Niedziela z NFL – Week 11
Teoretycznie nie ma jeszcze w tym sezonie zespołów, które byłyby wyeliminowane z walki o play-offy. W praktyce wiemy, że w kilku przypadkach ten pociąg już odjechał. Nie brakuje jednak ekip, które obecnie mają negatywny bilans ale są o 2-3 zwycięstwa od powrotu na właściwy tor. Zapraszamy na naszą zapowiedź jedenastej już niedzieli sezonu.
19:00 Green Bay Packers (6-3) @ Chicago Bears (4-5)
Goście wracają do gry po BYE week, w trakcie którego Jaire Alexander podleczył kontuzjowane kolano i powinniśmy go zobaczyć na boisku. Packers potrzebują zwycięstwa na Soldier Field bo choć mają całkiem korzystny bilans ogólny to w starciach z rywalami z NFC North są 0-2 i porażka w dzisiejszym meczu utrudniła by ich sytuację w dywizji. Obie ekipy mierzyły się już ponad 200 razy ale w ostatnich latach Packers zdominowali tą rywalizację – wygrali 10 ostatnich spotkań. Ofensywa ekipy Matta LaFleura pracuje na wysokich obrotach i jest w stanie nawiązać walkę z każdym. Jeśli defensywa będzie dotrzymywać kroku, Packers mogą w tym sezonie zajść daleko.
Kiedy z #1 w drafcie wybierasz rozgrywającego robisz to po to by odmienić na lepsze swoją ofensywę podaniową. Bears wybrali Caleba Williamsa ale na razie nie przynosi to pożądanych rezultatów – „Miśki” są na 30. miejscu w lidze jeśli chodzi o grę górą. Oczywiście w Chicago nikt nie zamierza skreślać Williamsa tak wcześnie. Skreślono za to koordynatora ofensywy Shane’a Waldrona a jego miejsce zajął Thomas Brown. Czy ta zmiana pozwoli młodemu QB wrócić na właściwe tory (w ostatnich 3 meczach Williams zaliczył 0 podań na TD) i uwolnić pełnię swojego potencjału?
19:00 Jacksonville Jaguars (2-8) @ Detroit Lions (8-1)
Tydzień temu Lions dokonali czegoś co zdarza się w NFL bardzo rzadko – wygrali mecz, w którym ich rozgrywający rzucił 5 przechwytów. Jared Goff zaliczył fatalny występ po tym jak w poprzednich tygodniach prezentował formę godną MVP. Na koniec dnia najważniejszą statystyką i tak są zwycięstwa a to Goff i reszta ekipy z Detroit mogli sobie dopisać po pokonaniu Texans 26-23. Przed #1 draftu 2016 idealna okazja do odkucia się i poprawy statystyk – w pobliże jezior Erie i St. Clair przyjeżdżają bowiem Jaguars czyli drużyna, której defensywa istnieje tylko w teorii.
Co prawda w poprzedniej kolejce Jags pozwolili Vikings na zdobycie zaledwie 12 punktów ale była to bardziej zasługa kiepskiego występu Sama Darnolda aniżeli jakiejś wybitnej postawy defensywy. Atak Jaguars był w tamtym meczu jeszcze mniej efektywny co było w sumie do przewidzenia przy nieobecności Trevora Lawrence’a. Dziś czeka nas kolejny start Maca Jonesa bo Lawrence wciąż nie doszedł do pełni zdrowia. Ze składu na dzisiejsze spotkanie wypada także Tank Bigsby. Po stronie gospodarzy zabraknie z kolei Sama LaPorty.
Mac Jones is set to get the start on Sunday, with Trevor Lawrence sidelined with a shoulder injury as the Detroit Lions host the Jacksonville Jaguars.
The Lions are still -13.5 favorites per @FDSportsbook.#OnePride pic.twitter.com/efFRb4Ccar
— Detroit Lions on Tap (@LionsOnTap) November 13, 2024
Według bukmacherów Lions są aż 14-punktowym faworytem i ciężko się z tym nie zgodzić. Niespodzianki w NFL zdarzają się praktycznie co tydzień ale w tym meczu o sensacyjne rozstrzygnięcie będzie bardzo trudno.
19:00 Minnesota Vikings (7-2) @ Tennessee Titans (2-7)
Kolejne spotkanie w naszej zapowiedzi również wydaje się być mocno jednostronne. Vikings będą starać się zmazać kiepskie wrażenie, które pozostawili po sobie w zeszłym tygodniu. Wszystkie 12 punktów które zdobyli przeciwko Jaguars padło po kopnięciach z pola. Czas by Sam Darnold i reszta ofensywy przypomnieli sobie jak się zdobywa TD. Justin Jefferson nie zameldował się w polu punktowym w trzech ostatnich spotkaniach. Tak samo długo na kolejne przyłożenie czeka Aaron Jones.
W Week 10 Will Levis wrócił na boisko po trzech meczach straconych przez kontuzję i zagrał najlepsze spotkanie w sezonie. I choć nie wystarczyło to by wygrać z Chargers to w serca kibiców w Tennessee została wlana odrobina nadziei, że z QB wybranego w 2. rundzie draftu 2023 będzie jeszcze pociecha. Statystycznie obrona Titans traci bardzo mało jardów ale jest to spowodowane tym, że rywale bardzo często mają przed sobą tzw. „krótkie boisko” za sprawą licznych strat ofensywy Briana Callahana.
19:00 Las Vegas Raiders (2-7) @ Miami Dolphins (3-6)
W ostatnim MNF Dolphins wygrali pierwszy mecz od dłuższego czasu i choć ich sytuacja w dywizji jest daleka od dobrej to jednak wciąż mają szanse na udział w play-offach bo ich terminarz w drugiej połowie sezonu zapowiada się na całkiem łatwy. Delfiny będą jeszcze m.in. mierzyć się dwukrotnie z Jets a na rozkładzie mają także Browns i Patriots. By liczyć się w walce potrzebują przede wszystkim zdrowego Tuy Tagovailoy a ich QB w ostatnim meczu ponownie pokazał, że za nic ma sobie ostrzeżenia i w jednej z akcji rzucił się głową do przodu zamiast wykonać ślizg. Gdyby Tua nie opuścił wcześniej w sezonie 4 meczów z powodu wstrząśnienia mózgu bilans Dolphins mógłby być lepszy bo ich obrona momentami prezentuje wysoki poziom. Wyróżniającą się postacią defensywy jest z pewnością Jalen Ramsey który od lat plasuje się w czołówce cornerbacków.
Sztab Raiders miał w trakcie BYE week przemyśleć kwestię startera na QB po tym jak w debiucie w srebrno-czarnych barwach dość dobrze zaprezentował się Desmond Ridder, który wszedł z ławki za Gardnera Minshewa. Na razie Antonio Pierce postanowił jednak dalej stawiać na bardziej doświadczonego i dłużej obytego z drużyną Minshewa.
19:00 Los Angeles Rams (4-5) @ New England Patriots (3-7)
Kilka lat temu te drużyny spotkały się w Super Bowl, które zostało zapamiętane jako jeden z najgorszych meczów finałowych w historii ligi NFL. Rams wzięli mały rewanż w sezonie 2020 gdy pokonali Patriots 24-3 w ich ostatnim spotkaniu. Teraz są faworytami bo choć mają sporo własnych problemów to mierzą się z będącą w kompletnej przebudowie ekipą z Bostonu.
Po więcej informacji na temat tego sezonu w wykonaniu Patriots zapraszamy do obszernego tekstu Jakuba Kazuli:
Rams przez lata kojarzyli się rywalom z potęgą Aarona Donalda. Jeden z najlepszych defensywnych liniowych w historii NFL zakończył już swoją karierę ale w Los Angeles stopniowo zaczyna coraz jaśniej świecić nowa gwiazda. Jared Verse zaliczył sacka w każdym z trzech ostatnich spotkań i wygląda na to, że Rams nie przestrzelili wybierając go z #19 pickiem ostatniego draftu.
19:00 Cleveland Browns (2-7) @ New Orleans Saints (3-7)
Jameis Winston poprzednie 4 sezony spędził w Saints, głównie jako backup. Teraz wraca do Nowego Orleanu jako starter Browns. W Cleveland wierzą, że w tym sezonie jeszcze nie wszystko jest stracone. Formy sprzed kontuzji wciąż szuka Nick Chubb – być może BYE week pozwolił mu wrócić do dobrej dyspozycji. W ostatnim spotkaniu przed przerwą błysnął Myles Garett, który w starciu z Chargers zanotował aż 3 sacki. W ekipie Kevina Stefanskiego nie brakuje talentu ale Browns wiele stracili na tak długim trzymaniu fatalnego Deshauna Watsona w roli startera.
Tydzień temu wspomniałem o „efekcie nowej miotły” i jak się okazało, przeczucie mnie nie myliło a Saints pod wodzą nowego HC przerwali długą serią porażek. Pod nieobecność kontuzjowanych Shaheeda i Olave świetnie spisał się Marquez Valdes-Scantling dla którego był to dopiero drugi mecz w barwach Świętych. Czy były zawodnik Packers i Chiefs stanie się na dłużej ulubionym celem podań Dereka Carra?
Po raz pierwszy od Week 3 na boisku powinniśmy zobaczyć podstawowego centra Saints, Erika McCoya. Jego powrót do gry to spore wzmocnienie dla linii ofensywnej zespołu z Nowego Orleanu.
19:00 Indianapolis Colts (4-6) @ New York Jets (3-7)
Kolejne w dzisiejszym rozkładzie spotkanie dwóch ekip z negatywnym bilansem. W lepszym położeniu wydają się być Colts, nie tylko ze względu na jedno zwycięstwo więcej ale także z powodu sytuacji w dywizji. W drużynie Shane’a Steichena ciężko jednak o stabilizację. Ostatnio po raz kolejny doszło w Colts do zmiany rozgrywającego – po kolejnym słabszym występie na ławkę wrócił Joe Flacco a lejce w ofensywie przejął Anthony Richardson. Po jednym meczu opuszczonym przez kontuzję do składu wraca także Michael Pittman Jr.
Przed nimi niełatwe zadanie bo mierzyć się będą z defensywą Jets, która jest solidna w obronie gry górą. Większych szans Colts należy upatrywać w grze biegowej – Jets mają problemy z powstrzymywaniem biegaczy rywali a Jonathan Taylor przekroczył granicę 100 jardów w 4 z 7 występów w tym sezonie.
Jets spełniają wszelkie zachcianki swojego gwiazdora Aarona Rodgersa. Do Nowego Jorku sprowadzono w tym sezonie Davante Adamsa a innego kolegę z czasów gry w Packers Allena Lazarda zakontraktowano jeszcze przed oficjalnym przejściem doświadczonego QB z Green Bay. Nie przekłada się to jednak na poprawę wyników drużyny a sam Rodgers coraz częściej prezentuje oznaki upływającego czasu. Rozgrywający podpisał z Jets trzyletni kontrakt więc teoretycznie powinniśmy oglądać go na boisku w 2025 ale w ostatnich wywiadach sam sprawiał wrażenie niepewnego swojej przyszłości.
19:00 Baltimore Ravens (7-3) @ Pittsburgh Steelers (7-2)
Jedyne w paśmie meczów o 19 czasu polskiego starcie dwóch zespołów o dodatnim bilansie. Do tego mowa o ekipach z tej samej dywizji, walczących o prym w AFC North. Na Acrisure Stadium, który w sercach kibiców już chyba na zawsze pozostanie Heinz Field czeka nas więc prawdziwy hit.
To spotkanie jest niezwykle ważne dla każdego uczestniczącego w nim zawodnika, ale chyba dla żadnego z nich nie tak mocno jak dla Lamara Jacksona. Rozgrywający Ravens ma w karierze więcej nagród MVP (dwie) niż zwycięstw przeciwko Steelers. Mimo tylu lat w lidze, tylko raz udało mu się wygrać z rywalami z Pittsburgha. Porażek też nie było jakoś specjalnie dużo – po prostu z różnych powodów (kontuzje, Covid-19, odpoczynek w ostatnim tygodniu sezonu zasadniczego) Jacksona ominęło sporo meczów. Tym razem stanie on na czele rozpędzonej ofensywy której przyjdzie mierzyć się z mocną formacją obronną Steelers.
CBS has ranked #Ravens QB Lamar Jackson as the BEST in the #NFL🤔
They say: "At this point, Jackson would have to try not to win a second straight MVP." #RavensFlock pic.twitter.com/D527vz0KH8
— Ravens Flock (@RavensFlock_App) November 14, 2024
Od czasu gdy rolę startera przejął Russell Wilson, Steelers do mocnej defensywy dołożyli także skuteczny atak. Czy na tyle skuteczny by dotrzymać kroku głównemu kandydatowi do nagrody MVP? Wilson szybko zbudował boiskową chemię z najlepszym skrzydłowym ekipy z Pittsburgha, George Pickensem. Utalentowany WR po zmianie rozgrywającego zdobył swoje pierwsze przyłożenia w sezonie.
Są jeszcze co najmniej dwaj zawodnicy dla których ten mecz może mieć specjalne znaczenie – Patrick Queen spędził pierwsze 4 lata kariery w Ravens a od tego roku gra w Steelers. Z kolei Ravens pozyskali niedawno z Panthers Diontae Johnsona, który w Pittsburghu spędził swoje pierwsze 5 sezonów w NFL.
„Smaczków” w tym starciu nie brakuje – oby zawodnicy obu ekip zafundowali nam na boisku wyśmienite, futbolowe danie godne gwiazdek Michelin.
22:05 Atlanta Falcons (6-4) @ Denver Broncos (5-5)
Tydzień temu Broncos byli niezwykle blisko by dokonać coś, czego nie udało się jeszcze nikomu w tym sezonie – pokonać Chiefs. Podopieczni Seana Paytona przegrywali 14-16 i w ostatnich sekundach meczu próbowali kopnięcia z pola. Odległość nie była duża – 35 jardów to pestka dla kopaczy na poziomie NFL. Sensacja wydawała się nieunikniona. Niestety Broncos zapomnieli, że próba FG to nie tylko snap, przytrzymanie i kopnięcie ale także konieczność powstrzymania rywali przed zablokowaniem uderzenia. A tutaj liniowi Denver zawalili po całości. Chiefs zablokowali próbę kopnięcia i wygrali. Podobno w mijającym tygodniu Broncos poświęcili sporo uwagi na treningach właśnie formacjom specjalnym, by takie sytuacje nie miały już miejsca.
Falcons z kolei niespodziewanie przegrali z Saints 17-20, zostawiając mnóstwo punktów na boisku również w akcjach formacji specjalnych. Younghoe Koo spudłował w tym meczu aż 3 FG. Przy zaledwie trzech punktach różnicy w końcowym wyniku naturalne że na kopacza spadła fala krytyki. Raheem Morris nie zdecydował się na zmianę kickera i wciąż wierzy w Koo.
Po ośmiu sezonach spędzonych w Broncos, na Mile High Stadium wraca Justin Simmons, który przed startem bieżących rozgrywek podpisał roczny kontrakt z Falcons. Być może Simmons nadal grałby w Denver, gdyby nie fakt że sporo salary cap zabrał zerwany przed czasem kontrakt Russella Wilsona.
22:05 Seattle Seahawks (4-5) @ San Francisco 49ers (5-4)
Seahawks mieli w zeszłym tygodniu BYE week a od ich ostatniego meczu wydarzyło się naprawdę sporo. Najpierw pożegnano się z Tyrelem Dodsonem, który od początku sezonu pełnił rolę startera na pozycji linebackera. Nie są znane szczegóły ale prawdopodobnie Dodson został poinformowany, że Seahawks zamierzają wypróbować innego zawodnika a reakcja linebackera była na tyle kiepska, że zamiast na ławkę rezerwowych powędrował on na rynek wolnych agentów. Kilka dni później podstawowy center Connor Williams, który rozegrał 100% możliwych snapów w tym sezonie poinformował o zakończeniu kariery zawodniczej. Tutaj także nic nie wiadomo na temat powodów tej szokującej decyzji. Są też jednak dobre wieści – po dwóch meczach nieobecności, na boisko wraca DK Metcalf. Pierwszy raz w tym sezonie ma zagrać RT Abraham Lucas. Skład Seahawks zmienił się więc trochę przez ostatnie kilkanaście dni. A czy zmieni się także ich gra?
Rywalizacja w NFC West jest daleka od rozstrzygnięcia. W tej chwili w tabeli przeważają Cardinals ale wszystkie pozostałe ekipy pozostają w zasięgu. 49ers wreszcie wygrali dwa mecze z rzędu (choć przedzielone BYE weekiem) i będą chcieli kontynuować marsz na szczyt po kiepskim początku sezonu. Choć historyczny bilans tej rywalizacji to 30-23 dla Seahawks to jednak Niners wygrali sześć ostatnich spotkań pomiędzy tymi zespołami. Pięć spotkań w pięciu startach wygrał Brock Purdy – młody rozgrywający wydaje się mieć patent na rywala z dywizji.
W ekipie z San Francisco w ostatnim czasie z urazami zmagają się Nick Bosa i George Kittle. Ten pierwszy ma jednak znaleźć się w składzie meczowym zaś drugiego raczej dziś na boisku nie zobaczymy.
22:25 Kansas City Chiefs (9-0) @ Buffalo Bills (8-2)
Czy Chiefs są w stanie pozostać niepokonanymi do końca sezonu zasadniczego (a może nie tylko)? Byłoby to nie lada wyczynem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ich gra jest w tym sezonie daleka od perfekcji. A jednak tydzień po tygodniu aktualni mistrzowie NFL notują kolejne zwycięstwa. Tym razem na ich drodze stają Bills, którzy sami wyglądają jak ekipa, która może sięgnąć po najwyższe cele.
Bills statystycznie nie wyróżniają się ani ofensywą ani defensywą jednak mają bardzo korzystny bilans odbiorów i strat (+13). Spora w tym zasługa Josha Allena, który w bieżących rozgrywkach rzucił tylko 4 przechwyty. Dla porównania Patrick Mahomes ma już 9 INT a bilans Chiefs w tym zakresie to -4.
W ostatnich latach te zespoły dostarczyły nam kilka pamiętnych pojedynków. Co ciekawe – Bills wygrali 3 ostatnie starcia w sezonie zasadniczym ale to Chiefs byli górą w trzech ostatnich meczach w play-offach. Czy dziś Bills podtrzymają serię zwycięstw w regular season? Popełniają mniej błędów, grają u siebie – za gospodarzami przemawia naprawdę sporo. Jednak po tym co wydarzyło się z udziałem Chiefs tydzień temu ciężko jest stawiać przeciwko nim – ekipie z Kansas City wydaje się po prostu sprzyjać fortuna.
Jeśli chodzi o kontuzje to po stronie Chiefs do gry ma wrócić JuJu Smith-Schuster. Na liście Injured Reserve wylądował jednak kopacz Harrison Butker. W drużynie gospodarzy drugi mecz z rzędu opuści Keon Coleman a Sean McDermott nie będzie mógł również skorzystać z Daltona Kincaida. Po dwóch meczach przerwy z powodu kontuzji nadgarstka wrócić ma za to Amari Cooper.
🚨NEWS🚨: Kansas City Chiefs WR Juju Smith-Schuster logged back-to-back FULL practices on Thursday and Friday.
He's off the injury report and WILL play in Week 11. pic.twitter.com/i7VycOHyWX
— Kyle Yates (@KyleYNFL) November 15, 2024
Jedenasta niedziela sezonu zdaje się oferować dwa niekwestionowane hity kolejki. A może jednak Wy czekacie najbardziej na jakiś inny mecz? Dajcie znać w komentarzu.
Zachęcamy także do aktywności na naszej facebookowej grupie:
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)