Skip to content

PRZEGLĄD WOLNYCH AGENTÓW #1

W offseasonie wielu zawodników zostało bez pracy, jednym skończyły się umowy, inni zostali zwolnieni z tych czy innych powodów. Większość z nich jednak znalazła nowych pracodawców i gra w ich drużynach… z różnymi skutkami. Przyjrzyjmy się jak radzą sobie wybrani zawodnicy, którzy w offseasonie zostali wolnymi agentami i zmienili klubowe barwy. Tekst Igor Białecki.

*****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*

Zestawienie podzieliłem na trzy kategorię, a kryterium wyboru do nich było to jak dany zawodnik w tej chwili sobie radzi i czy spełnia oczekiwania, które były w nim pokładane. Kategorie zostały nazwane imionami zawodników, którzy… a co będę wam mydlił oczy – wybrałem takich, którzy moim skromnym zdaniem zasłużyli żeby zostać “patronami” danej kategorii  w tym okresie. Zatem zaczynamy.

KATEGORIA IM. BAKERA MAYFIELDA, czyli bardzo dobra gra albo wynik ponad stan.

BAKER MAYFIELD – QB, Tampa Bay Buccaneers (poprzednio w: Los Angeles Rams)

47/68 pass completion (69,1 %); 490 pass yds; 3 TD; 1 sack; 65.4 QB rating

Gdyby rynek wolnych agentów działał jak Tinder, to prawdopodobnie Mayfield dałby w prawo Buccaneers, a Buccaneers w prawo Mayfielda. Oni – wchodzący w okres przejściowy i szykujący się do przebudowy po krótkim, ale intensywnym związku z Tomem Bradym. On – szukający miejsca, w którym może udowodnić, że dalej potrafi grać w futbol i walczący o to żeby nie zostać zapamiętanym jako draftowy bust. Idealna para. Pierwsze wieści z obozów treningowych zapowiadały nieszczęśliwy i burzliwy związek, ale nadszedł week 1 i zaskakująca wygrana Bukanierów z Wikingami, w którą Mayfield miał znaczący wkład zdobywając dwa przyłożenia po podaniach. Następnie tydzień później wygrana z Bears na własnym terenie. Tutaj Baker rzucił już tylko jeden touchdown, ale zdobył ponad 317 jardów górą. Jak na razie udowodnił swoją wartość na boisku z rywalami “w zasięgu” Buccaneers, trzeba poczekać jak będzie wyglądał w spotkaniach z trudniejszymi przeciwnikami. A dla samej organizacji umowa Mayfielda to praktycznie zero ryzyka – kontrakt na rok za 4 mln dolarów dla startera na tej pozycji to śmieszne pieniądze. Jeśli Baker utrzyma taką formę przez resztę sezonu to fajnie, może nawet o play offy da się powalczyć. Jeśli nie – to o w miarę wysoki wybór w drafcie. Tylko rodzi się jedno pytanie – co będzie z Mayfieldem jeśli ten będzie grał dobrze? Czy drużyna będzie chciała go zatrzymać za większe pieniądze? Czy sam Mayfield będzie chciał zostać w organizacji, która szykuj się do przebudowy? Pożyjemy, zobaczymy.

JAVON HARGRAVE – DT, San Francisco 49ers (poprzednio w: Philadelphia Eagles)

4 tackles; 1 sack

W sezonie 2022 obrona Orłów stanowiła jedną z najsilniejszych formacji całej ligi, a jednym z jej najważniejszych elementów był Hargrave, który zdecydował przenieść się do słonecznej Kaliforni, również do jednej z najsilniejszych defesyw NFL. A tam robi to czego od niego oczekiwali. W dwóch meczach do tej pory zaliczył jeden sack, jednak nie należy mieć wątpliwości, że dopiero się rozkręca i jest mocnym dodatkiem dla 49ers, dla których cel w tym roku jest jeden – Super Bowl.

JESSIE BATES III – S, Atlanta Falcons (poprzednio w: Cincinnati Bengals)

13 tackles; 1 wymuszony fumble; 2 INT; 2 obronione podania

 Nowy nabytek Falcons zaliczył piorunujący występ w nowych barwach już na starcie zdobywając dwa przechwyty, które przyczyniły się do wygranej nad Panthers. W meczu z Green Bay Packers nie był już tak spektakularny liczbowo, ale wykonywał świetną robotę w głębi pola ograniczając możliwości podaniowe Jordana Love’a. Już teraz stanowi jeden z jaśniejszych punktów mocno niedocenianej defensywy Falcons i powinni strzec się go wszyscy reciverzy i rozgrywający, którzy będą mieć z nim do czynienia.

DAVID ONYEMATA – DT, Atlanta Falcons (poprzednio w: New Orleans Saints)

6 tackles

Nie było chyba większej straty off seasonowej Saints, której żałowałbym bardziej niż właśnie Davida Onyematy. I dwa pierwsze tygodnie rozgrywek tylko mnie w moim przekonaniu utwierdziły. Nigeryjski defensive tackle robi różnicę w linii Falcons, która w poprzednim sezonie miała swoje widoczne problemy, a teraz wygląda naprawdę groźnie. Co prawda brakuje mu w statystykach sacka, ale nie minie dużo czasu zanim się tam pojawi.

*

KATEGORIA IM. JIMMY’EGO GAROPPOLO, czyli “not great, not terrible”.

JIMMY GAROPPOLO – QB, Las Vegas Raiders (poprzednio: San Francisco 49ers)

36/50 pass completion (72 %); 385 pass yds; 3 TD; 3 INT; 57.3 Qb rating

Po co – by nie mówić – udanej i długiej przygodzie Jimmy’ego Garoppolo z 49ers, ten znowu szukał nowego domu i znalazł go w Las Vegas przywdziewając barwy Raiders. Można powiedzieć, że dla tego rozgrywającego to idealne miejsce – zapewniona pozycja startera, ma do kogo podawać piłki, a i oczekiwania nie są wygórowane, bo każdy zna twoje ograniczenia i po prostu wiadomo, że pewnego progu nie przeskoczysz. Kontrakt też całkiem niezły – 3 lata, 72,750 mln dolarów z czego zagwarantowane masz 45 mln,a przy samym podpisie zgarnąłeś ponad 33 mln. Żyć nie umierać. W pierwszym meczu Jimmy G zagrał nawet dobrze rzucając na ponad 200 jardów i dwa przyłożenia przy jednym przechwycie przeciwko rywalowi z twojej kategorii wagowej i to jeszcze na wyjeździe. Chociaż gdyby nie nieskuteczność kickera Broncos bardzo prawdopodobne, że Raiders to spotkanie by przegrali. Natomiast przeciwko Bills (jak można było łatwo założyć) nie było już tak kolorowo, bo rzucił na 185 jardów przy skuteczności 66,7 %, co i tak  jest dobrym wynikiem, ale jednocześnie dwa przechwyty przy jednym przyłożeniu walnie przyczyniły się do łatwego zwycięstwa drużyny z Buffalo. Natomiast co do samych Raiders to wydaje się, że zastępując Dereka Carra Jimmym Garoppolo, to tak jakby zaktualizowali Windowsa – coś się zmieniło, ale co? Tego już większość nie powie, bo nie widać szczególnych różnic. Jedyne co zauważalnie się zmieniło to cyfry w kontrakcie, które zdecydowanie mniej obciążają salary cap Raiders. Łupieżcy wchodzą w okres przejściowy, w którym ni to walczą o grę w post seasonie, ni to o wyższy wybór w drafcie i Jimmy Garoppolo wydaje się do tego odpowiednim człowiekiem w odpowiednim miejscu.

A skoro już wspomniałem o Dereku Carrze…

DEREK CARR – QB, New Orleans Saints (poprzednio w: Las Vegas Raiders)

44/69 pass completion (63,8 %); 533 passing yds; 1 TD; 2 INT; 47.5 QB rating

W Nowym Orleanie czekali trzy lata od momentu zakończenia kariery przez Drew Breesa na rozgrywającego, który może nie będzie kolejnym Hall of Famerem, a jakąkolwiek gwarancją stabilności po zawirowaniach na tej pozycji. Takim kimś ma być właśnie Derek Carr, który ze wszystkich tegorocznych wolnych agentów dostał największy kontrakt – 4 lata, 150 mln dolarów z czego 100 mln gwarantowanych. W praktyce przez budowę tej umowy Saints mogą z niej bezpiecznie “wyjść” po dwóch latach bez obawiania się o gigantyczną kwotę martwych pieniędzy w capie. A jak wygląda na boisku? Carr, tak jak i Jimmy Garoppolo pewnego sufitu po prostu nie przebije i ma momenty pięknych długich podań (dzięki czemu ma ponad 500 jardów górą), ale i chwile gdy podaje do zawodnika, który ma potrójne krycie i nie zgadniecie – kończy się to przechwytem. Na razie jeszcze błędy indywidualne nie ważą o zwycięstwie czy porażce, bo ofensywę ratuje świetna defensywa, która już potrafi istotnie wpłynąć na wynik spotkania. Jednak w końcu nadejdzie moment, że to defensywa będzie miała swój słabszy dzień i wtedy Derek Carr będzie musiał wziąć mecz na swoje barki i udowodnić, że nie jest tylko “bezpieczną opcją”, ale też że potrafi wygrywać.

DeANDRE HOPKINS – WR, Tennessee Titans (poprzednio w: Arizona Cardinals)

11 receptions/ 18 targets; 105 receiving yds

Wszyscy wiedzą, że Hopkins raczej już nie nawiąże do swoich najlepszych lat w Houston Texans, ale tego zawodnika po prostu stać na więcej. Może i ma dużo złapanych piłek i ponad 100 jardów po dwóch spotkaniach, jednak ciężko powiedzieć żeby miało to jakieś konkretniejsze przełożenie na wyniki drużyny. Inna sprawa, że rozgrywający mu raczej nie pomogą w nabijaniu lepszych liczb – Ryan Tannehill przeciwko Saints zaliczył chyba najgorszy mecz w swojej karierze, z Chargers wyglądało to lepiej, ale każdy zna ograniczenia Tannehilla. Na ławce natomiast na kolejne potknięcia QB1 Titans czekają Malik Willis oraz rookie Will Levis więc też nic co powodowałoby opad szczęki, a na dodatek w pierwszym meczu Hopkinsa czapką nakrył Marshon Lattimore. Nie mniej kibice Titans mogą liczyć jeszcze na dobrą grę Hopkinsa w następnych spotkaniach – bo jego po prostu na to stać.

*

KATEGORIA IM. JAWAANA TAYLORA, czyli falstart.

JAWAAN TAYLOR – OT, Kansas City Chiefs (poprzednio w: Jacksonville Jaguars)

Chyba nikt z wolnych agentów nie zaliczył tak słabego początku sezonu jak Jawaan Taylor. Ofensywny liniowy w dwóch pierwszych meczach złapał już jedenaście kar, które kosztowały Chiefs duże straty jardowe. Dla porównania Taylor w całym sezonie 2022 w Jaguars złapał zaledwie siedem flag. Większość rzuconych w tym sezonie dotyczyły illegal formation, czyli złego ustawienia się liniowego względem centra i ok, każdemu się może raz, dwa razy zdarzyć, ale więcej? To już jest wręcz niepoważne. W meczu z Jaguars po czwartej karze dla Chiefs spowodowanej przez Taylora, ten został posadzony na ławce. Do tego dochodzi nienajlepsze do tej pory chronienie rozgrywającego.

No i oczywiście nie można nie wspomnieć o olbrzymim kontrakcie Taylora – 80 mln dolarów za 4 lata gry z czego 60 mln ma gwarantowane. To dużo mniej niż nowa umowa Orlando Browna Jr., który odszedł w tym off seasonie z Chiefs do Bengals.

MILES SANDERS – RB, Carolina Panthers (poprzednio w: Philadelphia Eagles)

32 carries; 115 rushing yds; 3.2 yds na bieg

 Sanders dostał największy kontrakt ze wszystkich wolnych agentów wśród biegaczy i nie ma co się temu dziwić – miał fenomenalny sezon w Philadelphii, z którą doszedł do Super Bowl. Za 4 lata gry Sanders dostanie 25 mln dolarów. O takiej kwocie większość running backów może obecnie tylko pomarzyć. Tymczasem jego liczby nie powalają, a o nim samym jest dość cicho i nie ma co się dziwić. Niemniej spodziewano się raczej po nim większych fajerwerków i sądzono, że będzie ciągnął przeciętny atak Panthers grą biegową nawet mimo ich słabej linii ofensywnej.

JUJU SMITH-SCHUSTER – WR, New England Patriots (poprzednio w: Kansas City Chiefs)

9 receptions/ 13 targets; 61 receiving yds

Nabycie JuJu Smith-Schustera było jedną z tych bardziej zastanawiających dla kibiców Patriots decyzji Billa Belichicka, ponieważ jednocześnie postanowił pożegnać się z Jakobim Meyersem, który miał całkiem udany sezon 2022 i znał druzynę. Stawiano, że Schuster raczej więcej do drużyny nie wniesie, ale jak na razie jego produktywność pozostawia wiele do życzenia o czym świadczą liczby. W Nowej Anglii muszą trzymać kciuki, żeby JuJu wpasował się w drużynę i że pokaże to na co było go stać w Kansas City. Trzeba również podkreślić, że Patriots mierzyli się najpierw z silnymi w defensywie Eagles, a potem obroną dowodzoną przez Vica Fangio, co mocno utrudniło manewrowanie w ataku.

***

Polecamy na koniec nasz podcast, w szerokim składzie: Maciej Zajac, Witold Cebulewski, Hubert Gawronski, Kuba Kazula i Karol Potaś. Bawcie się dobrze!

Przypominamy też, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej