Skip to content

Pierwszy mecz wyjazdowy. Brno Amazons – Warsaw Sirens

Przed tygodniem Warsaw Sirens zainaugurowały sezon 2022 w czeskiej lidze futbolu amerykańskiego (CAAF). Niestety wynik końcowy okazał się daleki od satysfakcjonującego dla zawodniczek warszawskiej drużyny. Praskie Harpie okazały się silniejsze, a przede wszystkim bardziej doświadczone i wywiozły z polskiej ziemi zwycięstwo. Sezon podąża jednak dalej i podrażnione porażką, oraz zmotywowane jeszcze bardziej, Syreny wybierają się już jutro na pierwszy mecz wyjazdowy tego sezonu. Mecz z Brno Amazons powinien się odbyć oczywiście w Brnie, jak to miało miejsce w ubiegłych sezonach, jednak w tym wyjątkowo i ze względu na umowę partnerską czeskiej drużyny, mecz z polkami czeszki rozegrają nie w swoimi mieście, a w Ostrawie. Dla Amazonek jest to wypełnienie umowy partnerskiej, dla Syren… świetna wiadomość, bowiem oznacza to dla nich krótszą podróż, oraz możliwość zamknięcia całości wyprawy w jeden dzień, co dla zawodniczek posiadających rodziny nie pozostaje bez znaczenia. Dodatkowo rozgrywanie meczu na niejako “neutralnym” gruncie może odrobinę zmniejszyć przewagę własnego boiska po stronie czeszek, chociaż jak wspominają polskie zawodniczki – bardzo lubią i cenią zespół Amazonek, oraz atmosferę jaka zwykle towarzyszyła meczom rozgrywanym w Brnie. A jakim zespołem są jutrzejsze przeciwniczki? Jak powstał czeski klub? Jak przygotowuje się i czego oczekuje po bieżącym sezonie ligowym?

 

BRNO AMAZONS

Zespół Amazonek powstał w 2013 roku, jednak przez pierwszy rok istnienia zawodniczki skupiły się na poznawaniu zasad gry, oraz rywalizowaniu w bezkontaktowej odmianie tego sportu jaką jest futbol flagowy. Dopiero rok później nadszedł czas na przywdzianie padów, oraz kasków i przejście do odmiany pełno kontaktowej. W 2015 roku Brno Amazons oficjalnie zostały zrzeszone w czeskiej federacji futbolowej i dołączyły do świeżo powstałej ligi futbolu kobiecego. Zespół nie zamierzał zwalniać jednak tempa w rozwoju, gdyż już w sezonie 2016 Amazonki sięgnęły po pierwsze mistrzostwo. Na tym jednak nie koniec, gdyż najwyższe laury zdobywały one jeszcze przez kolejne trzy lata, co czyni je zdecydowanie najbardziej utytułowanym zespołem w lidze. W 2019 roku przeciwniczkami Amazonek w Rose Bowl były (nie kto inny, a) Warsaw SIrens. W dodatku Amazons musiały się mocno natrudzić by polki pokonać. Po pierwszej połowie meczu finałowego był remis 6:6, po trzeciej kwarcie prowadziły polki 18:13 i dopiero zryw czeszek w ostatniej odsłonie meczu i zdobycie dwóch przyłożeń pozwoliło na odebranie czwartego z rzędu złotego medalu w czeskiej lidze. Po kolejny sezonie przerwanym z powodu pandemii koronawirusa, kampania 2021 okazała się dla Amazonek niemiłą niespodzianką. Zajęły trzecie miejsce w lidze i nie awansowały do meczu finałowego pierwszy raz w historii swoich występów w lidze. Bilans końcowy zawodniczek z Brna to 2 zwycięstwa i 4 porażki. Oba zwycięstwa zanotowały z Warsaw SIrens, jednak trzeba przyznać, że oba mecze nie były wcale jednostronne. Polki notowały w nich swoje najlepsze występy w zeszłorocznej kampanii. Przed obecnym sezonem czeszki miały zatem sporo pracy i duże ambicje na poprawę swoich wyników. Oto co o przygotowaniach do sezonu opowiedziała nam menagerka i trenerka główna zespołu – Lenka Vavrisova:

 

Co jest największa poprawą w grze waszego zespołu, w stosunku do poprzednich lat? Co czyni Was w tym sezonie silniejszymi?

 Nie nazwiemy tego poprawą, ponieważ jesteśmy bardziej w trakcie czegoś, co nazwałabym szukaniem stabilności. Chcemy przeskoczyć do naszego przeszłego tempa i wrócić do treningu i koncepcji, jaka towarzyszyła nam przed pandemią, ale wydaje się, że nie jesteśmy jeszcze do tego bliscy. Zresztą nie tylko my mamy z tym problem. Można to zauważyć na całym świecie, nie tylko w czeskiej lidze kobiecej futbolowej. Po tym doświadczeniu zmienił się sposób myślenia ludzi i trudno jest o debiutantki, a co gorsza – o ich pozostanie w drużynie.

 

Co było najtrudniejszym wyzwaniem w tegorocznym offseason?

 Po ostatnim sezonie straciliśmy kilka kluczowych zawodniczek z powodu kontuzji, które na stałe wykluczyły je z futbolu. Straciliśmy całe nasze OL z ostatniego sezonu – kilka z nich po sezonie odeszło na emeryturę, ale nawet młodsze zawodniczki, na które liczyliśmy, że przejmą pozycję startową, było kontuzjowane lub straciło zainteresowanie futbolem. Problemem jest mała liczba debiutantek, nie tylko w drużynie, ale także na testach, ponieważ młode pokolenie w wieku około 20 lat po prostu nie jest tak zainteresowane tym sportem. Druga sprawa to niska frekwencja na naszych treningach. Trudno nie postarać się zrozumieć, że po dwóch latach pandemii każdy chce wyjechać za granicę, lub po Czechach w poszukiwaniu straconego czasu i doświadczenia. Nie możemy być źli na tą sytuację, ale może to być frustrujące dla nas – trenerów, a nawet dla ciężko pracujących zawodniczek, które są obecne na każdej sesji.

 

Co chciałybyście osiągnąć w nadchodzącym sezonie?

Chcemy zaprezentować jak najlepszy futbol, który zaprowadzi nas do finału sezonu. Ta sama motywacja towarzyszy nam każdego roku. Nie zadowolimy się niższymi celami.

 

Kto jest dla Was największym rywalem w stawce lub – jeśli nie postrzegacie nikogo w ten sposób – z jakim zespołem najbardziej lubicie grać?

 Naszymi największymi konkurentkami będą Black Cats. Spowodowane jest to naszymi przeszłymi rywalizacjami, oraz rezultatami poprzednich meczów (często z bardzo bliskim wynikiem). Nasza wspólna historia sięga początków ligi kobiet w Czechach. Najtrudniejszym przeciwnikiem do rozgryzienia będzie natomiast drużyna Harpies.

 

Jaka jest wasza opinia o rywalizacji w jednej lidze z polską drużyną? Czy trudno jest Wam planować wyjazdy na te mecze?

Nie, nie jest. Podróż tam jest zwykle najtrudniejsza, a zebranie się i skupienie po tak wielu godzinach w autokarze może być wyzwaniem dla niektórych zawodniczek. Podziwiamy Syreny za podróżowanie w ten sposób tyle razy w sezonie. Możemy to nazwać prawdziwą  pasją do futbolu. W tym roku postarałyśmy się im odrobinę to ułatwić, więc spotykamy się z nimi na naszym meczu domowym w połowie drogi – w Ostrawie, gdzie jest nowe boisko specjalnie stworzone do futbolu amerykańskiego, więc wierzymy że będzie to przyjemne doświadczenie dla wszystkich.

 

Jaka jest Wasza opinia na temat polskich zawodniczek i ich konkurencyjności?

Syreny były wielką niespodzianką dla wszystkich w pierwszym roku gry w czeskiej lidze. Do tego czasu drużyny nie przepadały za używaniem gry podaniowej i nie były na to gotowe – można powiedzieć, że Syreny otworzyły nowy rozdział kobiecego futbolu w czeskiej lidze, polegając tak bardzo na grze górą. W 2019 roku ich ofensywa i defensywa były po prostu wybuchowe i trudne do gry przeciwko nim. Ale od tego czasu wydaje się, że ten efekt jest coraz słabszy. W każdym razie nie lekceważymy ich, ponieważ w zeszłym roku miałyśmy problem z niektórymi ich formacjami po naszej defensywnej stronie gry. To konkurencyjny zespół i co roku cieszymy się, że kontynuują z nami grę w czeskiej lidze. A jako bonus – są naprawdę miłymi i przyjaznymi dziewczynami, więc naprawdę nie możemy się doczekać każdego pojedynku z nimi.

Dla Amazonek mecz z Syrenami będzie już trzecim spotkaniem w tegorocznym sezonie. W pierwszym tygodniu pewnie pokonały powracające po przerwie w występach Jicin WIndstorms 47:7, a w zeszły weekend uległy swoim wielkim rywalkom z Prague Black Cats 0:9. W sobotnim spotkaniu z polkami będa z pewnością chciały podreperować swój bilans i poprawić humory przed spotkaniem z Harpiami w kolejny weekend.

 

WARSAW SIRENS

Tymczasem w warszawskim zespole nastroje być może nie były najlepsze po inauguracyjnym spotkaniu z Prague Harpies w zeszłą niedzielę, jednak jak możemy się dowiedzieć z rozmowy z DC Maciejem Jabłońskim nastroje te szybko przerodziły się w prawdziwą motywację i chęć rewanżu:

Autorka zdjęcia: Magdalena Jaworska Photography

Co w meczu przeciwko Harpies można zapisać na plus, a co na minus? Czy wynik w pełni odzwierciedla grę obydwu zespołów?

Końcowy wynik spotkania raczej nie do końca odzwierciedla to co działo się na boisku. Mieliśmy naprawdę bardzo dobre momenty gry w defensywie i sporo zatrzymanych drive’ow ofensywnych Harpii. Bardzo dobrze spisała się gra przeciwko podaniom, trzecia linia obrony zagrała solidne spotkanie i nie pozwoliła na grę w powietrzu naszym przeciwniczkom. Co bardzo mi się spodobało w grze dziewczyn to agresja i brak strachu wejścia w mocny kontakt. Czego zabrakło? Przede wszystkim cierpliwości. Dziewczyny czasami chciały aż za bardzo przez co popełniały głupie błędy, które doprowadzały do przyłożeń. Niestety mieliśmy sporo niedokładności w formacji ofensywnej co spowodowało, że większą część meczu graliśmy w defensywie. Dodatkowo dziewczyny potrzebowały troszkę czasu na to żeby wejść w mecz i się rozkręcić. To był nasz pierwszy mecz w sezonie, a Harpie rozgrywały w Warszawie swoje drugie spotkanie. 

Autorka zdjęcia: Magdalena Jaworska Photography

Czy są “widoki” na poprawę w kolejnych meczach sezonu?

Oczywiście że są. W pierwszej drużynie zarówno w obronie jak i ataku jest sporo zawodniczek, które rozgrywają swój pierwszy sezon w życiu. Talentu jest bardzo dużo i dziewczyny zostawiają sporo serducha na boisku więc jestem pewny, że sprawimy jeszcze sporo problemów w lidze. Harpie to zespół bardzo dojrzały, doświadczony i poukładany, a mimo wszystko były sytuacje kiedy pokazaliśmy bardzo dobry futbol. Po porażce dziewczyny są zmotywowane jak nigdy. Pełne skupienie i mobilizacja na treningach. 

 

Gdzie są obecnie największe bolączki zespołu?

W meczu z Harpiami nie pokazaliśmy się z dobrej strony w ofensywie. Dziewczynom zabrakło pewności siebie i tego co w futbolowej psychologii najważniejsze czyli „short-time memory”. Wiemy co poprawiać, a patrząc na podejście dziewczyn i na to jak bardzo głodne są zwycięstwa myślę, że w sobotę wrócimy z Czech z tarczą. 

Autorka zdjęcia: Magdalena Jaworska Photography

Czego spodziewacie się po starciu z Amazonkami?

Spodziewamy się dużo gry biegowej i na pewno gry bardzo fizycznej. Amazonki mają naprawdę solidny korpus biegaczek ale jesteśmy na to gotowi. Sztab trenerski spędził sporo czasu na analizie naszych następnych przeciwniczek, dlatego jestem pewien że jesteśmy dobrze przygotowani na to spotkanie, zarówno ofensywnie jak i defensywnie. No i oczywiście spodziewamy się tego, że i sztab trenerski i zawodniczki będą wracać do Warszawy w świetnych humorach.

Autorka zdjęcia: Magdalena Jaworska Photography

Jak widać przygotowania do meczu i treningi idą w warszawie pełną parą. Postanowiłem jednak spytać zawodniczek jak szykują się na wyjazd do Czech, oraz czego one same spodziewają się po czeszkach, a także jak wspominają starcia z Amazonkami w przeszłości. Kilka zdań na ten temat powiedziała nam LB Agnieszka Tomczyk:

 

Jak będzie wyglądał wyjazd na mecz? Kiedy wyruszacie z Warszawy? 

Zazwyczaj gdy gramy z Amazonkami nocujemy dzień wcześniej w Brnie. W tym roku jednak będziemy rozgrywać mecz na stadionie w Ostrawie, dzięki czemu możemy wyjechać i wrócić tego samego dnia. Mecz rozpoczyna się o 16 więc wyjechać z Warszawy musimy ok. 7 rano. Niektórym zawodniczkom łatwiej zdecydować się na wyjazd bez noclegu, szczególnie tym które mają dzieci. Ale warto bo atmosfera wyjazdów jest bardzo fajna i jest to coś, na co czekamy cały rok. 

 

Co możesz powiedzieć o rywalkach? Jak wspominacie ostatnie mecze? Czego się spodziewacie? Jaka jest ich charakterystyka w waszym odczuciu? 

Z Amazonkami mamy bardzo przyjazne stosunki. Jest to zespół który zawsze wita nas dobrą atmosferą, ale i zawziętą grą.  Amazonki to twardy zespół, który gra solidny Futbol. Mają wiele utalentowanych zawodniczek o świetnych warunkach fizycznych i w każdej akcji trzeba być czujnym. W tym roku liczymy na mocny mecz i walkę do końca z obu stron. Czujemy się gotowe stawić im czoła i wygrać. 

 

Jaka atmosfera panuje na meczach w Czechach?

W tym roku mecz wyjazdowych z Amazonkami gramy dla odmiany w Ostrawie. Z jednej strony to dla nas duże ułatwienie, z drugiej żałujemy, że nie zagramy meczu w Centrum Futbolowym (Fotbalové Centrum Brno). W Brnie jest świetny obiekt do gry wokół którego panuje sportowa atmosfera. Kibice mogą przyjść i siedząc na kocach i pijąc piwko pokibicować swojej drużynie, lub po prostu przyjść popatrzeć na futbol. Atmosfera podczas meczów w Brnie jest świetna, ale mamy nadzieję, że pod tym kątem Ostrawa też nas nie zawiedzie.

 

Dla Syren mecz a Amazonkami będzie drugim spotkaniem tegorocznego sezonu, a pierwszym wyjazdowym. Po falstarcie z Harpiami dziewczyny są pełne motywacji i nadziei na poprawę bilansu po meczu z Amazonkami. Ostatnie mecze pomiędzy tymi drużynami, a także przebudowa w jakiej znajdują się obie ekipy mogą zwiastować naprawdę zacięte starcie, które może przynieść każdy wynik. Mecz na nowym obiekcie w Ostrawie rozpocznie się o godzinie 16:00 w sobotę 16.09.2022. Stream ze spotkania przeprowadzi czeska agencja Fox:

https://www.facebook.com/photo?fbid=519769906818727&set=a.514453307350387

Autor tekstu: Paweł Sałata

Autorka zdjęć: Magdalena Jaworska

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

 

Leave a Reply

%d bloggers like this: