Skip to content

Patriotyczny niezbędnik #1

Fanów New England Patriots mamy w Polsce bardzo wielu. I tak się składa, że jeden z nich jest w naszej redakcji. Jakub Kazula to jeden z tych futbolowych świrów, którzy zarywają noce nawet dla meczów przedsezonowych swojej drużyny, by potem opisywać je wnioskami na Twitterze. Stwierdziliśmy więc, że skoro jest zainteresowanie na Twitterze, to czemu by nie przenieść tego cyklu tutaj, w końcu po waszych reakcjach i komentarzach widzimy, że czyta nas wielu fanów Patriots. A i Kuba zapewne będzie zadowolony, jeśli jego cykl będzie czytany przez znacznie większą ilość osób. Zapraszamy więc na pierwszy odcinek Patriotycznego Niezbędnika, w którym opisujemy wnioski po meczu z New York Giants.

Atak

1. Atak Patriots potrzebuje zdrowia w trybie natychmiastowym. Edelman, Gordon, Dorsett, Burkhead, LaCosse, Johnson – wszyscy są aktywnymi graczami głównego rosteru i nie grają bądź grają ograniczeni przez kontuzję. To dość duża liczba, a przed Patriots coraz trudniejsze mecze. Na liście kontuzjowanych (z możliwym powrotem po ośmiu tygodniach) są Harry, Wynn, Develin i Gostkowski. Tylko dwóch z nich może wrócić i gdybym miał stawiać pieniądze to postawiłbym na Wynna i Harry’ego. Wynn jest absolutnie niezbędny, biorąc pod uwagę jak duże problemy ma linia ofensywna i jego następca Marshall Newhouse. Harry jest z kolei niewiadomą. W końcu to rookie, który rozpoczął karierę w NFL od kontuzji, ale nie zmienia to faktu, że skrzydła Patriots są bardzo obolałe i po prostu potrzeba tam kolejnych zawodników, szczególnie tak utalentowanych jak on. Dodatkowo Wynn i Harry to gracze, którzy mogą wrócić najwcześniej (Harry w ósmym tygodniu, Wynn w dziesiątym).

Develin oczywiście także byłby wzmocnieniem, szczególnie dla gry biegowej, ale po pierwsze jego zastępca, Jakob Johnson, spisuje się całkiem przyzwoicie, a po drugie, według Jeffa Howe’a z The Athletic kontuzja Develina może być poważniejsza niż się to wydawało na początku i jego powrót byłby pewnie możliwy dopiero na playoffy, o ile w ogóle. Gostkowski z kolei na liście możliwej do powrotu jest tylko teoretycznie, bowiem praktycznie jego kontuzja zakończyła mu sezon.

2. Tom Brady ma w tym roku pewne problemy, widoczne wyraźnie w meczu z Giants i choć część z nich można zrzucić na całokształt ataku (słaba linia ofensywna, kontuzje innych graczy), to część jest zdecydowanie po jego stronie i mowa tu chociażby o wszystkich trzech przechwytach, które rzucił dotychczas. Zazwyczaj jednak Brady powoli wchodzi mecz i w miarę upływu czasu gra coraz bardziej na swoim poziomie. Co w sumie nie powinno być zaskoczeniem, bo dokładnie tak samo było w ubiegłym sezonie, chociażby w Super Bowl z Rams czy AFC Championship Game z Chiefs.

3. Wspomniana linia ofensywna ma duże problemy. Newhouse gra na najbardziej newralgicznej pozycji, czyli left tackle’u i często bardzo szybko przegrywa pojedynki 1 na 1. A patrząc poza meczem z Giants gorsze okresy miewają też Ted Karras czy Marcus Cannon.

4. Joe Thuney z kolei oddał w tym meczu swojego pierwszego sacka. Jednak w jego przypadku o jakość gry zdecydowanie martwić się nie trzeba.

5. Problem z tight endami jest dość wyraźny. Mamy dwójkę Ryan Izzo i Matt LaCosse, z której ten pierwszy miał być typowym blokującym tight endem, a drugi pomóc w łapaniu piłek. Tymczasem Izzo blokuje bardzo słabo, a jego kilka złapanych piłek tego nie równoważy. W tym meczu oddał sacka i bardzo ważną trzecią próbę przez nietrafione bloki. LaCosse z kolei wydaje się blokować minimalnie lepiej niż Izzo (nie znaczy dobrze), a łapać nieco gorzej (co jest dziwne). Jeszcze raz – dlaczego Patriots ucięli Bena Watsona? Ja wciąż nie wiem.

6. Biegacze byli mocno nierówni, w czym nie ma nic dziwnego biorąc pod uwagę problemy linii ofensywnej. W zasadzie na solidnym, równym poziomie zagrał tylko James White, który, jak wiadomo, głównie łapie, więc między dużymi panami z OL przeciskać się nie musiał. Sony Michel drugi mecz z rzędu wygląda lepiej niż na początku sezonu (zaczął łapać piłki, to duży dodatek do tej ofensywy), ale jemu też przydałaby się regularność.

Z kolei Brandon Bolden z trzecim z rzędu meczem z przyłożeniem. Właściciele Sony’ego Michela w fantasy footballu klną teraz pod nosem.

7. Skrzydła już przed meczem z Giants były w ciężkim stanie zdrowotnym i jakby tego mało z kontuzją wyleciał Josh Gordon. Przez większość meczu trójkę skrzydłowych stanowili więc wciąż nie do końca zdrowy Julian Edelman oraz dwóch niewydraftowanych wolnych agentów – Jakobi Meyers i Gunner Olszewski. Mówiąc delikatnie – nie jest to idealny zestaw.

8. Mimo to Edelman zagrał dobry mecz (czemu Giants nie podwajali go przy każdej akcji? Nie mam pojęcia), Meyers pokazał ten potencjał, który pamiętamy z meczów przedsezonowych, a i Gunner potrafił urwać się spod krycia i złapać dwie piłki. Niemniej jednak na dłuższą metę to nie wystarczy – Dorsett, Gordon i Harry muszą wracać jak najszybciej.

9. Problemem ataku jest także playcalling, choć tu mam mieszane uczucia. Rok temu, mniej więcej w tym samym okresie, byłem mocno niezadowolony z tego, jakie zagrywki momentami wywołuje ofensywny koordynator Josh McDaniels, bowiem wyglądało to nieraz bardzo źle, o ile nie beznadziejnie. Tymczasem potem, w playoffach, McDaniels tak jakby wyjął z szafki całkowicie nowy playbook i niszczył obrony przeciwnika.

W tym jest na razie podobnie. Konserwatywne decyzje McDanielsa (z gatunku – nie możemy pokazać za dużo) sprawiają, że na razie Patriots mają czasem duże problemy np. z przejściem kilku jardów. I to w kilku akcjach. Oby historia potoczyła się podobnie.

Obrona

10. Obrona Patriots jest w tym sezonie znakomita. Tak, to prawda, kalendarz był do tej pory raczej łagodny, jednak statystyki są znakomite niezależnie od tego, z kim ta obrona grała. Otóż połączenie strony defensywnej i special teams (D/ST) Patriots zdobyło w tym sezonie aż 5 touchdownów, podczas gdy w sześciu spotkaniach obrona Patriots oddała…3. Tak, dokładnie, trzy. Z kolei te pięć zdobytych przez D/ST to…o jeden więcej niż ataki New York Jets i Miami Dolphins razem wzięte! W dodatku obrona Patriots lideruje niemalże w każdej statystyce defensywnej ligi. Od sacków, przez przechwyty itd.

11. W meczu z Giants sack był tylko jeden, jednak nie oznacza to wcale, że front 7 (DL+LB) Patriots zagrali źle. Wręcz przeciwnie. Ciągle wywierali presję na Danielu Jonesie, a w dodatku nie pozwolili mu w ogóle biegać.

12. Kyle Van Noy zdobył touchdown po fumble’u spowodowanym przez Jamesa Collinsa i jeśli będziecie mieli okazję go obejrzeć, to polecam. Van Noy wskoczył w endzone niczym running back zahaczając piłką o pomarańczowy pylon.

13. John Simon złapał przechwyt po podaniu przerwanym przez Stephona Gilmore’a. Simon odwdzięczył się potem swoim kolegom z secondary, bowiem przy przechwycie Durona Harmona bardzo pomogło jego dotknięcie piłki.

14. A propos secondary to był to być może ich najlepszy mecz w tym sezonie. Faktycznie, oddali swój pierwszy podaniowy touchdown, i to długi, lecz było to bardziej połączenie świetnego rzutu Daniela Jonesa i koncentracji Goldena Tate’a niż błędu zawodników Patriots, szczególnie, że Jonathan Jones miał tę piłkę na rękach, zabrakło tym razem nieco szczęścia. Poza tym, skrzydłowi Giants nie pograli sobie zbyt wiele.

15. MVP meczu zdecydowanie Stephon Gilmore. Przechwyt i pięć przerwanych podań, z czego jedno spowodowało kolejny przechwyt. Moim zdaniem najlepszy cornerback ligi.

Special Teams

16. Sprawa kickera jest oczywiście bardzo dużym problemem. Zastępujący Gostkowskiego Mike Nugent nie trafił kolejnego kopnięcia, choć tym razem na pewno nie pomógł mu ani bardzo duży wiatr, ani jego holder Jake Bailey, który, mówiąc pół żartem, pół serio, nie jest zaznajomiony z filmem Ace Ventura i trzymał mu piłkę wiązaniami do wewnątrz.

17. Nie zmienia to jednak faktu, że niepewność co do kickera sprawia, że Patriots czasem są zmuszeni do zagrania czwartej próby i to nie tylko tych z gatunku prostych (np. 4&8), a problemy w ataku dodatkowo zmniejszają wtedy szansę na sukces.

18. Jake Bailey z kolei przejął funkcję wykopującego po kontuzji Gostkowskiego i robi to całkiem dobrze. Dzięki mocnej nodze niemal każde jego kopnięcie kończy w polu punktowym przeciwnika.

19. Kolejny touchdown w special teams! Tym razem punter Giants kopnął w swojego kolegę (któremu mocno w obecności w tym miejscu pomógł Brandon Bolden), a odbita piłka wpadła w ręce rookiego Chase’a Winovicha, który zdobył swoje pierwsze przyłożenie w karierze.

Ogólne

20. Kontuzje – z boiska z kontuzjami w tym meczu zeszło aż siedmiu zawodników (Gordon, Hightower, Devin McCourty, Johnson, JC Jackson, Chung i LaCosse). Nie wiadomo, na ile ma to związek z krótkim tygodniem przygotowań, a na ile ze zbiegiem okoliczności. W każdym razie Patriots mają teraz 11 dni, żeby wykurować swoich zawodników.

21. Trudno narzekać i nieco tonować nastroje, kiedy ma się bilans 6-0. Ale cóż, chyba właśnie to zrobiłem.

Autor: Jakub Kazula

Źródło grafiki: instagram @ nfl

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: