Skip to content

Patriotyczny Raport #31. Tank

Zgodnie z oczekiwaniami New England Patriots nie poprawili się za bardzo w przegranym meczu z Las Vegas Raiders, a to oznacza, że wielu kibiców Patriots zacznie myśleć bardziej o porażkach niż o wygranych. Dodatkowo pojawiły się informacje o nowym kontrakcie Billa Belichicka, które są jednocześnie dziwne i zastanawiające.

*****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

Patriots na boisku są kontuzjowani (20 zawodników na liście kontuzjowanych w tym tygodniu i to nie licząc tych, którzy wypadli na dłużej w poprzednich tygodniach), rozbici i brakuje im jakości na cokolwiek, przez co oglądać ich nie jest wcale łatwo. Poza boiskiem za to jest to najciekawsza sytuacja od lat.

Bilans 1-5 przed meczami z Bills i Dolphins, połączony z marną jakością na boisku oznacza walkę o najwyższe wybory w drafcie. Dodatkowo Patriots powinni mieć w przyszłym offseasonie całą masę dostępnych pieniędzy (chociaż klasa wolnych agentów jakoś super nie wygląda) i być może więcej wyborów draftowych, ponieważ dziennikarze zajmujący się drużyną sugerują, że Pats będą słuchać ofert za swoich zawodników przed trade deadline. Pierwsza od odejścia Toma Brady’ego szansa na pełną przebudowę jest naprawdę realna.

Tylko kto jej dokona? Mocne źródła podały dosłownie przed chwilą, że przed sezonem 2023 Bill Belichick przedłużył kontrakt, co świadczyłoby o tym, że zostaje na dłużej. Można to odczytywać na kilka sposobów, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Negatywne są takie, że właściciel Robert Kraft za bardzo zaufał Belichickowi i jego przebudowie oraz zapewnieniach, że będzie lepiej jak podpisze Billa O’Briena.  To oznaczałoby, że już za chwilę będzie miał problem. Kontrakt dla BB nie oznacza za to, że nie można go zwolnić. Kliff Kingsbury wyleciał z Cardinals rok po podpisaniu sześcioletniego przedłużenia – nie ma to znaczenia w capie, więc jedyne co, to właściciel musi się z tym pogodzić, a Kraft jest raczej takim, który dla drużyny by to zrobił, jeśli trzeba by było.

Pozytywny jest taki, że już przed sezonem zakładano, że może on pójść nie tak, jak trzeba i trzeba będzie tankować, więc Belichick dostał w tym wolną rękę, kilka lat kontraktu na pełną przebudowę z nowym rozgrywającym już od przyszłego sezonu. Piekło zamarzło i Belichick (sam Belichick!) chce tankować? Trudno uwierzyć, ale kto wie, skoro ponoć będą słuchać ofert za graczy – to podręcznikowe działanie tankującej drużyny. Tak długa lista kontuzjowanych też jest dość podejrzana i najdłuższa odkąd interesuje się drużyną.

Pytanie czy w takim układzie Belichick jest odpowiednią osobą do przebudowy. Drużyna raczej nie wygląda tak jak wygląda w tym sezonie, bo od początku tankuje – to najmocniejsze, co Belichick jest w tej chwili w stanie zrobić. Czy będzie więc w stanie wybrać odpowiedniego rozgrywającego, a potem go nie popsuć przy próbach obudowy i odpowiedniego sztabu? W teorii może to wyglądać dobrze, ale po ostatnich latach mam wątpliwości, czy nie skończy kolejnymi kolegami w sztabie, a zamiast skrzydłowego numer 1 dostaniemy jakiegoś przepłaconego średniaka pokroju Nelsona Agholora. Najlepszymi liniowymi wśród wolnych agentów są chyba z kolei… gracze Patriots, Trent Brown i Mike Onwenu, więc co najwyżej można im przedłużyć kontrakty. Utrata najlepszych graczy (a kontrakty kończą się też Kyle’owi Duggerowi, Joshowi Uche, Hunterowi Henry’emu czy Kendrickowi Bourne’owi, który jest w tym roku najlepszym skrzydłowym drużyny) i zastąpienie ich średniakami nikomu na pewno by nie pomogła.

To jednak temat na marzec – teraz trzeba się skupić na tym, co jest, a czego nie ma na boisku. Dla mnie opcja jest tylko jedna – wypuszczenie na boisko młodych, oszczędzanie lepszych, którzy się męczą ze zdrowiem. Naprawdę nie ma już po co wygrywać, a ewentualne zwycięstwo z Bills nakręciłoby tylko niepotrzebny hype na sezon, który i tak skończyłby się maksymalnie bilansem 7-10. Nawet jeśli jesteście zwolennikami opcji numer dwa (Belichick ustalił z Kraftem, że tankujemy), to niektóre działania drużyny nie mają sensu, jak chociażby brak gry dla Kayshona Boutte. Czemu nie dać mu szansy, skoro sezon stracony?

Bardzo podoba mi się za to podpisanie kontraktu z Malikiem Cunninghamem i to, że grał jako specjalna opcja na rozegraniu w meczu z Raiders. Zresztą to chyba jedyna opcja, żeby ten atak w tym roku oglądać z jakąkolwiek ekscytacją – Cunningham, Demario Douglas, Boutte, Tyquan Thornton – niech po prostu grają i się rozwijają. To samo w obronie z Marte Mapu czy Keionem White’em. Tylko że na razie niestety tego nie widać, a Belichick ma dziwne decyzje co do grania nimi wszystkimi. Każdy z nich ma kontrakty minimum do sezonu 2025, więc będą tu jeszcze jakiś czas i będą częścią nowej drużyny. A jak będą grali słabo, to przecież w tym sezonie nikt płakał nie będzie, porażki są w cenie.  Full tank i powoli w stronę całkowicie odmienionych Patriots – to filozofia, której powinni się trzymać fani Patriots. I miejmy nadzieję, że sami Patriots też – przynajmniej jak już przegrają z Bills i Dolphins.

Autor: Jakub Kazula

*****

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej