Niedziela z NFL – Week 13
Trwa nietypowy weekend w NFL – za nami już kilka meczów w Święto Dziękczynienia oraz Black Friday. W tym tygodniu nie ma BYE i grają wszystkie drużyny więc choć sporo emocji już za nami to na szczęście nie zabraknie dobrego futbolu w niedzielę.
19:00 Los Angeles Chargers (7-4) @ Atlanta Falcons (6-5)
Chargers byli jedną z tych drużyn, które bardzo wcześnie miały swój BYE week. Podopieczni Jima Harbaugha odpoczywali w 5. kolejce a rozgrywane od tej pory tydzień w tydzień mecze odciskają swoje piętno na stanie ich zdrowia. Na IR trafił ostatnio ich topowy RB JK Dobbins a także safety Alohi Gilman. Kolejny mecz opuści także LB Denzel Perryman. W szatni Chargers pojawiła się jednak nowa twarz – po zwolnieniu z Dolphins bardzo szybko nowego pracodawcę znalazł Marcus Maye.
Justin Herbert kontynuuje swoją serię podań bez przechwytu – rozgrywający swój ostatni INT rzucił w Week 2 przeciwko Panthers. W pewnym stopniu jest to jednak pokłosie stosunkowo małej liczby podań – w poprzednich latach Herbert notował średnio ok. 40 prób podaniowych/ mecz – w trwającym sezonie jest to zaledwie 28 prób. Chargers zmienili swój profil z drużyny grającej głównie górą na taką, która swoje posiadania ofensywne buduje grą biegową – nie dziwi to nikogo komu znana jest sylwetka trenera Harbaugha. Pytanie czy kontuzja Dobbinsa sprawi, że to ulegnie zmianie i drużyna z SoFi Stadium będzie więcej podawać.
Ewentualna zmiana filozofii ofensywnej Chargers na bardziej podaniową nie jest dobrą wiadomością dla ich najbliższych rywali. Falcons kiepsko bowiem radzą sobie z obroną gry górą. W dodatku mimo BYE weeku Mike Hughes nie zdołał dojść do pełnej sprawności i w Atlancie muszą poszukać innych rozwiązań na pozycji CB.
Czy BYE week pozwoli wrócić na właściwe tory Kirkowi Cousinsowi? Doświadczony rozgrywający w ostatnich 2 meczach wyglądał kiepsko – nie zaliczył podania na TD i rzucił 2 INT. Z kolei we wcześniejszych dwóch spotkaniach prezentował się fenomenalnie – jego forma w tym sezonie to prawdziwa sinusoida. Który Cousins wyjdzie na boisko Mercedes Benz Stadium dzisiaj?
19:00 Pittsburgh Steelers (8-3) @ Cincinnati Bengals (4-7)
Nieco ponad tydzień temu (bo w ramach TNF) Steelers odnieśli pierwszą porażkę od czasu gdy lejce w ofensywie jako starter przejął Russell Wilson. Nie była to jednak jego wina bo doświadczony rozgrywający rozegrał statystycznie swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie kompletując 75% podań i notując rating 116.7. Ekipa Mike’a Tomlina przegrała w dramatycznych okolicznościach – śnieżyca, która pojawiła się nad stadionem w Cleveland w końcówce meczu najgorzej wpłynęła na puntera Steelers, który wykonał zaledwie 16-jardowe (!) odkopnięcie dając Browns piłkę w bardzo korzystnym miejscu. Drużyna z Pittsburgha chciałaby jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę by utrzymać prowadzenie w AFC North – na drodze staje jednak rywal z dywizji.
Bengals są w tym sezonie przedziwną drużyną – przy zaledwie 4 zwycięstwach ich szanse na udział w play-offach oscylują w okolicach błędu statystycznego. Z kolei poszczególni zawodnicy notują rekordowe liczby – Joe Burrow jest liderem ligi z 27 TD, Ja’Marr Chase to jedyny zawodnik który w tym sezonie przekroczył już 1000 jardów złapanych podań. Co więcej Bengals mają topowych graczy nie tylko w ofensywie ale również po drugiej stronie linii wznowienia – Trey Hendrickson z 11.5 sackami otwiera listę najskuteczniejszych pass-rusherów.
some Ja’Marr Chase games
11 catches 266 yards 3 tds
11 catches 264 yards 3 tds
8 catches 201 yards 1 td
10 catches 193 yards 2 tds
15 catches 192 yards 3 tds
he’s 24. pic.twitter.com/d7a9E552Fs— 🤒 (@PlutoCooked) November 27, 2024
Skąd więc biorą się problemy ekipy Zaca Taylora z wygrywaniem meczów? Być może ich bilans wyglądał by lepiej gdyby nie problemy Evana McPhersona. Jego 71,4% skuteczności FG plasuje go na dnie statystycznych tabel. Oczywiście nie można winą za 7 porażek w 11 meczach obarczyć wyłącznie kopacza, zwłaszcza że z 6 spudłowanych kopnięć aż 4 były z ponad 50 jardów.
19:00 Arizona Cardinals (6-5) @ Minnesota Vikings (9-2)
Vikings meczem z Cardinals rozpoczynają serię 3 spotkań przed własną publicznością. Na US Bank Stadium wracają oni pierwszy raz od 4 listopada i z pewnością mogą liczyć na duże wsparcie kibiców którzy powinni chętnie zapełnić trybuny by obejrzeć swoich ulubieńców którzy w tym sezonie idą jak burza. Choć bilans 9-2 wygląda świetnie to jednak są w lidze jeszcze lepsze drużyny – i to nawet w NFC North. Vikings nie tracą nadziei na przegonienie Lions i przejęcie fotela lidera ale nie będzie to łatwe zadanie.
O ile w NFC North mamy 3 drużyny bijące się o pierwsze miejsce i outsidera w postaci Bears o tyle w NFC West obserwujemy prawdziwy kocioł. Dwie ekipy z bilansem 6-5 (w tym Cardinals) i dwie z rekordem 5-6. Praktycznie co tydzień kolejność w tabeli przetasowuje się. Każde zwycięstwo jest więc na wagę złota a czasami o losach dywizji może decydować nawet pojedyncze zagranie. Nawiązuję tu do sytuacji sprzed tygodnia gdy Kyler Murray przerzucił otwartego Michaela Wilsona i posłał piłkę prosto w ręce defensora Seahawks, który zdobył pick-six. Był to kluczowy jak się później okazało moment meczu wygranego przez rywali meczu i to ekipa ze Seattle wskoczyła na pierwsze miejsce w dywizji.
Na wyróżnienie zasługuje defensywa Cardinals – w ostatnich meczach z Bears, Jets i Seahawks pozwolili oni łącznie ofensywom rywali na zaledwie jeden TD. Formację koordynowaną przez Nicka Rallisa czeka dzisiaj niełatwe wyzwanie – ofensywa Vikings jest zdecydowanie groźniejsza niż trzech wymienionych powyżej ekip.
19:00 Indianapolis Colts (5-7) @ New England Patriots (3-9)
Choć bilans 5-7 nie wygląda zachęcająco to jednak nie można pozbawiać Colts szans na play-offy. Powód jest jeden – najłatwiejszy terminarz w lidze. Przed ekipą z Indianapolis stosunkowo łatwi rywale – oprócz dzisiejszego starcia z Patriots czekają ich jeszcze m.in. mecze z Giants czy Jaguars. Potrzebują jednak lepszej gry niż przed tygodniem – oczywiście porażka z Lions nikogo dziwić nie powinna ale jej styl pozostawia wiele do życzenia. Anthony Richardson zaliczył jedynie 11 udanych podań na 28 prób. Być może Colts powinni znowu zwrócić się ku Joe Flacco, który wydaje się dawać im większe szanse na zwycięstwa? Warto obserwować rozwój tej sytuacji. Colts będą w dzisiejszym meczu bez swojego najskuteczniejszego WRa Josha Downsa, który ma problem z barkiem.
Patriots byli tydzień temu tylko tłem dla Dolphins. Będąca w totalnej przebudowie drużyna przegrała 15-34. Stal hartuje się w ogniu a człowiek w walce z trudnościami. Rozgrywający w NFL hartuje się z kolei na własnych błędach – a tych rookie QB Drake Maye popełnia ostatnio sporo. Każde z 4 ostatnich spotkań kończył z co najmniej jednym INT. Do tego w sezonie już czterokrotnie stracił piłkę po fumble. W Bostonie wierzą jednak że z czasem Maye nauczy się lepiej szanować posiadanie futbolówki a przebłyski dużego talentu, które młody rozgrywający prezentuje praktycznie co mecz tylko ich w tej wierze umacniają.
19:00 Seattle Seahawks (6-5) @ New York Jets (3-8)
Gdy Mike Macdonald obejmował pozycję HC w Seahawks, kibice ekipy ze Seattle liczyli że uchodzący za defensywnego geniusza trener odmieni formację obronną, która w ostatnich latach w niczym nie przypominała legendarnego Legion of Boom. Początek sezonu z bilansem 3-0 rozpalił ogień w sercach fanów ale później Hawks przegrali 5 z kolejnych 6 spotkań. Po BYE week do drużyny z północnego zachodu USA wróciła energia i wygrali oni dwa arcyważne spotkania z rywalami z dywizji. Znów dobrze wygląda defensywa, która ma nowego lidera – pozyskanego w wymianie z Titans Ernesta Jonesa. Wraz z Jonesem parę środkowych LB stanowi rookie Tyrice Knight. Sezon na tej pozycji zaczynali pozyskani we free agency Jerome Baker i Tyrel Dodson – obu nie ma już w Seattle. To pokazuje, że trener Macdonald nie boi się radykalnych zmian na drodze do stworzenia swojej wymarzonej drużyny.
Seahawks przylatują na MetLife Stadium – obiekt, który przynosi im szczęście. Ich bilans na tym stadionie to 6-0 – czterokrotnie pokonywali tutaj Giants, raz Jets a także to właśnie tutaj przejechali się po Broncos sięgając po jedyny w swojej historii tytuł mistrzowski.
Gdy Jets przed sezonem 2023 podpisywali Aarona Rodgersa z pewnością liczyli, że półtora roku później doświadczony QB będzie miał na koncie więcej zwycięstw niż 4. Rozgrywający stracił cały poprzedni sezon z powodu kontuzji a w obecnym prezentuje formę daleką od poziomu, do którego nas przyzwyczaił. Zresztą cały czas zmaga się z drobnymi urazami, które co prawda nie zmuszają go do opuszczenia placu gry ale zapewne mogą wpływać na jego dyspozycję. Rodgers twierdzi, że po BYE weeku czuje się lepiej – czy znajdzie to odzwierciedlenie w statystykach?
19:00 Tennessee Titans (3-8) @ Washington Commanders (7-5)
Jeszcze niecały miesiąc temu Commanders zaliczali się do największych rewelacji bieżących rozgrywek. Z bilansem 7-2 pewnie zmierzali w kierunku play-offów a rookie QB Jayden Daniels wydawał się murowanym faworytem do nagrody Offensive Rookie of the Year. Podopieczni Dana Quinna przegrali jednak 3 ostatnie spotkania z czego aż dwa z rywalami z dywizji. W meczach z Eagles i Cowboys Jayden Daniels rzucił 3 przechwyty – to więcej niż przez 10 poprzednich spotkań.
W starciu z Cowboys kolejnego wstrząśnienia mózgu doznał Austin Ekeler – doświadczony RB wylądował na liście Injured Reserve. Urazu kostki doznał drugi z biegaczy Commanders Brian Robinson ale na szczęście okazał się on lekki i start Robinsona w dzisiejszym meczu nie jest zagrożony. Na IR wylądowali także RT Andrew Wylie i kopacz Austin Seibert. Po drużynie ze stolicy widać zmęczenie sezonem – swój BYE week będą mieli za tydzień a zawodnicy z pewnością nie mogą się już doczekać zasłużonego odpoczynku.
„Odpoczynek” choć nie w formie BYE week a w postaci miesięcznej przerwy spowodowanej kontuzją miał w tym sezonie Will Levis. Od czasu powrotu na boisko prezentuje się on w taki sposób jakiego oczekiwali Titans wybierając go na początku 2. rundy ubiegłorocznego draftu. Tydzień temu jego dobra postawa przyczyniła się do niespodzianki jaką było zwycięstwo nad Texans. Dużym problemem ofensywy Titans nadal pozostają sacki – we wspomnianym meczu w Houston, Levis został powalony aż 8 razy.
19:00 Houston Texans (7-5) @ Jacksonville Jaguars (2-9)
Między opisywanymi nieco wyżej Commanders a Texans można znaleźć wiele podobieństw. Obie ekipy mają młodych rozgrywających – w Waszyngtonie jest rookie Jayden Daniels a Texans mają drugorocznego CJ-a Strouda. Obie drużyny dopiero będą miały swój BYE w Week 14 i obu ten odpoczynek bardzo się przyda bo w ostatnim czasie mocno spuściły z tonu. Commanders bilans 7-2 zmienili na 7-5 a w Houston też pozostało już tylko wspomnienie po znakomitym 6-2. Texans przegrali 3 z 4 listopadowych spotkań, w tym z Jets i Titans czyli teoretycznie słabszymi drużynami. To boli, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę że w grudniu czekają ich jeszcze starcia z Chiefs i Ravens. Na początek miesiąca Stroud i spółka dostają jednak szansę odkucia się – Jaguars teoretycznie nie powinni sprawić większych kłopotów. Historia starć tych drużyn jest bardzo jednostronna – Texans wygrali 17 z 21 spotkań z rywalem z dywizji.
Jaguars wracają do gry po BYE week a to co zaprezentowali w ostatnich dwóch meczach przed odpoczynkiem ciężko nazwać futbolem. W spotkaniach z Vikings i Lions zdobyli łącznie 13 punktów. Przypomnijmy, że oba te mecze opuścił z powodu kontuzji barku Trevor Lawrence a starterem był w nich Mac Jones, który po raz kolejny pokazał, że rola QB w NFL nie jest dla niego. BYE week pozwolił Lawrence’owi podleczyć uraz na tyle by móc wrócić na boisko.
#Jaguars QB Trevor Lawrence, who is questionable with a left shoulder AC joint injury, is adamant that he’s playing, source said. He won’t be 100% and is listed as questionable.
But he plans to play, as coach Doug Pederson surmised he would. pic.twitter.com/5xCmYC8v3z
— Ian Rapoport (@RapSheet) November 30, 2024
Żaden inny HC w NFL nie znajduje się chyba obecnie na tak gorącym krześle jak Doug Pederson. Sporo osób oczekiwało zwolnienia trenera Jaguars po porażce z Lions. Do tego jednak nie doszło ale kto wie czy starcie z dywizyjnym rywalem nie będzie dla Pedersona meczem ostatniej szansy. Co ciekawe każdy z dotychczasowych HC w historii Jaguars – Tom Coughlin, Jack Del Rio, Mike Mularkey, Gus Bradley, Doug Marrone i Urban Meyer – tracił pracę po spotkaniu z ekipą z AFC South.
22:05 Los Angeles Rams (5-6) @ New Orleans Saints (4-7)
Na papierze starcie ekip z bilansem 5-6 i 4-7 może nie wygląda ekscytująco ale należy pamiętać, że mowa o drużynach z NFC West i NFC South czyli dywizji w których na koniec sezonu do zajęcia 1. miejsca może wystarczyć stosunkowo niewiele zwycięstw. Bliżej walki o play-offy są oczywiście Rams – ich strata do lidera grupy wynosi zaledwie 1 mecz.
Od kiedy do składu wrócili kontuzjowani w pierwszej połowie sezonu Puka Nacua i Cooper Kupp ofensywa Rams pracuje na odpowiednio wysokich obrotach, zwłaszcza w grze podaniowej. Jeśli chodzi o grę dołem to Kyren Williams nie jest w stanie zbliżyć się do liczb osiąganych rok temu. Największym problemem pozostaje jednak defensywa – Rams tylko raz stracili mniej niż 20 punktów – w Week 7 z Raiders.
Jak po BYE weeku zaprezentują się Saints? Od kiedy koorydantor ST Darren Rizzi przejął stery jako tymczasowy trener po zwolnieniu Dennisa Allena Święci wygrali dwa mecze. Przeciwko Panthers błysnął Taysom Hill – „szwajcarski scyzoryk” który w NFL zagrał już chyba na każdej możliwej pozycji zdobył aż 3 TD. Dobre wejście do nowej drużyny zaliczył Marques Valdes-Scantling – skrzydłowy który w 6 spotkaniach w barwach Bills złapał zaledwie 2 podania, w 3 meczach w Saints ma już… 3 TD. Może to on okaże się brakującym elementem, który da nowy wymiar ofensywie ekipy z Nowego Orleanu?
22:05 Tampa Bay Buccaneers (5-6) @ Carolina Panthers (3-8)
Mecze z rywalami z dywizji czasem układają się w terminarzu w taki sposób, że z jednym ma się już dwa rozegrane spotkania a z innym zero. Tak jest w tym roku w przypadku Bucs – podopieczni Todda Bowlesa mierzyli się już dwukrotnie z Falcons ale czeka ich dopiero pierwsze starcie z Panthers. Panthers czyli jedną z byłych ekip Bakera Mayfielda. W zeszłym sezonie Mayfield poprowadził Buccaneers do dwóch zwycięstw przeciwko drużynie, która w 2022 zwolniła go w środku sezonu. W poprzednich rozgrywkach Mayfield po raz pierwszy w karierze przekroczył 4000 jardów podaniowych i po raz pierwszy trafił do Pro Bowl. A w tym roku gra równie dobrze o ile nie lepiej.
Tydzień temu pisałem jak ważnym elementem ofensywnej układanki Bucs jest Mike Evans. Choć liczby doświadczonego skrzydłowego z meczu z Giants (5 złapanych podań na 68 jardów) wyglądają dość przeciętnie to należy pamiętać że jego obecność na boisku powoduje konieczność wzmożonej uwagi ze strony defensorów, z czego korzystać mogą pozostali gracze ofensywy.
Niewiele brakowało a Panthers przystępowali by do dzisiejszego meczu z serią 3 zwycięstw z rzędu. Na 1:46 przed końcem spotkania z faworyzowanymi Chiefs na tablicy wyników widniał remis. Aktualni mistrzowie NFL nie pozwolili jednak na dogrywkę, kopiąc zwycięskiego FG. Ten mecz w połączeniu z wcześniejszymi wygranymi z Saints i Giants pokazuje że Panthers są obecnie trochę inną drużyną niż ta z pierwszej połowy sezonu.
Widać to w defensywie – w pierwszych 9 meczach Panthers zrobili zaledwie 10 sacków. W ostatnich 2 meczach – aż 7. Dwa z nich są autorstwa DJ Wonnuma. Były zawodnik Vikings dołączył do drużyny przed sezonem ale rozgrywki rozpoczął na liście IR. Jego wejście do składu po kontuzji okazało się nie lada wzmocnieniem. Warto obserwować poczyniania Bryce’a Younga. Młody QB na którym kilka tygodni temu niektórzy stawiali krzyżyk wreszcie zaczyna wyglądać tak, jak można by oczekiwać od zawodnika wybranego z #1 draftu. Przeciwko Chiefs zagrał on jedno z lepszych spotkań w karierze.
22:25 Philadelphia Eagles (9-2) @ Baltimore Ravens (8-4)
Niekwestionowany hit tej niedzieli. Lamar Jackson i najlepsza ofensywa ligi kontra potężna formacja obronna Eagles. Tego nie można przegapić – no chyba, że jest się fanem którejś z pozostałych 4 ekip grających po 22.
„Naj” jest w tym starciu bardzo dużo. W pojedynku (choć nie bezpośrednim) zmierzą się dwaj topowi RB w lidze. Derrick Henry przyzwyczaił nas do tego, że rok w rok plasuje się w ścisłej czołówce biegaczy – tak było w barwach Titans i tak jest też obecnie w Philadelphii. Jednak to co robi w tym sezonie Saquon Barkley jest jeszcze bardziej imponujące niż postawa „Króla Henryka”. Powiedzieć, że w Eagles Barkley znalazł swój nowy dom to nic nie powiedzieć. Były gracz Giants wykręca w tym roku takie liczby, że ma szansę zagrozić najlepszym QB w wyścigu po tytuł MVP. Ostatnim zawodnikiem z innej pozycji, który zdobył tą nagrodę był Adrian Peterson w 2012. Do 2012 nawiązujemy przy tym spotkaniu z jeszcze jednego powodu – to właśnie w 2012 w Week 16 po raz ostatni w jednym meczu zmierzyli się dwaj zawodnicy z co najmniej 1300 wybieganych jardów. Wtedy rywalem Petersona był Arian Foster.
Get your popcorn ready Sunday 🍿
Derrick Henry vs Saquon Barkley pic.twitter.com/SbCHnbO3ja
— Sarah Ellison (@sgellison) November 26, 2024
Czołowa defensywa ligi przystąpi do dzisiejszego starcia osłabiona. Defensywny liniowy Brandon Graham wypada z gry do końca sezonu z powodu zerwanego tricepsa. Wstrząśnienie mózgu wyklucza zaś z udziału w meczu z Ravens CB Dariusa Slaya. Problemy mają także gospodarze – wątpliwy jest występ lidera Ravens w klasyfikacji sacków Kyle’a Van Noya. Na IR trafił zaś rezerwowy TE Charlie Kolar.
Zapraszamy do aktywności na naszej facebookowej grupie:
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)