Skip to content

NFLPolska espresso #46

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem.  W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami. A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

-Tennessee Titans pokonuje Jacksonville Jaguars 20:0. Titans pomimo braku kilku kluczowych zawodników bez problemowo uporali się zespołem z Jacksonville. Kluczową rolę w tej wygranej odegrała formacja defensywna Titans, która zaliczyła cztery przechwyty na Trevorze Lawrencie. Do fantastycznej obrony ekipa z Nissan Stadium dorzuciła nieźle prosperujący atak (191 jardów w podaniach, 102 jardy i 2 przyłożenia dołem).  Niezły mecz Titans i seria dwóch porażek z rzędu przełamana.

Titans 9-4, Jaguars 2-11.

-Atlanta Falcons wygrywa na wyjeździe z Carolina Panthers 29:21. Bardzo wyrównane starcie, z błędami po obu stronach. Mając Cama Newtona nie możesz liczyć na „normalne” spotkanie. Rozgrywający Panthers dobrze wszedł w spotkanie otwierając wynik spotkania przyłożeniem biegowym. Po czym zaliczył INTa, fumble i usiadł na ławce rezerwowych. Jego zmiennik P.J. Walker również rzucił INTa, więc zmiana ta na niewiele się zdała. Falcons popełnili mniej błędów i dzięki temu wygrali.

Falcons 6-7, Panthers 5-8.

-Cleveland Browns odnoszą bardzo cenne zwycięstwo nad Baltimore Ravens 24:22. Emocji w tym spotkaniu było aż nadto. Pierwszą połowę zdominowali Browns. Dzielili i rządzili po obu stronach boiska. Na domiar złego dla Ravens na początku spotkania kontuzji doznał Lamar Jackson. Miejsce kontuzjowanego QB1 zajął Tyler Huntley (27/38, 270 jardów, 1 przyłożenie i 45 wybieganych jardów). Druga połowa należała właśnie do niego. Ravens skrupulatnie odrabiali straty, aż doszli Browns na dwa punkty i mieli piłkę w posiadaniu na nieco ponad minutę przed końcem spotkania. Szczęścia jednak zabrakło w decydującym posiadaniu, dzięki czemu Browns skutecznie odparli atak rywali. Naprawdę ciekawa końcówka, zachęcam nadrobić zaległości jeśli ktoś przegapił to spotkanie.

Browns 7-6, Ravens 8-5.

-Seattle Seahawks wygrywają z Houston Texans 33:13. W pierwszej połowie oglądaliśmy wyrównane spotkanie. W drugiej inicjatywę przejęli Seahawks zdobywając siedemnaście punktów, przy tym nie tracąc choćby jednego oczka. Bardzo dobre zawody po stronie Seahawks rozegrali RB Rashaad Penny (137 jardów i 2 przyłożenia) oraz WR Tyler Lockett (5 złapanych piłek na 142 jardy i 1 przyłożenie). Zespół ze Seattle pokazał wyższość i zasłużenie odniósł drugie zwycięstwo z rzędu.

Seahawks 5-8, Texans 2-11.

-Kansas City Chiefs demolują Las Vegas Raiders 48:9. Na boisku oglądaliśmy tylko jeden zespół. Patrick Mahomes i spółka momentami upokarzali swoich przeciwników. Wynik po dwóch kwartach mówi sam za siebie: 35 do 3. W drugiej połowie ciśnienie zeszło, gdyż wynik był już rozstrzygnięty. Raiders zagrali tragicznie. Popełnili 4 fumble i interception. Tak mocna drużyna jak Chiefs wykorzystuje takie błędy w mgnieniu oka. Clyde Edwards-Helaire zdobył dwa przyłożenia biegowe, natomiast Mike Hughes dwukrotnie przechwycił futbolówkę. Wielkie brawa należą się jednak dla każdego zawodnika Chiefs, gdyż cały zespół wykonał kawał świetnej roboty. Warto dodać, że dla Raiders to już druga porażka w tym sezonie z Kansas City Chiefs.

Chiefs 9-4, Raiders 6-7.

-New Orleans Saints pokonują New York Jets 30:9. Święci po pięciu porażkach z rzędu znów posmakowali zwycięstwa. Zadania nie mieli trudnego bowiem podejmowali słabiutkich Jets. Po kontuzji powrócić RB Alvin Kamara (120 jardów i 1 przyłożenie w 27 próbach biegowych). Natomiast QB Taysom Hill rozegrał naprawdę solidne zawody (2 wybiegane przyłożenia, bez straty). Święci wygrali, rekord poprawiony, możemy się rozejść. Dziękuję za uwagę.

Saints 6-7, Jets 3-10.

-Dallas Cowboys pokonują Washington Football Team 27:20. Kowboje bardzo dobrze weszli w spotkanie. Już po pierwszej kwarcie prowadzili 18 do 0. Natomiast przed przerwą powiększyli jeszcze przewagę o sześć oczek. Mieli wszystko pod kontrolą dopóki przez błędy własne nie podali tlenu Stołecznym. Zespół z Waszyngtonu odrobił straty do jednego posiadania i nawet miał okazję wyrównać jednak ostatni ich drive okazał się nieskuteczny (Kyle Allen zaliczył fumble). Cowboys tym zwycięstwem prawdopodobnie przypieczętowali mistrzostwo w dywizji. Tylko kataklizm mógłby pozbawić ich pierwszego miejsca.

Cowboys 9-4, WFT 6-7.

-Denver Broncos pokonują najgorszą drużynę NFL Detroit Lions 38:10. Broncos bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie od dwóch przyłożeń. Dzięki temu mogli spokojnie kontrolować przebieg spotkania. Lions co prawda w drugiej kwarcie zbliżyli się na jedno posiadanie, jednak druga połowa należała w zupełności do ekipy z Denver. Teddy Bridgewater (179 jardów, 2 przyłożenia) i spółka grali bardzo dobrze po obu stronach boiska. W ataku Melvin Gordon i Javonte Williams wybiegali łącznie 184 jardy i 3 przyłożenia. Do tego obrona nie pozwoliła Lions na zdobycie choćby jednego oczka w trzeciej i czwartej kwarcie. Broncos pewnie wygrywają i włączają się w walkę o Wild Cards, choć zadanie mają piekielnie trudne (na rozkładzie Bengals, Chargers, Raiders i Chiefs).

Broncos 7-6, Lions 1-11-1.

-Los Angeles Chargers bez problemowo ogrywają New York Giants 37:21. Drużyna z Miasta Aniołów już w drugiej kwarcie zamknęła spotkanie (24 do 7). Fani Chargers mogli oglądać tą lepszą wersję Justina Herberta (23/31, 275 jardów, 3 przyłożenia), a dobrze wiemy, że ostatnimi czasy różnie z nim bywało. Gdy Herbert gra na wysokim, równym poziomie wtedy Chargers mogą być niebywale groźni. Giants nie mieli żadnych argumentów. Masa błędów, fatalna gra w obronie. Jak najbardziej zasłużone zwycięstwo Chargers.

Chargers 8-5, Giants 4-9.

-Tampa Bay Buccaneers wygrywa na własnym boisku po dogrywce z Buffalo Bills 33:27. W pierwszej połowie mistrzowie zdeklasowali Bills, a na twarzy Josha Allena malowała się bezradność. Buccaneers robili co tylko chcieli zarówno w ataku, jak i obronie. Po przerwie niespodziewanie rolę się odwróciły i Bills odrabiając 21 punktów straty doprowadzili do dogrywki. W dodatkowym czasie gry lepsi byli gospodarze i za sprawą przyłożenia  Perrimana wygrali to starcie. Kolejny raz niestety sędziowie odegrali kluczową rolę. Od razu chciałbym nadmienić, że nie ujmuję Buccaneers zwycięstwa, ponieważ są piekielnie mocną drużyną i mają w składzie niesamowitych zawodników. Ale jak gwiżdżemy to w obie strony. ZERO interference dla Buffalo może mocno dziwić. Już nawet komentatorzy byli w lekkim szoku co się wyprawia na Raymond James Stadium (sytuacja z Diggsem na 25 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry to skandal). Do tego w dogrywce kontrowersyjne zdobycie pierwszej próby przy 3&1.  Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale takie decyzję wypaczają wynik i zabijają ducha sportu.

Buccaneers 10-3, Bills 7-6.

-San Francisco 49ers również po dogrywce pokonuje Cincinnati Bengals 26:23. Przez większą część spotkania to 49ers dyktowali warunki, jednak w ostatniej kwarcie do głosu doszli Bengals. Dzięki dwóm przyłożeniom i niecelnym FG 49ers w ostatniej akcji spotkania udało się Bengals doprowadzić do dogrywki. W doliczonym czasie gry prowadzenie objęli Bengals dzięki celnemu FG McPhersona, ale ostateczny cios wyprowadzili 49ers. Aiyuk złapał piłkę w polu punktowym i dał bardzo cenne zwycięstwo swojej drużynie.  Bardzo dobrze dysponowany podczas tego starcia był TE 49ers George Kittle (13 złapanych piłek na 151 jardów i 1 przyłożenie). Mecz gatunkowo bardzo ciężki. Radość w San Francisco, smutek w Cincinnati.

49ers 7-6, Bengals 7-6.

-Green Bay Packers ogrywają Chicago Bears 45:30. Byliśmy świadkami prawdziwej strzelaniny. Przed spotkaniem nie spodziewałem się, że Miśki postawią się w taki sposób Packers. Po pierwszej połowie prowadzili nawet 27 do 21. W drugiej nie wytrzymali ciśnienia i inicjatywę przejęli podrażnieni Packers. Świetny mecz Aarona Rodgersa (341 jardów, 4 przyłożenia) oraz jego głównej broni w postaci Davante Adamsa (121 jardów i 2 przyłożenia). Defensywa Packers miała problemy, jednak w porę się obudziła. W drugiej połowie zaliczyła INT i fumble  na Justinie Fieldsie. Dla Packers to już dziesiąta wygrana w tym sezonie. Zespół z Green Bay pewnie zmierza po tytuł w swojej dywizji.

Packers 10-3, Bears 4-9.

-A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki w week14:

Autor: Jakub Ciurkot

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. Na grupie co tydzień będzie publikowany specjalny post pod którym zachęcamy do wymieniania spostrzeżeń dotyczących niedzielnego grania w NFL!

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: