Skip to content

O Bydgoszcz Archers słów kilka – zapowiedź sezonu LFA1, cz.1

Już w sobotę startuje sezon Ligi Futbolu Amerykańskiego w jedenastoosobowym wydaniu seniorskim. Zapraszamy na pierwszą część zapowiedzi LFA1. Tekst dotyczący Bydgoszcz Archers przygotował Bartosz Frydler.

Gdy w połowie roku zaczęły dochodzić do kibiców informacje o możliwym starcie sezonu jeszcze w 2020 roku, wszyscy zacierali ręce z utęsknieniem… do pewnego momentu. Był to moment w którym pojawiła się informacja, że z różnych powodów wiele drużyn z rezygnowało z gry w futbol jedenastoosobowy, a w LFA1 zagra tylko 6 ekip. Skład pierwszej ligi jako pierwszy podał na grupie pasjonatów Karol Potaś, a przedstawiał się następująco: Panthers Wrocław, Lowlanders Białystok, Tychy Falcons, Warsaw Mets, Silesia Rebels oraz właśnie Bydgoszcz Archers. Ci Archers, którzy jeszcze rok temu przegrywali w rywalizacji z Warsaw Eagles.

Ja, jak i pewnie wiele innych osób, przyjąłem tę informację z lekkim uśmiechem na ustach, „wiedząc” już kto będzie czerwoną latarnią ligi. No bo nie było przecież szans, że drużyna przeciwko której grałem jeszcze dwa lata temu w PLFA8 w barwach warszawskich Orłów, nagle mogła zacząć rywalizować ze ścisłą polską czołówką. No cóż, od czerwca, czyli momentu w którym Archers wrócili do treningów kolejnymi ogłoszeniami zaczęli wyprowadzać mnie z błędu. Jak to się mówi „peace was never an option” a Łucznicy nawet przez chwilę nie rozważali możliwości odpuszczenia sezonu seniorskiego czy też juniorskiego, rozpoczęły się zbrojenia. Lista transferów jest po prostu imponująca:

Pełna lista wzmocnień Archers:

Zagraniczni:

Luke Zetazate QB, Archers

Meril Zero RB, Braunschweig Lions

Kadel King LB, Kuopio Steelers

Andriey Filonchuk DL, Zubry Minsk

Zhenya Efimenkau RB, Mets

Krajowi:

Jakub Krystecki OL, Seahawks

Bartosz Klechowicz OL, Seahawks

Mateusz Piernicki OL, Seahawks

Jan Chojnowski OL, Seahawks

Piotr Rudnicki WR, Seahawks

Paweł Fabich WR, Seahawks

Miłosz Góralski RB, Seahawks

Arek Soberski DL, Seahawks

Rafał Michoń LB, Seahawks

Marcin Dubicki LB, Seahawks

Grzegorz Piotrowski DB, Seahawks

Kacper Karwowski DB, Seahawks

Dawid Magrean DB, Seahawks

Mateusz Poneta WR, Mets

Przemysław Odzimek DB, Mets

Błażej Patynowski RB, Greenducks

Kuba Kapiwąs LB, Angels

Piotr Fafiński LB, Angels

Patryk Gabrychowicz DL, Angels

Wojciech Perz DB, Wataha

Nie ma co ukrywać, upadek Seahawks miał pozytywny wpływ na ich roster. Warto jednak podkreślić, że tych 13 zawodników wcale nie musiało trafić do Archers. Z całą pewnością wielu z nich zostałoby przyjętych z otwartymi ramionami w innych ekipach. Ale ci nie poszli m.in. do Mets, gdzie będzie grał Arek Cieślok. Nie poszli do Lowlanders czy tuż obok do Białych Lwów. Można przez to wnioskować, że Archers są wiarygodni i warunki jakie im zaproponowano, a przez to też możliwości są bardzo duże.

Wracając do Warsaw Mets, mamy też kilka transferów właśnie ze stołecznej drużyny. W Bydgoszczy zameldowali się: skrzydłowy Mateusz Poneta, biegacz Zhenya Efimenkau, Przemysław Odzimek obrońca trzeciej linii (ale raczej nie pierwszego wyboru) oraz – co było niemałym szokiem dla środowiska – Osman Sulkiewicz, który będzie pełnił zadania trenerskie przy defensywie Łuczników. Należy pamiętać, że Osman był jedną z twarzy warszawskiej fuzji, w której wzięły udział jego Rekiny.

Do polskich wzmocnień doszły jeszcze trzy nazwiska defensorów Angels Toruń. Dwóch linebackerów Jakub Kapiwąs i Piotr Fafiński oraz defensywny liniowy Patryk Gabrychowicz. Stawkę uzupełnia były zawodnik Greenducks Radom Błażej Patynowski, który pamięta jeszcze grę w Królewskich Warszawa. Błażej był autorem ponad 90 jardowego Pick Six rzuconego przez Krzysztofa Wydrowskiego w finale PLFA II sezonu 2013.

Na rozegraniu kolejny sezon będzie występował chyba najbardziej znany obieżyświat polskiego futbolu – Luke Zetazate. Luke, o czym młodsi fani futbolu w Polsce mogą nie wiedzieć, grał w siedmiu różnych polskich klubach. Zaczynamy wyliczankę: Seahawks Gdynia, Sabercats Sopot, Warsaw Sharks, Olsztyn Lakers, Greenducks Radom, Kozły Poznań (w bałtyckim pucharze, trochę na doczepkę), no i teraz Bydgoszcz Archers. Wiele lat już słyszeliśmy jego słynne „łoć jo duin meeen?”, ale jak widać właścicielom klubów ciągle tego brakuje. Luke ma czterdziestkę na karku, ale po zdjęciach z Instagrama widać, że jest chyba w życiowej formie. Dzięki dostawie pół tony linii ofensywnej z Gdyni, będzie miał w niektórych meczach tyle czasu, że zdąży postawić tarota przed rzuceniem piłki do któregoś ze skrzydłowych.

Jeżeli chodzi o wzmocnienia z GFL to po prostu kosmos. Meril Zero po niemieckich boiskach biegał jak koń po parkurze. Wspomniana wcześniej linia ofensywna na pewno  pomoże mu w zdobywaniu jardów, ale patrząc na jego highlighty z Braunschweig Lions i bez asyst też sobie będzie świetnie radził. Reprezentant Francji, skończony highschool w USA, gra w Kanadzie i lidze francuskiej, chyba nic więcej dodawać nie trzeba, będzie robił różnicę (link do jego hudla).

Ostatnie wzmocnienie, Kadel King, będzie polował na ofensorów przeciwników z drugiej linii obrony Archers. W zeszłym sezonie wychodziło mu to całkiem nieźle, a w GFL miał najwięcej powaleń oraz powaleń na stratę jardów. Jak mu pójdzie w LFA? Pewnie nie gorzej.

Zawodnicy odhaczeni, ale nie wypada nie wspomnieć o sztabie trenerskim. Nie jest to coś powszechnego w klubach najwyższej ligi, ale za sterami drużyny na stanowisku Head Coacha kolejny już rok będzie stał polski trener Mateusz Marciniak, w którego zarząd Archers wierzy na tyle, aby nie zastępować go sprowadzonym obcokrajowcem z dużo większym doświadczeniem.

Podoba mi się pomysł inwestowania w Polaka, bo doświadczenie, które uda mu się zdobyć będzie zapewne procentowało w przyszłości. Dodatkowo został otoczony szerokim wsparciem praktycznie na każdej pozycji. Koordynatorem ofensywy został – co oczywiste – Luke Zetazate. Plusem tego rozwiązania oczywiście jest doświadczenie rozgrywającego, ale grając tyle lat w naszym kraju mógł zostać, delikatnie mówiąc, przeczytany przez koordynatorów defensywy przeciwników. Doświadczony Jakub Krystecki zajmie się bydgoską linią ofensywną, a za biegaczy odpowiadał będzie Rick Sampson, bardzo doświadczony trener z Bostonu. Za obronę odpowiedzialny będzie dobrze znany w polskim środowisku futbolowym Gavin Campbell, a asystować mu będzie Daniel Piechnik, który wraz z 13 zawodnikami przybył do Bydgoszczy z Gdyni. Ostatnim trenerem formacyjnym jest wspomniany już wcześniej Osman Sulkiewicz, który obejmie opieką linię defensywną. Pełni też w klubie funkcję dyrektora sportowego.

Można śmiało powiedzieć, że Bydgoszcz Archers to zupełnie inna drużyna od tej, którą widzieliśmy rok temu. Zespół został wzmocniony przez prawie 30 nowych zawodników – mówi Sulkiewicz.

Jak wspomniałem na początku, moje pierwsze oceny nie dawały Archers najmniejszych szans na ugranie czegokolwiek w tym sezonie, a teraz widzę ich w półfinale. Pierwszy mecz już w niedzielę przeciwko Warsaw Mets w Warszawie i bardzo mnie cieszy, że będę mógł ich rywalizację obejrzeć na żywo.

Na ten moment Archers mają dobrą pakę, zaplecze juniorskie oraz rozbudowany sztab trenerski. Brzmi to jak przepis na silną futbolową markę, ale dopiero po sezonie zobaczymy czy moje przewidywania się sprawdzą, czy też balonik pęknie z dużym hukiem. Zagrożenie jakie dostrzegam w tym projekcie to przede wszystkim krótki okres przygotowawczy, w którym mogło zabraknąć czasu na zgranie się ze sobą wszystkich zawodników. Dodatkowo spora część nowych graczy nie mieszka na stałe w Bydgoszczy co oznacza dużą liczbę kilometrów jazdy na każdy trening. Przy profesjonalnym podejściu nie jest to poważny problem, ale już wiele razy byliśmy świadkami tego, że nasz sport jest sportem amatorskim i jeszcze długo takim zostanie. Druga sprawa nad jaką się zastanawiam to możliwości Luka na QB. Wiemy, że jest bardzo dobrym rozgrywającym z wieloletnim doświadczeniem na naszym podwórku, ale wiemy też, że zdarza mu się podejmować błędne decyzje na boisku czy rzucić niepotrzebny przechwyt. Widać jednak też, że nie przeleżał na kanapie z piwem okresu przygotowawczego a jego formy mogliby pozazdrościć dwa razy młodsi zawodnicy. Jak będzie? Przekonamy się już za kilka dni.

Archers – podobnie jak w ostatnich latach – swoje spotkania będą rozgrywać na stadionie KKP Bydgoszcz, przy ulicy Słowiańskiej 7. Każde odbędzie się z udziałem publiczności, z atrakcjami dla kibiców. Wstęp płatny 5 zł.

Autor: Bartosz Frydler

Korekta: Karol Potaś

Leave a Reply

%d bloggers like this: