasie i wśród większości ekspertów przekonanie, że Eagles delikatnie mówiąc nie należą do faworytów tamtych play-offów.

Play-offów, do których przystępowali jako #1 seed w NFC. Jeśli ktoś nie pamięta tamtej sytuacji może spytać „jakim cudem #1 mógł być „underdogiem?”. Spieszymy z przypomnieniem – w końcówce sezonu zasadniczego Carson Wentz zerwał ACL i jego miejsce w roli QB Orłów zajął Nick Foles. Jego występy w Week 16 i Week 17 nie mogły napawać optymizmem. W postseason zobaczyliśmy jednak kompletnie innego Folesa a Eagles ze swoimi psimi maskami zawędrowali aż do Super Bowl gdzie pokonali New England Patriots i sięgnęli po mistrzowski tytuł.

Teraz drużyna z Filadelfii znów pełni rolę underdoga. Eagles nie zaczynają jednak play-offów jako #1 lecz jako #7. A to oznacza chociażby konieczność gry na stadionie rywali w każdym meczu.

Czym Eagles mogą postraszyć rywali? Na pewno grą biegową. W pierwszej połowie sezonu, gdy Eagles mieli bilans 2-5 ich ofensywa wyglądała kompletnie inaczej. Nick Sirianni (swoją drogą jedyny z 7 debiutujących w 2021 roku HC, który wszedł do play-offów) wyciągnął wnioski i od Week 8 zaczął stawiać przede wszystkim na grę dołem a to doprowadziło Orły do postseason.

Gra biegowa Philadelphii nie opiera się na jednym zawodniku. Najwięcej jardów w sezonie zasadniczym wybiegał młody rozgrywający Jalen Hurts. Jak ciężko jest zatrzymać ofensywę, w której QB stanowi duże zagrożenie z piłką w rękach wiemy w ostatnich latach chociażby za sprawą Lamara Jacksona i Kylera Murraya. Oczywiście nie jest przy tym jednowymiarowy i chociaż nie znajdziemy go w czołówce podających a ten aspekt jego gry z pewnością musi ulec poprawie w następnych latach to jego gra górą nie krzywdzi Eagles.

Liderem drużyny pod względem liczby jardów biegowych byłby zapewne Miles Sanders gdyby nie fakt, że z powodów zdrowotnych zagrał on tylko w 12 meczach sezonu. 24-letni biegacz opuścił między innymi dwa ostatnie spotkania. Teraz, zaledwie kilkanaście dni po operacji dłoni jest podobno w pełni gotowy do starcia z Bucs. Oprócz niego Eagles mają do dyspozycji jeszcze Jordana Howarda, Bostona Scotta i specjalistę od gry podaniowej Kennetha Gainwella.

Oczywiście nawet najlepsi biegacze niewiele mogą zdziałać jeśli nie funkcjonuje linia ofensywna. W Eagles na szczęście nie ma takiego problemu. Liderem tej formacji jest oczywiście center Jason Kelce. 34-letni zawodnik utrzymuje świetną formę co poskutkowało 4. w karierze wyborem do first-team All-Pro. Po prawej stronie linii dzieli i rządzi Lane Johnson, który tym razem znalazł się w second-team All-Pro. W sezonie 2017 Eagles również mieli dwóch O-linemanów w All-Pro i wtedy także byli to Kelce i Johnson. Na wyróżnienie zasługuje również LT Jordan Mailata. Linia ofensywna to zdecydowanie jeden z największych atutów ekipy z Pensylwanii.

A co można powiedzieć o defensywie? Najtrafniej jest ją określić mianem „przeciętnej z nachyleniem ku byciu powyżej przeciętnej”. Na pewno brak tam wyróżniających się postaci a siła formacji tkwi w kolektywie. Cornerback Darius Slay po raz czwarty został wybrany do Pro Bowl. W pierwszej linii na pochwałę zasługują z pewnością Javon Hragrave i Josh Sweat. Występ tego drugiego stoi dziś pod znakiem zapytania. Absencja najlepszego pass rushera byłaby dla Eagles bardzo dotkliwa.

 

Bucs przystępowali do sezonu jako obrońcy tytułu i przez cały czas od Week 1 wymieniało się ich w gronie kandydatów do ponownego udziału w Super Bowl. Ekipie Bruce’a Ariansa nie udało się zająć pierwszego miejsca w konferencji ale #2 to dobra pozycja, która pozwala na rozegranie dwóch (a może nawet trzech) meczów przed własną publicznością. O ile oczywiście wyjdzie się zwycięsko z pierwszego starcia.

Przewaga własnego boiska to coś co Buccaneers w tym sezonie wykorzystywali prawie ze 100% skutecznością. Z ośmiu spotkań rozgrywanych na Raymond James Stadium wygrali aż siedem. Tom Brady i koledzy będą więc zdecydowanymi faworytami tego spotkania.

Tom Brady. Zawodnik, który rozegrał w playoffach więcej meczów niż setki zawodników rozgrywają w karierze w sezonie zasadniczym. A 44-letni rozgrywający nie zamierza zwalniać tempa. Bo i po co, skoro za nim kolejny świetny sezon, który zakończył jako lider pod względem jardów podaniowych, podań na przyłożenie i jeszcze kilku innych statystyk dotyczących QB?

Spora w tym zasługa linii ofensywnej. I o ile ta formacja w Eagles należy do czołówki ligi o tyle w Bucs prezentuje się ona jeszcze lepiej. Dzięki fenomenalnej postawie All-Pro RT Tristana Wirfsa a także m.in. Pro Bowlera Ali’ego Marpeta Tom Brady jako jedyny QB w lidze był pod presją przy mniej niż 20% swoich dropbacków. Przy takiej ochronie można grać nawet do pięćdziesiątki.

Dużym atutem Bucs była w tym sezonie defensywa, zwłaszcza w grze biegowej. Trzeba jednak zauważyć, że w końcówce sezonu ten aspekt gry prezentował się wyraźnie gorzej niż w pierwszej połowie. Teraz formację obronną czeka poważny sprawdzian w postaci starcia z najlepiej biegającą drużyną w NFL. Kibiców drużyny z Florydy ucieszy więc informacja o powrocie jednego z liderów defensywy – Lavonte Davida. Linebacker opuścił 3 ostatnie mecze sezonu zasadniczego a pod jego nieobecność Bucs dwukrotnie pozwolili rywalom na zdobycie ponad 100 jardów po ziemi.

Jeśli zaś chodzi o grę dołem w wykonaniu ofensywy Tampy to tutaj dochodzimy do największego zmartwienia trenera Ariansa przed dzisiejszym meczem. Nie będzie bowiem miał on do dyspozycji swoich dwóch czołowych biegaczy. Leonard Fournette pozostaje na IR a Ronald Jones II opuści mecz z Eagles z powodu kontuzji kostki. Z piłką będą więc biegać Ke’Shawn Vaughn i Le’Veon Bell. „Playoff Lenny” na swój kolejny występ w meczu postseason będzie musiał poczekać co najmniej do następnego tygodnia.

Oba dotychczasowe spotkania Wild Card Weekend wygrywali faworyci i jeśli chcemy upatrywać niespodzianki to raczej nie powinniśmy szukać jej w meczu na Florydzie.

Kto wygra mecz?

View Results

Loading ... Loading ...

Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. Na grupie co tydzień będzie publikowany specjalny post pod którym zachęcamy do wymieniania spostrzeżeń dotyczących niedzielnego grania w NFL!

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

One thought on “NFL Wild Card Games – zapowiedź Tampa Bay Buccaneers vs Philadelphia Eagles Leave a comment

Leave a Reply

%d bloggers like this: