Niedziela z NFL – Week 4
We wstępniaku do zeszłotygodniowej „Niedzieli z NFL” pisaliśmy, że Week 2 postawił kilka rzeczy na głowie. Jak w takim razie nazwać to co wydarzyło się w trzeciej kolejce rozgrywek? Takiego nagromadzenia sensacji w ciągu jednego dnia nie widzieliśmy dawno. Porażki faworytów wyeliminowały setki graczy z Survival Football ale my trwamy na posterunku i prezentujemy wam kolejną zapowiedź niedzielnych spotkań najlepszej ligi świata.
19:00 New Orleans Saints (2-1) @ Atlanta Falcons (1-2)
Zaczynamy od starcia w ramach dywizji NFC South. Obie ekipy w poprzedniej kolejce musiały uznać wyższość rywali. O ile można powiedzieć, że przegrana Falcons z Chiefs była niejako wkalkulowana w ich kalendarz o tyle postawa Saints (przede wszystkim w ofensywie) w meczu z Eagles była negatywnym zaskoczeniem, po tym co podopieczni Dennisa Allena pokazali w pierwszych dwóch meczach.
Defensywnie Saints po raz kolejny zaprezentowali się dobrze ale na początku sezonu to ich ofensywa sprawiała, że można było przecierać oczy ze zdumienia. W meczu z Eagles ofensywy prawie nie było. Tydzień temu pisałem, że przyjdzie dzień w którym rywale rozczytają ofensywę Klinta Kubiaka. Być może nastąpiło to szybciej niż się można było spodziewać. A może po prostu Saints aż tak bardzo odczuli brak Taysoma Hilla oraz Erika McCoya, który doznał kontuzji już w trzeciej akcji meczu. Po dwóch kolejkach McCoy był najwyżej ocenianym centrem w lidze wg PFF. Teraz czeka go kilka tygodni przerwy od gry.
Problemy w linii ofensywnej mają także Falcons. Oni również w ostatnim meczu stracili swojego podstawowego centra Drew Dalmana. W dzisiejszym meczu nie zagra także RT Kaleb McGary.
Obie drużyny są poobijane ale można się spodziewać, że dadzą z siebie wszystko – wszak to spotkanie odwiecznych rywali. Saints i Falcons mierzyli się do tej pory 110 razy… i obie ekipy mają po 55 zwycięstw. Stawką dzisiejszego meczu jest więc prowadzenie w historycznej rywalizacji.
19:00 Los Angeles Rams (1-2) @ Chicago Bears (1-2)
Tydzień temu Rams niespodziewanie pokonali 49ers mimo plagi kontuzji trapiącej drużynę Seana McVaya. Co więcej, tym razem żaden z kluczowych zawodników nie doznał urazu i Rams wreszcie mają namiastkę stabilizacji na podstawie której będą chcieli zbudować kolejne zwycięstwo. Pod nieobecność Nacuy i Kuppa oraz przy słabszej formie Stafforda, wyróżniającym się zawodnikiem jest z pewnością Kyren Williams. Biegacz ekipy z LA ma już w tym sezonie 4 TD biegowe i 1 po akcji podaniowej. Aż trzy z tych przyłożeń zdobył właśnie w spotkaniu z 49ers.
W „Wietrznym Mieście” jak nazywane jest Chicago miał nadejść wiatr zmian. Tymczasem pomimo przyjścia niezwykle utalentowanego duetu Caleb Williams – Rome Odunze w Bears jest nadal bez zmian – mocna defensywa i szorujący po dnie atak. Choć akurat w ostatnim spotkaniu w Indianapolis zarówno Williams jak i Odunze zagrali swoje najlepsze zawody w dotychczasowej, bardzo młodej karierze. Daje to nadzieję, że współpraca między tymi młodymi zawodnikami będzie z tygodnia na tydzień wyglądać coraz lepiej. Zwłaszcza, że defensywa Rams to aktualnie jedna z najsłabszych formacji obronnych w lidze.
To właśnie za sprawą różnicy w poziomie defensywy – wszak „defence wins championship” – Bears są zdaniem bukmacherów faworytem tego meczu.
19:00 Minnesota Vikings (3-0) @ Green Bay Packers (2-1)
Ciekawie zapowiada się spotkanie na Lambeau Field, gdzie w klasyku NFC North Green Bay Packers będą podejmować Minnesotę Vikings. Te ekipy mierzyły się ze sobą już grubo ponad 100 razy. W historycznej rywalizacji jest 66-58 dla Packers. Trzy razy padał remis.
Vikings to jedna z rewelacji bieżącego sezonu. Tydzień temu nie pozostawili żadnych złudzeń Texans, wygrywając wysoko 34-7. Dodatkowo po dwóch meczach absencji do składu wraca Jordan Addison więc Sam Darnold zyskuje kolejną „zabawkę” w ofensywie. Mecz z Packers musi być bardzo ważny dla Aarona Jonesa. RB Vikings poprzednie siedem sezonów spędził właśnie w Green Bay. Jones i Packers nie dogadali się w kwestii wynagrodzenia i biegacz zdecydował się zmienić otoczenie.
Gdy Jordan Love doznał kontuzji kolana w Week 1 wydawało się, że przed Packers bardzo trudny czas. Nie dość jednak, że uraz Love’a okazał się stosunkowo niegroźny to w dodatku Malik Willis pod jego nieobecność „poprowadził” ekipę z Green Bay do dwóch zwycięstw. Ogromne brawa dla Matta LeFleura i jego sztabu za odpowiednie ułożenie gameplanu. Teraz Love jest już gotowy do powrotu na boisko co z pewnością daje Packers więcej możliwości w ataku.
W defensywie gospodarzy należy wyróżnić Xaviera McKinneya. Były gracz Giants w każdym z trzech spotkań bieżącego sezonu zaliczył przechwyt. Generalnie cała formacja obronna Packers to maszyna do generowania zmian posiadania. 9 turnovers (7 INT, 2 przejęte fumble) to aktualnie najlepszy wynik w lidze.
Xavier McKinney is the FIRST @packers player with an INT in each of the first 3 games of the season in 45 years. pic.twitter.com/cf4CC0TeOn
— NFL on CBS 🏈 (@NFLonCBS) September 22, 2024
19:00 Pittsburgh Steelers (3-0) @ Indianapolis Colts (1-2)
Kiedy spojrzymy na zespoły z bilansem 3-0 to obecność w tej grupie Steelers jest największym zaskoczeniem. Zwłaszcza, że od początku sezonu grają oni teoretycznie bez swojego QB1. Po meczach preseason Mike Tomlin stwierdził przecież, że starterem będzie Russell Wilson. Weteran zmaga się jednak z kontuzją i zamiast niego trzy starty zaliczył Justin Fields. Rozgrywający, którego Bears kilka lat temu wybrali w pierwszej rundzie draftu, w pełni wykorzystuje szansę którą dał mu los. Z taką defensywą jaką mogą pochwalić się Steelers, Fields nie musi robić wiele ale i tak pokazuje się z dobrej strony. Nawet INT (dopiero pierwszy w sezonie) rzucony w starciu z Chargers nie był rezultatem jakiegoś fatalnego rzutu a mocno pechowego podbicia piłki.
Colts zaczęli sezon od porażek z Texans i Packers ale ostatnio udało im się wygrać z Bears, głównie za sprawą dobrej postawy defensywy, która jednak jest trapiona kontuzjami. W meczu z Bears urazu doznał Kwity Paye ale problemy jednych są szansą dla drugich. Kontuzja Paye oznaczała więcej snapów na boisku dla wybranego w 1. rundzie draftu Laiatu Latu. Przeciwko Steelers nie zagra też slot CB Kenny Moore II ale jego absencja może nie być tak odczuwalna gdyż przyjezdni raczej nie słyną z gry na 3 skrzydłowych.
19:00 Denver Broncos (1-2) @ New York Jets (2-1)
Nie pomyliłem się gdy tydzień temu pisałem, że mecz z Buccaneers powinien być najlepszym w dotychczasowej karierze Bo Nixa. Co prawda w rubryceTD podaniowych dalej widnieje u niego okrągłe 0 ale za to tym razem 0 pojawiło się także w kolumnie INT. Do tego młody QB po raz kolejny sam zameldował się z piłką w polu punktowym.
Ciekawostką jest, że Broncos po sensacyjnym zwycięstwie nad Bucs nie wrócili do Kolorado ale pozostali na wschodnim wybrzeżu i do meczu z Jets szykowali się w Virginii Zachodniej. Niestety po meczu na fanów ekipy z Denver czekały złe wieści – ich podstawowy LB Alex Singleton zerwał ACL i nie zagra do końca sezonu.
Po porażce w San Francisco, Jets złapali odpowiedni rytm i pokonali kolejno Titans oraz Patriots. Aaron Rodgers potrzebował trochę czasu żeby odrdzewieć ale z meczu na mecz zaczyna coraz bardziej przypominać siebie z najlepszych lat. Dobrze wygląda jego współpraca z dawnym kolegą z Packers, Allenem Lazardem który był odbiorcą aż 3 z 5 podań na przyłożenie, które zaliczył w tym sezonie A-Rod.
19:00 Philadelphia Eagles (2-1) @ Tampa Bay Buccaneers (2-1)
Próbując przewidzieć przebieg spotkania Broncos z Bucs nie pomyliłem się co do postawy Bo Nixa ale mocno przeszacowałem na co będzie stać Buccanneers. Nie da się jednak ukryć, że postawa podopiecznych Todda Bowlesa w tym meczu była zaskoczeniem dla wszystkich. To, że porażka Bucs wyeliminowała setki graczy z zabawy w Survival Football to jedno ale styl w którym się to dokonało to drugie. Dużym problemem jest gra linii ofensywnej. W Week 2 obrońcy Lions zsackowali Bakera Mayfielda 5 razy. Defensorom Broncos ta sztuka udała się aż 7-krotnie. Ile sacków zdobędą Eagles?
W 2022 ekipa z Philadelphii była zdecydowanie najlepsza w lidze w tej kategorii. Rok temu plasowali się w środku stawki a w bieżących rozgrywkach mają na koncie zaledwie 4 sacki. Mimo tego po dwóch słabszych meczach formacja obronna wreszcie zaprezentowała się z dobrej strony, zatrzymując rozpędzoną wcześniej ofensywę Saints. W ataku błyszczy zaś Saquon Barkley. Były gwiazdor NY Giants ma już w tym sezonie 4 TD i ponad 350 jardów biegowych. Na barkach RB Eagles ponownie będzie spoczywać ciężar prowadzenia gry bo na boisko w Tampa Bay nie wybiegną dwaj podstawowi skrzydłowi – DeVonta Smith i AJ Brown.
Saquon Barkley in his first 3 games as an Eagle:
🦅 73 touches
🦅 404 total yards
🦅 5 total TDs pic.twitter.com/R8QATG4u2H— PFF (@PFF) September 22, 2024
19:00 Cincinnati Bengals (0-3) @ Carolina Panthers (1-2)
Bengals przyzwyczaili swoich fanów do rozpoczynania sezonu od 0-2 ale 0-3 to już bardzo ciężka sytuacja. Jeśli szukać gdzieś pozytywów to chyba w grze Ja’Marra Chase’a. Skrzydłowy Bengals nie uczestniczył z drużyną w przygotowaniach do sezonu, czekając na nowy kontrakt. Brak odpowiedniego rytmu był widoczny w pierwszych dwóch meczach ale już w spotkaniu z Commanders, Chase wreszcie zaprezentował poziom, do którego nas przyzwyczaił. Joe Burrow również wygląda lepiej z meczu na mecz. Porażki z Patriots i Commanders były niespodziankami i Bengals nie mogą sobie absolutnie pozwolić na kolejną sensację jaką byłby brak wygranej z Panthers.
A gospodarze dzisiejszego spotkania wiedzą co to znaczy sprawić sensację. Tydzień temu nie zostawili złudzeń Raiders i sięgnęli po pierwsze zwycięstwo w sezonie. Bohaterem został Andy Dalton. Rudowłosy weteran miał być w tym sezonie mentorem dla uczącego się NFL Bryce’a Younga a okazał się być najlepszą opcją, którą w tej chwili mogą wystawić Panthers na pozycji QB. Dave Canales po meczu potwierdził, że nie szykuje się w najbliższym czasie zmiana powrotna i Dalton pozostanie starterem co oznacza, że w Charlotte nie zamierzają „tankować” ale w każdym tygodniu walczyć o zwycięstwo. A co dalej z Youngiem? Mówi się, że usługami młodego rozgrywającego mogą być zainteresowane inne drużyny.
19:00 Jacksonville Jaguars (0-3) @ Houston Texans (2-1)
Jaguars przegrali wszystkie 3 mecze tego sezonu i 4 spotkania z rzędu jeśli sięgniemy do poprzednich rozgrywek. Dla rozgrywającego Trevora Lawrence wstydliwa seria jest jednak jeszcze dłuższa i wynosi aż 8 startów. W Week 17 ubiegłego sezonu starterem był bowiem CJ Beathard. Na domiar złego Jags stracili ostatnio jedną z najważniejszych postaci w defensywie. Z kontuzją stopy na liście IR wylądował Foyesade Oluokun.
Texans będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę po tym jak w spotkaniu niepokonanych wcześniej drużyn musieli uznać zdecydowaną wyższość Vikings. W niechlubny sposób wyróżnił się LT Laremy Tunsil, którego błędy aż 6-krotnie skutkowały żółtymi flagami i stratą jardów przez Texans. Dodatkowo kontuzji w tym meczu doznał Tank Dell więc z ofensywnej układanki Bobby’ego Slowika wypada jeden element. Przeciwko Vikings atak Texans w ogóle nie potrafił odnaleźć swojego rytmu ale defensywa Jags wydaje się być łatwiejszym przeciwnikiem.
22:05 Washington Commanders (2-1) @ Arizona Cardinals (1-2)
Nie od dziś wiadomo, że Kliff Kingsbury potrafi ustawić system ofensywny w taki sposób, by QB czuł się jak najlepiej. Sam zresztą był w przeszłości rozgrywającym. Najnowszym beneficjentem systemu Kingsbury’ego jest Jayden Daniels. To że były QB LSU Tigers dysponuje odpowiednim wachlarzem umiejętności nie podlega żadnym wątpliwościom. W przypadku młodych QB często problemem jest jednak odpowiednio szybko zaadaptowanie się do warunków NFL. Jak widać po pierwszych trzech spotkaniach, a szczególnie ostatnim z Bengals, Daniels nie ma z tym większych kłopotów.
Jayden Daniels should have clean pockets to operate against Arizona's defense
Daniels has 593 passing yards from a clean pocket this season, ranking 5th in the NFL. He'll be facing a Cardinals defense that generates pressure at the 27th highest rate in the league 👀 pic.twitter.com/Z2WTDkkZOG
— PFF WAS Commanders (@PFF_Washington) September 28, 2024
A czy kłopoty z zatrzymaniem Danielsa (i Kingsbury’ego) będą mieli Cardinals, czyli drużyna która doskonale zna obecnego OC Commanders? Kingsbury w latach 2019-2022 był głównym trenerem Cardinals. To on w dużej mierze odpowiada za rozwój Kylera Murraya. Murraya, który aktualnie musi wymyśleć inny sposób na zdobywanie punktów jak tylko podawanie do świetnie zapowiadającego się rookie WRa Marvina Harrisona Jra. To co świetnie zadziałało w Week 2 z Rams tylko częściowo zdało egzamin tydzień później. MHJ zdobył co prawda TD w spotkaniu z Lions ale w późniejszej fazie meczu defensorzy z Detroit byli już gotowi na podania w stronę skrzydłowego co poskutkowało m.in. przechwytem. Zróżnicowaną dystrybucję podań w dzisiejszym spotkaniu może utrudniać brak Treya McBride’a, który znajduje się w concussion protocol.
22:05 New England Patriots (1-2) @ San Francisco 49ers (1-2)
To że Patriots mają w tym momencie sezonu bilans 1-2 nie jest żadną niespodzianką. Nadal jest to drużyna w fazie przebudowy. Ich „QB of the future”, który ma decydować o przyszłości ofensywy na razie ogląda mecze zza linii bocznej. W końcówce przegranego spotkania z Jets, Drake Maye zadebiutował na boisku ale na dzień dzisiejszy starterem nadal pozostaje Jacoby Brissett.
Niespodzianką i to dużą jest zaś bilans 1-2 u ich dzisiejszych rywali. O ile przegraną 49ers z Vikings można jeszcze zrozumieć ze względu na fakt, że Vikes to rewelacja obecnego sezonu o tyle ciężko znaleźć wytłumaczenie na to co stało się tydzień temu na SoFi Stadium w Los Angeles. Owszem brak McCaffreya, Samuela i Kittle’a to cios, który można odczuć ale Rams także byli pozbawieni kilku czołowych zawodników. A mimo tego to oni na koniec dnia cieszyli się ze zwycięstwa.
Dziś Kyle Shanahan będzie już mógł skorzystać z usług Deebo Samuela i George Kittle’a więc Brock Purdy będzie mógł ponownie skupić się na podawaniu futbolówki górą zamiast na bieganiu – w meczu z Rams Purdy zaliczył aż 10 biegów z piłką.
22:25 Cleveland Browns (1-2) @ Las Vegas Raiders (1-2)
Po niezbyt dobrym początku sezonu w obu drużynach dużo mówi się o postawie rozgrywających. Deshaun Watson wygląda ostatnio tak, jakby futbolowi bogowie karali go za pozaboiskowe wybryki (delikatnie mówiąc). Gardner Minshew wygląda zaś jak… typowy Gardner Minshew. Każdy z dotychczasowych 3 meczów w barwach Raiders kończył z takim samym ratio TD/INT: 1/1. Oczywiście nie są to liczby fatalne ale Minshewowi zdecydowanie brakuje „iskry” która jest potrzebna by prowadzić drużynę do zwycięstw. Sytuacji w ofensywie Raiders nie poprawia kontuzja Davante Adamsa. Na razie nie wiadomo jak długa przerwa czeka skrzydłowego ale z pewnością nie zagra on w dzisiejszym meczu. W otoczeniu Raiders słychać coraz więcej głosów by dać szansę Aidanowi O’Connellowi. Drugoroczny QB zmienił zresztą Minshewa w meczu z Panthers i zaliczył całkiem dobry występ. Na obecną chwilę HC Antonio Pierce nie zamierza zmieniać startera ale przynajmniej w Las Vegas istnieje taka opcja.
Zdecydowanie gorzej ma się sprawa z Browns. Watson dostał od nich taki kontrakt, że jakiekolwiek zmiany QB pozbawione są sensu i pozostają jedynie ostatecznością. W Cleveland muszą więc liczyć zbliży się ponownie do poziomu, który prezentował jako rozgrywający Texans w latach 2018-2020. Może byłoby mu łatwiej gdyby nie musiał grać za linią ofensywną złożoną z przypadkowych zawodników – Browns zagrają bez 3 nominalnych starterów w O-line. Urazy wciąż leczą Jack Conklin i Jedrick Wills Jr a na listę IR trafił Wyatt Teller.
22:25 Kansas City Chiefs (3-0) @ Los Angeles Chargers (2-1)
Obecny sezon pełen jest niespodzianek ale pozostają także pewne niezmienne rzeczy. Jak choćby to, że Chiefs wygrywają. Co prawda każde z 3 zwycięstw zostało odniesione różnicą jednego posiadania i ani razu nie przekroczyli oni jeszcze granicy 30 punktów ale 3-0 to zawsze 3-0. Patrick Mahomes rzucił 1 INT w każdym z dotychczasowych meczów. Travis Kelce jest praktycznie niewidoczny na boisku i nie wiadomo czy to kwestia wieku, przed którym nikt jeszcze nie uciekł czy po prostu ścisłego krycia ze strony defensywy rywali. W dodatku na dłuższy czas z obiegu wypadł Isiah Pacheco. A jednak Chiefs nadal pozostają niepokonani.
Czy z Chargers również wygrają jednym posiadaniem? Szanse na to są duże. Patrick Mahomes mierzył się z drużyną z Los Angeles 10 razy i aż 7 z tych meczów kończyło się niewielką różnicą punktów.
Chargers przegrali ze Steelers w meczu dwóch drużyn o bilansie 2-0 ale to nie porażka w tym starciu boli najbardziej ale fakt, że stracili oni także kilku kluczowych graczy w tym obu OT – Rashauna Slatera i rookie Joe Alta. W defensywie zabraknie zaś Joeya Bosy.
Która z drużyn sprawi w tym tygodniu największą niespodziankę. A może tym razem wygrają sami faworyci? Emocji na pewno nie zabraknie a my jak co tydzień zachęcamy do ich wspólnego przeżywania na naszej facebookowej grupie.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)