Skip to content

NFLPolska espresso #84

Ta niedziela miała rozpalić fanów do czerwoności, jednak prawdopodobnie przerosła oczekiwania nawet najbardziej sceptycznych fanów NFL. Działo się wiele, dlatego też nie przedłużając zapraszam na NFL Espresso, w którym przeczytacie m.in.: o zwycięstwie Chiefs w Niemczech, rekordzie C.J. Strouda, czy rekordzie puntera Raiders. Tekst przygotował Jakub Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Kansas City Chiefs 21:14 Miami Dolphins

Za nami pierwsze tegoroczne spotkanie NFL rozgrywane w Niemczech, a dokładnie na Deutshe Bank Arena we Frankfurcie nad Menem. Przed startem kolejki wielu fanów ostrzyło sobie ząbki na to spotkanie, bowiem obydwa zespoły przystępowały do tego starcia z rekordem 6-2. Mecz na szczycie konferencji AFC miał być hitem kolejki, a okazał się małym rozczarowaniem.

Pierwsza połowa to totalna dominacja Chiefs. Patrick Mahomes i spółka dominowali po obu stronach piłki, w konsekwencji czego po dwóch kwartach na tablicy wyników widniał rezultat 21 do 0 dla Chiefs. Dolphins wyglądali dramatycznie, zaliczyli koszmarną stratę, która zakończyła się przyłożeniem rywali. Prócz tego ich punter podczas punta trafił piłką w telebim, który na stadionie we Frankfurcie jest podwieszany na samym środku dachu. Delfiny, kolokwialnie mówiąc, nie dojechały na to spotkanie. Mogło się wydawać, że wynik jest już przesądzony, jednak po przerwie Dolphins zaliczyli zryw. Szybko zdobyli dwa przyłożenia i zrobiło się 21 do 14. W czwartej kwarcie mieli swoje okazje, nawet w ostatniej serii meczu, jednak nie zdołali zapunktować. Ostatecznie to Chiefs, po dwóch bardzo różnych połowach, wracają do USA ze zwycięstwem.

Chiefs 7-2, Dolphins 6-3

Atlanta Falcons 28:31 Minnesota Vikings

Ciężkie życie mają w Minnesocie. Tydzień temu stracili na dobre QB1 Kirka Cousinsa, a na początku tego spotkania wstrząsu mózgu doznał debiutujący rozgrywający Jaren Hall. Jego miejsce zajął Joshua Dobbs (20/30, 158yds, 2TD oraz 7 biegów na 66 jardów, przyłożenie oraz 2 fumble) i na całe szczęście dla fanów Vikings dotrwał do końca spotkania. Co więcej w niezłym stylu poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Gdyby nie dwie straty to mówiłbym o spektakularnym występie, ale czy to ważne skoro Vikings wygrali? Oczywiście, że nie. Co więcej wygrali po meczu pełnym emocji. Szala zwycięstwa z posiadania na posiadanie przechylała się raz w jedną, raz  w drugą stronę. Falcons wyszli na prowadzenie 28 do 24 dokładnie na 2 minuty i 8 sekund przed końcem spotkania. Wszyscy myśleli, że jest już po meczu, jednak sprawy w swoje ręce wziął Joshua Dobbs. Rozgrywający Vikings wraz z całą formacją ofensywną zaliczyli świetny drive, który został zwieńczony przyłożeniem podaniowym Brandowa Powella. Co ciekawe to była dopiero druga piłka złapana tego dnia przez tego zawodnika. Druga, ale jakże istotna, na wagę zwycięstwa. Falcons zostały jeszcze 22 sekundy, jednak jedynie cud, który się nie wydarzył, mógł ich uratować.

Vikings 5-4, Falcons 4-5

Baltimore Ravens 37:3 Seattle Seahawks

Oj nie takiego spotkania się spodziewałem. Wiedziałem, że rekord Seahawks jest znacznie lepszy, niż ich gra, ale liczyłem na wyrównane starcie. Niestety, oczywiście dla bezstronnego fana, w tym meczu grał i dzielił tylko jeden zespół, czyli Ravens. Ekipa z Baltimore nie mogła złapać rytmu w pierwszej kwarcie (po 12 minutach było 0 do 0), jednak w drugiej odpaliła tryb turbo, który utrzymała do samego końca. Lamar Jackson, wraz z kolegami z ofensywy odstawili prawdziwy spektakl. W grze podaniowej jak za dawnych lat wyglądał Odell Beckham Jr. (5 złapanych piłek na 56 jardów i przyłożenie), natomiast gra biegowa to był istny kosmos. Ravens wybiegali tego dnia aż 298 jardów i 3 przyłożenia. Defensywa Seahawks była dziurawa niczym ser szwajcarski. Wielkie brawa należą się linii ofensywnej, która tworzyła świetne korytarze dla running backów. Na uwagę zasługują liczby dwóch panów. A mowa o Keatonie Mitchellu (9 biegów na 138 jardów i przyłożenie) oraz Gusie Edwardsie (5 biegów na 52 jardy i 2 przyłożenia). Średnio na bieg Ravens zdobywali aż 7.3 jarda. Seahawks byli tego dnia zupełnie bezradni i zasłużenie ponieśli bardzo wysoką porażkę.

Ravens 7-2, Seahawks 5-3

Cleveland Browns 27:0 Arizona Cardinals

Cleveland Browns nie oszczędzili rywali i rozbili ich aż 27 do 0. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu, w tym meczu na boisku fani mogli podziwiać tylko jeden zespół. Nie od wczoraj wiadomo, że Cardinals mocno tankują, ale w poprzednich spotkaniach chociaż sprawiali pozory, że chcą powalczyć. Ten mecz oddali całkowicie bez walki. Ich rozgrywający Clayton Tune zdobył górą zaledwie 58 jardów, rzucił dwa INTy i zaliczył fumble. Te statystyki chyba mówią same za siebie. Po stronie Browns na pochwałę zasługuje cały zespół, jednak warto wyróżnić szczególnie WR Amariego Coopera, który złapał pięć piłek na 139 jardów i przyłożenie. Ponadto formacja obronna zaliczyła aż 7 sacków, z czego 2.5 Dalvin Tomlinson.

Browns 5-3, Cardinals 1-8

Green Bay Packers 20:3 Los Angeles Rams

Los Angeles Rams bez Matthew Stafforda, niczym samolot bez pilota. Brak podstawowego rozgrywającego był w tym spotkaniu aż nadto widoczny. Miejsce Stafforda zajął Brett Rypien (13/28, 130yds, INT, fumble) i trzeba powiedzieć sobie jasno, że podobnie jak cała ofensywa wyglądał mizernie. Zarówno gra podaniowa, jak i biegowa po stronie Rams zupełnie nie funkcjonowała. Packers byli zespołem zdecydowanie lepszym. Jordan Love (20/26, 228yds, TD) kontrolował grę podaniową. Dołem wybiegali solidne 184 jardy i przyłożenie, a defensywa stanęła na wysokości zadania, zatrzymując rywali na zaledwie trzech zdobytych punktach.

Packers 3-5, Rams 3-6

Houston Texans 39:37 Tampa Bay Buccaneers

CO TU SIĘ WYDARZYŁO! CO TO BYŁO ZA SPOTKANIE!  CO ZA WYSTĘP ROOKIE QB!!!

Houston Texans po emocjonującym spotkaniu pokonują ekipę z Florydy 39 do 37. C.J. Stroud był piękny. Rookie quaterback zapisał na swoim koncie, aż 470 jardów i 5 przyłożeń. Tym samym Stroud ustanowił rekord ligi jako debiutant w zdobytych jardach i przyłożeniach górą w pojedynczym meczu.

Co ciekawe decydujące przyłożenie Texans zdobyli dokładnie sześć sekund przed końcem spotkania. KOSMOS! Stroud był piękny, ale popatrzcie na liczby tych graczy: Noah Brown (6 złapanych piłek na 157 jardów i przyłożenie), Dalton Schultz (10 złapanych piłek na 126 jardów i  przyłożenie), Tank Dell (6 złapanych piłek na 114 jardów i 2 przyłożenia). Texans wygrali w niesamowitym stylu. Z resztą, sami zobaczcie decydującą akcję spotkania.

Texans 4-4, Buccaneers 3-5

New England Patriots 17:20 Washington Commanders

Po zwycięstwie Patriots nad Buffalo Bills nie ma już śladu. Patrioci z drugą porażką z rzędu. Tym razem ulegli Washington Commanders 20 do 17. Całe spotkanie było bardzo wyrównane. W pierwszej połowie lepsi byli Patriots (14 do 10), natomiast w drugiej Commanders. Sam Howell (29/45, 325yds, TD, INT) i spółka w odpowiednim momencie zaczęli grać i dzięki temu wygrali to spotkanie. Co ciekawe, w ostatnim swoim posiadaniu, Patriots mieli wszystko w swoich rękach. Piłka na 41 jardzie rywala, 2 próba i 8 jardów do przejścia, 30 sekund do końca. Warto wspomnieć, że kopnięcie field goala dawało dogrywkę. Co zrobił Mac Jones? A no rzucił interception, które zakończyło mecz.

Commanders 4-5, Patriots 2-7

New Orleans Saints 24:17 Chicago Bears

Święci z Nowego Orleanu odnoszą bardzo cenne zwycięstwo nad Chicago Bears. No nie da się wygrać spotkania tracąc aż tyle piłek (pięć strat Bears). Sam Tyson Bagent zaliczył aż 4 straty (3 INTy i fumble). Co ciekawe, pomimo aż tylu błędów, Bears do samego końca byli w grze.  W swoim ostatnim posiadaniu mogli doprowadzić do remisu, jednak zaliczyli fumble, które podsumowało ich postawę podczas tego spotkania. Saints być może nie zagrali perfekcyjnego spotkania, ale mecz wygrali, a to jest najważniejsze.  Na duże brawa zasługuje całe secondary Saints, a w szczególności Paulson Adebo, który przechwycił dwie piłki i zaliczył 7 tackli.

Saints 5-4, Bears 2-7

Carolina Panthers 13:27 Indianapolis Colts

Colts wygrywają na wyjeździe z Panthers 27 do 13. Bardzo dobre zawody rozegrała formacja defensywna gości, która zdobyła tego dnia, aż dwa przyłożenia. Do tego dorzuciła 4 sacki i 4 tackle na stratę jardów. Kenny Moore II zaliczył dwa pick-6 na łączną długość 115 jardów. Niesamowity performance cornerbacka Colts. Pantery z pewnością obecny sezon nie mogą zaliczyć do udanych. Po szczęśliwym zwycięstwie w poprzednim tygodniu, znów musieli uznać wyższość rywala. Tym samym odnieśli już siódmą porażkę w tym sezonie. Nie wygląda to zbyt dobrze.

Colts 4-5, Panthers 1-7

Las Vegas Raiders 30:6 New York Giants

W poprzednim tygodniu prawdziwe tornado przeszło przez gabinety Las Vegas Raiders. Zmieniony został trener główny, ofensywny koordynator oraz rozgrywający. Jak widać na efekty fani nie musieli długo czekać, bowiem już  w pierwszym spotkaniu Raiders odnieśli przekonujące zwycięstwo. Giants byli zespołem zdecydowanie gorszym. Gospodarze z LV zdominowali rywali po obu stronach piłki. Na pozycji QB wystąpił Aidan O’Connell, jednak to nie on odegrał w tym spotkaniu decydującą rolę.  W ofensywie szalał Josh Jacobs, który wybiegał 98 jardów oraz 2 przyłożenia, a cała formacja biegowa zaliczyła 125 jardów i 3 przyłożenia. Warto również wspomnieć o fantastycznym osiągnięciu puntera Raiders. AJ Cole ustanowił rekord ligi pod względem średniej długości punta w jednym spotkaniu. Wczoraj jego punt average wyniosło, aż 63.6 jarda!!!

Raiders 4-5, Giants 2-7

Philadelphia Eagles 28:23 Dallas Cowboys

W meczu na szczycie konferencji NFC lepsi okazali się Eagles. Od samego początku byliśmy świadkami bardzo wyrównanego spotkania. Co ciekawe to goście w początkowej fazie meczu byli krok przed gospodarzami. Cowboys schodzili na przerwę z przewagą trzech oczek. Ten fakt zdecydowanie rozjuszył Eagles, bowiem w trzeciej kwarcie odstawili prawdziwe show. Zdobyli dwa przyłożenia, a defensywa postawiła mur nie do przejścia. W ostatniej odsłonie Cowboys walczyli do samego końca o zmianę rezultatu, jednak zabrakło około dwóch jardów do szczęśliwego zakończenia.

Eagles 8-1, Cowboys 5-3

Cincinnati Bengals 24:18 Buffalo Bills

Na zakończenie tej fantastycznej niedzieli z NFL, Cincinnati Bengals pokonali przed własną publicznością Buffalo Bills 24 do 18. Joe Burrow (31/44, 348yds, 2TD) rozegrał świetne spotkanie. Jego głównym targetem okazał się Tee Higgins, który złapał osiem piłek na 110 jardów. Bengals nie stracili żadnej piłki, dzięki czemu wygrali to spotkanie, za to straty zabiły Bills. Były bardzo bolesne, ponieważ pierwszy rzucony przez Allena INT był w okolicy własnego redzone, natomiast fumble Daltona Kicaida to 10 jard boiska Bengals. Nie możesz popełniać takich strat, w takich miejscach. Bez wątpienia to nie jest sezon Bills. Faza play-offs zaczyna odjeżdżać, a na rozkładzie pozostają jeszcze same topowe drużyny. Co ciekawe, w chwili obecnej, wszystkie cztery zespoły z dywizji NFC North wchodzą do fazy play-offs (Ravens 7-2, Browns 5-3, Bengals 5-3, Steelers 5-3).

Bengals 5-3, Bills 5-4

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 9:

Autor: Jakub Ciurkot

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej