Skip to content

Poniedziałek z NFL – week 15

Niedługo czekają nas podwójne poniedziałkowe emocje w NFL. Najpierw w Cleveland, Browns zmierzą się z Raiders, czym nadrobią zaległości z soboty. Potem w Chicago, dywizyjne starcie pomiędzy Bears a Vikings. Przynajmniej trzy ekipy marzą jeszcze o występie w play-off. Tylko zwycięstwa przedłużą ich nadzieje na pozostanie w grze. Zapraszamy na zapowiedź!

23:00 Las Vegas Raiders (6-7) @ Cleveland Browns (7-6)

Pierwotnie ten mecz miał odbyć się w sobotę, ale plany pokrzyżował szalejący koronawirus w ekipie z Ohio. W pewnym momencie na COVID-list wylądowało blisko 20 zawodników i dwóch trenerów. Władze ligi postanowiły przełożyć spotkanie o dwa dni, co zdecydowanie pomoże Browns. 

Przed rozpoczęciem gry pojawiły się informacje, o powrotach z przymusowego odpoczynku. Kilka gwiazd drużyny w Cleveland będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego:

Podstawowym problemem Browns będzie jednak nieobecność dwóch rozgrywających – Bakera Mayfielda oraz jego zastępcy – Case’a Keenuma. Mayfield dał jeszcze kibicom nadzieję wpisem na Instagramie, jednak zabraknie go podczas starcia z Raiders. 

Zastąpi go Nick Mullens, który ma za sobą kilka startów i zwycięstw w NFL w barwach San Francisco 49ers. Przed nim wielkie wyzwanie, bo debiut w barwach Browns przypadnie w arcyważnym starciu. 

Aspirujący do gry w play-off gospodarze muszą pokonać zespół z Las Vegas. Raiders obniżyli ostatnio loty i wydają się być bardzo chaotycznie zarządzaną drużyną, jednak zlekceważenie jej byłoby wielkim błędem, szczególnie przy takich osłabieniach po stronie Browns. 

Sytuacja zdrowotna u przyjezdnych jest zdecydowanie lepsza, jednak zabraknie przynajmniej jednego filaru w obronie i ataku. W Cleveland nie zagrają Darren Waller oraz Denzel Perryman.

Co wydarzy się po 23:00 czasu polskiego? Absolutnie nie podejmuję się wytypować zwycięzcy i przebiegu tego meczu. Kluczowa będzie postawa Nicka Chubba, którego dobra postawa w grze biegowej znacznie odciąży rozgrywającego Browns. Jeśli 

2:15 Minnesota Vikings (6-7) @ Chicago Bears (4-9)

W NFC North walka toczy się już tylko o udział w rundzie dzikich kart. W niedzielę trzeci kolejny tytuł w dywizji zapewnili sobie Green Bay Packers. Po wynikach wszystkich ekip w tej części NFL wydawało się to formalnością. Jedyną ekipą, która realnie może myśleć jeszcze o udziale w play-off są Minnesota Vikings.

Jednak zespół Mike Zimmera regularnie podkłada robię kłody pod nogi i robi wszystko, żeby przyprawić swoich kibiców o palpitacje serca. Vikings byli o krok od roztrwonienia prowadzenia 29:0 w poprzedniej kolejce, jednak ostatecznie wygrali z Pittsburg Steelers. Kirk Cousins poprowadził drużynę do zwycięstwa z Pakcers, jednak wysiłek w gonieniu rywala z dywizji został szybko zniweczony porażką z Lions.

Bilans wzlotów i upadków, póki co, przemawia przeciw Vikings, którzy bez zwycięstwa podczas Monady Night Football mogą powoli żegnać się z marzeniami o postseason. 

W poniedziałkowy (a wtorkowy czasu polskiego) wieczór Wikingowie zagrają z Bears. W Chicago chcą już jak najszybszego zakończenia sezonu i rozpoczęcia przebudowy. Kibice domagają się głów trenera Matta Nagy’ego oraz generalnego menadżera, Ryan’a Pace’a. 

Co prawda to dopiero pierwszy rok, w którym Nagy zakończy zmagania z ujemnym bilansem (a to jego czwarty sezon pracy w Wietrznym Mieście), jednak widać, że zespół przestał się rozwijać i ma ogromne kłopoty. Jeszcze z Mitchem Trubisky’m, na początku współpracy, Nagy potrafił zaskakiwać gameplanem, ukrywać niedoskonałości swojego rozgrywającego. W tym roku pogubił się już dość mocno, co widać także po bilansie drużyny.

Kibice spisali już ten sezon na straty. Nastroje przed meczem z Vikings też są słabe, bowiem kluczowi zawodnicy w obu formacjach są kontuzjowani bądź wypadli przez koronawirusa. 

Autor: Miłosz Marek

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: