Skip to content

OkiemKickera #21 – wczesne nagrody za sezon

Zapraszamy na kolejne, już #21 Okiem Kickera. Tekst przygotował nasz stały ekspert Dawid Pańczyszyn. Tym razem będą rozdawane wczesne nagrody za sezon w kategoriach:  rookie QB, rookie DPOY, rookie WR, rookie ST, comeback POY, Mahomes of the year, Brady of the year oraz coach of the year. 

Na wstępie przypominamy o naszym podcascie z podsumowaniem week 18 i zapowiedzią play-off.

A teraz przechodzimy do części właściwej.

***

Rookie QB: Kenny Pickett

Rozgrywający Steelers, który jeszcze nie tak dawno sprawił, że NCAA musiała wprowadzić zapis zakazujący fake silde’ów, zastąpił Mitcha Trubisky’ego na pozycji startera, po kilku tygodniach obecnego sezonu. Początki były trudne, naznaczone tyle samo TD, co też INT. Jednak tak samo jak cała drużyna, po mieszanym początku, potrafił mocno zakończyć sezon, pozwalając Tomlinowi utrzymać serię dodatnich bilansów, a siebie stawiając w pozycji do bycia pierwszym wyborem na następne kilka lat.

Rookie DPOY: Sauce Gardner

Gardner wszedł do NFL na dość mocnym hype, a jak często zawodnicy wypalają się pod wpływem wygórowanych, możemy obserwować w NFL co roku. W tym wypadku, rzeczywistość przerosła oczekiwania, bo CB Jets zebrał najlepszą ocenę na swojej pozycji nie tylko wśród rookies, ale spośród wszystkich cornerów w całej lidze. Trudno zrozumieć, czemu nie ma go na liście All Pro, ale wydaje się, że w przyszłych latach zagości tam na dobre, a Jets odkryją kolejną, po Revis Island, wyspę.

Rookie WR: George Pickens

Czy byli w tym sezonie rookies na pozycji WR, którzy zdobyli więcej jardów, td, catchy? Owszem, zdaje się jednak, że Pickens jest zawodnikiem, który idealnie wpasował się w kulturę Steelers, i jeśli znajdą oni sposób na większy udział w ofensywie, a płomień który czasem wybuchał w mało konstruktywny sposób, ze strony młodego zawodnika, uda się ukierunkować na bycie następca Hinesa Warda, to wspomniany wcześniej Pickett, może mieć kompana, z którym mogą stworzyć kolejny duet, na miarę Rodgersa i Jordy’ego Nelsona.

Rookie ST: Ryan Stonehouse

Kiedy Titans zwalniali Bretta Kerna, dużo osób zachodziło w głowę, dlaczego? W końcu punter Tennessee był jednym z najlepszych w lidze, ostoją drużyny jeśli chodzi o doświadczenie i skillset. Okazuje się, że kiedy trafiasz na perełkę, nawet najbardziej zasłużony klocek w układance, musi zrobić dla niej miejsce. Taką perełką właśnie, okazała się Ryan Stonehouse, który już w swoim pierwszym sezonie w Nashville, ustanowił rekord ligi, który utrzymał się aż z 1940.

Comeback POY: Josh Jacobs

Running back Raiders, po średnio udanym sezonie, miał w tym roku pokazać, że następny kontrakt jaki podpisze, będzie już na niemałe pieniądze. Udało się to z nawiązką, ale też połowicznie, bo Jacobs kończy sezon z największa ilością jardów wśród RB, ale Raiders ominą playoffy. Las Vegas po nieudanym sezonie mogą mieć problem z zatrzymaniem młodego biegacza, ale decyzje podjęte w offseason, mogą pozwolić im w przyszłym sezonie znów mieć RB który przeskoczy 1500 jardów, do spółki z WR który złapie ich więcej niż 1,5 tysiąca, jak Adams, co nie zdarzyło się od 1999 roku.

Mahomes of the year: Patrick Mahomes

Tak jak nie jestem fanem Chiefs, a Mahomes jest dla mnie irytująco skuteczny i dobry, tak muszę przyznać, że nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem zawodnika, który tak zgrabnie bawi się futbolem. Zagrania rodem z podwórka są dla niego codziennością, a stażyści w social media NFL na każde spotkanie z udziałem prawdopodobnego MVP czekają z wypiekami na twarzy. Czy dla osoby niebędącej fanem KC trudno patrzy się na wyczyny byłego QB Texas Tech? Owszem, ale nie mogę biadolić, że należy cieszyć się z gry Brady’ego bo mamy okazję oglądać historię, jednocześnie narzekając, że co tydzień możemy zobaczyć trochę magii, w czasem sztywno kontrolowanym sporcie.

Brady of the year: Tom Brady

Trudno powiedzieć, czy w ogólnym rozrachunku decyzja o powrocie była słuszna, ale na koniec dnia, Tom Brady wraca do postseason, rzucając w sezonie regularnym prawie 5 tysięcy jardów. Dla każdego, dla kogo taki wyczyn w wieku 45 lat jest mało wyjątkowy, polecam obejrzeć ostatnie kilka spotkań w karierze Peytona Manninga, w wieku 39 lat. Brady wraca w progi domu, który zna doskonale, gdzie każde trofeum na półce ma jego imię, a obrazek na ścianie ma jego wizerunek. Trudno znaleźć w kontekście playoffów NFL rekord, który nie należy do QB Bucs. Brady jest po części ofiarą swojej własnej długowieczności, bo zaczyna brakować punktów odniesienia tak jak w przypadku poniższej grafiki, która wytrąca z ręki ulubiony argument antyfanów Brady’ego, o noszeniu na barkach przez defensywę.

Coach of the year: Brian Daboll

Nie pamiętam sezonu, w którym było tak wielu zasłużonych kandydatów, do tego tytułu. Każdy, kto uzna, że na statuetkę zasługuje Doug Pederson, Nick Sirianni, Kevin O’Connell, Dan Campbell, czy też Kyle Shanahan, może mieć rację. Wydaje mi się jednak, że warto spojrzeć na to w kontekście także zeszłego sezonu. Daboll, jest jedynym który musiał wyciągnąć drużynę z aż takiego dołka, mając do dyspozycji głównie pozostałości po wcześniejszym reżimie, nie dodając przed sezonem większych wzmocnień, borykając się z prezentami od wcześniejszego GM, jak np Kenny Golladay. Były OC Bills, zdał ten egzamin wzorowo, pomimo tego, że dostał najtrudniejsze pytania. Z tego względu, doprowadzenie Giants do playoffów, uważam za największe osiągnięcie, jednocześnie każące uznać Dabolla za tegorocznego zwycięzcę. Warren Sharp całkiem zgrabnie podsumował, czemu to właśnie HC Giants zasługuje na złoto w tej kategorii.

https://www.foxsports.com/stories/nfl/sharp-why-giants-brian-daboll-deserves-to-win-coach-of-the-year-award

Na koniec przypominamy o naszym streamie,

oraz o naszej dedykowanej grupie fanów na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej