Skip to content

NFLPolska espresso #41

Kolejka sensacji i niespodzianek! Zapraszamy serdecznie na NFLPolska espresso, które przygotował Jakub Ciurkot.

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem.  W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami. A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

-JOSH ALLEN SHOW! Jacksonville Jaguars nie zawodzą fanów i pewnie pokonują słabiutkich Buffalo Bills 9:6. Przyszły MVP ligi Josh Allen… A nie sorry, wczoraj na boisku dzielił i rządził ten drugi Josh Allen, ten z Jaguars. Rozegrał fenomenalne zawody. Na swoim koncie zapisał interception, fumble i sack na Joshu Allenie 🙂

Bills wyglądali tragicznie słabo. QB Josh Allen niczym dziecko we mgle zaliczył trzy straty, WR Steffon Diggs na wakacjach, a cała O-line to chyba minęła się z powołaniem. Zespół z Buffalo nie istniał w żadnym aspekcie, był po prostu tego dnia zdecydowanie słabszy.

-New England Patriots nie zamierzają się zatrzymać. Tym razem pokonali Carolina Panthers 24:6. Patrioci zdominowali swoich rywali i zasłużenie wygrali. Fantastyczne zawody rozegrała formacja obronna, a ofensywa tylko zrobiła to co do nich należało. Fatalne spotkanie zaliczył QB Panter Sam Darnold (16/33, 172 jardy, 3 INT). Trzeba powiedzieć sobie jasno, że cała ofensywa gości kulała i nie była w stanie nawiązać walki z Patriots. Zasłużone zwycięstwo i Patrioci gonią Bills w dywizji z rekordem 5-4 (rekord Bills 5-3).

-W jednym z hitów tej kolejki Cleveland Browns pokonali zagubionych Cinncinati Bengals 41:16. Bengals dalej nie mogą się odkręcić po porażce z potężnymi New York Jets i w spotkaniu z Browns wyglądali słabo (i to łagodnie to ujmując). Joe Burrow zakończył mecz bez choćby jednego TD, a za to z dwoma INT.

Browns zagrali solidne spotkanie. Zabiegali swoich rywali. Nick Chubb zapisał na swoim koncie 137 jardów i 2 przyłożenia w grze biegowej. Po drugiej stronie piłki szalał Troy Hill (2 sacki) wraz z całą formacją obronną, która zaliczyła łącznie 5 sacków i 3 przechwyty. Po tym starciu obydwie ekipy charakteryzują się rekordem 5-4.

-Drużyna wszystkich Amerykanów na kolanach! Denver Broncos demolują Dallas Cowboys 30:16. Broncos zagrali wręcz perfekcyjne spotkanie. Zbilansowana ofensywa (QB Teddy Bridgewater 19/28, 248yds, 1TD; RB Javonte Williams ze 111 wybieganymi jardami). Solidna defensywa (2 sacki, INT, rec. Fumble). Jedynie możemy się przyczepić do kickera, który spudłował po jednym FG i XP, ale prócz tego chapeau bas. Ręce same składają się do oklasków.

Dla Cowboys to dopiero druga porażka w tym sezonie (rekord 6-2). Natomiast dla Broncos piąte zwycięstwo (rekord 5-4).

-Texans bliżej pierwszego picku w przyszłorocznym drafcie! Miami Dolphins pokonują w tank bowl Houston Texans 17:9. Był to wyśmienity mecz, nie zapomnę go nigdy 😉 Łącznie 9 strat, tylko jedno przyłożenie górą (łącznie 2 w całym spotkaniu), 36 niekompletnych podań, 9 sacków. Nic dodać, nic ująć 🙂

Najlepszym komentarzem będzie brak komentarza.

-Falcons znów na powierzchni zemi! Atlanta Falcons pokonuje w Nowym Orleanie miejscowych Saints 27:25. Decydujące punkty na wagę zwycięstwa zdobył kicker gości Younghoe Koo w ostatniej akcji spotkania. Święci w ostatniej kwarcie zaliczyli świetny comeback. Odrobili 14-punktową stratę z nawiązką wychodząc na prowadzenie 25:24 na minutę i jedną sekundę przed końcem spotkania. Wystarczyło obronić ostatnie posiadanie Falcons. Niby tak niewiele, a jednak zabrakło. Falcons przypieczętowali niezły mecz w swoim wykonaniu ostatnim posiadaniem i dzięki celnemu FG wygrali to spotkanie. Na pochwałę zasługuje Cordarrelle Patterson, który złapał sześć piłek na 126 jardów i to głównie na nim opierała się cała gra Falcons.

Dla drużyny z Atlanty to czwarta wygrana w tym sezonie (rekord 4-4). Natomiast Święci odnoszą nieoczekiwanie trzecią porażkę (rekord 5-3).

-New York Giants pokonują Las Vegas Raiders 23:16. Zespół z niebieskiej części Nowego Jorku bez wątpienia sprawił niespodziankę pokonując dobrze dysponowanych w tym sezonie Raiders. Goście zawiedli swoich fanów w każdym aspekcie. W ofensywie dwa kluczowe przechwyty rzucił Derek Carr, zarówno gra biegowa, jak i podaniowa nie funkcjonowała tak jak należy. Obrona też się nie popisała. Daniel Jones (15/20, 110 jardów, 1 przyłożenie) zagrał niezłe spotkanie i dzięki dobrze dysponowanym biegaczom Giants mieli dobrze prosperującą maszynę. Defensywa Giants również stanęła na wysokości zadania i w taki o to sposób Raiders wracają do Miasta Grzechów na tarczy.

Dla Giants to dopiero 3 zwycięstwo w sezonie (rekord 3-6), natomiast dla Raiders trzecia porażka w sezonie (rekord 5-3).

-Baltimore Ravens po dogrywce pokonują Minnesota Vikings 34:31. W męczarniach, ale dla fanów Ravens z happy endem. Byliśmy świadkami bardzo wyrównanego spotkania. Szala zwycięstwa przechodziła z jednej strony na drugą. Najpierw do dogrywki doprowadzili Vikings zdobywając przyłożenie na nieco ponad minutę przed końcem spotkania. W dogrywce Ravens rzucili INT w pierwszym posiadaniu, ale już w swoim drugim byli skuteczni i za sprawą celnego FG Justina Tuckers z 36 jardów odnieśli bardzo cenne zwycięstwo. Tym samym Ravens umacniają się w czołówce AFC z rekordem 6-2.

-Arizona Cardinals pokonuje San Francisco 49ers 31:17. W spotkaniu zabrakło QB1 Cardinals Kyle Murray’a. Jego miejsce zajął Colt McCoy. 35-letni weteran rozegrał bardzo dobre zawody zdobywając 249 jardów i 1 przyłożenie w grze podaniowej (22/26). Do tego Arizona miała nieźle dysponowanych running backów (łącznie 163 wybiegane jardy i 3 przyłożenia). Po drugiej stronie boiska postrach siał Markus Golden, który aż trzykrotnie powalił rozgrywającego rywali. Jimmy Garoppolo podobno dalej nie może zasnąć 😉 Cardinals byli zespołem lepszym pod każdym względem i zasłużenie odnieśli zwycięstwo.

Drużyna ze stanu Arizona idzie jak burza. Po raz drugi od 1950 roku rozpoczęli sezon od rekordu 8-1. Pomimo niedogodności losu, kontuzji itp. wygrywają spotkanie za spotkaniem i nie zamierzają się zatrzymać.

-Los Angeles Chargers wygrywają z Philadelphia Eagles 27:24. Powrócił stary, dobry, zabójczy Justin Herbert. Rozgrywający Chargers rozegrał fantastyczne spotkanie. W grze podaniowej zdobył 356 jardów i 2 przyłożenia (32/38), a w grze biegowej sam dorzucił 14 jardów i 1 przyłożenie. Powiedzieć „solidnie”, to tak jakby nic nie powiedzieć. Przechodząc stricte do spotkania to było to bardzo wyrównane starcie. Bliżej zwycięstwa były Orły, jednak ostatnie posiadanie zadecydowało o zwycięstwie Chargers. Posiadanie, które trwało nieco ponad 6 minut, w którym zespół z LA rozegrał 17 akcji, zdobył 69 jardów i na koniec trafił FG dającego piąte zwycięstwo w tym sezonie.

Chargers po tym starciu charakteryzują się rekordem 5-3, a Eagles 3-6.

-Kansas City Chiefs pokonują osłabionych Green Bay Packers 13:7. Goście udali się na Arrowhead Stadium bez swojego podstawowego zawodnika QB1 Aarona Rodgersa. Jego miejsce zajął Jordan Love (19/34, 190 jardów, 1 przyłożenie, 1 INT). Jeszcze jakiś czas temu te same drużyny dały by fanom niesamowite show, ale realia są brutalne. Kuriozalny brak Rodgersa (aż szkoda znów wałkować temat), dramatyczne zespoły specjalne Packers (m.in. Mason Crosby spudłował dwa FG), fatalna postawa Patricka Mahomesa.  Gdzie jesteś Patryk??? 20/37 mówi samo za siebie. Średni Chiefs pokonali osłabionych Packers w mocno przeciętnym spotkaniu. Możemy przejść dalej.

Packers z drugą porażką (7-2), Chiefs znów na plusie (5-4).

-Tennessee Titans dość nieoczekiwanie pokonują mocno faworyzowanych Los Angeles Rams 28:16. Defensywa Rams miała przejechać się kolokwialnie mówiąc po Ryanie Tannehillu a było zgoła odmiennie. Ponadto warto wspomnieć, że Titans przystąpili do spotkania bez swojej gwiazdy Derricka „Króla” Henry’ego. Wszyscy eksperci, znawcy, wizjonerzy i osoby co nie wiedzą kto nawet gra stwierdziły jasno: wygrają Rams, a tymczasem Titans ucierają nosa niedowiarkom. Główną rolę w tym zwycięstwie odegrała defensywa Titans. Sam Jeffery Simmons aż trzykrotnie powalił Matthewa Stafforda. Do tego obrona zaliczyła 2 przechwyty i wywierała strasznie duży nacisk na OL rywali. Titans wygrali i po meczu obydwie drużyny charakteryzują się rekordem 7-2.

Karol Potaś (nflpolska.com): Nawet z Henrym w składzie stawiałbym na Rams.

Ryan Tannehill: Potrzymaj mi piwo!

😉

-A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki w week9:

Autor: Jakub Ciurkot

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. Na grupie co tydzień będzie publikowany specjalny post pod którym zachęcamy do wymieniania spostrzeżeń dotyczących niedzielnego grania w NFL!

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: