Skip to content

OkiemKickera #20

#20 okiem kickera jest wyjątkowe. Dawid Pańczyszyn, jako zawodnik grający jako kicker, a w przeszłości też m.in. w defensywie, opisuje z perspektywy zawodnika wszystkie aspekty związane ze zdarzeniem i tym co się stało z Damarem Hamlinem. To bardzo ważny tekst, zachęcamy by z nim się zapoznać.

Tydzień 17 przyniósł dość emocji, jak każda kolejka NFL. Wszyscy żyją jednak zdarzeniem z poniedziałku, a sytuacja z Cincinnati znalazła swoje miejsce także w polskich mediach, i to głównego nurtu. Damar Hamlin nadal pozostaje w stanie krytycznym, wykazując na szczęście oznaki poprawy. W obliczu tego zdarzenia trudno pisać o tym, że ktoś złapał trudną piłkę, urwał długi bieg na kilkadziesiąt jardów, czy też przedarł się przez linię ofensywną, po kolejny sack do swojej kolekcji. Wykorzystam więc kilka zdań, aby rozprawić się z tym, co można spotkać w mediach odnośnie tego zdarzenia.

Futbol amerykański jest niebezpieczny

Sport zawodowy, a w szczególności kolizyjny jak futbol, obarczony jest ryzykiem. Cała sytuacja jest brutalnym przypomnieniem, że truizmy o zostawianiu zdrowia i ryzykowaniu życia wychodząc na boisko, są często spotykane z przewracaniem oczu i wypominaniem kwot, jakie zawodnicy dostają za wbiegnięcie na murawę. Czasem jednak przychodzi moment, kiedy nie trzeba wypowiadać żadnych słów, a obrazy opowiadają całą historię. Jesteśmy już na tyle wytresowanymi zwierzętami wizualnymi, że słowa często trafiają w próżnię, i dopiero uderzeni tępym obuchem widzialnej rzeczywistości, jesteśmy w stanie przypomnieć sobie podstawy, a są one niewybaczalne. Sport to ryzyko, zakładając kask podniesione do potęgi. Nie chodzi o to, aby skutecznie kogokolwiek wystraszyć przed uprawianiem jakiejkolwiek dyscypliny. Moja intencja jest tutaj dwojaka. Pierwszą jest przekazanie każdemu, kto decyduje się na futbol amerykański wystarczająco informacji, aby mógł podjąć świadomą decyzję, odnośnie tego ile jest w stanie poświęcić. Sytuacja, która miała miejsce w Cincinnati, jest zdarzeniem o prawdopodobności rzędu 1 do kilkuset tysięcy, chodzi jednak o kwestię ostateczną. Nie możemy zapominać, że każda kontuzja ma swoje konsekwencje i dopiero świadomi jej możliwości, powinniśmy podejmować ryzyko. Drugą kwestią jest podejście do zawodników, którzy są trybami w ogromnej machinie. Mógłbym pisać o odczłowieczaniu każdego z nich, traktowaniu ich jak zamienników w zamkniętym układzie, ale najlepiej wyraził to Ryan Clark.

To nie była wina Tee Higginsa.

Jakkolwiek obce jest mi myślenie, że WR Bengals może ponosić jakąkolwiek winę za tę sytuację, to wiedziałem, że pojawią się takie głosy. Prawda jest jednak taka, że biegnąc wszerz boiska, pomiędzy linią defensywną, a linebackerami, to Ty jesteś celem, więc każdy odruch czy zachowanie, jest podyktowane ochroną własnego zdrowia. Jeśli ktoś na poważnie sądzi, że Higgins, w tym położeniu, mógł celowo uderzyć Hamlina tak, aby zrobić mu krzywdę, to świadczy to albo o braku wyobraźni, cynizmie, albo chęci zaistnienia pośród zgodnej ciszy.

Nie róbmy ze wszystkiego naszego megafonu

Antyfani futbolu nawołują do ogólnego zakazu gry, ukrócenia barbarzyńskiego procederu który ma przynosić jedynie zyski i uciechę. Przeciwnicy szczepionek wrzucają kontuzję Hamlina do koszyka w którym kolekcjonują przypadki uszczerbku na zdrowiu przez zaszczepienie. Ludzie którym brak empatii, nawołują do jak najszybszego rozegrania spotkania, w końcu implikacje playoffowe, no i przecież trzeba ustalić kto wygrał w fantasy. Prawda jest taka, że w szpitalu leży człowiek, który na chwilę stracił życie na boisku, i tylko dzięki wzorowemu zachowaniu służb medycznych, może wracać do zdrowia w szpitalnym łóżku. Owszem, przyjdzie czas na dalszy ciąg historii oraz ustalenie co dalej. Nie wyobrażam sobie jednak, aby w takiej chwili brać tę historię jako cokolwiek innego niż dramat, który użyty jako argument, budzi jedynie obrzydzenie. Wrzucanie tego zdarzenie na swoje sztandary, tylko po to aby udowodnić swoją rację sprawia, że dyskusja w ogóle nie powinna być podjęta.

NFL jak zwykle po złej stronie barykady

Liga pod wodzą Goddella już przyzwyczaiła nas, że przy każdej okazji, możemy liczyć na ich nieudolność wizerunkową. W przypadku meczu Bengals z Bills, to trenerzy i zawodnicy zdecydowali, że mecz nie będzie kontynuowany. Liga oczekiwała od nich, że po krótkiej rozgrzewce, wrócą do gry na tym samym boisku, na którym przed chwilą ich kolega prawie stracił życie. Troy Vincent, wiceprzewodniczący NFL, starał się przekonywać, że liga nie miała takich intencji, jednak minęło wystarczająco czasu i dostaliśmy wystarczająco informacji z zaufanych źródeł, że gdyby nie interwencja trenerów i zawodników, Monday Night Football byłoby kontynuowane. Jest to kolejny przypadek, kiedy Goddell i spółka, nie potrafią podjąć odpowiedniej decyzji, kiedy wydaje się, że wystarczy wbić piłkę do pustej bramki. Trudno zrozumieć, dlaczego kolejny raz potykają się oni o własne nogi, ale w tym wypadku stosunkowo wcześnie pojęli swój błąd, bo stanowczo się go aktualnie wypierają. Nie liczyłbym na to, ale może następnym razem uda się podjąć słuszną decyzję zawczasu.

NFL jak zwykle po złej stronie barykady vol.2

Damar Hamlin gra w NFL dopiero drugi rok. Jeśli chcesz mieć jakiekolwiek zabezpieczenie finansowe po karierze, musisz zagrać minimum 3-4 lata. Nawet jeśli Twój uszczerbek na zdrowiu zostanie prawnie uznany, liga ma swój własny panel lekarzy, który może uznać, że nie należy ci się nawet dolar. W ostatnich latach powstał nacisk na kontrakty gwarantowane, ale nadal ogromna część zawodników nie ma na nie szansy, w większości jest to domena gwiazd, czy wyróżniających się zawodników. Prawda jest taka, że owszem, miło widzieć miliony na koncie wpłacone na rzecz Hamlina, ale nie powinno być takiej potrzeby. Każdy zawodnik NFL, wchodząc na boisko, nieważne czy robi to po raz pierwszy, dziesiąty, czy też dwusetny, powinien mieć zapewnioną dożywotnią opiekę zdrowotną i gwarantowany kontrakt. Zespoły tłumaczą, że przecież ryzykują stawiając na danego zawodnika, więc muszą mieć zabezpieczenie, gdyby się nie sprawdził. Dlaczego w takim razie, zawodnik ma obowiązek na prześwietlenie całego organizmu, od stóp do głów, przez sztab medyczny, wywiady z trenerami, ewentualnie psychologami, musi wnosić doświadczenie z poprzednich zespołów, lata gry w szkole średniej i koledżu, poświęcony, kosztem rodziny, przyjaciół czy też innych pasji, czas? Wygląda to jak poker, w którym jedna strona widzi karty wszystkich przy stole. Widząc ogrom zysków jakie przynosi liga, obrzydliwym jest, jak mały kawałek tortu dostaje większość graczy. Rak toczy się jednak jeszcze dalej. Osoby w większości odpowiedzialne za uratowanie życia zawodnika Bills, to medycy zarabiający średnio 19$ na godzinę. Tak, 19$. Z tego powodu muszą pracować często w drugiej pracy, przeważnie w straży pożarnej. Zarabialiby więcej, wykładając towar na półki w sklepie. Wtedy pojawia się mój ukochany argument: JEŚLI CHCESZ WIĘCEJ ZARABIAĆ, IDŹ DO SZKOŁY, ZDOBĄDŹ EDUKACJĘ, ZNAJDŹ LEPSZĄ PRACĘ. No dobrze, ale kto wtedy będzie ratował życie, zbierał śmieci, przynosił Ci jedzenie do stolika, i czy te osoby naprawdę nie zasługują na godziwe wynagrodzenie? Każdy kto pracuje na pełen etat, powinien być w stanie żyć, a nie zastanawiać się jak przeżyć. Całą ta sytuacja, od góry do dołu, pokazuje że jest dużo do zrobienia. Damar Hamlin i jego rodzina, nie powinni nawet przez chwilę zastanawiać się, czy zbiórka internetowa wystarczy na opiekę, a zobowiązania NFL wobec zawodników, nie powinny być widzimisię właścicieli i komisarza, a ich psim obowiązkiem. Wszyscy oglądamy, gramy w fantasy, obstawiamy mecze. Może czas dostrzec, że bez zawodników, to wszystko jest jak domek z kart, który runie z każdym kolejnym zawodnikiem, który uzna, że ma dość, albo los zrobi to za niego. Możemy zacząć od obejrzenia poniższego wideo:

Autor: Dawid Pańczyszyn

*

Zachęcamy też do premiery najnowszego podcastu NFLplRadio:

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej