Skip to content

NFLPolska espresso #99

Za nami czwarta seria gier w lidze NFL. Jak co tydzień emocji nie brakowało, więc bez zbędnego przedłużania zapraszamy na espresso, które przygotował Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Atlanta Falcons 26:24 New Orleans Saints

Zwycięstwo z dywizyjnym rywalem cieszy podwójnie, dlatego też fani Falcons mogą mieć powody do radości. Faworytem byli „Święci” z Nowego Orleanu, jednak na boisku nie było tego widać. Starcie od samego początku było bardzo wyrównane i trzymało w napięciu do samego końca. Falcons zaliczyli kilka „dużych” akcji, między innymi fantastycznym pick-6 popisał się LB Troy Andersen. Jednak bohaterem spotkania został kicker Younghoe Koo. Trafił tego dnia wszystkie swoje kopnięcia (4/4FG, 2/2XP), a ostatnie 58-jardowe dało Falcons wygraną.

Falcons 2-2, Saints 2-2

Carolina Panthers 24:34 Cincinnati Bengals

Nareszcie! Z pewnością takie słowo wybrzmiało z ust sympatyków Cincinnati Bengals po spotkaniu z Panthers. Początek sezonu Joe Burrow i spółka mieli trudny. Przegrali trzy pierwsze mecze, kolejno z New England Patriots, Kansas City Chiefs i Washington Commanders. Ich gra wyglądała średnio, a z pewnością zawirowania w sprawie kontraktu Ja’Marr Chase’a nie pomogły. Jednak starcie z Panthers miało być najlepszą okazją do „odkucia się” i tak też się stało. Być może Bengals nie zagrali wielkiego spotkania, jednak zwycięstwo to zwycięstwo. Dwa przyłożenia biegowe zaliczył RB Chase Brown, natomiast po jednym podaniowym zaliczyli WR Ja’Marr Chase i RB Zack Moss. Gra Bengals pozostawia wiele do życzenia, jednak wygrana w Charlotte jest dobrym prognostykiem przed dalszą częścią sezonu.

Bengals 1-3, Panthers 1-3

Chicago Bears 24:18 Los Angeles Rams

„Wietrzne Miasto” do Bears należy! Drugi mecz u siebie i drugie zwycięstwo. Powoli „Miśki” robią z Soldier Field twierdzę nie do zdobycia. Po wygranej nad Tennessee Titans w week1, przyszła pora na pokonanie Los Angeles Rams. Początek w wykonaniu Bears wyglądał bardzo topornie. Mieli problem ze zdobywaniem pierwszych prób, jednak już w drugiej kwarcie znaleźli złoty środek na swoje problemy. Do roboty wziął się rookie QB Caleb Williams (17/23, 157yds, TD). Po słabym początku sezonu wprowadził do swojej gry poprawki i od razu było widać różnicę. Z pewnością pomógł mu running back De’Andre Swift. W niedzielę rozegrał fantastyczne zawody. W 16 próbach biegowych zdobył 93 jardy i przyłożenie, natomiast w grze podaniowej zaliczył 7 złapanych piłek na 72 jardy. Kawał świetnej roboty wykonała również obrona, która zaliczyła dwa przechwyty, trzy sacki oraz siedem tackli na stratę jardów. Na koniec warto również wspomnieć o fantastycznym 66-jardowym puncie Tory’ego Taylora.  Prawdziwa BOMBA!

Bears 2-2, Rams 1-3

Green Bay Packers 29:31 Minnesota Vikings

Na Północy Vikings panują! Minnesota Vikings, czyli największe zaskoczenie sezonu? Z pewnością tak. Sam Darnold (20/28, 275yds, 3TDs, INT, fuble) prezentuje się nadspodziewanie dobrze. W życiu bym nie przypuszczał, że ten quaterback może tak dobrze grać. Co prawda popełnia błędy, jednak już czwarty raz w tym sezonie poprowadził swój zespół do wygranej. Pierwsza połowa była piorunująca w wykonaniu gości, gdyż na tablicy wyników widniał rezultat 28:7 dla Vikings. Co prawda w czwartej kwarcie nieco odpuścili, Jayden Reed (7 złapanych piłek na 139 jardów i przyłożenie) i spółka zaczęli odrabiać straty, jednak przewaga Vikings była zbyt duża.

Vikings 4-0, Packers 2-2

Houston Texans 24:20 Jacksonville Jaguars

Według właściciela organizacji z Jacksonville, Jaguars mają obecnie najlepszy skład w swojej historii. Jednak początek sezonu w ich wykonaniu jest dramatyczny. Jaguars musieli wygrać z Texans, aby wrócić do gry i realnie myśleć o wygraniu dywizji. Tak się jednak nie stało. Co prawda byli blisko wygranej, jednak końcówka należała do gospodarzy. C.J. Stroud (27/40, 345yds, 2TDs) sprawnie poprowadził ostatni drive. Kilka ważnych piłek złapał fantastycznie dysponowany tego dnia Nico Collins (w sumie złapał 12 piłek na 151 jardów i przyłożenie), a kropkę nad i postawił RB Dare Ogunbowale, który w starciu z Jaguars częściej był wykorzystywany w grze podaniowej, niż biegowej.

Texans wygrali i tym samym zrehabilitowali się za zeszłotygodniowy blamaż z Minnesota Vikings. Natomiast sytuacja Jaguars jest piekielnie trudna. Są obecnie 0-4, a pociąg do fazy play-offs nie będzie na nikogo czekał. Muszą zaliczyć jakąś fantastyczną serię zwycięstw, albo rozpocząć tankowanie.

Texans 3-1, Jaguars 0-4

Indianapolis Colts 27:24 Pittsburgh Steelers

Zwycięstwo Colts to być może nie sensacja, ale z pewnością niespodzianka, ponieważ Steelers przystępowali do tego starcia z perfekcyjnym rekordem 3-0. Zwycięstwo to ma jednak słodko-gorzki smak, gdyż na początku spotkania kontuzji doznał pierwszy rozgrywający Colts – Anthony Richardson (3/4, 71yds oraz 3 biegi na 24 jardy). Jego miejsce zajął weteran Joe Flacco (16/26, 168yds, 2TDs). Zagrał poprawne zawody, a ofensywa Colts wyglądała na prawdę dobrze. Jonathan Taylor (21 biegów na 88 jardów i przyłożenie oraz 3 złapane piłki na 20 jardów) nieźle biegał z piłką, na skrzydle szalał duet wide receiverów Michael Pittman Jr. (6 złapanych piłek na 113 jardów)-Josh Downs (8 złapanych piłek na 82jardy i przyłożenie), natomiast po drugiej stronie piłki należy pochwalić całą formację za dwie przejęte piłki oraz zatrzymanie ostatniego drive’u gości z Pittsburgha.

Colts 2-2, Steelers 3-1

New York Jets 9:10 Denver Broncos

New York Jets mieli w tym roku walczyć o mistrzostwo dywizji AFC East. No właśnie mieli, ponieważ takie porażki i to w dodatku jeszcze u siebie nie są akceptowalne. Ogólnie był to mecz mocno defensywny, w którym zobaczyliśmy tylko jedno przyłożenie. Bohaterem spotkania mógł zostać kicker gospodarzy Greg Zuerlein, jednak spudłował najważniejsze kopnięcie z 50 jardów. Wcześniej trafił wszystkie trzy field goale, jednak nikt nie będzie o tym pamiętał, gdyż najważniejsze spudłował. Tym samym Broncos odnieśli swoje drugie zwycięstwo z rzędu.

Broncos 2-2, Jets 2-2

Tampa Bay Buccaneers 33:16 Philadelphia Eagles

Eagles mają swoje problemy na początku sezonu i było to również widać w niedzielnym starciu. Buccaneers świetnie rozpoczęli mecz, bowiem już w pierwszej kwarcie prowadzili 14:0. Przed przerwą zwiększyli przewagę do siedemnastu punktów i dzięki temu mogli kontrolować przebieg rywalizacji w drugiej części spotkania. Fantastyczne zawody rozegrała formacja defensywna gospodarzy, a w szczególności LB Lavontae David (8 tackli, 2 sacki, 2 tackle na stratę jardów i forced fumble). QB Jalen Hurts nie miał łatwego życia. Aż sześć razy został powalony na murawę przed linią wznowienia akcji oraz zaliczył fumble. Natomiast QB Baker Mayfield (30/47, 347yds, 2TDs oraz 4 biegi na 10 jardów i przyłożenie) pewnie dowodził atakiem Buccaneers i tym samym zespół z Florydy odniósł trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

Buccaneers 3-1, Eagles 2-2

Arizona Cardinals 14:42 Washington Commanders

Oj tak! Waszyngton odrodził się na dobre. Jayden Daniels (26/30, 233yds, TD, INT oraz 8 biegów na 47 jardów i przyłożenie) gra fantastycznie, a Commanders w tym roku po prostu chce się oglądać. Ich atak w starciu z Cardinals zdobył, aż 449 jardów i 5 przyłożeń. Z czego 216 jardów i 4 przyłożenie zdobyli grą dołem. W świetnej formie jest duet running backów Brian Robinson Jr. (21 biegów na 101 jardów i przyłożenie)-Jeremy McNichols (8 biegów na 68 jardów i 2 przyłożenia), WR OlamideZaccheaus złapał 6/6 piłek na 85 jardów, a obrona „schowała do kieszeni” Kylera Murray’a i spółkę. Commanders grają ładny dla oka futbol i zasłużenie są 3-1.

Commanders 3-1, Cardinals 1-3

San Francisco 49ers 30:13 New England Patriots

49ers mieli mnóstwo pecha na początku sezonu, dlatego przystępowali do tego meczu z rekordem 1-2. Wciąż poza składem jest RB Christian McCaffrey, jednak do gry powrócili WR Deebo Samuel (3 złapane piłki na 58 jardów) oraz TE George Kittle (4 złapane piłki na 45 jardów i przyłożenie). Wygrana nad Patriots miała być formalnością i tak też było. Od samego początku 49ers zdominowali rywali i pokazali kto rządzi na Levi’s Stadium. Z pewnością cieszyć może powrót wcześniej wspomnianych graczy, jednak warto wyróżnić dwóch innych, którzy biorą ciężar gry na swoje barki i zdają egzamin wręcz celująco. Mowa o running backu Jordanie Masonie (łącznie 160 jardów i przyłożenie) oraz wide receiverze Jauanie Jenningsie (3 złapane piłki na 88 jardów). Ten drugi w poprzednim spotkaniu z Rams zdobył prawie 200 jardów i 3 przyłożenia. Pomimo powrotu Deebo Samuela wciąż  jest opcją numer jeden Brocka Purdy’ego. To tylko pokazuje jak duży potencjał ofensywny mają 49ers.

49ers 2-2, Patriots 1-3

Las Vegas Raiders 20:16 Cleveland Browns

Raiders co prawda wygrali to spotkanie, jednak styl pozostawia wiele do życzenia. Ofensywa gospodarzy wyglądała bardzo źle. Brak Davante Adamsa był, aż nadto widoczny. Dlatego też playbook Raiders był oparty głównie na grze biegowej. Pomimo średniej postawy ofensywy warto wyróżnić jednego gracza. Fantastyczne spotkanie rozegrał rookie ofensywny liniowy Jackson Powers-Johnson. Był to jego debiut w roli startera w NFL, jednak stanął na wysokości zadania, podobnie jak cała linia ofensywna Raiders. Atak grał średnio, jednak defensywa dała radę. W kluczowych momentach górowała nad rywalami i tylko dzięki temu Raiders wygrali to spotkanie.

Raiders 2-2, Browns 1-3

Los Angeles Chargers 10:17 Kansas City Chiefs

Chiefs są niepokonani, więc może się wydawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku w Kansas City. Jednak niestety, dla fanów Chiefs, tak nie jest. Patrick Mahomes (19/29, 245yds, TD, INT) jest pod formą, a na domiar złego skontuzjował najlepszego swojego wide receivera – Rashee Rice’a. Skrzydłowy Chiefs prawdopodobnie zerwał więzadła krzyżowe i w tym sezonie go już nie zobaczymy.

Chargers prezentują słaby futbol, więc wygrana Chiefs, pomimo ich problemów, nie może dziwić. Cieszyć może niezły występ TE Travisa Kelce’ego (7 złapanych piłek na 89 jardów) oraz DT Chrisa Jonesa (2 sacki i 2 tackle na stratę jardów). Są to liderzy, od których wiele zależy i będzie zależeć w kolejnych spotkaniach.

Chiefs 4-0, Chargers 2-2

Baltimore Ravens 35:10 Buffalo Bills

W hicie kolejki lepsi Baltimore Ravens. Bills świetnie rozpoczęli sezon, jednak w tym starciu zostali zdominowani. Znakomite zawody rozegrał RB Derrick Henry (24 biegi na 199 jardów i przyłożenie oraz 3 złapane piłki na 10 jardów i przyłożenie), który już w pierwszej akcji ofensywnej swojej drużyny zdobył 75-jardowe przyłożenie. Do tego nieuchwytny był wide receiver Justice Hill (6 złapanych piłek na 78 jardów i przyłożenie), a na QB Lamara Jacksona (13/18, 156yds, 2TDs oraz 6 biegów na 54 jardy i przyłożenie) obrona Bills nie mogła znaleźć sposobu. Świetne zawody rozegrała również formacja defensywna Ravens. Josh Allen miał bardzo mało czasu na podjęcie decyzji i bardzo często musiał uciekać z kieszeni. Ravens byli tego dnia zdecydowanie lepsi po obu stronach piłki i zasłużenie wygrali.

Ravens 2-2, Bills 3-1

Miami Dolphins 12:31 Tennessee Titans

Kto by się spodziewał takiego rezultatu… Sytuacja Dolphins jest bardzo trudna, a śmiało mogę powiedzieć, że wręcz krytyczna. W tej drużynie nie funkcjonuje dosłownie nic. Na rozegraniu zobaczyliśmy Tylera Huntley’a (14/22, 96yds oraz 8 biegów na 40 jardów, przyłożenie oraz fumble), jednak jeśli Tua Tagovailoa był średnim QB, to ten jest jeszcze kilka klas niżej. Duet topowych wide receiverów Tyreek Hill-Jaylen Waddle złapał w tym meczu 8 piłek na zaledwie 59 jardów. Średnia biegowa running backa De’Vona Achane wyniosła zaledwie 1.5 jarda, a defensywa w kluczowych  momentach nie dojechała, puszczając kilka dużych akcji. Titans są mocno przeciętni i nie inaczej było w tym meczu. Najlepszym graczem gości z Tennessee był RB Tony Pollard (w sumie 108 jardów i przyłożenie), jednak nie mógłbym nie wspomnieć o perfekcyjnym kickerze Nicku Folku (5/5FG, 2/2XP), który zdobył tego dnia, aż 17 punktów i bez wątpienia był jednym z bohaterów Titans.

Titans 1-3, Dolphins 1-3

Detroit Lions 42:29 Seattle Seahawks

Lions są mocni i będą walczyć o Super Bowl. Nie ma innej opcji. Jared Goff (18/18, 292yds, 2TDs) rozegrał perfekcyjne zawody. Wszystkie jego podania były kompletne, a co ciekawe w jednej z akcji sam złapał piłkę w polu punktowym rywali. Czapki z głów panie Goff! Do tego dwa przyłożenia biegowe zaliczył RB Jahmyr Gibbs, a pięknym 70-jardowym przyłożeniem popisał się WR Jameson Williams. W tym spotkaniu widzieliśmy praktycznie wszystko. Lions byli zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie wygrali. Natomiast dla Seahawks była to pierwsza porażka w tym sezonie.

Lions 3-1, Seahawks 3-1

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 4:

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej