Skip to content

NFLPolska Draft Report – Day 2

Za nami dwa dni – a trzy rundy – draftu. Jak piątek w NFL i przebieg wyborów rekrutów oceniają nasi redaktorzy? Zapraszamy do lektury. 

Jakub Kazula (@KubaKazula)

Wygrani: Baltimore Ravens

Ravens po pierwszych dwóch dniach mają znakomity draft. Patrick Queen to jeden z najlepszych picków pierwszej rundy pod względem czystej wartości. W dodatku każdy kolejny pick w dniu drugim (Dobbins, Madubuike, Duvernay, Harrison) to zawodnicy, którzy zapowiadają się naprawdę bardzo dobrze i wybrali zostani w adekwatnych do talentu miejscach, a może i trochę niżej. Nieco słabiej oceniam ich ostatni pick, Tyre Phillipsa, ale z numerem 106 można sobie pozwolić na taki wybór.

Przegrani: Green Bay Packers

Wybór Jordana Love’a w pierwszej rundzie mi się spodobał, choć nie spodobał się znacznej części fanów Packers. Niestety ich kolejne wybory nie podobają się zarówno mi, jak i fanom. AJ Dillon i Josiah Deguara to wybory może i pasujące do tego, co chce zrobić Matt LaFleur, jednak użycie do nich 2 i 3 rundy to według mnie wyraźne przepłacenie. Packers byli w ubiegłym sezonie blisko Super Bowl, więc wydawało się, że zrobią wszystko, żeby wzmocnić skład „na już” i powalczyć o coś więcej. Tymczasem żaden z ich dotychczasowych picków nie wydaje się pomagać w następnym sezonie, co najwyżej w 2022

Prognoza na 3 dzień: spodziewajcie się niespodziewanego

Jeśli macie jakieś oczekiwania wobec swojej drużyny na dzień trzeci, wyrzućcie je. Dzien trzeci jest tak nieprzewidywalny, że o ile zdarza się dostać to, czego byśmy chcieli, o tyle zazwyczaj mają już w tym miejscu znacznie różniące się od siebie oceny talentu i większość fanów na pewno nie dostanie czego będzie chciała. Cieszmy się tym chaotycznym trzecim dniem!


Miłosz Marek (@MiloszMarek)

Wygrani 2. dnia:
New York Jets. Joe Douglas kontynuuje dobrą passę. W pierwszej rundzie zadbał o zdrowie Sama Darnolda, w drugiej, mimo trade down, dał mu broń. Denzel Mims był widziany w wielu mock draftach pod koniec pierwszej rundy, a uchował się do niemal końca drugiej. Spore talenty trafią także do formacji defensywnej. Jets mają jeszcze 6 wyborów, z czego aż 3 w czwartej rundzie. Czy idą dobre czasy dla kibiców z zielonej części Nowego Jorku?

Cleveland Browns. Tona talentu trafia do ekipy z Ohio, która wykorzystała wszystkie swoje trzy wybory drugiego dnia na wzmocnienie obrony. Grant Delpit, Jacob Phillips (mistrzowie NCAA z LSU) oraz Jordan Elliott dają perspektywę realnego wypełnienia luk w składzie.

Przegrany 2. dnia:
Aaron Rodgers. Mogło się wydawać, że po wybraniu Jordana Love’a w pierwszej rundzie, Packers spełnią życzenia swojego rozgrywającego drugiego dnia. Tymczasem Matt LeFleur i Brian Gutekunst ponownie zaskoczyli. Mając spore braki na skrzydłach nie skorzystali z dobrodziejstwa draftu określanego najlepszym od lat na tej pozycji. Do składu trafili biegacz A. J. Dillon i tight end Josiah Deguara. Wybór tego drugiego mógł odbyć się zdecydowanie później. Ekipa z Green Bay swój następny pick ma dopiero w piątej rundzie…


Karol Potaś (@Karol_Potas)

Drugi dzień stał pod znakiem wyborów m.in. zawodników na pozycji tight end. Często mniej zrozumiałych, jak wybór przez Chicago Bears Cole Kmeta już z 43 pickiem, mając przecież też już w składzie pokaźny komitet na tej pozycji. Ostatecznie wybrano ich drugiego dnia aż pięciu.

Zespołowo zaimponowali mi Baltimore Ravens, którzy z każdą kolejną godziną wyglądają na coraz większego kandydata do występu w Super Bowl, a przecież już rok temu byli tego całkiem bliscy. Małą skazą – pod względem mojej miłości do fantasy football – jest tylko to, że dołączył do nich też m.in. znakomity RB J. K. Dobbins. Byłby on pewnie w większości ekip fantasy czołowym biegaczem, ale że trafił do świata Ravens, dla mnie już (przynajmniej w pierwszych pickach) jest stracony.

Na minus… postawa Green Bay Packers, zresztą przynajmniej podobnie zaskakująca jak część wyborów New England Patriots. Mając tak wielką potrzebę pozyskania skrzydłowego, w tak napakowanym wręcz historycznie mocnymi rekrutami drafcie, nie skorzystać przez dwa dni z żadnej z nich? Trudno to zrozumieć, przynajmniej teraz.

Na co czekam dzisiaj? Bardzo ciekawi mnie gdzie trafi Jacob Eason, który mając odpowiednie wsparcie zespołu, może być w przyszłości niezłym starterem. A że jest to już dzień trzeci, to pewnie rozważać może go nawet połowa ligi. Czekam też na to kto wybierze wychowanka LSU LT Saahdiqa Charlesa, który ma duży potencjał i może być gwiazdą ligi.


Dominik Kędzierawski (@dkedzierawski)

Podobała mi się postawa:

New Orleans Saints

Z jednej strony, oddali trzy wszystkie wybory z czwartego dnia i dla fanów Saints ten dzień będzie nudny. Ale oceniamy jednak drugi dzień w draftu, a zakończenie go z Zackiem Baunem oraz Adamem Trautmanem w trzeciej rundzie to bardzo dobry występ Saints. Sean Payton przekazał informację, iż obaj ci zawodnicy byli w top 40 zespołu, razem w wybranym w pierwszej rundzie Cesarem Ruizem. Święci dorzucają więc trzech zawodników z absolutnego topu, w tym dwóch najlepszych graczy na swoich pozycjach w ostatnim sezonie Drew Breesa.

Baltimore Ravens

Podobnie jak Saints, Baltimore korzysta ze spadku poszczególnych zawodników. Justin Madubuike i Malik Harrison to jedne z największych steali tego draftu, zaś wybory JK Dobbinsa i Devina Duvernaya również posiadają bardzo dobrą wartość. Jedynie Tyre Phillips może wydawać się reachem, lecz Ravens, podobnie jak Saints, do tej pory wybrali zawodników, którzy pomagają w walce o tytuł już od pierwszego dnia draftu, i to na kluczowych pozycjach, zwłaszcza w obronie.

Jacksonville Jaguars

Chciałem ich wyróżnić już za wczoraj, ale Dave Caldwell kontynoował passę dobrych wyborów w drugim dniu draftu. Laviska Shenault w drugiej rundzie trafi na Florydę bez większej presji, a zestaw Chark/Laviska/Dede zapowiada się bardzo obiecująco. Davon Hamilton w trzeciej rundzie to świetnia wartość i wzmocnienie DL już od pierwszego dnia. Jaguars zagrali na potencjał w drugim dniu draftu i jeśli ich wybory okażą się trafione, też rocznik zostanie zapamiętany.

Denver Broncos

Obładowanie Drew Locka brońmi? Check. Wzmocnienie OL drugim najlepszym IOL? Check. Dopakowanie defensywy zawodnikami idealnymi do systemu Fangio? Check. Denver dzięki tej klasie naprawdę może bardzo szybko wrócić do gry, a fit McTelvina Agima to jeden z moich ulubionych wyborów tej klasy.

Nie podobała mi się postawa:

Chicago Bears i ich miłość do TE

Masz dziewięciu TE w rosterze i właśnie w FA podpisałeś kolejnego. Nie masz także pierwszej rundy, a udajesz, że walczysz o tytuł. Co robisz? Wybierasz kolejnego TE, w dodatku bardzo surowego. Bears nadrobili swój wybór Jaylonem Johnsonem, ale wybór Kmeta zostawia zły smak w ustach.

Wybory RB Rams i Green Bay w drugiej rundzie

Rams ogólnie mieli świetne wybory, a Josiah Deguara w Packers też jest wyborem, który oceniłbym na plus, lecz nie rozumiem ich wyborów biegaczy. Jasne, Cam Akers jest świetny, ale czy naprawdę Rams nie mają większych dziur? Zwłaszcza z Darrelem Hendersonem wybranym rok temu. Jeszcze bardziej zaskoczyli mnie Packers, ze znacznym reachem po AJa Dillona. Tak, to atletyczny freak. Ale Dillon nie zapowiada się na three-down RB i na chwilę obecną to dziwny wybór. Packers mogli bardziej pomóc AR12.


Michał Cichowski (@michal29shs)

Skupię się na dwóch drużynach o których pisałem po Day 1 –tj. Vikings i Packers. W Minnesocie przez większą część drugiego dnia telefon używany był wyłącznie do rozmów z wybranymi zawodnikami – Vikings nie wymienili z nikim swoich oryginalnych picków w 2. (#58) i 3. (#89) rundzie. Wykorzystali je odpowiednio na OT z Boise State – Ezrę Clevelanda (typowanego w niektórych mockach do wyboru nawet w 1. rundzie) i kolejnego CB – Camerona Dantzlera. Dopiero pod koniec dnia oddali compensatory pick #105 do New Orleans Saints otrzymując w zamian aż 4 wybory – po jednym w każdej z czterech rund w Day 3. Tym samym przed Vikings dzisiaj aż 13 (słownie: trzynaście) picków. Nie wyobrażam sobie by aż tylu zawodników mogło jednorazowo trafić do drużyny więc należy spodziewać się kilku wymian – przed duetem Zimmer & Spielmann pracowity dzień.

Green Bay Packers również wybrali zawodników w swoich „oryginalnych” spotach #62 i #94. I choć nie trzeba być ekspertem, żeby stwierdzić, że największe braki drużyna Matta LeFleura ma na pozycji WR, żaden skrzydłowy do Green Bay nie trafił. Trafili tam za to RB A.J. Dillon i TE Josiah Deguara. Obaj zawodnicy typowani byli raczej do wyboru w ostatnim dniu draftu. Jak na razie wszystkie decyzje sztabu Packers są więc dla neutralnych obserwatorów delikatnie mówiąc niezrozumiałe. Pod tym względem wyprzedzają nawet słynących z head-scratcherów Seattle Seahawks – ci przynajmniej wybrali wreszcie solidnego ofensywnego liniowego Damiena Lewisa – i to po wymianie o kilka oczek w dół.


Bartek Wieczorek (@B_KnowsSports)

Fioletowy to kolor zwycięzców. Czapki z głów dla generalnych menedżerów Baltimore Ravens i Minnesoty Vikings. Wykonali kawał dobrej roboty znacząco wzmacniając kadry swoich zespołów. Queen, Dobbins, Madubuike czy Harrison mogli pójść znacznie wyżej, a spadli do wyborów Baltimore, które tylko wzbogaciło się kosztem innych ekip. Podobny casus jest z Minnesotą, gdzie wybrano Dantzlera i Clevelanda, którzy przy odrobinie pracy mogą okazać się wartościowymi zawodnikami. Podoba mi się także klasa Denver Broncos. Rozgrywający Drew Lock musiał być w siódmym niebie gdy dowiedział się, że do Jerry’ego Jeudy’ego dołączy kolejny szybki skrzydłowy KJ Hamler. Lloyd Cushenberry zapewni odpowiednią protekcję, Michael Ojemudia idealnie pasuje do systemu Vica Fangio, a McTelvin Agim to największy sleeper spośród grupy Defensive Tackle.

Głupota Chicago Bears nie zna granic. W drugiej wybrali Cole’a Kmeta, jednego z najbardziej przereklamowanych zawodników w drafcie. Jeszcze głupszy od wyboru Kmeta jest fakt, że Bears mają już 11 (!) Tight Endów w kadrze.
Inna drużyna z NFC North, Green Bay Packers postanowiła przebimbać swój draft. Zamiast wybrać skrzydłowego podczas Day 2, Packers wybrali RB AJ’a Dillona. Gdyby był to biegacz, który potrafi łapać piłkę, może dałoby się usprawiedliwić ten wybór. A tak Dillon jest running backiem w starym stylu, który może mieć problemy z wygryzieniem ze składu Aarona Jonesa. Wybór Josiah Deguary, kiedy na tablicy dostępny jest najlepszy TE w klasie, Adam Trautman również mocno szokuje. To miał być draft, który wywinduje Packers na pozycję jednego z faworytów do wygrania Super Bowl. Na razie wybory dokonane przez Briana Gutekunsta w drafcie na papierze wyglądają blado.

Na tablicy wciąż dostępnych jest kilku ciekawych zawodników, szczególnie po stronie defensywnej: Akeem Davis-Gaither, Curtis Weaver, Troy Pride, Amik Robertson, K’Von Wallace, Darnay Holmes. Roi się wciąż od offensive linemanów, którzy mogą okazać się nawet starterami jak Ben Bartch, Ben Bredeson, Prince Tega Wanogho czy Shane Lemieux. Ciekawi mnie w której rundzie i do jakich drużyn trafią rozgrywający Jake Fromm i Jacob Eason. Na ostatniej prostej najlepiej prezentują się klasy Ravens i Vikings i ciekawi mnie to jak będzie wyglądał ostateczny kształt tych drużyn. Spodziewam się sporej liczby wymian i równie dużej dawki emocji.

Źródło grafiki: instagram @ nfl

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: