Niedziela z NFL – Week 3 2025
Motyw przewodni trzeciego tygodnia rozgrywek to “backup QBs”. Liczne kontuzje na najważniejszej pozycji w futbolu sprawiają, że w niedzielnych spotkaniach obejrzymy sporą liczbę rezerwowych rozgrywających. W przypadku niektórych drużyn wcale nie musi to oznaczać pogorszenia jakości ofensywy.
19:00 Green Bay Packers (2-0) @ Cleveland Browns (0-2)
W swoim debiucie w barwach Packers, Micah Parsons zgodnie z oczekiwaniami rozegrał mocno ograniczoną liczbę snapów. W Week 2 był już teoretycznie starterem ale nadal wziął udział w zaledwie 68% akcji defensywnych co jest liczbą mniejszą niż w czasach gry w Cowboys. Wygląda na to, że problemy z plecami była gwiazda Cowboys ma już za sobą a i z rozumieniem defensywnych schematów Packers powinno być już dobrze. Należy więc spodziewać się występu w pełnym wymiarze czasu a przecież Parsons w dotychczasowych dwóch meczach pokazał, że nadal jest jednym z absolutnie topowych defensorów ligi.
Packers przez najbliższe tygodnie będą musieli radzić sobie bez Jaydena Reeda. Utalentowany skrzydłowy uszkodził obojczyk w ostatnim meczu i czeka go pobyt na liście IR. Czy oznacza to większą liczbę piłek posyłanych w stronę Matthew Goldena? Jak na razie wybrany w 1. rundzie WR pełni w drużynie niewielką rolę.
Trener Kevin Stefanski powiedział ostatnio, że nie przewiduje w najbliższym czasie zmiany na pozycji QB i starterem Browns pozostaje 40-letni Joe Flacco. Podczas ostatniego pogromu z Ravens, Flacco został zmieniony na ostatnie posiadanie a rookie Dillon Gabriel poprowadził ofensywę Browns po TD. Oczywiście to tylko jeden drive i z pewnością Ravens byli już myślami w szatni ale fakty są faktami i młody QB dość szybko doczekał się debiutanckiego przyłożenia w NFL.
Ku rozpaczy kibiców i to nie tylko Browns ale także neutralnych w Cleveland nadal mamy do czynienia z drużyną-memem i w całej sytuacji niezmiennie najbardziej szkoda jest Mylesa Garretta. Skoro Parsonsowi udało się uwolnić z Cowboys to kiedyś może doczekamy się także Garretta grającego w normalnej ekipie.
19:00 Indianapolis Colts (2-0) @ Tennessee Titans (0-2)
Jeśli przed startem sezonu ktoś powiedziałby, że po dwóch tygodniach Colts będą mieli na koncie 0 puntów (podkreślmy – puntów, nie punktów) pewnie zostałby uznany za szaleńca. A jednak – w Week 1 podopieczni Shane’a Steichena zdobywali punkty w każdym posiadaniu a tydzień później co prawda nie udało się tego powtórzyć bo dwukrotnie zostali zatrzymani w 4. próbie jednak Rigoberto Sanchez nadal nie powąchał boiska jako punter i gdyby nie fakt, że jak większość zawodników tej pozycji pełni także rolę holdera przy kopnięciach, byłby bezrobotny.
Ciężko wyobrazić sobie lepsze miejsce by Daniel Jones rozegrał sezon życia – wszak tylko w Colts mógł dorobić się fenomenalnego pseudonimu „Indiana Jones”.
Titans nadal pozostają najsłabszą ofensywą ligi i przyjście nowego QB jak na razie nic w tym temacie nie zmieniło. W meczu z Rams, Cam Ward zdobył jednak swój pierwszy profesjonalny TD i to po całkiem efektownej akcji. Wybrany z #1 draftu rozgrywający został od początku swojej kariery rzucony na głęboką wodę a to nigdy nie jest łatwa sytuacja. Z tygodnia na tydzień powinien się coraz lepiej ogrywać i zapoznawać z realiami NFL. Na chwilę obecną byłoby jednak niespodzianką gdyby Titans byli w stanie postawić się rozpędzonym Colts.
19:00 Cincinnati Bengals (2-0) @ Minnesota Vikings (1-1)
Pisaliśmy we wstępie, że jest to kolejka pod znakiem backupów na QB. Żaden mecz nie przyczyna się do tego tak bardzo jak starcie Bengals z Vikings.
W Cincy stało się to, czego wszyscy się obawiali. Złożona z amatorów linia ofensywna ponownie kosztowała Joe Burrowa zdrowie. Zeszłoroczny zdobywca nagrody Comeback Player of the Year na długie tygodnie wylądował na IR. Bengals pierwszy raz od dawna rozpoczęli sezon od bilansu 2-0 ale ciężko spotkać zadowolonego kibica gdy franchise QB wypada z gry na długi czas.
Gdy w 2023 Burrow opuścił 7 spotkań, zastąpił go Jake Browning. Ówczesny rookie spisał się bardzo solidnie notując w siedmiu startach aż 4 zwycięstwa. Teraz Browning wkracza do gry już nie jako niedoświadczony pierwszoroczniak ale jako weteran w swoim trzecim sezonie. A to oznacza, że kibice mają prawo oczekiwać od niego więcej niż dwa lata temu. Zastępując Burrowa w starciu z Jags zaliczył mieszany występ (2 TD, 3 INT) ale w najważniejszym momencie poprowadził zwycięskie posiadanie.
Backupa zobaczymy także po stronie Vikings – JJ McCarthy skręcił kostkę w starciu z Falcons i stery w ofensywie zmuszony jest przejąć Carson Wentz. Dla Wentza będzie to już szósta drużyna w ciągu ostatnich 6 lat. Vikings zajmują jednak w jego sercu wyjątkowe miejsce. Wentz urodził się co prawda w Północnej Karolinie ale od 3. roku życia mieszkał w Dakocie Północnej, gdzie chodził zarówno do liceum jak i do college’u. A, że z Dakoty rzut beretem do Minnesoty, to właśnie Vikings byli ulubioną drużyną Carsona w dzieciństwie. Dzisiejszy debiut w purpurowych barwach będzie więc dla doświadczonego QB spełnieniem dziecięcych marzeń.
Na kilka tygodni ze składu Vikings wypada także Aaron Jones, który doznał kontuzji mięśnia dwugłowego. Pod jego nieobecność większość gry biegowej będzie opierać się na Jordanie Masonie.
Ostatnie dwa starcia Bengals z Vikings kończyły się dogrywką i w obu przypadkach 27-24 wygrali Bengals. Emocji na US Bank Stadium nie powinno zabraknąć i tym razem.
19:00 Pittsburgh Steelers (1-1) @ New England Patriots (1-1)
O ile kibice Steelers przed sezonem mieli obawy co do dyspozycji 41-letniego Aarona Rodgersa o tyle w jednej kwestii byli raczej zgodni – defensywa Stalowych to siła, z którą należy się liczyć. Tymczasem pierwsze dwa spotkania przyniosły bolesną niespodziankę – w meczach z Jets i Seahawks, podopieczni Mike’a Tomlina oddali aż 791 jardów. A mowa przecież o starciach z drużynami, które nie słyną z potężnej ofensywy. Weteran Darius Slay uspokaja fanów, twierdząc, że to dopiero początek sezonu i Steelers zaczną wyciągać wnioski z własnych błędów i będą stawać się lepsi z tygodnia na tydzień”.
Skoro o defensywie mowa to Patriots nadal pozostają bez Christiana Gonzaleza, który trenował jednak w minionym tygodniu w ograniczonym zakresie i w Week 4 powinien wreszcie pojawić się na boisku. Warto przyjrzeć się jak przeciwko teoretycznie groźnej formacji obronnej Steelers zaprezentuje się drugoroczniak Drake Maye. Zeszłotygodniowy mecz z Dolphins był jednym z najlepszych występów młodego QB w jego wciąż krótkiej karierze. Ciekawostka – gdy jako młody chłopiec Maye próbował różnych sportów, w tym także futbolu, szukał sposobów na chwytanie piłki. Trafił na filmiki z Aaronem Rodgersem i od tego czasu stosuje właśnie uchwyt zbliżony do A-Roda.
19:00 Los Angeles Rams (2-0) @ Philadelphia Eagles (2-0)
Rozpoczęcie sezonu od bilansu 3-0 to naprawdę dobry start kampanii. Przed taką szansą stają Eagles czyli aktualni mistrzowie oraz Rams w których przypadku tak dobre otwarcie nie jest już tak oczywiste. Podopieczni Seana McVaya mierzyli się jednak do tej pory z będącymi w kryzysie Texans i Titans. Starcie z Eagles będzie więc dobrym sprawdzianem możliwości ekipy z Los Angeles. I okazją do rewanżu za Divisional Playoffs z zeszłego sezonu, gdy Eagles wygrali 28-22 po drodze do Super Bowl.
Eagles mają za sobą zwycięstwa z Cowboys i Chiefs ale nie wiem czy to klasa rywali czy po prostu nieco słabsza dyspozycja ofensywy Orłów sprawia, że jak na razie nie przypominają oni tego potwora, którym byli w poprzednich rozgrywkach. Saquon Barkley ma prawie dwa raz niższą średnią jardów/mecz niż w zeszłym roku, podobnie wygląda kwestia jardów podaniowych u Jalena Hurtsa.
19:00 New York Jets (0-2) @ Tampa Bay Buccaneers (2-0)
Week 2 okazał się bardzo pechowy dla Justina Fieldsa. Najpierw defensywa Bills zweryfikowała rozgrywającego Jets i odsunęła w niepamięć dobry obraz który pozostawił po sobie Fields po pierwszej kolejce a pod koniec spotkania nabawił się on wstrząśnienia mózgu i musiał opuścić boisko. Szybko stało się jasne, że QB nie zagra przeciwko Bucs a jego miejsce zajmie weteran Tyrod Taylor.
Szczerze mówiąc wymiana na pozycji QB niewiele zmienia w kwestii szans, jakie dają bukmacherzy Jetsom na wygraną w tym meczu. Bucs przystępują do tego starcia jako niepokonana ekipa, Baker Mayfield legitymuje się bilansem 5 TD/0 INT, a aż trzy przyłożenia ma już na koncie rookie WR Emeka Egbuka. Problemem dla gospodarzy mogą jednak okazać się kontuzje – w ostatnich dniach na IR trafili dwaj starterzy z linii ofensywnej – Luke Goedeke i Cody Mauch. Wciąż poza grą pozostaje Tristan Wirfs a to oznacza, że O-line Bucs na chwilę obecną składa się w większości z backupów.
19:00 Las Vegas Raiders (1-1) @ Washington Commanders (1-1)
Marcus Mariota w latach 2020-2021 był rezerwowym w Las Vegas Raiders. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z byłym pracodawcą jako starter Commanders. Jayden Daniels podkręcił kolano w meczu z Packers i trener Dan Quinn nie zamierza ryzykować zdrowiem swojego franchise QB. Do boju posyła więc Mariotę, który w zeszłym sezonie pojawił się na boisku w trzech meczach, z czego w dwóch na więcej niż połowę akcji ofensywnych. W tym czasie zaliczył 4 TD, 0 INT i passer rating na poziomie 131. Wygląda na to, że weteran dobrze czuje się w ofensywnym systemie Kliffa Kingsbury’ego i można o nim mówić jako o jednym z lepszych backupów w lidze. Czy potwierdzi to dzisiejszym występem przeciwko Raiders?
Raiders byli w poprzedniej kolejce jedynie tłem dla Chargers w spotkaniu zamykającym Week 2. Fatalny mecz zaliczyl Geno Smith, który rzucił aż 3 przechwyty. Mocno poniżej oczekiwań spisuje się też Ashton Jeanty. Pierwszoroczny RB w 30 próbach nie wybiegał jeszcze nawet 90 jardów. W trakcie ostatniego sezonu w college’u Boise State, nie zdarzyło mu się skończyć meczu z mniejszą liczbą niż 100.
Wróćmy jeszcze na chwilę do Commanders bo Jayden Daniels nie był jedynym zawodnikiem, który odniósł kontuzję w poprzednim meczu. Poważnego urazu jakim jest zerwanie ścięgna Achillesa doznał weteran Austin Ekeler dla którego oznacza to nie tylko koniec sezonu ale być może także koniec kariery.
19:00 Atlanta Falcons (1-1) @ Carolina Panthers (0-2)
Najlepszy mecz w karierze Bryce’a Younga miał miejsce właśnie przeciwko Falcons, w Week 18 poprzedniego sezonu. Kibice Panthers liczą z pewnością na powtórkę. W starciu z Cardinals, Young miał swoje lepsze momenty, zwłaszcza w drugiej połowie.
Wygląda na to, że tym razem Panthers postawili na właściwego WRa w pierwszej rundzie draftu. Tetairoa McMillan z miejsca stał się liderem ofensywy zaś drugoroczniak Xavier Legette wydaje się być jeszcze bardziej zagubiony niż w swoim debiutanckim sezonie.
Zwycięstwo z Vikings pokazało, że Falcons są drużyną, która sukcesu będzie szukać w trochę oldskulowy sposób – za pomocą defensywy i gry biegowej. Jak się okazuje można wygrać mecz w którym twój QB zalicza jedynie 13 udanych podań w 21 próbach na łączną liczbę 135 jardów. I można go wygrać ze sporą przewagą – wystarczy ograniczyć rywala do 6 punktów no i mieć Bijana Robinsona. Trzecioroczny biegacz po dwóch kolejkach ma podobną średnią liczbę jardów na mecz co w 2024 kiedy to wybiegał ponad 1400 jardów. Ci, którzy wybrali go z jednym z pierwszych picków w Fantasy Football na pewno nie żałują.
19:00 Houston Texans (0-2) @ Jacksonville Jaguars (1-1)
W sezonie 2023 Texans także zaczęli rozgrywki od 0-2. I wtedy również w Week 3 przyszło im mierzyć się na wyjeździe z Jaguars. Teksańczycy wygrali tamto spotkanie a później całą dywizję AFC South, co powtórzyli rok temu. W Houston wierzą więc w powtórkę z rozrywki – zwycięstwo jest im bardzo potrzebne bo po 2000 roku tylko raz drużyna, która rozpoczęła sezon od 0-3 awansowała do play-offów. Notabene byli to Texans w 2018 roku.
W marcu bieżącego roku Christian Kirk trafił do Texans w wymianie z Jaguars, gdzie spędził poprzednie trzy lata. Kontuzja mięśniowa sprawiła jednak, że doświadczony skrzydłowy nadal czeka na pierwszy oficjalny mecz w nowych barwach. Tak się złożyło, że przyjdzie mu zadebiutować właśnie przeciwko swojej poprzedniej ekipie.
Zgodnie z zapowiedziami Travis Hunter w swoim drugim spotkaniu w profesjonalnej karierze odegrał znacznie większą rolę w defensywie niż w debiucie. W starciu z Bengals zagrał w aż 43 akcjach obronnych co daje o 1 snap więcej w defensywie niż w ofensywie. Niestety nadal zarówno w ataku jak i w obronie ciężko mówić o jakiejś kapitalnej grze tego ogromnie intrygującego pierwszoroczniaka. Fakt gry po obu stronach piłki jest imponujący – mówimy o ponad 80 snapach/mecz. Jednak Jags nie po to wybierali go z #2 w drafcie by mieć w jednej osobie przeciętnego CB i przeciętnego WRa – liczyli na to, że chociaż po jednej ze stron zaprezentuje on topowy poziom.
22:05 Denver Broncos (1-1) @ Los Angeles Chargers (2-0)
Chargers otworzyli sezon piątkowym meczem w Brazylii a w Week 2 zamykali kolejkę w poniedziałek. Trzeci tydzień rozgrywek to pierwsza okazja by oglądać drużynę Jima Harbaugha w niedzielę i o normalnej dla polskiego kibica godzinie. A jest co oglądać. Justin Herbert gra na poziomie pozwalającym mu liczyć się w dyskusji o MVP. Do klasycznie świetnej gry górą w tym roku dokłada także biegi z piłką w liczbie i objętości około dwa razy większej niż w dotychczasowej karierze. To wszystko po to by zaimponować nowej sympatii Madison Beer? Nawet jeżeli tak to na pewno fani Chargers nie zamierzają narzekać.
Narzekają trochę ci, którzy w fantasy postawili na Ladda McConkeya. Podczas gdy Quentin Johnston i Keenan Allen mają już odpowiednio po 3 i 2 TD, drugoroczniak wciąż czeka by po raz pierwszy w sezonie zameldować się z piłką w polu punktowym.
Niewiele zabrakło by Broncos także przystępowali do tego spotkania z bilansem 2-0. Wydawało się że dowiozą niewielkie prowadzenie do końca meczu z Colts jednak przy nieudanej próbie kopnięcia z 60 jardów sędziowie dopatrzyli się przewinienia jednego z zawodników Broncos i Spencer Shrader otrzymał szansę poprawy, z mniejszej odległości. Nie byłoby powrotu Colts, gdyby nie prezenty od Bo Nixa, który musi trochę bardziej szanować piłkę. W dwóch meczach drugoroczniak ma już 3 przechwyty i jeden stracony fumble.
22:05 New Orleans Saints (0-2) @ Seattle Seahawks (1-1)
Zapowiadanie meczów Saints jest trochę jak zdarta płyta – nieustanne powtarzanie, że Spencer Rattler wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w karierze. Zmienia się tylko liczba dotychczasowych startów i opisy kolejnych występów. I tak po meczu z 49ers warto wspomnieć, że po raz pierwszy Rattler skończył mecz z 3 TD na koncie. W najważniejszym momencie nie udało mu się jednak poprowadzić zwycięskiego posiadania. QB Saints nie rzucił jeszcze w tym sezonie przechwytu – jeśli uda mu się utrzymać ten stan rzeczy po Week 3 będzie to budująca informacja biorąc pod uwagę fakt, że przyjdzie mu mierzyć się z defensywą Seahawks, która w tych rozgrywkach już 4-krotnie przechwyciła QB rywali.
Obrona Seahawks musi utrzymywać drużynę Mike Macdonalda w meczach bo jak na razie ciężko im liczyć na stabilny dopływ punktów ze strony ofensywy. Ofensywny koordynator Klint Kubiak nadal szuka sposobu by najbardziej efektywnie wykorzystać talent, z którym jest mu dane pracować. Kubiak to dobrze znana twarz w Saints – w 2024 to on był OC w Nowym Orleanie. A to znaczy, że przez cały poprzedni sezon defensywa Świętych na treningach mierzyła się z jego ofensywnymi schematami. Czy da to przewagę gościom w dzisiejszym starciu na Lumen Field? Stadion w Seattle był kiedyś prawdziwą twierdzą, przed którą drżeli wszyscy rywale. W ostatnim czasie znacznie lepsze wyniki Seahawks notują jednak na wyjeździe.
Pozostałe mecze:
22:25 Dallas Cowboys (1-1) @ Chicago Bears (0-2)
22:25 Arizona Cardinals (2-0) @ San Francisco 49ers (2-0)
Na które ze spotkań najbardziej czekacie? Czy Waszej drużynie udało się uniknąć pogromu rozgrywających? Przypominamy, że o wszelkich sprawach związanych z NFL możecie dyskutować na naszej facebookowej grupie: https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)