Skip to content

TNF: Colts vs Jets. Faworyci i ich pogromcy

NFL się nie zatrzymuje i już w czwartek rozpoczyna dziewiąty tydzień sezonu 2021. Co to oznacza? We wtorek będziemy już na półmetku sezonu zasadniczego! Symboliczny półmetek to także graniczny czas dla Colts. Ich domowy mecz z New York Jets podczas Thursday Night Football pokaże, czy ekipa z Indianapolis ma jeszcze o czym marzyć w kontekście play-off.

Bez marginesu błędu

Indianapolis Colts legitymują się bilansem 3 zwycięstw i 5 porażek w dotychczasowych meczach. Zespół Franka Reicha był wymieniany jako kandydat do gry w play-off, jednak z zastrzeżeniem, że nie będzie faworytem w swojej dywizji, a układ gier w pierwszych tygodniach sezonu będzie bardzo wymagający.

Colts przegrali już dwukrotnie z rywalem z dywizji – Titans, a także Seahawks, Rams i Ravens. Dwa razy byli gorsi w dogrywkach. Pozytywnie zaskoczyli jedynie w starciu z San Francisco 49ers.

Walka o miejsce w play-off jeszcze nie jest zakończona, bowiem nie widać wielu kandydatów do 7. miejsca w konferencji AFC. Colts są w stanie zanotować serię wygranych, jednak muszą liczyć na poprawę ze strony Carsona Wentza. Kolejne pomyłki rozgrywającego w meczach na styku, takich jak przegrane z Titans czy Ravens, mogą pogrążyć marzenia fanów o występie w postseason.

Teraz przed niebiesko-białymi zdecydowanie łatwiejsza połowa sezonu, gdzie i tak wpadną na Buccaneers oraz Cardinals czy Patriots, jednak w harmonogramie znajdują się spotkania z Jaguars (dwa), Texans czy Jets.

Tylko czy mecz z zespołem z Nowego Jorku można uznawać za łatwy do wygrania?

Mike White show

Pisanie o Jets staje się coraz trudniejsze, bo to ekipa, która zaczyna być… zdolna do wszystkiego. No, niemalże. 

Tydzień po sromotnej klęsce z Patriots na wyjeździe, utracie startera na rozegraniu, Jets zagrali… najlepszy mecz w ostatnich latach. Przede wszystkim w ataku, gdzie w walce cios za cios okazali się lepsi od jednej z rewelacji sezonu – Cincinnati Bengals. Jeśli do tego dołożymy sukces w starciu z Tennessee Titans, ubiegłoroczne upokorzenie Rams, wiemy, że… nic nie wiemy.

Pytaniem numer jeden przed Thurday Night Football to oczywiście: czy Mike White jest w stanie powtórzyć swój genialny występ?

Przeciwko Bengals przekroczył barierę 400 jardów podaniowych, co w wykonaniu debiutanta (pierwszy start w NFL) zdarzyło się dopiero drugi raz w historii (wcześniej Cam Newton). Jego koszulka już znalazła się w muzeum w Canton, gdzie siedzibę ma Hall of Fame NFL. Przyznacie, że to imponujący start.

W czwartek White prawdopodobnie będzie musiał sobie radzić bez najlepszego skrzydłowego w zespole – Corey’ego Davisa. Na liście pewnych nieobecnych znajdują się Tevin Coleman, Laurent Duvernay-Tardif (nowy guard sprowadzony w ramach wymiany z Chiefs) oraz Zach Wilson.

Nadzieją dla kibiców z Nowego Jorku są powroty po kontuzjach. Być może linia ofensywna wzmocni Mekhi Becton oraz Conor McDermott. Wypadnięcie Colemana nie jest problemem, bo White znalazł świetne połączenie z wybranym w 4-tej rundzie draftu biegaczem Michaelem Carterem, który przeciw Bengals zagrał najlepiej w krótkiej karierze (172 jardy łącznie i 1 TD).

Faworyt i ich pogromca

Dla Jets krótki tydzień tym razem może być atutem. Colts mogą nie zdążyć przygotować specjalnego planu na zatrzymanie White’a, jednakże w tym sezonie w Indianapolis to nie defensywa jest problemem. Zawodzi ofensywa i inwestycja w Wentza.

W czwartek przyjezdni mogą tylko zyskać. Według bukmacherów są aż 10,5-punktowym underdogiem. Każdy inny rezultat niż wygrana gospodarzy będzie wielkim zaskoczeniem, ale… z tego przecież Jets słyną w ostatnich latach.

Autor: Miłosz Marek

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: