Skip to content

POWER RANKING #3

Trzecia wersja naszego Power Rankingu zostanie wzbogacona o mecze z drugiej kolejki NFL. Nie wliczamy w to jeszcze czwartkowego starcia Miami Dolphins z Jacksonville Jaguars, choć nasz tekst możecie czytać już po nim.  Zapraszamy!

1. KANSAS CITY CHIEFS (pozycja tydzień temu – 1)

Chiefs pomęczyli się nieco z Chargers i potrzebowali kilku błędów przeciwnika i klasycznego powrotu Patricka Mahomesa, by wygrać, jednak pisaliśmy, że trzeba się będzie naprawdę postarać, żeby aktualnych mistrzów zrzucić z czoła rankingu. Na pewno nie zrobimy tego po zwycięstwie. Szansa jednak już w trzeciej kolejce…

2. BALTIMORE RAVENS (2)

…kiedy zagrają z Ravens. Tak, już w tej kolejce starcie dwóch czołowych drużyn naszej klasyfikacji. Ktoś przestanie być niepokonany i to może sprawić, że jedna z tych drużyn nieco się obsunie, choć i to zależy od ewentualnego stylu porażki. Na ten moment oba zespoły utrzymują status dwóch najlepszych w lidze. I jedno jest pewne – warto zarwać noc z poniedziałku na wtorek.

3. SEATTLE SEAHAWKS (4)

Pokonali Patriots, co w tym sezonie nie brzmi może tak potężnie jak w poprzednich, jednak pokazali… a w zasadzie Russell Wilson pokazał, że w tym sezonie są w stanie ograć każdego. Jeśli Pete Carroll pozwoli Wilsonowi na szaleństwa podaniowe, czego nie widzieliśmy w poprzednich sezonach, a widzimy teraz, to aż sami nie wiemy, jakie cuda mogą się dziać na boisku. Ekipa z Seattle może mieć małe problemy z obroną, jednak jeśli atak będzie grał w ten sposób…

4.  GREEN BAY PACKERS (5)

Kolejne wysokie zwycięstwo Packers, kolejne w dywizji i kolejne, gdzie stracili sporo punktów. O ile atak wygląda świetnie, o tyle te stracone punkty to coś do obserwacji na dalsze spotkania. Podobnie zresztą jak u Seahawks, jednak na ten moment to te dwie drużyny są w pogoni za dwoma stałymi liderami z AFC.

5. NEW ORLEANS SAINTS (3)

Patrząc na to, jak wyglądają Saints, a konkretnie Drew Brees – moglibyśmy ich zrzucić nawet niżej, jednak wciąż tli się w nas nadzieja, że to tylko mały falstart i wszystko wróci na właściwe tory po porażce z Raiders. Jeśli jednak tak mocny roster nadal będzie tak się męczył – Saints mogą szybko spadać w dół rankingu.

6. PITTSBURGH STEELERS (6)

Steelers wyglądają jak pewniak do playoffów, który i tam sobie poradzi jak będzie trzeba. Utrzymujemy ich jednak na szóstym miejscu, bo wciąż chcemy zobaczyć ich w starciu z mocniejszymi zespołami. Na razie na rozkładzie mają Giants i mocno potłuczonych Broncos.

7. BUFFALO BILLS (7)

W sumie – jak wyżej. Bills zaliczyli dwa zwycięstwa w dywizji, z Jets i Dolphins i wciąż są faworytami AFC East, jednak ich styl gry z Dolphins nie całkiem nas przekonał a Jets…to Jets. Podobnie jak w przypadku Steelers – na wyższe skoki będzie potrzeba zwycięstwa z mocniejszym przeciwnikiem.

8. ARIZONA CARDINALS (9)

Cardinals zrobili, co musieli, czyli wygrali z ekipą z Waszyngtonu. Ni mniej, ni więcej. Powinno ich to w zasadzie utrzymać w tym samym miejscu, jednak problemy jednej z drużyn przesuwają ich o miejsce wyżej. Kyler Murray i spółka powinni nam w tym sezonie dostarczyć sporo dobrego futbolu.

9. LOS ANGELES RAMS (13)

Rams mają za sobą całkiem ładny początek sezonu i zwycięstwa z Cowboys i Eagles, co świadczy o tym, że do sezonu są przygotowani co najmniej dobrze. Patrząc jednak na to, co Cowboys i Eagles zrobili w swoich pozostałych meczach niewykluczone, że Rams po prostu wykorzystali ich słabość. Zobaczymy już w tym tygodniu, jak zagrają z Bills, jednak i na tę chwilę wystarcza to do pierwszej dziesiątki.

10. LAS VEGAS RAIDERS (17)

Bardzo mocne zwycięstwo nad Saints pozwala Raiders na największy awans kolejki. Ekipa z Las Vegas zaczyna sezon od dwóch wygranych, w tym jednej z niezwykle trudnym przeciwnikiem, co daje spore nadzieje na przyszłość. W tym tygodniu czeka ich jednak ciekawy sprawdzian…

11. NEW ENGLAND PATRIOTS (14)

…bo jadą do wciąż nieprzewidywalnych Patriots. Drużyna Billa Belichicka przegrała co prawda w tym tygodniu, ale po pierwsze – przegrała z topową drużyną (Seahawks), a po drugie – zrobiła to mimo wszystko w bardzo dobrym stylu, niemal wygrywając w ostatnich sekundach. W dodatku wątpliwości co do umiejętności Cama Newtona zostały nieco rozwiane – on wciąż potrafi rzucać. A na ławce ma nieprzeciętne umysły trenerskie.

12. SAN FRANCISCO 49ERS (8)

49ers co prawda wygrali z Jets, ale z Jets aktualnie ciężko jest nie wygrać. W dodatku są najmocniej w lidze dotknięci kontuzyjnym pechem i w ten sposób zostali między innymi bez rozgrywającego na co najmniej jeden mecz, bez gwiazdy obrony Nicka Bosy na cały sezon i bez gwiazdy ataku George’a Kittle’a, który jednak może już za chwilę wróci. A i skrzydłowi wciąż nie do końca wyleczeni. Jako że Power Ranking ma oceniać siłę ekipy na dany moment – uf, trudno patrzeć na rozsypaną drużynę 49ers i widzieć w nich moc na ekipę z pierwszej dziesiątki.

13. DALLAS COWBOYS (10)

No nie przekonują futboliści z Dallas. Wcale. Najpierw porażka z Rams, a teraz cudem uratowane zwycięstwo z Falcons i to głównie dlatego, że ci drudzy już chyba na zawsze zachowają umiejętność roztrwaniania dużych przewag. Cowboys wyglądają na ten momet jak ligowy średniak i tak też ich plasujemy.

14. TAMPA BAY BUCCANEERS (11)

Bucs mają za sobą pierwsze zwycięstwo Toma Brady’ego, jednak nad przeciętną drużyną Panthers nie robi to zbytniego wrażenia. Ekipa z Florydy powinna stopniowo iść w górę, jednak na ten moment to – podobnie jak Cowboys – drużyna ze środka ligowej stawki. Choć to i tak jest na granicy playoffów.

15. TENNESSEE TITANS (12)

Titans mają za sobą dwa niewielkie zwycięstwa nad rywalami z dywizji, Broncos i Jaguars, jednak ich gra nie przekonuje na tyle, by stawiać ich w okolicach pierwszej dziesiątki. Przynajmniej dopóki nie odniosą jakiegoś bardziej wartościowego zwycięstwa lub nie zaczną zwyciężać nieco efektowniej. Być może czasy, gdy Titans byli synonimem ligowego średniaka powrócą? W naszym rankingu i tak daje im to na razie zwycięstwo w dywizji.

16. INDIANAPOLIS COLTS (16)

Jednak minimalnie przed Colts, którzy utrzymują swoją pozycję. Colts pokonali marnie wyglądających Vikings i muszą kontynuować ten trend wznoszący, by wyprzedzić Titans w tych przewidywaniach „siłowych”. Na razie wygląda na to, że Philip Rivers i koledzy powoli się docierają. Pytanie jak długo im to zajmie.

17. CLEVELAND BROWNS (21)

Browns szybko pogrzebali się po mocnym oklepie, jaki im zafundowali Ravens i pokonali w czwartkowym spotkaniu drugiego rywala z dywizji – Bengals. To daje im powrót w okolice środka stawki i status „do obserwowania”, bo wciąż tak naprawdę nie wiemy, czego się po nich spodziewać.

18. LOS ANGELES CHARGERS (20)

Chargers mocno postawili się mistrzom z Kansas City, a udany występ debiutującego Justina Herberta wlał nadzieje w serca fanów z Kalifornii. Jeśli Herbert będzie się dalej rozwijał to widzimy szansę na skok w rankingu w kilku najbliższych tygodniach.

19. PHILADELPHIA EAGLES (18)

Bilans NFC East po dwóch kolejkach nie licząc starć dywizyjnych? 1-5. I to tylko dlatego, że Falcons zawalili robotę z Cowboys. Zapowiada nam się kolejny wyścig żółwi po zwycięstwo w dywizji – przy czym żółw o nazwie Eagles wydaje się być na ten moment jeszcze wolniejszy niż przed rokiem.

20. MINNESOTA VIKINGS (15)

No Wikingowie nam się nie popisują w pierwszych dwóch spotkaniach sezonu. Oba łatwo przegrane, choć z mocną (Packers) i niezłą (Colts) drużyną. Problem jednak leży w niepewnej obronie i jeszcze bardziej nieregularnym Kirku Cousinsie. Ciężko oczekiwać tutaj jakiejkolwiek poprawy. Przynajmniej na razie.

21. HOUSTON TEXANS (22)

O Texans powiemy więcej po następnych meczach, bo początek ich sezonu to starcia z Chiefs i Ravens. Powiedzieć, że gorzej się nie dało to nic nie powiedzieć. Porażki oczywiście są, choć ciężko na ich podstawie coś stwierdzić o samych Texans. Spójrzmy więc dalej – Steelers. Hm… no terminarz przychylny dla Texans nie jest, to na pewno.

22. ATLANTA FALCONS (23)

Dajemy oczko w górę na zachętę, ale odwalić znowu taki numer to mogli chyba tylko oni. Strata takiej przewagi i to jeszcze w takim stylu, z absolutnie absurdalnym onside kickiem. Klasyczni Falcons. W tym sezonie raczej nadal nic z tego nie będzie, czas zacząć myśleć o głębszych zmianach.

23. CHICAGO BEARS (25)

Najniżej sklasyfikowana drużyna z dwoma zwycięstwami, bo raz, że z marnymi drużynami (Lions i Giants), a dwa, że w tych meczach jakoś mocno nie przekonali. Mitch Trubisky wciąż musi się mocno starać, żeby zmienić opinię na swój temat, a Bears żeby poprawić swoje oceny. Do tego przydałoby się zwycięstwo z jakąś lepszą ekipą.

24. JACKSONVILLE JAGUARS (26)

Minimalna porażka z Titans tylko podkreśla, że Jags w tym sezonie tankować nie zamierzają. Co im to da – nie wiadomo. Wiadomo na pewno, że do miana najgorszej drużyny ligi brakuje im bardzo dużo, co jest na pewno dużym sukcesem.

25. DENVER BRONCOS (19)

Spodziewana porażka ze Steelers nie powinna ich zrzucić aż tak daleko, jednak kontuzje, m.in. Drew Locka, już tak. Broncos będą mieć problem, żeby cokolwiek wygrywać w kolejnych tygodniach, a w kwestii rozegrania zwrócili się właśnie do Blake’a Bortlesa. Czekamy na efekty. A bardziej ich brak.

26. CINCINNATI BENGALS (27)

Fani Bengals pewnie woleliby zwycięstwa, a nie obiecujące porażki, jednak to i tak lepsze niż to, co oglądali w zeszłym roku. Bengals są powoli budowaną ekipą, która w przyszłości powinna powalczyć o niezłe wyniki. Jednak na pewno nie będzie to jeszcze w tym sezonie.

27. MIAMI DOLPHINS (29)

Porażka z Bills, jednak w niezłym stylu, co świadczyłoby o postępach całej drużyny w stosunku do pierwszego tygodnia. Warto pamiętać, że to wciąż bardzo młoda drużyna, a i sztab trenerski doświadczeniem nie grzeszy. Krok po kroku w górę, dokładnie jak Bengals – taki musi być ich cel w tym momencie.

28. WASHINGTON FOOTBALL TEAM (24)

Spadek po łatwej porażce z Cardinals i w zasadzie niewiele więcej możemy o tej drużynie powiedzieć. Niezła obrona, ale za dużo dziur i niepewności w ataku, żeby o cokolwiek w tym sezonie powalczyć.

29. DETROIT LIONS (28)

Gładka porażka z Packers i… w sumie tyle. Lions nie pokazali nam niczego ponad i poniżej tego, co widzieliśmy w pierwszym tygodniu. Porażka jak najbardziej spodziewana.

30. CAROLINA PANTHERS (31)

Porażka z Bucs i kontuzja Christiana McCaffreya nie brzmią najlepiej, stąd też stałe miejsce w końcówce rankingu. Mamy jednak mały awans, ponieważ niekwestionowanymi maruderami są…

31. NEW YORK GIANTS (30)

… ekipy z Nowego Jorku. A w zasadzie z New Jersey, bo przecież tam grają. Giants przegrali z niezbyt mocnymi Bears i w dodatku stracili Saquona Barkleya na cały sezon w związku z zerwanymi więzadłami w kolanach.

32. NEW YORK JETS (32)

Jets natomiast… to Jets. I ciężko tu jeszcze cokolwiek dodać. Tylko Sama Darnolda szkoda.

Z tej okazji kibice ekipy z NY przeprowadzili nawet protest.

Autor: Jakub Kazula

Zdjęcie w leadzie: instagram @ raiders

Leave a Reply

%d bloggers like this: