Skip to content

TNF: Eagles vs Buccaneers. Brady gra o zachowanie kolejnej serii

Czy Philadelphia Eagles jest w stanie zaskoczyć aktualnych mistrzów NFL? To najważniejsze pytanie na początek szóstego tygodnia zmagań, które rozpocznie się w czwartkowy wieczór. Jalen Hurts kontra Tom Brady. Historia pokazuje, że niedoceniany QB z Filadelfii może przeciwstawić się wielokrotnemu triumfatorowi Super Bowl.

W Tampie przed kolejnym meczem w sezonie 2021 jedyny niepokój budzą urazy. To największy problem aktualnych mistrzów, którzy w czwartek nie skorzystają z usług Lavonte Davida, Roba Gronkowskiego oraz Antoine’a Winfielda Juniora. Poważne problemy mogą sprawić także nieobecności Ryana Jensena i Jasona Pierre’a-Paula, których występy stoją pod znakiem zapytania.

Jeśli doda się do tego Carltona Davisa czy Sean’a Murphy’ego-Buntinga wychodzi całkiem pokaźna paczka. 

Mimo to trudno przyczepić się do Buccaneers, którzy rozpoczęli sezon od 4 zwycięstw i porażki. Mistrzowie robią swoje, a przegrali jedynie z czołową drużyną ligi – Los Angeles Rams. 

Pamiętając jak rozkręcała się drużyna w poprzednim roku, fani z Florydy nie powinni panikować. Szczególnie na tym etapie rozgrywek i z tak dysponowanym Tomem Brady’m. 

Quarterback przeżywa kolejną młodość i po pięciu spotkaniach prowadzi w ligowych rankingach pod względem ilości celnych podań, zdobytych jardów podaniowych i wywalczonych pierwszych prób „górą”.

Philadelphia Eagles z pewnością nie jest ulubionym rywalem TB12 przez wzgląd na pamiętny mecz w Super Bowl, jednak do tej pory Brady nie przegrał na Lincoln Financial Field w trzech dotychczasowych próbach. Czas na czwartą. 

Z kolei Eagles to zespół, który mimo rozegrania pięciu meczów nadal trudno sklasyfikować i ocenić. Rozpoczęli sezon od mocnego uderzenia w Atlancie (32-6), potem przegrali trzy kolejne mecze (49ers, Cowboys, Chiefs), by w niedzielę pokonać Panthers na wyjeździe po powrocie ze stanu 3:15.

Tak samo wiele znaków zapytania pozostaje przy ewaluacji Jalena Hurtsa. Liczby nie są złe, ale nadal wiemy zbyt mało, żeby przesądzać, czy były QB Alabamy i Oklahomy będzie „franchise QB”. To jeden z takich meczów, który mocno wpłynie na ewaluację, bo zostanie rozegrany w „prime time” i oczy wszystkich będą zwrócone na boisko w Filadelfii.

Bukmacherzy wyraźnego faworyta wskazują w gościach, którzy są 6,5-punktowym faworytem. Wynik inny niż zwycięstwo Buccaneers będzie sporym zaskoczeniem. Tym bardziej, że Eagles zagrają bez swojego podstawowego tackle’a – Lane’a Johnsona.

 

Autor: Miłosz Marek

**

Przypominamy, że mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Leave a Reply

%d bloggers like this: