Skip to content

Okiem kickera #35 – NFL Super Bowl LVIII

Ostatni felieton Dawida Pańczyszyna przed Super Bowl, jest już do waszej dyspozycji. Czy będziemy tęsknić za NFL? Czy zawodnicy z Polski oglądają futbol amerykański, w wykonaniu najlepszej zawodowej ligi świata? Zapraszamy!

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. Gdzie również jest zapowiedź meczu Super Bowl!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

W Polsce co prawda wiosna, ale temperatury nie dobiją do tych, które zapanują dziś w Las Vegas. Po raz 58 zwycięzcy AFC zmierzą się z wygranymi w NFC. Niestety w tym meczu znaleźli się Kansas City Chiefs, co przyniosło dyskusje o tym czy Mahomes już jest najlepszym QB w historii. Krótka odpowiedź brzmi: nie. Dłuższa natomiast też brzmi “nie”, bo mówienie o tym dłużej niż 30 sekund to strata czasu. Tak samo jak pytania o to czy Kelce jest najlepszym TE. Odpowiedź brzmi “tak” jeśli wszyscy zgodzimy się na to by być w błędzie, a blokowanie to nie jest integralna część tej pozycji. W pierwszym przypadku odpowiedź brzmi: Tom Brady, a w drugim: Rob Gronkowski, nie zapraszam do dyskusji. Czy to, że jestem fanem Pats ma wpływ na tę ocenę? Nie, ponieważ mam też oczy i zdolność czytania ze zrozumieniem. Tak samo jak jestem w stanie przyznać, że Chiefs są na półmetku dynastii, a Mahomes, Reid i Kelce już mają miejsce w HoF.

Jeśli już jesteśmy przy silnych opiniach to: Eli Manning to pierwszy ballot hall of famer, Joe Flacco to nadal dobry QB, Justin Herbert to najlepszy młody QB, Russell Wilson nie był problemem w Broncos, Jets to drużyna na playoffy, gra w zróżnicowanych warunkach to siła, a nie słabość NFL i jeśli każdy mecz byłby w hali to byłoby nudne, a problem nie leży w sędziach, tylko samej lidze która wymusza na nich określone decyzje poprzez przepisy.

Samo Superbowl przyciąga przed telewizory, bo bilety na mecz są patologicznie drogie, znacznie więcej osób niż choćby mecze playoffów, które i tak zajmują najwyższe miejsca w ratingach telewizyjnych. To nie tylko zwieńczenie sezonu, oznaczające pół roku bez futbolu, ale także kulturowe apogeum, które w tym roku, ze względu na wszyscy wiemy co, weszło na nowy poziom. Kolejny raz obejrzymy reklamy kosztujące miliony dolarów, obudzimy dziewczyny na halftime show, tylko po to, by na początku drugiej połowy znów usłyszeć chrapanie. Już niedługo będziemy tak wygłodniali, że nawet thursday night football w preseason będzie wydawać się dobrym pomysłem. Nie zapominajmy, że jest to też świetna okazja, by najeść się śmieciami i opić się colą (zero), więc ciężko nie skorzystać.

Pytanie jednak, jak wygląda to w Polsce. Czy zawodnicy oglądają superbowl i NFL w ogóle? Osobiście jestem wielkim fanem i co tydzień siadam przed telewizorem, by od 19 do 22 obejrzeć redzone, a w poniedziałki nadrabiam spotkania z 22 i 2, bo w końcu wszyscy mamy życie i obowiązki. To nie jest jednak norma. Wielu zawodników nie ogląda NFL i więcej godzin spędza na HUDL niż Gamepassie. Niektórzy wyrabiają normę śledząc NCAA, co mi osobiście średnio wychodzi, bo jednak nie do końca jestem fanem przyszłych prawników i sprzedawców samochodów goniących za kolejnym pierwszorundowym pickiem w drafcie, tylko po to, żeby dostać lepę na twarz i wylądować na Sportscenter. Skąd ten brak zainteresowania? W sumie łatwo zrozumieć, że jeśli mamy futbol na co dzień, to nie w którymś momencie łatwo o przesyt. Dla niektórych futbol jest po prostu mało interesujący i dopiero z kaskiem na głowie i nogami na boisku staje się czymś zajmującym. Na pewno są też osoby, które mając ambicje na więcej, nie są w stanie oglądać swojego marzenia w wykonaniu obcej osoby, ale to już pewnie kwestia mojej nadinterpretacji i zbyt dużego potencjału do przekminiania.

Koniec końców, dziś ostatnia okazja, żeby zobaczyć futbol w wykonaniu dwóch najlepszych drużyn, spędzenia czasu ze znajomymi, bachanaliów kulinarnych i może też zaznaczenia w ten sposób wejścia w wielki post. Skoro czeka nas posucha od futbolu, może warto też spróbować z innymi rzeczami i wiosnę zacząć ze zdrowszym ciałem i umysłem. Tymczasem cola i żeberka w górę, czas na święto futbolu w najlepszym wydaniu.

Autor: Dawid Pańczyszyn

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej