Skip to content

Patriotyczny Raport #3. Ostatnie wnioski i projekcja rosteru

Dawno nie było tak słabego meczu New England Patriots, jak ten przedsezonowy z Las Vegas Raiders. Oczywiście w teorii nie ma to znaczenia, jednak w praktyce przysparza drużynie wielu problemów i znaków zapytania, na zaledwie dwa tygodnie przed startem sezonu. A że już za chwilę ogłoszenie ostatecznego składu, to w tym odcinku raportu te niezbyt przyjemne wnioski połączymy z projekcją rosteru, jaki może ostatecznie wybrać Bill Belichick.

Powiedzieć, że w meczu z Raiders wyglądało to źle, to nie powiedzieć nic. W całej lidze trend zdaje się być prosty – jeśli w meczu sparingowym na boisko wychodzi pierwszy skład ofensywy, to kończy się to punktami we wszystkich lub prawie wszystkich seriach. Tak też bywało w Patriots i to nawet w tamtym roku, kiedy jeszcze nie wiedzieliśmy, czy starterem jest Mac Jones, czy Cam Newton. Tymczasem w tym sezonie, pierwszy skład wygląda jakby po drugiej stronie stała topowa obrona ligi, kiedy w rzeczywistości stoją tam zmiennicy zmienników. Jakie wnioski można z tego wysunąć? Dziś będzie ich nieco mniej, bo część rozwinę przy przewidywaniu składu.

Ogólne:

  • Jeśli się kiedyś zastanawialiście, czy jest jakaś jedna wada Billa Belichicka, którą najlepszy w historii trener może sobie tak potężnie strzelić w kolano, żeby więcej nie wrócić na najwyższy poziom, to mam propozycję – absolutna niechęć do zatrudniania trenerów, których nie zna. Dlaczego nie ma oficjalnie żadnego koordynatora? Ano dlatego, że według ligowych zasad na koordynatorów, tak jak na head coacha, trzeba robić casting i przeprowadzać rozmowy, a przecież po co sprawdzić jakichś młodych zdolnych trenerów z zewnątrz, jak można wziąć kumpli lub kumpli kumpli? Jasne, w ten sposób trafiają się i fajne nazwiska, jak Jerod Mayo, ale oddanie ofensywy z drugorocznym QB i zmianą systemu w ręce mających zerowe doświadczenie Matta Patricii i Joe Judge’a, podchodzi pod działanie na szkodę franczyzy. Nawet jak już trafiają się jakieś trenerskie talenty, to w pewnym momencie odchodzą i robią karierę gdzie indziej, jak Brian Daboll czy Patrick Graham, a jeszcze brakuje do tego wszystkiego, żeby atak Pats był w week 1 zatrzymany przez Josha Boyera, koordynatora defensywy Dolphins i byłego trenera pozycyjnego w Pats;
  • Co gorsza, mam wrażenie, że choćby ten atak był najgorszy w lidze, to Belichick i tak nie przeprowadzi zmian i nikt nie przeskoczy Flipa i Flapa w ofensywnej hierarchii, mimo że jest kilku ciekawych trenerów w tym sztabie. Nie wiem jak Troy Brown, dla którego bycie trenerem skrzydłowych jest chyba przeznaczeniem, ale duże nadzieje wiążę z Nickiem Caleyem i Rossem Douglasem – z tym, że  pewnie skończy się jak zwykle i panowie będą robić karierę gdzie indziej. A jeśli zastanawiacie się jakim fartem utalentowany, 28-letni Douglas jest w ogóle w tym sztabie to zgadliście – po znajomości, bo wziął się z uczelni Rutgers, gdzie Belichick ma kumpla;
  • Ogólnie wygląda to jak challenge, który stawia sobie Belichick – jak bardzo mogę sobie utrudnić zadanie i jeszcze wyciągnąć z tego solidną drużynę? W tym roku chyba jednak trochę przesadził z poziomem trudności;

 

Ofensywne:

  • Oczywiście można mówić, że to niekoniecznie wina trenerów, a na przykład braku jakości w rosterze, ale to się nie sprawdza. Gdybyście mi powiedzieli, że to co widzieliśmy rok temu, to szczyt Maca Jonesa, to okej, takie rzeczy się zdarzają. Byłbym w stanie zrozumieć, że młody QB mimo wszystko się nie rozwija. Jednak fakt, że cofa się w rozwoju, to już raczej nie jest jego wina, a ludzi, którymi jest otoczony, rozpoczynając od Flipa i Flapa. Mac wyraźnie źle się czuje na boisku i robi rzeczy, które mu się nie zdarzały – wchodzi sam w presję, podejmuje strasznie złe decyzje, panikuje. Wyraźnie widać, że nie ufa kolegom i temu, co się dzieje wokół – a bez tego ani rusz, szczególnie przy jego stylu gry;
  • Dużą częścią braku zaufania jest gra linii ofensywnej, którą trenuje Patricia. To kolejny dowód na to, co się dzieje w tym sztabie – gdybyście mi powiedzieli, że Cole Strange nie wypali, że Isaiah Wynn nie poradzi sobie na prawym tacklu po zmianie pozycji, a Mike Onwenu ma trochę problemów, to uwierzyłbym – to mogłoby się wydarzyć i bez Patricii. Ale nie uwierzę w to, że Trent Brown i David Andrews, którzy całą karierę nie schodzą poniżej pewnego poziomu, nagle właśnie to zrobili – i to jednocześnie, bez żadnych wcześniejszych oznak spadku formy. Patrząc na nazwiska, ta linia powinna być co najmniej solidna. W praktyce najbardziej doświadczeni ludzie na boisku nie wiedzą, co mają robić, a cały unit wygląda fatalnie – czy może być to zasługa trenera, który od 17 lat nie miał nic wspólnego z linią ofensywną? Nie wiem, ale się domyślam;
  • A za tym idzie oczywiście gra biegowa – nowy system ma naprawdę duże możliwości, ale jeśli za jego wprowadzanie odpowiadają takie „wybitne” umysły, to nic z tego nie będzie. Wróćmy do swoich starych gap runów i krótkich podań. Teraz nawet jeśli w teorii Mac ma rzucić daleko, to nie ma na to czasu albo po prostu się boi, że zaraz dostanie strzał. W meczu z Raiders było to widać dobitnie, jak w jednej akcji Parker i Agholor dość szybko byli otwarci na touchdown, ale Mac w tym czasie leżał już na ziemi;

Defensywne:

  • Tu nie ma aż takiego dramatu, choć przyznam, że zaliczyłem lekkiego facepalma widząc jak zdolni i doświadczeni zawodnicy łapią się kilkukrotnie na łatwe play-action;

  • Niemniej tu, jeśli pojawiają się błędy, to wydają się całkiem łatwe do skorygowania. Oczywiście trzeba to jeszcze zrobić;
  • Generalnie w obronie wygląda to na razie lepiej niż myślałem – jest nie tylko talent „u góry”, ale i głębia w linii defensywnej. Do tego dochodzą linebackerzy, u których McMillan czy Wilson wyglądają jak naprawdę potrzebne dodatki. Safeties to zazwyczaj klasa sama w sobie, a jeśli chodzi o cornerów młodzi pokazują potencjał, co może na już nie będzie wielką sprawą, ale długofalowo już jak najbardziej;
  • Jedyne co mnie niezwykle irytuje to Jahlani Tavai – nie wiem jakim cudem on jest starterem przez cały preseason, ale mam nadzieję, że to tylko żart Belichicka. Choć idąc za jego słowami („to zawodnik na cztery próby”) to już szykuję się na 18 tygodni walenia w Tavaiego – co roku jest zawodnik, którego miejsca w składzie nie rozumiem i muszę na niego ponarzekać i Tavai wygląda jak perfekcyjna opcja w tym sezonie. W kryciu nie potrafi nic. Pomyślicie, że w takim razie świetnie wygląda w bronieniu biegów, ale niestety również nie – nawet przeciwko backupom Raiders przestrzelał tackle i nie czytał gry. McMillan jest od niego lepszy o kilka klas w obronie, a mimo to zaczyna za nim;

Na plus:

  • CB Jack Jones – to bardzo ciekawy cornerback. Na ten moment trochę „boom or bust”, więc nie spodziewam się, że zostanie starterem, ale może wyrwać sobie trochę grania, a gdyby podstawowi zawalali robotę (a to możliwe), to będzie kim zaryzykować;
  • CB Marcus Jones – wrócił na pozycję startera przy returnach i tym razem wypadł dobrze. Do tego grając z backupami bardzo dobrze wyglądał jako slot CB – myślę, że jesteśmy jakiś jeden czy dwa TD puszczone przez Mylesa Bryanta od Jonesa na starterze;
  • RB J.J. Taylor – jeśli kontuzja Montgomery’ego okaże się poważniejsza, to JJ ma dużą szansę na roster – nie jest może wybitnym RB, ale coś tam i pobiegnie i złapie, i w pass pro, mimo swoich rozmiarów, czasem daje radę, a taki effort, jak przy fumble recovery, na pewno u Billa zaplusuje;

Na minus:

  • Kyle Dugger – pokazał, dlaczego Devin McCourty dalej jest w tej drużynie niezbędny. Jeden snap jako free safety i dał się złapać jak rookie na play-action. To nadal kandydat na breakout year (chwilę później świetny run stop), ale takich podstaw zapominać nie można;
  • Josh Uche – a skoro o podstawach mowa, to jeden z TDs był stracony dlatego, że Uche źle ocenił akcję i nie zamknął krawędzi linii, przez co RB luźno wbiegł sobie w endzone. Josh będzie często pojawiał się w tym sezonie w sytuacjach podaniowych, ale ta akcja pokazała, czemu raczej nie będzie go w biegowych;
  • Mac Jones, linia ofensywna, playcallerzy – tu tłumaczyć nie muszę;

 

Tyle z wniosków – zgodnie z zapowiedzią jest ich mniej i są raczej ogólnikowe, bo głównym zadaniem tego odcinka raportu jest projekcja rosteru. Widzimy je aktualnie wszędzie w amerykańskich mediach, ale nie wszyscy je śledzą, a ja lubię się bawić w takie rzeczy, więc chętnie zrobię swoją wersję. Kilka zasad na początek:

  • Niżej wymieniony roster to przewidywanie tego, co zrobi Bill Belichick, a nie co ja sam bym zrobił – u mnie byście Tavaiego nie uświadczyli;
  • Belichick jest na tyle nieprzewidywalny, że niemal na pewno kilka rzeczy się tu nie będzie zgadzało – najbardziej prawdopodobna jest ta, że po prostu ściągnie jeszcze kogoś z innej drużyny, ale na kilku pozycjach walka też jest 50/50;
  • Ścinamy z 80 do 53 zawodników, ale będzie tu kilka wyjątków, które opiszę przy danej pozycji;

Projekcja 53-osobowego rosteru:

QBs (3):

In: Mac Jones, Brian Hoyer, Bailey Zappe

Out: Nikt

Tu nie powinno być większych zaskoczeń. Hoyer jest ewentualnie kandydatem do zrobienia w prawdziwym życiu gifa z Simpsonów i zostania zwolnionym, by wrócić dzień później, co zresztą już mu się zdarzało, ale trzy gwarantowane miliony w jego kontrakcie sprawiają, że raczej nie będzie tu takich zabaw. Zappe będzie się uczył, żeby zostać Hoyerem 2.0 na lata do przodu.

WRs (6):

In: Nelson Agholor, Kendrick Bourne, Jakobi Meyers, DeVante Parker, Tyquan Thornton, Lil’Jordan Humphrey

Out: Kristian Wilkerson, Tre Nixon, Josh Hammond

Sytuacja z Thorntonem to jeden ze wspomnianych wyjątków – wiemy, że wróci najwcześniej w październiku, ale żeby trafić na listę kontuzjowanych (IR), z której można wrócić, musi najpierw trafić do głównego rosteru. Czyli chwilowo zajmuje komuś miejsce i trzeba to uwzględnić w przewidywaniach.

Wśród pozostałych jest czwórka pewniaków i Humphrey, który wszechstronnością i special teamami powinien wywalczyć sobie miejsce w składzie jako ostatni. Z Raiders nie potwierdził swojego miejsca, ale potrzebujemy głębi na skrzydłach, przynajmniej dopóki nie wróci Thornton. Wilkersona wstrzymała kontuzja, a Nixona sam Nixon, który trochę wyhamował w końcówce campu. Bardzo chciałbym, żeby obaj trafili do practice squadu, ale nie zdziwię się, jak ktoś się na takiego Wilkersona połasi.

RB (4)

In: Damien Harris, Rhamondre Stevenson, Pierre Strong, Ty Montgomery

Out: J.J. Taylor, Kevin Harris

Nie wiem, jak poważna jest kontuzja Montgomery’ego, ale Belichick zasugerował, że nie zakończy mu ona sezonu, a Patriots lubią go na tyle, że może powtórzyć się tu sytuacja z Thorntonem – roster, a potem IR. W tym przypadku nie wykluczam, że JJ dostanie swoją szansę wracając do składu. Strong zostaje ze względu na wybór w czwartej rundzie i to, że jest chyba podstawowym kick returnerem na ten moment. Kevin Harris pokazał trochę potencjału i Belichick pewnie po cichu liczy, że uda się go przemycić do PS. Fumble z Raiders pewnie mocno zmniejszył jego szanse po całkiem niezłym meczu.

TE (2)

In: Hunter Henry, Jonnu Smith

Out: Devin Asiasi, Matt Sokol, Jalen Wydermyer

Zdaję sobie sprawę, że przy chęciach grania na dwóch tight endów może to wydawać się dziwne, że Patriots wchodzą w sezon bez żadnego zmiennika, ale powodów takiej projekcji jest kilka. Pierwszy jest taki, że nikt sobie na to nie zasłużył – najbliżej jest Asiasi, ale w preseasonie był mocno nierówny, a jeszcze ma kontuzję. Do tego dochodzi obecność wszechstronnego WRa Humphreya, którego Belichick nazwał słowem „tight-endish”, co może sugerować, że będzie pomagał w tej kwestii. A i wszyscy zwolnieni powinni bez trudu być dostępni w PS, żeby być branym na mecz, kiedy będzie potrzeba. Niewykluczone też, że to właśnie na tej pozycji Belichick poszuka szczęścia w innych drużynach.

OL (8)

In: Trent Brown, Cole Strange, David Andrews, Mike Onwenu, Isaiah Wynn, Yodny Cajuste, Justin Herron, Arlington Hambright

NFI: Andrew Stueber

Out: Yasir Durant, James Ferentz, Chasen Hines, Drew Dejarlais, William Sherman, Bill Murray, Kody Russey

Pierwszych siedmiu jest dla mnie pewniakami – nie wierzę, że Wynn zostanie oddany w wymianie. Przy ósmym miejscu mam spory zgryz – niektórzy nie dają go w ogóle, twierdząc, że Patriots przemycą guardów do PS i będą ich używać stamtąd albo że poszukają ich w innych drużynach, ale odkąd pamiętam Patriots do głównego rosteru brali raczej większą liczbę liniowych niż przewidywana, stąd też dodaję nazwisko od siebie. Podaję Hambrighta, bo miał dobry camp i jest wszechstronny, ale tutaj szansę ma co najmniej kilka nazwisk – poza nim jeszcze Sherman, Russey i Hines – wszyscy z potencjałem, ale też tacy, którzy mogą trafić do PS. James Ferentz wygląda jak weteran z PS, który będzie pomagał, kiedy trzeba – choć trzeba przyznać, że słabą grą w preseasonie  sobie nie pomógł, więc i tak nie trafiłby do głównego składu. Ciekawą opcją jest Murray – do tej pory grał w obronie, ale zmienił pozycję. Potem trochę przeszkodziła mu kontuzja, ale był na tyle obiecujący w ograniczonych snapach, że do PS biorę w ciemno.

iDL (5)

In: Davon Godchaux, Lawrence Guy, Christian Barmore, Deatrich Wise, LaBryan Ray

Zawieszony: Daniel Ekuale

Out: Sam Roberts, Henry Anderson, Carl Davis, Jeremiah Pharms

Tutaj trochę ryzykuję – Anderson ma nieco gwarantowanych pieniędzy, a i Roberts pokazywał się naprawdę z bardzo dobrej strony. Jednak jest to jedna z najgłębszych pozycji w rosterze i ktoś w ten sposób wylecieć musi. Stawiam na Robertsa, choć on równie dobrze może zająć miejsce Raya, a nie zdziwię się też, jak do rosteru trafią obaj.

Carl Davis to człowiek na konkretne matchupy i myślę, że on o tym wie, przez co chętnie wróci do PS i będzie czekał na swoje szanse. Z kolei Ekuale jest zawieszony na dwa mecze, co paradoksalnie może mu pomóc – nie liczy się przez to do składu, więc decyzję o nim trzeba będzie podjąć dopiero na koniec września i na razie będzie nadal zawodnikiem Patriots. A po dwóch tygodniach pewnie jakieś miejsce się znajdzie.

 

EDGE (3)

In: Matthew Judon, Anfernee Jennings, Josh Uche

Out: DaMarcus Mitchell

IR (wcześniejsze, na cały sezon): Ronnie Perkins

Trochę mało tych naszych krawędziowych, ale będą ich wspierać linebackerzy i Wise. Widzę opcję, w której to Mitchell (zamiast Raya albo Robertsa) trafia do ostatecznego składu, bo nie da się ukryć, że potencjał chłopak pokazuje, a poza tym już gra w special teamach. Jednak na ten moment jest być może ostatnim gościem wylatującym. Perkins za rok będzie próbował zrobić Jenningsa i z niczego zaliczyć breakout camp.

 

LB (4)

In: Ja’Whaun Bentley, Raekwon McMillan, Mack Wilson, Jahlani Tavai

Out: Cam McGrone, Harvey Langi, Nate Wieland

McGrone to moje największe rozczarowanie tego offseasonu. Liczyłem na wiele, ale na razie niestety nie pokazał za dużo – możliwe, że ze względu na specyfikę pozycji przyda mu się rok w PS – chciałbym, żeby tam trafił, bo lubię chłopaka bardzo.

Bentley jest ciekawie używany, bo często na linii, jak kiedyś Hightower, co pomaga drużynie, bo nie musi iść do krycia. McMillan i Wilson wyglądają przede wszystkim szybko, a ten pierwszy w dodatku bardzo mądrze – możliwe, że już się stał naszym najlepszym LB.

Moją opinię o Tavaim już zdążyliście poznać.

CB (6)

In: Jalen Mills, Jonathan Jones, Jack Jones, Marcus Jones, Myles Bryant, Shaun Wade

Out: Terrance Mitchell

IR (stałe): Joejuan Williams

Wade jest jedną z trudniejszych decyzji w tym rosterze, bo z każdym kolejnym tygodniem campu się poprawiał i pokazywał większy potencjał, ale ostatecznie nie wiadomo, czy pokazał wystarczająco, a z Raiders nie zagrał przez kontuzję. Mitchell zaczynał camp jako starter, ale ostatnie tygodnie bardzo słabe, łącznie z oddawaniem poważnych piłek w meczu z Raiders. Możliwe, że zostanie jako doświadczony gość na backupa, ale na teraz nie widzę miejsca.

S (5)

In: Devin McCourty, Kyle Dugger, Adrian Phillips, Jabrill Peppers, Joshua Bledsoe

Out: Brad Hawkins

Jedynym znakiem zapytania jest Bledsoe i to też tylko dlatego, że ma czterech pewniaków przed sobą. Ma za sobą naprawdę dobry camp, a chwalony przez kolegów jest jeszcze od tamtego sezonu. Przyda się tej drużynie, również jako slot CB, jeśli będzie potrzeba.

 

Special teams (7)

In: Nick Folk (K), Jake Bailey (P), Joe Cardona (LS), Matthew Slater, Justin Bethel, Cody Davis, Brenden Schooler

NFI (wcześniejsze, na cały sezon): Quinn Nordin (K)

Out: Tristan Vizcaino (K)

Ktoś może zapytać po co komu tylu zawodników wyłącznie od formacji specjalnych, ale stawiam, że po bardzo słabym sezonie 2021 w ST Belichick będzie chciał to naprawić. A do naprawdę świetnych special teamerów dołącza Schooler, który wręcz lata na boisku w formacjach kopiących. Duży potencjał na kolejnego Statera/Bethela/Davisa.

Bardzo możliwe, że w tym rosterze zwolnią się od razu ze dwa miejsca (Thornton i np. Montgomery), które zostaną zapewnione przez ludzi z zewnątrz albo weteranów pokroju Andersona czy Davisa. Jeśli jednak nie, to z tych przeze mnie odstawionych można złożyć całkiem ładny practice squad:

WR Kristian Wilkerson
WR Tre Nixon
RB J.J. Taylor
RB Kevin Harris
TE Devin Asiasi
TE Jalen Wydermyer
OL Chasen Hines
OL William Sherman
OL Bill Murray
OL Kody Russey
iDL Sam Roberts
iDL Carl Davis
iDL Jeremiah Pharms
EDGE DaMarcus Mitchell
LB Cam McGrone

I zostanie jeszcze miejsce, które można wykorzystać na ludzi z zewnątrz. Oczywiście ten PS niekoniecznie będzie tak wyglądał, ale jeśli z tego grona udałoby się przemycić skrzydłowych, biegaczy, Hinesa, Robertsa i McGrone’a, to będę zadowolony.

I to tyle, cutdown day już dzisiaj, więc za moment dowiemy się, ile nazwisk trafiłem. W ostatnich latach oscylowało to między 48, a 51, więc 50 uznam za sukces. I oby Belichick nie zrobił nic głupiego.

Autor: Jakub Kazula

*

W sieci są już dwie części zapowiedzi sezonu NFL w podcascie NFLplRadio. Zachęcamy do nadrobienia zaległości.

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: