Skip to content

REDZONE 20

Połowa sezonu już za nami, a po dziewięciu kolejkach na polu bitewnym pozostała jedna niepokonana drużyna. Ku zdziwieniu wszystkich są to nie New England Patriots, którzy przegrali tydzień temu z Baltimore Ravens, a San Francisco 49ers. Ta sama drużyna, która w ostatnich latach miała dużego pecha (m.in. przez kontuzje, ale i fatalne zarządzanie). Wygląda na to, że wreszcie mają odpowiedni sztab ludzi i rozgrywającego w postaci Jimmy’ego Garoppolo. Czy w tym tygodniu drużyna ze złotego stanu pozostanie niezwyciężona?

Zaczynamy od spotkań o godzinie 19. Starcie rywali z dywizji NFC North – Chicago Bears kontra Detroit Lions. Obie drużyny mają średnie szanse na udział w playoffach, a już porażka którejś z nich może pozbawić możliwości gry w postseason. Trener Bears, Matt Nagy próbuje uratować projekt ”Mitchell Trubisky jako rozgrywający”, ale na razie przynosi to mizerny efekt. Ekipa z Chicago przegrała czwarty mecz z rzędu, a były QB z uczelni North Carolina zagrał kolejny bezbarwny mecz. Trubisky jest przez kibiców Bears uważany za draftową pomyłkę. Mogli mieć Mahomesa, Watsona czy świetnego biegacza w postaci Christiana McCaffreya, a mają Trubisky’ego. Choć z drugiej strony, on sam nie przypomina dawnego Mitcha z czasów gry dla North Carolina. Kto wie, może wszystko jeszcze nie jest stracone. Zadanie trudne, bo Bears przegrali 7 z ostatnich 10 meczów przeciwko Lions. Jeżeli porównamy ofensywy Bears i Lions to w o wiele lepszej sytuacji są ci drudzy, a to za sprawą Matthew Stafforda, który rozgrywa kapitalny sezon, być może najlepszy w swojej karierze. Stafford, w cieniu takich nazwisk jak Rodgers, Wilson czy Watson ma na swoim koncie 2499 jardy, 19 TD, 5 INT. Jak tak dalej pójdzie wykręci jeszcze bardziej kosmiczne liczby – 4998 jardów, 38TD i 10 INT. W kategorii najwięcej rzuconych przyłożeń ustępuje tylko Russelowi Wilsonowi. Ma piąty najlepszy QB rating w lidze. Teraz przed nim wyzwanie w postaci trudnej defensywy z Chicago. Czy Stafford po raz kolejny zagra dobry mecz?

Ptaszki ćwierkają, że Patrick Mahomes wróci do gry podczas meczu z Tennessee Titans. Dla świata NFL to świetna wiadomość, bowiem powraca jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd ligi. Nie ukrywajmy, Mahomes swoją grą zrobi o wiele więcej szumu niż Matt Moore, aczkolwiek warto też docenić tego doświadczonego rozgrywającego. Spisywał się przyzwoicie jako zastępstwo PMIII i doprowadził swoją ekipą do niespodziewanego zwycięstwa z Minnesotą Vikings. Po drugiej stronie, Tytani z Tennessee dla których ten mecz może być starciem o wszystko w kontekście walki o playoffy. Z bilansem 4-5 Titans nie mogą pozwolić sobie na porażkę, a pomóc ma szczelna obrona, która jest ósma w klasyfikacji defensive turnovers i siódma, jeżeli chodzi o najmniejszą stratę ilości punktów.

O 22:25 na Lambeau Field Packers zagrają z Panthers. Gospodarze tydzień temu przegrali w słabym stylu z Los Angeles Rams, a Aaron Rodgers zaliczył najgorsze spotkanie w sezonie. Kompletnie nie wierzę w to, że tak znakomity rozgrywający jak AR12 jest w stanie powtórzyć swój wyczyn sprzed tygodnia, dlatego przeciętna obrona Panthers musi się mieć na baczności. Goście z Karoliny Północnej są w nieco lepszych humorach, bo przed tygodniem poradzili sobie z Tennessee Titans 30-20, a kolejny znakomity mecz rozegrał RB Panthers, Christian McCaffrey (166 jardów, 3 TD). Rush defense Packers ma spore problemy w ostatnich tygodniach by zatrzymać akcje biegowe, więc to kolejna okazja dla McCaffreya aby zwiększyć swoje szanse na nagrodę MVP. W tym roku w barwach Panthers nie zobaczymy już kontuzjowanego Cama Newtona, więc Kyle Allen walczy o bycie QB1 w Charlotte, o ile Pantery będą chciały się pozbyć byłego MVP ligi.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w ramach Sunday Night Football, na AT&T Stadium Dallas Cowboys podejmą Minnesotę Vikings. Podobny przypadek jak przy okazji meczu Packers-Panthers – pierwsi pewnie pokonali New York Giants, drudzy przegrali w końcówce z Kansas City Chiefs. Jeśli chodzi o Dallas to jest drużyna, która co roku zmaga się z podobnymi problemami. Czy stać ich na regularność? Czy Jason Garrett pokaże swój sznyt trenerski? Czy Dak Prescott da radę przeciwko topowej defensywie? Czy obrona jest w stanie grać od deski do deski bez zarzutów? Pytania o to czy jest w stanie wygrywać przeciwko drużynom z bilansem powyżej .500 zadawałem niedawno w kontekście Kirka Cousinsa. I owszem, Cousins wciąż ma koszmarny bilans, ale na przestrzeni ostatnich tygodni Captain Kirk imponuje formą. Został uznany zawodnikiem października w konferencji NFC, a w ostatnich pięciu grach posiada inrygujące liczby – 13 TD, 1 INT. Co prawda Vikings ulegli tydzień temu przeciwko Chiefs, ale Cousins zagrał dobre zawody, rzucając 3 przyłożenia. Kluczem do zwycięstwa dla obu ekip będzie to jak spisze się formacja defensywna. Obie są świetne, szczególnie jeśli chodzi o zatrzymywanie akcji przy 3rd down. Obrona Cowboys jest trzecia w kategorii oddania najmniejszej ilości third down conversions, a Vikings ósma. Wiele będzie zależeć w tym spotkaniu nie tylko od defensyw, a także od formy biegaczy. Ezekiel Elliott i Dalvin Cook to jedni z najlepszych biegaczy młodego pokolenia. Który z nich wzniesie ręcę ku zwycięstwu?

Na deser prawdziwy hit z cyklu Monday Night Football czyli San Francisco 49ers (8-0) kontra Seattle Seahawks (7-2). Niepokonani gospodarze stoją przed ogromną szansą na wygranie dywizji NFC West od 7 lat, a zwycięstwo z Seahawks przybliży ich ku temu osiągnięciu. Jimmy Garoppolo uwielbia grać na stadionie w Santa Clara i do tej pory legitymizuje się bilansem 6-0 na Levi’s Stadium. Rzucił 11 przyłożeń, 4 z jego podań zostały przechwycone przez obrońców. Ofensywa San Francisco zostanie wzmocniona przez wracających po kontuzjach tackli – Joe Staleya i Mike’a McGlincheya. W blokowaniu pomoże także fullback Kyle Juszczyk. Defensywa także prezentuje się dobrze, aczkolwiek przeciwko bardzo innowacyjnemu playcallingowi Kliffa Kingsburego z Arizony nie uniknęli problemów. Dlatego faworttem starcia wydają się Seahawks. Być może nie jest to drużyna, która prezentuje stabilną formę i ledwo wygrała z Tampa Bay Buccaneers, aczkolwiek ma przewagę w postaci Russella Wilsona, który jest poważnym kandydatem do statuetki MVP. Jeśli Pete Carroll umiejętnie wprowadzi do swojego gameplanu RPO, a w świetnej formie pozostanie Russell Wilson i w grze biegowej coś od siebie doda Chris Carson, Seahawks mogą zadać swoim rywalom z dywizji pierwszą porażkę w sezonie.

Czy Jimmy G i 49ers pozostaną jako Last Team Standing czy Seahawks jeszcze uratują szansę na zwycięstwo w dywizji? O tym przekonamy się we wtorek, ale już warto nastawić sobie budzik na ten nocny hit.

Rozkład jazdy na week 10:

Niedziela

19:00 Detroit Lions @ Chicago Bears

19:00 Baltimore Ravens @ CIncinnati Bengals

19:00 Buffalo Bills @ Cleveland Browns

19:00 Atlanta Falcons @ New Orleans Saints

19:00 New York Giants @ New York Jets

19:00 Arizona Cardinals @ Tampa Bay Buccaneers

19:00 Kansas City Chiefs @ Tennessee Titans

22:05 Miami Dolphins @ Indianapolis Colts

22:25 Los Angeles Rams @ Pittsburgh Steelers

22:25 Carolina Panthers @ Green Bay Packers

Sunday Night Football (z niedzieli na poniedziałek)

02:20 Minnesota Vikings @ Dallas Cowboys

Monday Night Football (z poniedziałku na wtorek)

02:15 Seattle Seahawks @ San Francisco 49ers

Pauzują: Denver Broncos, Houston Texans, Jacksonville Jaguars, New England Patriots, Philadelphia Eagles, Washington Redskins

Autor: Bartosz Wieczorek

Grafika: Michał Kołek

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: