Skip to content

NFL Super Bowl LVIII – zapowiedź meczu Kansas City Chiefs – San Francisco 49ers

W wielkim finale kolejnego sezonu NFL – Super Bowl LVIII zmierzą się Kansas City Chiefs i San Francisco 49ers. Macie wrażenie, że już to kiedyś widzieliście? Nic dziwnego, taki sam skład finału oglądaliśmy zaledwie 4 lata temu. Cztery lata to jednak w futbolu bardzo dużo czasu i choć są w obu drużynach rzeczy, które od tamtego meczu się nie zmieniły (np. trenerzy) to jest też sporo nowości. Pierwszy kickoff ostatniego w tym sezonie spotkania w nocy z niedzieli na poniedziałek o 0:30 czasu polskiego.

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. Gdzie również jest zapowiedź meczu Super Bowl!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Trzeba przyznać, że konferencja AFC lubi dynastie. Przez dwie dekady rywalizacja była zdominowana przez New England Patriots. W latach 2009-2019 bostończycy zaliczyli serię 11 kolejnych triumfów w dywizji AFC East, doszli do Super Bowl 5 razy i wygrali je trzykrotnie. Pałeczkę po nich przejęli Chiefs. Mają już 8 dywizyjnych tytułów z rzędu i w tym czasie już po raz czwarty zagrają w wielkim finale. Rok temu pisząc zapowiedź Super Bowl, oczywiście z udziałem Chiefs stwierdziłem, że na rozmowy o dynastii jest raczej zbyt wcześnie. Po kolejnym sezonie w którym Andy Reid doprowadził swoją ekipę na szczyt chyba można przestać mieć wątpliwości.

Miniony sezon zasadniczy był dla drużyny z Kansas City trochę inny niż poprzednie. Chiefs przegrali w nim „aż” 6 spotkań, czyli dwa razy więcej niż rok temu. Bilans 11-6 pozwolił im na wygranie dywizji ale sprawił, że po zwycięstwie nad Dolphins w fazie Wild Card czekał ich wyjazd do Buffalo. Był to pierwszy od sezonu 2015 mecz wyjazdowy Chiefs w play-offach a tym samym pierwszy taki mecz dla Patricka Mahomesa.

Zatrzymajmy się na chwilę przy osobie rozgrywającego rodem z Texasu. Podobnie jak cała drużyna Chiefs, Mahomes ma za sobą nieco gorszy niż zwykle sezon zasadniczy. Ratio 27 TD/14 INT wygląda blado gdy zestawimy je z sezonem 2022 (41/12) czy 2018 (50/12) czyli latami, w których zdobywał on nagrodę MVP. Wciąż mówimy jednak o grze na poziomie QB rating powyżej 90 więc to co dla Mahomesa jest słabszym rokiem, dla wielu QB jest „sufitem”. Część fanów Chiefs mogła mieć obawy przed play-offami i pierwszy mecz raczej ich nie rozwiał. Choć Kansas City pewnie pokonało Miami Dolphins 26-7, liczby dwukrotnego MVP wyglądały bardzo przeciętnie. Należy jednak podkreślić, że tamto spotkanie na Arrowhead Stadium było czwartym najzimniejszym meczem w historii NFL. To naprawdę nie są warunki sprzyjające dobrej grze podaniowej. Patrick Mahomes jest supergwiazdą ale wciąż pozostaje tylko człowiekiem. Chyba.

Kolejne dwa mecze – z Bills i Ravens (oba na wyjeździe) to już znacznie większa dawka „Magii Mahomesa”. Ten magik jak mało kto potrafi po prostu wygrywać mecze w play-offach. Dlatego dziś mało kto pamięta już o nieco gorszym sezonie zasadniczym. Oto Mahomes znów staje ze swoją drużyną na największej scenie, gotowy do walki o trzeci pierścień mistrzowski.

Szansy na trzeci tytuł w ciągu 5 lat mogłoby jednak nie być gdyby nie świetna postawa defensywy prowadzonej przez Steve’a Spagnuolo. W poprzednich latach Chiefs nie słynęli z przesadnie silnej obrony. Masowo zdobywane przez ofensywę punkty przykrywały niedoskonałości w defensywie. W tym sezonie, gdy atak spuścił z tonu, Spagnuolo i jego podopieczni musieli wrzucić wyższy bieg. I zrobili to. Mówi się, że defensywa zdobywa mistrzostwo i choć nie wiemy jaki przebieg będzie miał mecz na Allegiant Stadium w Las Vegas możemy stwierdzić, że to obrona doprowadziła Chiefs w to miejsce.

W sezonie zasadniczym Chiefs pozwolili rywalom na zdobycie średnio 17.3 pkt. na mecz. To najlepszy wynik od wielu, wielu lat. Konkretnie od 1997. W ostatnich sezonach było to zazwyczaj ponad 20 punktów co biorąc pod uwagę fakt, że ofensywa wykręciła tym razem „tylko” 21.8 pkt/ mecz mogłoby stanowić problem.

Niekwestionowaną gwiazdą defensywy jest Chris Jones. Zawodnik pierwszej linii jest jedynym graczem obrony Chiefs, który został wybrany do Pro Bowl. To piąte takie wyróżnienie w jego karierze i to piąte z rzędu. Podobnie jak przed rokiem został on także wybrany do pierwszej drużyny All-Pro. Choć Jones był podwajany aż w 72% akcji (to więcej niż np. Aaron Donald, u którego jest to 63%) to udało mu się przekroczyć w sezonie zasadniczym granicę 10 sacków. Dwucyfrową liczbę sacków zanotował także George Karlaftis.

Świetnie spisuje się secondary. Co prawda defensorzy Chiefs nie zanotowali zbyt dużo przechwytów jednak nie pozwalali odbierającym rywali na zbyt wiele. Kolejny dobry sezon zalicza L’Jarius Sneed. Jednak to jego kolega z formacji, Trent McDuffie zasługuje na największe wyróżnienie. Chiefs wybrali byłego CB Washington Huskies w pierwszej rundzie draftu w 2022 i zdecydowanie był to trafiony wybór. McDuffie został ostatnio doceniony przez ekspertów i wybrany jako slot CB do 1st team All-Pro.

Super Bowl to wyjątkowy mecz. A skoro okazja jest specjalna to i o formacjach specjalnych warto coś napisać. Zwłaszcza, że kicker Harrison Butker prezentuje w tym sezonie naprawdę świetną formę. W sezonie zasadniczym trafił 33 z 35 kopnięć z pola. To aż 94.3% skuteczności co jest najlepszym wynikiem w jego dotychczasowej karierze. Jeśli chodzi o podwyższenia to tutaj sprawa wygląda jeszcze lepiej bo Butker pozostaje bezbłędny – 38 trafień na 38 prób. W tegorocznych play-offach ma 7/7 FG i 7/7 XP. Jak widać nie tylko defensywa wspięła się na wyżyny swoich możliwości gdy nieco zaniemógł atak.

Każdy marzy by jego drużyna do najważniejszego meczu przystępowała w pełni zdrowia. Niestety kibice Chiefs nie mają tego komfortu. W finale konferencji przeciwko Ravens poważnej kontuzji kolana doznał Charles Omenihu i pass rusher nie będzie mógł zagrać w Super Bowl. Poważny cios otrzymała również linia ofensywna. Joe Thuney (1st-team All Pro i Pro Bowler) doznał z kolei urazu w meczu przeciwko Bills i nie oglądaliśmy go już w AFC Championship. Mimo dwóch tygodni dzielących finał konferencji od Super Bowl, Thuney nie był w stanie wyleczyć kontuzji. Jedni wypadają a inni mają szansę wrócić – Jericka McKinnona ostatnio oglądaliśmy na boisku w połowie grudnia. Kilka dni temu biegacz został aktywowany z IR i możliwe, że znajdzie się w składzie meczowym.

Jeśli w trakcie sezonu ktoś liczył na niespodziankę jeśli chodzi o skład finału to będzie musiał czekać co najmniej do następnego roku. Chiefs w Super Bowl należy spodziewać się zawsze a 49ers także nie zamierzają kończyć swojej dominacji w NFC. W finale konferencji zagrali czwarty raz w ciągu ostatnich 5 sezonów. Rok temu przegrali z Eagles a dwa lata temu z Rams. Tym razem zdobyli mistrzostwo konferencji pokonując rewelację tego sezonu Detroit Lions. Wracają do Super Bowl po 4 latach – 2 lutego 2020 musieli uznać wyższość Kansas City Chiefs. Dzisiejszy mecz będzie więc rewanżem za Super Bowl LIV.

Od początku sezonu San Francisco 49ers byli głównym kandydatem do reprezentowania NFC w wielkim finale i ku rozpaczy kibiców pozostałych drużyn przez całe rozgrywki nie pozwolili odebrać sobie tego miana. Co prawda w pewnym momencie przegrali 3 spotkania z rzędu ale od razu po nich odnieśli 6 kolejnych zwycięstw. Do play-offów awansowali jako #1 w konferencji i wiedzieli, że zarówno Divisional Round jak i ew. mecz o mistrzostwo NFC zagrają przed własną publicznością.

Drużyna z San Francisco wydaje się nie mieć słabych punktów. Na rozegraniu błyszczy Brock Purdy który pokazał, że końcówka poprzedniego, debiutanckiego sezonu to nie był przypadek. W tym roku Purdy zajął 4. miejsce w głosowaniu na MVP. Więcej o „Mr. Relevant” możecie dowiedzieć się z tekstu Igora Białeckiego.

Brock Purdy. Kolejny „American Underdog”?

Skill positons to prawdziwa plejada gwiazd. Na skrzydłach Deebo Samuel i Brandon Aiyuk. Ten drugi rozgrywa sezon życia i po raz pierwszy znalazł się w gronie wyróżnionych All-Pro (w drugiej drużynie). Na pozycji Tight Enda błyszczy George Kittle, który gdyby nie fakt istnienia Travisa Kelce byłby bezapelacyjnie uważany za najlepszego TE ostatnich lat. Nawet fullbacka mają w San Francisco najlepszego. Kyle Juszczyk znalazł się w Pro Bowl 8. raz z rzędu a w tym roku został po raz pierwszy wyróżniony wyborem do 1st-team All-Pro. Już tych czterech zawodników stanowi taką siłę ataku o której inne drużyny mogą tylko pomarzyć. A przecież jest jeszcze największa gwiazda ofensywy 49ers – tegoroczny zdobywca nagrody Offensive Player of the Year – Christian McCaffrey. O CMC nie będę się rozpisywał bo zrobił to już Kamil Sławecki:

Christian McCaffrey – RB brany pod uwagę w wyścigu po MVP

Linia ofensywna 49ers nie jest może jako całość taką potęgą jak O-line Eagles, Ravens czy Lions ale ma w swoim składzie być może najlepszego indywidualnie liniowego w całej lidze. Trent Williams zabezpieczający lewą stronę linii to prawdziwy dominator, który po zakończeniu kariery może spodziewać się złotej marynarki Hall of Famera w pierwszym roku dostępności. Jego ostatnia nominacja do Pro Bowl była już 11. takim wyróżnieniem. Przy takiej ochronie i takich broniach w ofensywie Purdy może spokojnie wykręcać rekordowe liczby. Zwłaszcza gdy tym wszystkim steruje takie ofensywny mastermind jak Kyle Shanahan. Sylwetkę trenera 49ers przybliżył Jakub Kazula.

Wszyscy ludzie Shanahana. Czy wygra w końcu swój wymarzony pierścień?

W życiu nie można mieć wszystkiego. Skoro 49ers mają tak potężną ofensywę to na pewno mają duże braki po drugiej stronie piłki, prawda? Nic bardziej mylnego. Defensywa ekipy z Santa Clara należy do ligowej czołówki. A przynajmniej było tak w sezonie zasadniczym. W play-offach rywale postraszyli trochę 49ers – Packers zdobyli 21 a Detroit Lions aż 31 punktów.

Dobra postawa defensorów San Francisco przełożyła się na cztery nominacje do Pro Bowl – zdobyli je EDGE Nick Bosa, DT Javon Hargrave, LB Fred Warner i CB Charvarius Ward (notabene w latach 2018-2021 zawodnik Chiefs). W All-Pro znalazło się miejsce tylko dla Warnera (1st-team) i Warda (AP-2) a pominięcie Bosy jest jedną z większych tegorocznych kontrowersji jeśli chodzi o te wyróżnienie.

Podobnie jak w przypadku Chiefs tak i tutaj wspomnimy o kickerze. Jake Moody w ostatnim drafcie został przez 49ers wybrany bardzo wysoko bo już w 3. rundzie co dla kopacza jest raczej rzadkością. O ile w przypadku podwyższeń można powiedzieć, że Moody „spłacił” tak wysoki wybór, trafiając 60 prób z rzędu a w całym sezonie zasadniczym zaliczając 60/61 kopnięć o tyle jeśli chodzi o field goale to nie wygląda już to tak kolorowo. W regular season trafił 21 na 25 prób a w play-offach spudłował już dwukrotnie przy pięciu podejściach. To dopiero pierwszy sezon Moody’ego w lidze więc nie należy wywierać zbyt dużej presji na tym młodym zawodniku. Jest on trzecim rookie kickerem w Super Bowl w ostatniej dekadzie. W swoim debiutanckim sezonie w najważniejszym meczu zagrali także Jake Elliott i Evan McPherson.

Kyle Shanahan będzie mógł skomponować skład meczowy według własnego uznania bo żaden z zawodników 49ers nie jest zagrożony absencją z powodu kontuzji.

Kluczowe matchupy:

Chris Jones vs interior O-line 49ers

Trent Williams jest skałą nie do przejścia ale za powstrzymywanie Jonesa będą odpowiadać Aaron Banks, Jake Brendel i Jon Feliciano. Przewaga wydaje się tutaj być po stronie defensora Chiefs.

Isaiah Pacheco vs Fred Warner i reszta defensywy 49ers

Pacheco to jeden z lepszych obecnie biegaczy w lidze. Fred Warner jest absolutnie topowym LB ale 49ers jako całość mają trochę problemów z powstrzymywaniem gry biegowej. Tutaj o wygranej mogą decydować już nawet nie jardy ale cale.

Christian McCaffrey vs defensywa Chiefs

CMC wydaje się być zawodnikiem niemożliwym do powstrzymania. Defensywa Chiefs ma za sobą najlepszy sezon od lat ale ich siła tkwi głównie w pass rushu i kryciu w secondary. Jak poradzą sobie z biegami McCaffreya? Rekord Super Bowl jeśli chodzi o jardy biegowe należy do Timmy’ego Smitha i wynosi 204 jardy. CMC pobił już w życiu tyle rekordów, że nikt nie będzie specjalnie zdziwiony jeśli uda mu się to po raz kolejny.

Specjalna promocja od Superbet! Do zdobycia 200 zł freebet, jeśli w meczu obie ekipy zdobędą łącznie przynajmniej 37 punktów!

 

  1. Załóż konto w Superbet z kodem NFLPOLSKA (lub z linku https://igamingpolska.pl/promocje-bukmacherskie/) i zaznacz zgody marketingowe.
  2. Wpłać minimum 50zł i za minimum 2zł zagraj swój pierwszy kupon z pojedynczym zdarzeniem na: Liczba punktów (z dogrywką) – powyżej 36.5, tak jak na grafice.
  3. Jeśli wynik pokryje sumę przynajmniej 37 punktów, do 72h otrzymasz 200zł freebeta na dalszą grę.

    Szczegóły promocji wraz z regulaminem: https://igamingpolska.pl/promocje-bukmacherskie/

    Dodatkowo Superbet oferuje również pakiet powitalny nawet do 3754 zł we freebetach


#reklama #+18
Superbet to legalny bukmacher. Hazard wiąże się z ryzykiem, a gra u nielegalnych podmiotów jest karalna. Zakłady dozwolone są tylko dla pełnoletnich.

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

NFL to nie rozgrywki ligowe i nie ma tutaj trzecich miejsc. Co więcej nie ma też żadnych srebrnych medali. Sezon rozpoczynają 32 drużyny a na końcu wygrywa tylko jedna. Czy tym razem będą to 49ers czy też Chiefs uda się trudna sztuka obrony tytułu?


Autor: Michał Cichowski

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej