Patriotyczny Raport #14. Niewykorzystana szansa
New England Patriots przegrali z Minnesota Vikings i o ile nie ma w tym nic zaskakującego, bo Vikings byli faworytami, to szkoda niewykorzystanej szansy – taka zdecydowanie w tym meczu się pojawiła. Patriots na pewno zrobili spory progres w ataku – problem w tym, że do końca sezonu będzie już tylko trudno.
Mecz z Vikings był bardzo specyficzny, bo patrząc na przebieg meczu była szansa na zwycięstwo. To był jednak jeden z tych meczów, gdzie patrzysz co się dzieje i wiesz, że to nie może pójść dobrze, bo każda stykowa czy kluczowa sytuacja idzie w drugim kierunku, niezależnie od tego w jaki sposób. Przyznam, że miałem takie odczucie jeszcze jak Patriots prowadzili 26:23, a potem niestety się to nie zmieniło. Można oczywiście narzekać na sędziów, ale ja nie mam zamiaru, przynajmniej nie w tym artykule – Patriots nie są pierwszą w tym sezonie drużyną przez nich skrzywdzoną, a sami mieli potem jeszcze kilkukrotnie piłkę w rękach. Choć oczywiście błędy sędziów jak najbardziej znajdują się w gronie rzeczy, które szły nie tak w kluczowych momentach. Niemniej, poza nimi były to głównie błędy Patriots. Pozytyw jest taki, że wiele z nich jest łatwych do skorygowania. Negatyw, że w kontekście play-offów wszystko układa się nie najlepiej (zwycięstwa Jets, Bengals i Chargers), a Patriots muszą teraz zagrać z Bills, którzy wracają do zdrowia i są dla nich jednym z gorszych matchupów ligi.
Mecz z Vikings – atak:
- Nie wiem czy to „recency bias”, ale wydaje mi się, że Mac Jones mógł zagrać z Vikings swój najlepszy mecz nie w sezonie, a w karierze. Nie licząc jednego czy dwóch zawahań w końcówce meczu, był bezbłędny i pięknie rozrzucał osłabioną obronę strefową Vikings. Jeśli wybieralibyśmy jego najlepsze rzuty z tego sezonu, to pewnie jakieś top 5 byłoby wyłącznie z tego meczu. Był duży powód do zmartwień, bo Mac nie zagrał takiego naprawdę dobrego meczu nie tylko w tym sezonie, ale od bye weeku w ubiegłym, a to już ponad kalendarzowy rok. Dobrze wiedzieć, że ten stary Mac nie został całkiem zniszczony przez tegoroczne problemy ofensywne i jest jeszcze szansa, że wróci. Obrona podaniowa Vikings nie należy do najlepszych, a w dodatku była osłabiona, więc poprzeczka nie była wysoko, ale biorąc pod uwagę dotychczasowe ofensywne wyczyny Patriots, to taki progres jak najbardziej trzeba brać w ciemno. Miejmy nadzieję, że dzięki takim meczom Mac odzyska pewność siebie i decyzyjność, swoje dwa główne atuty;
End zone angle does this throw way more justice pic.twitter.com/Hk08T8Eohb
— Taylor Kyles (@tkyles39) November 26, 2022
- Playcalling klasycznie nie należał do największych zalet Patriots i choć nie było takiego dramatu jak w niektórych poprzednich meczach, to kilka razy Patricia atakowi przeszkodził. Nadal wydaje się, jakby nie wiedział, co się dzieje, kiedy wchodzimy w redzone. Fakt, że Patriots zdobyli dwa przyłożenia, ale oba były spoza redzone, są ciekawym symbolem. W ostatnich 20 jardach skuteczność, po raz kolejny, 0-3 i nawet jeśli uznamy touchdown Huntera Henry’ego, to dalej nie wygląda to dobrze. Patricia jest nieregularny i nie potrafi jeszcze grać tym, co działa. Zbyt często hamuje rozpędzający się atak zaczynając grać zupełnie co innego. Po raz kolejny play-action wchodziło jak złe, biorąc pod uwagę granie strefą przez Vikings i po raz kolejny było go w związku z tym za mało. Oddam jednak Patricii, że część zagrywek, które z początku mogą wydawać się marne, kończą marnie ze względu na błędy zawodników. Negatywem dla niego jest to, że tylko część. Plus z kolei za to, że ponad 60% pierwszych prób w tym meczu to akcje podaniowe. Czas przestać być przewidywalnym;
- Nie mam zielonego pojęcia, co stało się w tym meczu na liniach. Obie drużyny miały bardzo mocno osłabione linie ofensywne, które w poprzednich meczach rozdawały sacki na prawo i lewo. Obie drużyny miały też dwa topowe duety pass rusherów, więc wydawałoby się, że obaj QB będą pod ciągłą presją. A nie byli. Linie zagrały być może najlepsze mecze w sezonie ze względu na okoliczności. W przypadku Patriots wołałem o pomoc dla Yodny’ego Cajuste i ta pomoc przyszła. Bardzo często w akcjach podaniowych Hunter Henry i Rhamondre Stevenson gdzieś tam lekko uderzali rushera, który był przeciwko Cajuste, żeby wybić go z rytmu. Nieźle jak na siebie zagrał też James Ferentz, Mike Onwenu na swoim poziomie, a i Cole Strange lepiej niż w poprzednich meczach bez Davida Andrewsa, choć dalej ma problem z bardzo siłowo grającymi rusherami. Trent Brown jest najlepszym OT w drużynie, jeśli jest skoncentrowany. Problem w tym, że nie zawsze jest i kończy się to tak jak w kluczowej trzeciej próbie pod koniec meczu – kiedy robi używanego w krótkiej grze podaniowej cut blocka przy dłuższej akcji podaniowej i Mac ma na nosie rushera jeszcze zanim ścieżki zdążą się dobrze rozwinąć. To była akurat jedna z lepszych zagrywek wywołanych przez Patricię w redzone – Parker i Agholor byliby otwarci dosłownie za pół sekundy – ale Trent nie zrobił tego, co powinien;
Guessing Trent Brown’s mental lapse on this critical 3rd down had to do with Mac Jones changing the play presnap. The LT blocks for a quick pass despite the play being a downfield concept.
If Jones gets an extra second here, he’s got a completion to DeVante Parker on the dig pic.twitter.com/GYfpCTNT13
— Taylor Kyles (@tkyles39) November 26, 2022
- A skoro wspomniałem Rhamondre to gość rośnie na absolutnego potwora. Pomijam jego bieganie, to że robi to dobrze to wiemy od tamtego roku. Chłopak za to urósł na świetnego 3rd down backa – dobrze biega ścieżki, czuje się w przestrzeni, a przede wszystkim jest znakomitym pass blockerem. Gdybym był złośliwy, to powiedziałbym, że lepszym niż niektórzy liniowi. Częścią planu na ochronę Maca było częste cofanie Rhamondre, który świetnie radził sobie z blitzami lub tymi rusherami, którzy akurat zdołali przejść przez linię. Pięknie się go ogląda. Jeśli w tym tempie będzie łapał podania, to skończy z trzecią największą liczbą złapanych piłek przez RB Patriots w sezonie – tylko za dwoma sezonami Jamesa White’a z jego absolutnie najlepszych czasów;
Stinks that this came on an incomplete pass because it's elite from Rhamondre. Newish alignment that teams are using vs. mug fronts (LBs in A Gaps).
When Kendricks drops out, Stevenson knows they have the numbers inside, so he gets his eyes outside, and picks up Smith. #Patriots pic.twitter.com/VOITz45cby
— Evan Lazar (@ezlazar) November 26, 2022
- Zobaczymy jak w meczach z lepszymi przeciwnikami, ale jeśli Mac nie jest pod ciągłą presją, to i łapiący lepiej wyglądają. Oglądając film, to poza oczywistościami (czytaj: Meyersem) bardzo podobają mi się Henry i DeVante Parker. Swoje robi też Agholor, o ile akurat nie traci piłki, a młody Thornton na razie skupia się głównie na rozciąganiu obrony – aż się prosi, żeby używać go w motion, co automatycznie zabrałoby jego najsłabszą stronę (walkę z press coverage) i wzmacniało najlepszą, bo miałby przewagę szybkości jeszcze przed rozpoczęciem akcji – jak Dolphins z Hillem albo Bills z McKenziem, co zresztą pewnie ugryzie Pats w tyłek już w czwartek;
Mecz z Vikings – obrona i formacje specjalne:
- Po obejrzeniu taśmy wcale nie było tak, że pass rush Patriots nie istniał, mimo że mogło to tak wyglądać na pierwszy rzut oka. Było całkiem sporo presji i z jednej z nich był przechwyt, ale jednocześnie Kirk Cousins zagrał świetny mecz i absolutnie niszczył krycie strefowe Patriots. A jak nie ma połączenia między pass rushem i kryciem, to wygląda to jak wygląda. Niemniej na tak osłabioną linię Vikings można było zrobić więcej i miejmy nadzieję, że dwóch Belichicków i Mayo znajdą sposób na poprawę;
- Swoje zrobił też Justin Jefferson, którego nie dało się opanować inaczej niż podwojeniem i nie dość, że i przy tym robił nadal kluczowe chwyty, to jeszcze otworzyło to innych skrzydłowych Vikings. Genialny zawodnik;
- Krycie strefowe Patriots zostało dość mocno obnażone, szczególnie wśród linebackerów, bo Ja’Whaun Bentley i Jahlani Tavai regularnie nie nadążali za akcją w pierwszych próbach, co jest dość niefortunne – z jednej strony wiadomo, że obaj nie potrafią za bardzo kryć, a z drugiej muszą być na boisku w pierwszych próbach, żeby zatrzymywać biegi, bo taki Mack Wilson się w tym w ogóle nie sprawdza, tylko właśnie w kryciu. Efekt jest taki, że gra biegowa Vikings była w zasadzie całkowicie zatrzymana, ale już podaniami Cousins robił co chciał;
- To kolejne zadanie dla defensywnych trenerów – znaleźć balans. Krycie spisywało się świetnie, ale przeciwko słabym rozgrywającym i z pass rushem, który często odwalał całą robotę. Teraz przyszedł czas na dobrych QB i lepsze linie ofensywne – jeśli secondary nie pomoże, to będzie więcej takich meczów jak ten;
- Bardzo lubię Mylesa Bryanta, ale niestety nie ma dla niego miejsca na boisku w starciu z mocnymi drużynami, szczególnie gdy krycie strefowe nie działa i trzeba grać indywidualnym. Mam wrażenie, że chłopak w każdym istotnym i wyrównanym meczu odstawia jakąś głupotę, w tym wypadku oddanie istotnego chwytu przez potknięcie i 15 jardów kary w ciągu dosłownie kilku snapów. A przecież w czwartek czekają go flashbacki z Wietnamu, bo nikt go tak nie niszczył na boisku jak Isaiah McKenzie w meczach z Bills rok temu;
- Nie trzeba nawet mówić, że special teamy niemal własnoręcznie oddały ten mecz w ręce Vikings. Można doszukiwać się holdingu na Kyle’u Duggerze przy returnie na przyłożenie, ale w takich akcjach potrzeba znacznie więcej niż jednego bloku, żeby było to udane, a to oznacza, że co najmniej kilka innych osób zawaliło robotę bez faulu – w dodatku nie pierwszy raz, bo Patriots mieli już w tym roku problem z tymi returnami przy linii – tylko do tej pory zawsze jakaś ostatnia deska ratunku się znajdowała;
- Nieregularny jest też Michael Palardy – tydzień temu bardzo dobry mecz w trudnych warunkach, w tym marne punty pod dachem. Długofalowego zastępcy Baileya chyba z niego nie będzie;
- No i clue programu – flaga Pierre’a Stronga, dzięki której Vikings ostatecznie wyszli na prowadzenie, którego nie oddali. I okej, można grillować chłopaka, ale ta bardzo ryzykowna zagrywka pod względem szkoleniowym była tak niezrozumiała, że to głowa mała. Jasne – wyszła Jonowi Jonesowi w meczu z Colts, ale tu były całkowicie inne okoliczności:
- Atak grał dobrze, a na returnie masz gościa, który zrobił TD tydzień temu i świetny return w tym meczu, tylko że wcześniej;
- Jest czwarta próba i trzy jardy, co oznacza, że jakakolwiek flaga daje pierwszą próbę przeciwnikowi. A nie jak w meczu z Colts, gdzie było 4&9 i tego typu flaga nadal kazałaby im puntować;
- Wykorzystujesz do tego rookiego, który ma zero doświadczenia w takich rzeczach, zamiast doświadczonego, wieloletniego special teamera, który wie już co robić w każdej sytuacji;
- Strong popełnił błąd i na jego podstawie będzie miał ogromną nauczkę, ale dla mnie bardzo duża część winy idzie na konto Cama Achorda – nie pierwszy raz zresztą;
Na plus:
- Mac
- Schematyczna pomoc linii ofensywnej plus sami liniowi
- Hunter Henry i Rhamondre Stevenson – odwalili kawał roboty w pass pro, a potem jeszcze pomogli jardowo i przyłożeniowo;
- Devin Godchaux i Lawrence Guy – środek DL był po raz kolejny nie do przejścia biegami;
- Josh Uche i Raekwon McMillan – obaj kontynuują swój mini breakout – Uche jako jedyny w tym meczu miał sacka, a McMillan jako jedyny z linebackerów niczego nie zawalił;
#Patriots defense might benefit from more Raekwon McMillan. pic.twitter.com/AZGbKvegZV
— Evan Lazar (@ezlazar) November 26, 2022
Na minus:
- Nieregularny playcalling plus problemy z egzekucją w kluczowych momentach (jak Trent Brown);
- Kendrick Bourne – dalej nie wiem, gdzie podział się ten gość, który zrobił prawie 1000 jardów rok temu – wcześniej trenerzy mu przeszkadzali, ale teraz to i sam nie robi zbyt wiele;
- Krycie strefowe – bez tego będzie trudno wygrywać, a kolejne drużyny dostały przykład, jak z tym grać;
- Myles Bryant;
- Formacje specjalne jako całość, łącznie z koordynatorem i Strongiem;
Plan na Bills:
- Tu pojawiają się ogromne schody – Bills mogą sobie ostatnio grać nie na swoim najwyższym poziomie, ale po pierwsze akurat na mecz z Patriots dość mocno wyzdrowieli – powrót Grega Rousseau i Tremaine’a Edmundsa, a wcześniej Jordana Poyera i Tre White’a to gamechanger dla tej obrony plus Josh Allen trenuje już na full. Po drugie to jeden z najgorszych matchupów w lidze dla Patriots – rozgrywający, który nie tylko rozerwie ci strefę podaniami, ale i sam świetnie pobiegnie, jak nie znajdzie innej opcji – nie ma bardziej zabójczego ataku dla tej wersji obrony Belichicka. Może grać safeties jako kryjącymi LB? Po to jest ich tylu i jest Mack Wilson, żeby nie powtórzył się ubiegły rok. A jak będą biegać w kryciu Bentley z Tavaim no to się to niestety powtórzy
- A w obronie dużo krycia 1 na 1, czyli Mac Jones ot tak sobie nie porozrzuca stref jak w meczu z Vikings i będzie potrzebował pomocy. Może chociaż linia będzie miała trochę łatwiej przy braku Von Millera i dopiero wracającym Rousseau – teoretycznie Smith i Hunter w Vikings byli znacznie trudniejszym duetem i udało się coś z tym zrobić. Choć tu dochodzi jeszcze Ed Oliver ze środka – też nic przyjemnego;
- Jeśli Patriots mają ten mecz wygrać to w obronie musiałaby być ciągła presja na Allenie (jednocześnie trzeba się pilnować, żeby nie dać mu miejsca na bieganie) i liczenie na to, że Josh ma w sobie jeszcze parę takich głupich błędów, jakie mu się zdarzały w ubiegłych tygodniach. Jeśli nie, to razem z Diggsem, Davisem i McKenziem pobawią się pewnie jak rok temu. Za to w ataku trzeba liczyć na Rhamondre, bo Bills mieli w tym sezonie problemy z tacklowaniem i łapiącymi RB – choć ten drugi problem wraz z powrotem Edmundsa może się trochę rozwiązać na niekorzyść Patriots;
- Generalnie w pełni zdrowych Bills uważam za najgorszy matchup dla Patriots w całej lidze – w pełni zdrowi nie są, ale i na 80% powinni dać sobie radę. W zasadzie z każdą drużyną w AFC jestem w stanie sobie wyobrazić scenariusz, w którym Patriots mają szanse na zwycięstwo – nawet jeśli są małe, tak jak byłoby to np. przeciwko Chiefs. Za to z Bills kompletnie nie – te dwa mecze z ubiegłego roku, gdzie nawet nie puntowali, nie wzięły się z niczego. Teraz pewnie puntować będą, ale ich porażki nie widzę, niestety. Aż szkoda że trzeba z nimi grać dwa razy w roku;
Autor: Jakub Kazula
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy