Skip to content

NFLPolska espresso #89

Za nami niedziela cudów w NFL. W dzisiejszym wydaniu espresso przeczytacie m.in.: o dramaturgii w Baltimore, kolejnym rekordzie rookie kickera Cowboys, wygranej Bills na Arrowhead, czy sensacjach w Chicago i Nowym Jorku. Nie przedłużając zapraszamy na tekst, który przygotował Jakub Ciurkot.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Atlanta Falcons 25:29 Tampa Bay Buccaneers 

Buccaneers odnoszą bardzo ważne zwycięstwo wewnątrz dywizji NFC South. Dzięki tej wygranej przeskoczyli Falcons i znów zasiedli na fotelu lidera. Świetne spotkanie rozegrał RB Rachaad White. Biegacz gości zdobył łącznie 155 jardów. Buccaneers zagrali bezpiecznie w ofensywie, dzięki czemu mieli przewagę nad rywalami. Co ciekawe na niecałe cztery minuty przed końcem to Falcons mieli wszystko w swoich rękach. Wyszli na 3-punktowe prowadzenie i wystarczyło zatrzymać rywali w ostatnim posiadaniu. Tak się jednak nie stało. Baker Mayfield i spółka rozegrali świetny, długi drive. Zdobyli przyłożenie, a na domiar złego dla Falcons zbili zegar do zaledwie 31 sekund. Pomimo tak małej ilości czasu gospodarze do końca walczyli, za co należy się im szacunek pomimo porażki.

Buccaneers 6-7, Falcons 6-7

Baltimore Ravens 37:31 Los Angeles Rams (po dogrywce)

W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu rozgrywanym o godz.19.00 lepsi okazali się gospodarze. Ravens z Rams nie zawiedli i trzeba powiedzieć sobie jasno, że było to bardzo dobre, trzymające w napięciu do samego końca spotkanie. W regulaminowym czasie gry to Ravens byli bliżsi zwycięstwa, jednak K Lucas Havrisik (3/3 FG, 2/2 XP) był tego dnia świetnie dysponowany. Kicker Rams trafił 36-jardowego field goala w ostatnich sekundach spotkania, dzięki czemu doprowadził do dogrywki. W doliczonym czasie gry obydwa zespoły nie mogły nic stworzyć w ofensywie, dlatego też sprawy w swoje ręce wziął returner Ravens, który zamkną spotkanie. Przyłożenie Tylana Wallace było przepiękne. Zresztą zobaczcie sami:

PS. Odell Beckham Jr. złapał cztery piłki na 97 jardów i przyłożenie! I LIKE IT!!!

Ravens 10-3, Rams 6-7

Chicago Bears 28:13 Detroit Lions

POTĘŻNA SENSACJA W WIETRZNYM MIEŚCIE!!!

Chicago Bears pokonują przed własną publicznością faworyzowanych Detroit Lions różnicą dwóch posiadań. Dalej w to nie wierze pisząc espresso. Miśki zagrały na prawdę dobre spotkanie w praktycznie każdym aspekcie. Justin Field kontrolował ofensywą, która tego dnia bardzo dobrze biegała z piłką (142 jardy i  2 przyłożenia), a co najważniejsze nie straciła żadnej piłki. Jednak kluczową rolę odegrała formacja defensywna. Obrona Bears przechwyciła, aż trzy futbolówki. Straty „zabiły” Lwy, które tego dnia wyglądały bardzo mizernie.

Bears 5-8, Lions 9-4

Cincinnati Bengals 34:14 Indianapolis Colts

Cincinnati Bengals bez Joe Burrowa w składzie rozgromili Colts przed własną publicznością. W pierwszej połowie goście dzielnie walczyli, jednak po przerwie na boisku sprawował piecze tylko jeden zespół. Jake Browning (18/24, 275yds, 2TDs, INT oraz przyłożenie biegowe) pomimo jednej straty, rozegrał na prawdę dobre spotkanie. Wyglądał pewnie, dzięki czemu Bengals śmiele poczynali w ataku. 34 zdobyte punkty mówią same za siebie. Rozgrywający gospodarzy mógł tego dnia liczyć na running backa Joe Mixona. Biegacz Bengals zaliczył świetne spotkanie. Zapisał na swoim koncie łącznie 125 jardów i przyłożenie. Po drugiej stronie piłki na wyróżnienie zasługuje Trey Hendrickson. Defensive end gospodarzy zaliczył 2 sacki oraz 2 tackle na stratę jardów. Bengals dzięki temu zwycięstwu włączają się w walkę o fazę play-offs.

Bengals 7-6, Colts 7-6

Cleveland Browns 31:27 Jacksonville Jaguars

Cleveland Browns z nowym QB1 odnoszą wielkie zwycięstwo nad Jacksonville Jaguars. Joe Flacco (26/45, 311yds, 3TDs, INT, fumble) oficjalnie po spotkaniu został ogłoszony przez głównego trenera, pierwszym rozgrywającym Cleveland Browns do końca bieżącego sezonu. Ofensywa na czele której stał Flacco wyglądała całkiem nieźle. Gdyby nie te straty to mógłbym powiedzieć, że perfekcyjnie. Bardzo dobre zawody rozegrał David Njoku, który złapał 6 piłek na 91 jardów i 2 przyłożenia. Po drugiej stronie piłki wielki mecz rozegrała formacja secondary. CB Martin Emerson Jr. zaliczył dwa INT-y, natomiast jego kolega z formacji Greg Newsome II jednego. Jaguars zaliczyli tego dnia, aż cztery straty. Nie można wygrać meczu tracąc tyle piłek.

Browns 8-5, Jaguars 8-5

New Orleans Saints 28:6 Carolina Panthers

Panthers przegrali? Nowe, nie znałem XD

A tak całkiem poważnie, to był to kolejny mecz, w którym Panthers grali swój, wesoły futbol. Coś tam niby grali. Nawet wybiegali 204 jardy, ale co z tego, skoro zaliczyli 2 fumble i nie zdobyli żadnego przyłożenia. Saints nie zagrali wielkiego spotkania, ale tego dnia zupełne minimum wystarczyło, aby pewnie pokonać Panthers. W ofensywie największy performance zaliczył A.T. Perry łapiąc jedną piłkę na 44 jardy (najwięcej złapanych jardów tego dnia w Saints). Po drugiej stronie piłki świetnie wyglądał Jordan Howden. Safety gospodarzy zaliczył 10 tackli i 1 sacka. Święci dzięki tej wygranej wciąż mają bardzo duże szanse na wygranie dywizji, bowiem wraz z Falcons i Buccaneers mają taki sam rekord 6-7!

Saints 6-7, Panthers 1-12

New York Jets 30:6 Houston Texans

Kolejna niespodzianka tej niedzieli miała miejsce w Nowym Jorku. Na „kierownicę” w Jets powrócił Zach Wilson (27/36, 310yds, 2TDs, fumble) i trzeba powiedzieć szczerze, że zagrał bardzo dobre spotkanie. Ogólnie Jets zagrali bardzo dobrze. Garrett Wilson Jr. złapał 9 piłek na 108 jardów, a defensywa zaliczyła 5 sacków. Co więcej totalnie zdominowała Texans. C.J. Stroud (10/23, 91yds) był totalnie bezradny. Na domiar złego musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie z powodu urazu głowy. Jego miejsce zajął Davis Mills (1/5, 4yds) i no cóż. . . nie wyglądało to zbyt dobrze.

Jets 5-8, Texans 7-6

Las Vegas Raiders 0:3 Minnesota Vikings

Wybaczcie, ale to spotkanie opiszę w następujący sposób:

Przed Wami akcja spotkania:

Dziękuję, oddaję głos do studia!

Vikings 7-6, Raiders 5-8

San Francisco 49ers 28:16 Seattle Seahawks

Oj działo się w tym spotkaniu dużo, być może, aż za dużo. Temperatura spotkania była na tyle wysoka, że gracze nie wytrzymywali.

Nie wytrzymał również stojak na kask, gdy DK Metcalf z całym impetem rozwalił go swoim kaskiem.

Przechodząc do spraw czysto sportowych to na boisku lepiej wyglądali gospodarze. Po raz kolejny świetne zawody rozegrał Christian McCaffrey. Running back 49ers wybiegał, aż 145 jardów. W powietrzu nie do zatrzymania był duet wide receiverów Deebo Samuel (7 złapanych piłek na 149 jardów i przyłożenie)-Brandon Aiyuk (6 złapanych piłek na 126 jardów). Mówiąc o receiverach nie mógłbym nie wspomnieć o rozgrywającym gospodarzy. Brock Purdy zapisał na swoim koncie 368 jardów i 2 przyłożenia. Ataka 49ers był tego dnia piekielnie mocny, natomiast defensywa również zrobiła to co do niej należy. Przechwyciła dwie piłki oraz zatrzymała DK Metcalfa, który został wyrzucony ze spotkania (wraz z Deommodore Lenoir za bójkę na boisku). Dla 49ers to piąte zwycięstwo z rzędu. Po serii porażek nie ma już śladu i zespół z San Francisco znów jest stawiany w roli jednego z kandydatów do zdobycia Super Bowl.

49ers 10-3, Seahawks 6-7

Kansas City Chiefs 17:20 Buffalo Bills

Buffalo Bills nie zamierzają złożyć broni. Zwycięstwo nad Chiefs było wręcz konieczne, aby wciąż liczyć się w walce o fazę playoffs. Starcia tych drużyn w ostatnich sezonach przechodziły do historii, dlatego też wiedziałem, że to będzie równie dobre, pomimo faktu, że obydwa zespoły są w kryzysie. Lepiej w mecz weszli goście. Josh Allen i spółka grali wyśmienicie, dzięki czemu szybko wyszli na prowadzenie 14 do 0. Gdy wszystko szło po myśli Bills to Allen rzucił INTa i Chiefs powrócili do gry. Końcówka meczu była piekielnie elektryzująca. Obydwa zespoły poszły na wymianę ciosów. W ostatnim swoim posiadaniu Chiefs mieli wszystko w swoich rękach, jednak przez offside cofnięto im przyłożenie, a następnie nie zdołali zaliczyć pierwszej próby. Bills zatrzymali Patricka Mahomesa i spółkę w ostatnim posiadaniu, dzięki czemu wygrali mecz. Niektórzy gracze nie wytrzymali ciśnienia. Patrick Mahomes rzucił kaskiem o ziemię i było widać jak bardzo dotknęła go ta porażka (rzucił kaskiem prawdopodobnie z powodu decyzji sędziowskich, ale jak dobrze wiecie sędziowie w NFL raz dają, raz zabierają. Tacy już są).

Wielkie spotkanie rozegrał RB gości James Cook, który bez wątpienia został MVP spotkania. Biegacz Bills zapisał na swoim koncie 141 jardów i przyłożenie. Dla Bills Mafii to wielkie zwycięstwo, ponieważ w ostatnich latach musieli uznać wyższość Chiefs w fazie play-offs. W sezonie kiedy szansa na Super Bowl była największa. Nawet jeśli tego sezonu nie uda się uratować, to takie spotkanie zdecydowanie da fanom Bills chwilę radości. Ja się cieszę i to bardzo 🙂

Bills 7-6, Chiefs 8-5

Los Angeles Chargers 7:24 Denver Broncos

Gospodarze dosyć szybko stracili swojego rozgrywającego Justina Herberta, przez co nie byli w stanie nawet nawiązać walki z Denver Broncos. Miejsce kontuzjowanego QB zajął Easton Stick. Rezerwowy rozgrywający robił co mógł, jednak tego dnia Chargers byli po prostu bezradni. Broncos jak to Broncos grali swój futbol. Stalowa obrona (6 sacków, 7 tackli na stratę jardów, 2 przechwyty piłki) plus toporny atak przyniosły oczekiwany rezultat. Broncos dzięki tej wygranej pozostają w peletonie o fazę play-offs.

PS. Według najnowszych informacji Justin Herbert złamał podczas spotkania palec wskazujący w rzucającej ręce.

Broncos 7-6, Chargers 5-8

Dallas Cowboys 33:13 Philadelphia Eagles

Na zakończenie niedzielnych zmagań w spotkaniu na szczycie konferencji NFC Dallas Cowboys pewnie pokonali Philadelphia Eagles 33 do 13. Od samego początku spotkania to gospodarze byli stroną przeważającą, dzięki czemu na przerwę schodzili z przewagą, aż 18 punktów. Po przerwie obraz gry za bardzo nie uległ zmianie. Cowboys kontrolowali przebieg spotkania i zasłużenie wygrali. Zarówno ich ofensywa, jak i defensywa wykonała kawał świetnej roboty, jednak chciałbym wyróżnić kickera gospodarzy Brandona Aubreya. Rookie kopacz zdobył 15 punktów (4/4 FG, 3/3 XP) i zapisał się w historii ligi za sprawą dwóch celnych field goali powyżej 59 jardów w jednym spotkaniu. Ogólnie w całym sezonie spudłował tylko trzy podwyższenia, natomiast z pola jeszcze się nie pomylił (30/30 FG)! Coś niesamowitego, jak z drzwiami oraz futryną wszedł do ligi.

Cowboys 10-3, Eagles 10-3

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 14:

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej