Od zera do kickera – Jakub Ciurkot
Nasz redaktor Jakub Ciurkot, w niedzielę debiutował w futbolu amerykańskim, w roli kickera Jaguars Kąty Wrocławskie. O swojej drodze, do tego miejsca, opisał w poniższym tekście. Zapraszamy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
W ostatnią niedzielę zadebiutowałem w oficjalnym meczu futbolu amerykańskiego, ale zacznijmy od początku. . .
W listopadzie na profilach Panthers Wrocław zauważyłem informację o wydarzeniu, które było skierowane dla piłkarzy nożnych z województwa dolnośląskiego. Od 2015 roku oglądam futbol amerykański, więc byłem podekscytowany możliwością sprawdzenia swoich umiejętności. Na samym wydarzeniu pokazałem się z bardzo dobrej strony (odnośnik do relacji z wydarzenia), zajmując drugie miejsce w stawce. Ponadto zaliczyłem najdalsze trafienie tego dnia, field goal z 55 jardów, dzięki czemu utkwiłem w pamięci trenerów, a nawet moje kopnięcie zostało opublikowane na oficjalnych social media Panthers. Po Kicking Derby, nie spodziewałem się, że kilka miesięcy później zagram w oficjalnym meczu. Jednym słowem szaleństwo, ale nie tak szybko ![]()

Kilka dni po ogłoszeniu wyników konkursu, otrzymałem od dyrektora sportowego Panthers, a zarazem head coacha reprezentacji Polski – Jakuba Samela- zaproszenie do siedziby Panthers Wrocław na rozmowę. Byłem bardzo podekscytowany, ale zarazem zmieszany. Zastanawiałem się, jak to jest możliwe, że po jednym dniu kopania (moim pierwszym kopaniu piłki do futbolu amerykańskiego w życiu) otrzymałem propozycję rozwoju pod okiem najlepszej organizacji futbolowej w Polsce. Propozycję oczywiście przyjąłem i od początku lutego 2023 roku rozpocząłem treningi pod okiem Jakuba Samela, wraz z dwoma etatowymi kickerami Panthers- Dawidem Pańczyszynem i Konradem Stępniem oraz zwycięzcą konkursu, a prywatnie moim bardzo dobrym kolegą, Kubą Ałdasiem.
Początek przygody był bardzo trudny, ponieważ nie potrafiłem kopać technicznie. Miałem problem z nabiegiem na piłkę, czy poprawnym ustawieniem stopy postawnej. Z treningu na trening robiłem coraz to większe postępy, w konsekwencji czego powoli zacząłem dorównywać, starszym oraz dużo bardziej doświadczonym zawodnikom. Prócz treningów z coachem, sam wychodziłem na boisko, aby szlifować kopnięcia. Niestety brak bramek do kopania daje o sobie znać, ale jakoś trzeba sobie radzić. Rozwiązanie jakie znalazłem jest nie komfortowe, ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Wyobrażam sobie bramkę i kopię, proste
. Niestety nie mamy warunków jak w USA, więc jakoś musiałem, a tak na prawdę muszę sobie radzić. Warto dodać, że wciąż gram w piłkę nożną. Cztery treningi w tygodniu plus mecz na weekend, do tego futbol amerykański w wolne dni. Każdy dzień zajęty, ale kocham to robić i z pewnością będę to kontynuował.
Wróćmy jeszcze na chwilę do treningów. Z kopnięcia, na kopnięcie wyglądałem coraz lepiej. Czułem się po prostu pewniej. Zdaję sobie z tego sprawę, że grając od 5 roku życia w piłkę, mam dużo siły w nodze, wypracowane odpowiednie ułożenie ciała… po prostu kopanie nie jest mi obce. Dlatego było trzeba jedynie dołożyć zgranie z long snapperem i holderem. Nie jest to łatwe, ponieważ chyba tylko w NFL gracze robią to perfekcyjnie. Można powiedzieć, że szybko złapałem rytm, wyczułem tempo i ten aspekt został przeze mnie opanowany stosunkowo szybko. Kolejny krok wykonany, ale to nie koniec procesu.
Kopanie ze stojaka do FG, czy nawet z holderem bez przeciwnika, to nic. Prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy naprzeciw ciebie staje 11 napakowanych facetów, którzy za wszelką cenę chcą zablokować twoje kopnięcie. Wtedy nie skupiasz się tylko na kopnięciu, dochodzi presja ze strony rywali. Na początku było ciężko, ale chyba już z tego wyrosłem, żeby czuć presję przy uprawianiu sportu. Podczas mojego pierwszego sezonu w seniorskiej drużynie piłki nożnej, byłem strasznie przestraszony, stresowałem się, że popełnię błąd, teraz czuję luz i czerpię fun z każdej sekundy na boisku.
Kolejna kwestia to sprzęt, w którym kopanie, to inna bajka. Pierwsze założenie kasku sprawiło, że czułem się jak dziecko, które dostało nową zabawkę. Było to cudowne uczucie, poniekąd spełnienie marzenia. Szczerze mówiąc, nigdy nie spodziewałem się, że będzie mi to dane. Pomimo radości szyja i uszy bolały niemiłosiernie. W domu chodziłem w kasku, żeby przywyknąć do niego. Po czasie przyzwyczaiłem się do niego, jak i padu, który co ciekawe był dla liniowych, hehe. Błąd świeżaka, niestety 🙁 Właśnie tak uczyłem się kopać w sprzęcie. Gdy zmieniłem pad, poczułem się na boisku zdecydowanie lepiej. Miałem większy zakres ruchów i było mi po prostu lżej.
Po trzech miesiącach, a tak na prawdę dwóch (drużynowo) treningów, nadszedł czas na debiut. 2 kwietnia 2023 roku w Grodzie Kraka, wybiegłem w barwach Jaguars Kąty Wrocławskie, w week 1 Polskiej Futbol Ligi. Przeciwnik na start z najwyższej półki, bowiem wicemistrzowie Polski z 2022 roku. Pomimo faktu, że jesteśmy beniaminkiem, walczyliśmy do samego końca i pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony (spotkanie zakończyło się zwycięstwem Kraków Football Kings 34 do 21). Swój występ oceniam pozytywnie, chociaż niedosyt pozostaje, gdyż spudłowałem jedno, około 40 jardowe kopnięcie. Zasięg był, ale brakło celności. Prócz jednego spudłowanego field goala, trzy razy celnie podwyższyłem za punkt (łącznie 3/3 XP, 0/1 XP). Obficie padający deszcz zdecydowanie nie pomógł, ale biorę to na klatę, gdyż wiem, że z takiej odległości nie mogę spudłować kopnięcia.

Bez wątpienia ten mecz zapamiętam na całe życie. Kask na głowie, 44 braci po jednej stronie barykady, to po prostu trzeba przeżyć. W wieku 21 lat zaliczyłem debiut w PFL1 i zapewniam, że to dopiero początek pięknej przygody, gdyż stać mnie na dużo. Cel na pierwszy sezon jest prosty: dobrze się bawić. Po sezonie 2023 zobaczymy co dalej.
Dziękuję trenerowi Samelowi i Panthers Wrocław za danie mi szansy. Dawidowi i Konradowi za wiele cennych wskazówek. Kubie za świetną rywalizację i codzienną motywację. Trenerowi Gawroniakowi za zaufanie oraz całej drużynie Jaguars Kąty Wrocławskie za super przyjęcie do zespołu!

Jadymy durś!

Go Jags & Go Panthers

Autor: Jakub Ciurkot
Zdjęcia: Błażej Babik
*
Na koniec przypominamy o naszym podcascie, tym razem części historycznej, w składzie Karol Potaś i Witold Cebulewski. Części dotyczącej New York Jets.
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories