Skip to content

TOP 3 – week 10

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!

Wyróżnienie tygodnia:

Dariusz Grzybowski: DeAndre Hopkins

To wyróżnienie chyba nikogo nie dziwi, D-Hop kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najlepszych WRów w lidze, o ile nie najlepszym. Świetny mecz Hopkins zwieńczył złapanym Haily Mary na 2 sekudny przed końcem. WOW!

Honorowe wyróżnienia: Pittsburgh Steelers (kolejna wygrana i 9-0!), New England Patriots (wygrana z Ravens), Daniel Jones (za nie przewrócenie się w trakcie biegu).

Adrian Glejzer: Minnesota Vikings

Po sześciu tygodniach sezonu Minnesota miała bilans 1-5 i jej sezon wydawał się skończony. Zaczęły się wymiany zawodników w zamian za picki w drafcie i odsyłanie kontuzjowanych zawodników na IR na resztę sezonu. Potem drużyna miała bye week, a po nim… wrócił ktoś kompletnie inny. Trzy zwycięstwa z rzędu przeciwko rywalom z dywizji i Minnesota wróciła do walki o playoffy. Dalvin Cook gra jak najlepszy ofensywny zawodnik ligi, a defensywa wreszcie zaczęła zatrzymywać rywali. Jeśli Vikings przedłużą dobrą passę w najbliższych spotkaniach przeciwko Cowboys, Panthers i Jaguars, będą mieli bardzo realne szanse na udział w rozgrywkach posezonowych.

Piotr Zach: Hail Murray

Nie mogło być inaczej! Choć obydwie drużyny w 4 kwarcie mocno pracowały na znalezienie się w rubryce niżej, to ostatnie akcje każdej z nich były wyścigiem o tą, w której obecnie o nich mówimy. Gdyby nie wydarzenie wieczoru, pewnie pisałbym teraz o Cole’u Beasleyu i jego fantastycznym występie w ostatnim rajdzie Buffalo Bills. No ale potem nastąpił DeAndre Hopkins. Bills nie są niczemu winni, bo co więcej można zrobić, jeśli otoczenie go trzema zawodnikami nic nie dało? Sama akcja zapewne pozytywnie wpłynie na zgranie na linii Hopkins – Murray, a Cardinals gonna be the problem (już są).

Maciej Zając: Tampa Bay! 

Brady nie gra dwóch słabych meczy pod rząd. To się po prostu nie dzieje. Po fatalnym występie całej drużyny przeciwko Saints, teraz Buccaneers przejechali się Panthers.

Ponad 300 jardów, 3 przyłożenia i ani jednego Interception. I Tampa powraca do walki o wejście do playoffów z pierwszego miejsca!

Kamil Kacperski: Las Vegas Raiders

Jon Gruden i jego banda zakapiorów z LV prezentuje dobrej jakości futbol, wygrywając kolejne z rzędu spotkanie z dywizyjnym rywalem. Raiders mogą powrócić do play-offów – zwłaszcza, jeśli jeszcze raz uda im się pokonać Kansas City Chiefs, z którymi zmierzą się już w weekend. Ich ofensywa jest w gazie, defensywa wygląda całkiem nieźle, a z tego połączenia wychodzi całkiem niezła drużyna. Dla mnie ich następna potyczka z Chiefs będzie absolutnym must-see TV.

Warto wspomnieć też o ładnej postawie Colts i Giants oraz Deandre Hopkinsie, który chyba udowodnił, że jest najlepszym skrzydłowym NFL.

***

Rozczarowanie tygodnia:

DG: Seattle Seahawks 

Może porażka z LA Rams, to nie jest jakieś ogromne rozczarowanie, ale według mnie zasługuje na miejsce w tym zestawieniu, ponieważ po rewelacyjnym początku sezonu dużo mówiło się o Seattle, że to „ten sezon” czy też, że są „all-in”. Ten mecz nie przekreśla ich sezonu, ale pozostawia niedosyt.

(Nie)honorowe wyróżnienia: Baltimore Ravens (porażka z Pats), Philadelphia Eagles (porażka z Giants)

AG: Seattle Seahawks

Seattle dominowało przez pierwszych 5 tygodni sezonu, było niepokonane, a Russell Wilson wyglądał na pewniaka do nagrody MVP. Potem drużyna miała bye week, a po nim… wrócił ktoś kompletnie inny. Seahawks przegrali trzy z czterech spotkań, w tym dwa z przeciwnikami z dywizji, i spadli na trzecie miejsce w NFC West. Forma Wilsona uciekła a bez niej bardziej widoczna stała się bolączka – defensywa. Nawet pomimo pozyskania przed sezonem jednego z najlepszych safety w lidze, Jamala Adamsa, spisuje się ona kiepsko, i pozwala na przynajmniej 23 punkty każdemu rywalowi. Łatwy terminarz na początku grudnia powinien pomóc Seattle w dotarciu do playoffs, ale jeśli chcą ugrać w tym sezonie coś więcej, Wilson i defensywa muszą odnaleźć formę. I to szybko – już w czwartkowy wieczór grają z Cardinals o prowadzenie, a kto wie czy nie o zwycięstwo w dywizji.

PZ: Seattle Seahawks

Seattle przystanęli i oglądają grę reszty ligi. Druga porażka z rzędu jest co najmniej zaskakująca, a postawa Russella Wilsona zastanawiająca. W meczu z Rams sprawiał wrażenie rozkojarzonego, miał problemy z podejmowaniem właściwych decyzji, dwa razy właściwie oddał piłkę i skończył mecz bez przyczyniania się do żadnego TD. Przełożenie na grę całego zespołu było oczywiste, dlatego QB jak i reszta kompanii musi ostro wziąć się w garść.

MZ: Faworyci

Bardzo ogólnie, jednak w tym tygodniu nie było lekko tzw. mocnym drużynom. Titans, Ravens i Seahawks (jedni z faworytów do wysokich rozstawień w swoich konferencjach) musieli przełknąć gorycz porażki, a Packers zdecydowanie zbyt mocno męczyli się przeciwko Jaguars. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa słabość.

KK: Tennessee Titans

Miałem problem z tym aspektem TOP-u, ponieważ nikt specjalny nie przychodził mi do głowy. Padło na Titans, bo chociaż przegrać z Colts to nie jest żaden wstyd, o tyle 17 punktami to już trochę gorzej. Nadal wierzę, że obydwie drużyny zameldują się w playoffach, chociaż walka o tę fazę będzie prawdziwą krwawą rzeźnią w AFC. Serce bije dla wstających z kolan Browns i Dolphins, mózg podpowiada, że doświadczenie i cynizm Colts oraz Titans pomoże właśnie im. Będzie się działo.

***

Zdarzenie tygodnia:

DG: Kontuzja Drew Breesa

Szokująca to była informacja, kiedy okazało się, że Drew Brees ma połamane żebra i zapadnięte płuco. Nie zapowiada się na szybki powrót Drew, więc stery przejmie jedyny członek klubu 30/30 Jameis Winston. Już w tym tygodniu przekonamy się, czy miał okazję dojrzeć pod Seanem Paytonem i Drew Breesem.

AG: The Catch

Mamy dopiero połowę sezonu, ale ciężko sobie wyobrazić, że jakaś akcja zrobi większe wrażenie niż desperackie podanie Kylera Murraya do DeAndre Hopkinsa dające zwycięstwo Arizonie. Potrójnie krytego DeAndre Hopkinsa. I to krytego przez nie byle kogo. Tre’Davious White, Micah Hyde i Jordan Poyer to trzech najlepszych defensorów w barwach Bills, którzy nic nie mogli poradzić w tej sytuacji. Hopkins pokonał ich nieziemskim talentem, i przypomniał całemu NFL, że jest czołowym skrzydłowym ostatnich lat.

PZ: Kontuzja Drew Breesa

Saints od początku sezonu mieli problem z grą w pełnej sile ognia i gdy wydawało się, że wszystko jest już na dobrej drodze, to stanął na niej Kentavius Street – i powalił Drew Breesa (wg interpretacji sędziów) z całą mocą. Weteran doznał kilku złamań żeber, a także ma zapadnięte płuco. Przerwa w grze nie jest jeszcze określona, ale w najgorszym wypadku to może być to nawet koniec sezonu. Szykuje się powtórka z poprzednich rozgrywek? Umówmy się, Jameis Winston i Taysom Hill niczego nie gwarantują, a nawet jak Brees wróci, to będzie potrzebował „odrdzewienia” w pierwszych spotkaniach. Z drugiej strony może to czas wytypować sukcesora?

Dodatkowo: 5 defensywnych graczy Las Vegas Raiders na covidowej liście. Byli wystawieni na możliwość bliskiego kontaktu z wirusem, ale przy negatywnych testach będą dostępni w niedzielę, choć na pewno bez uprzedniego treningu. A ze wszystkich scenariuszy w tym tygodniu wypadają im w terminarzu Chiefs… Patrick Mahomes już zaciera ręce.

Dodatkowo #2: Nowa fryzura Justina Herberta. Mam flashbacki z liceum!

Zresztą to wydarzenie rozpoczęło całkiem „ciekawą” nitkę wśród osób związanych z NFL, polecamy!

MZ: Plotka o walce na pięści w Giants!

Emocje większe niż na boisku miały (wg Jasona McIntyre’a z FOX) dziać się w obozie Giants, gdzie miało dojść do bójki między głównym trenerem Joe Judgem, a trenerem ofensywnych liniowych Marco Colombo. Efekt? Colombo nie trenuje już w Giants, a jego zastępcą ma być Dave DeGuglielmo.

Co prawda kilka godzin później – po podaniu tej informacji – niektóre inne źródła dementowały tę plotkę, ale jeden fakt pozostaje niezmienny, w momencie gdy Giants zaczęli wracać na tory prowadzące… może nawet do playoffs (aż sam nie wierzę, że te słowo w ich kontekście przeszło mi przez palce), to pojawiły się problemy – ogólnie mówiąc  -„wewnętrzne”.

KK: paskudne warunki pogodowe hitów kolejki

Te bowiem przeszkodziły starciom Texans vs Browns oraz Ravens vs Patriots w tym, by być prawdziwymi spektaklami. Chociaż pojedynek podczas Sunday Night Football oferował wiele wpadek związanych z ogromnymi opadami, to wiatr dał nam najnudniejszy mecz sezonu w Cleveland. Wstydź się, wietrze.

Źródło zdjęcia w leadzie: therams.com

Leave a Reply

%d bloggers like this: