Skip to content

TOP 3 – week 11

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!

Wyróżnienie tygodnia:

Miłosz Marek: Jonathan Taylor 

AFC South straciła mega gwiazdę – biegacza, AFC South zyskała mega gwiazdę. Derricka Henry’ego (w końcu) na liście liderów z wybieganymi jardami zamienił Jonathan Taylor. RB Indianapolis Colts w niedzielnym meczu z Buffalo Bills zdobył 5 (PIĘĆ) przyłożeń i poprowadził swój zespół do arcyważnego i bardzo przekonującego zwycięstwa. Występ wzbudził taki zachwyt, że Taylora zaczęto wymieniać jako kandydata do MVP. Jeśli utrzyma takie tempo, jak w meczu z Bills do końca sezonu zasadniczego, to kto wie.

Piotr Zach: Jonathan Taylor odleciał

Przy jednym TD wręcz dosłownie, szybując nad całą grupą ofensywno-defensywną. Największy dotychczasowy popis w sezonie dał właśnie w tym tygodniu w starciu z Bills, kończąc mecz z 5 przyłożeniami. Ale jak można zobaczyć poniżej, Taylor dowozi swoje liczby praktycznie co mecz, przekroczył już 1000 jardów i wydaje się nie być dostatecznie doceniany – potyczka z Bills była, jak to lubią mówić w amerykańskich mediach, jego „exclamation point”, którym zwrócił na siebie należytą uwagę.

Wyróżnienie dla Vikings: gdy tylko złapią dobre wibracje, każdy ich taki mecz jest wtedy bardzo przyjemny do oglądania. Zawsze trochę nerwowy, ale przyjemny – tym razem odprawili samego Aarona Rodgersa i jego Green Bay Packers.

A i jeszcze Micah Parsons łupiący Patricka Mahomesa po rękach – bez zdziwienia defensywne wyróżnienie dla rookie może wpaść w jego, nomen omen, ręce.

Aleksander Łazor: New England Patriots

Parafrazując pewnego polskiego łysego bramkarza: „Proszę oznaczyć Pana trenera Belichicka i napisać dużymi literami PRZEPRASZAM!!”. To też robię – Panie Trenerze, przepraszam. Przepraszam, że od początku sezonu myślałem, że to koniec. Że uważałem Brady’ego za głównego architekta Pańskiego sukcesu. W końcu – że tak późno wspominam w tym segmencie o Pats. To, że mają patent na Atlantę wiadomo nie od dziś. W miniony weekend zaserwowali im pierwszą od 1988 roku domową porażkę do zera, Mac Jones wygląda naprawdę świetnie jak na pierwszoroczniaka i zdaje się idealnie wpasować w system starego wygi Belichicka. Jeśli utrzymają formę do końca sezonu to może być naprawdę fajna historia.

Adrian Glejzer: Indianapolis Colts

Jonathan Taylor rozegrał historycznie świetne spotkanie, ale wyróżnienie należy się dla całego zespołu. Zwycięstwo nad faworyzowanym Bills było szóstym w ostatnich ośmiu spotkaniach, a jedyne dwie porażki w tym okresie miały miejsce w dogrywkach. Colts po słabszym starcie do sezonu wrócili na właściwe tory, ich defensywa i gra biegowa wyglądają świetnie, a dzięki potknięciu Titans odżyły również nadzieje na wygranie dywizji.

Maciej Zając: obrona Chiefs

Zapewne każdy będzie miał tu pięknego Jonathana Taylora, więc pójdę mniej klasycznie i bardziej homersko. Obrona Kansas City – no powiedzcie… nie spodziewaliście się, że ta banda paralityków z Week 1-6 znajdzie się tu kiedykolwiek? Chris Jones w beastmode, Charvarius Ward zamykający korytarze powietrzne jak tylko chciał, Sneed łapiący inta na koniec meczu? Tu zagrało wszystko. Jestem w szoku, że oni tak potrafią!

Dariusz Grzybowski: Colt McCoy

No Murray, no problem? Colt McCoy zaprezentował się znacznie lepiej, niż tydzień temu i zapewnił Cardinals ważne zwycięstwo nad Seahawks. Przy okazji zagrał prawie perfekcyjny mecz, 35/44 na 328 jardów i 2 touchdown i 18 jardów biegowych.

*

Rozczarowanie tygodnia

MM: Tennessee Titans

Czy da się wygrać siedem meczów (podczas 11 tygodni) z zespołami, które w poprzednim sezonie występowały w play-off? Titans pokazali, że tak. A czy jednocześnie przegrać dwa mecze, które łącznie mają bilans 2-14? Oczywiście, co także pokazali Titans.  Trudno wytłumaczyć to, co wydarzyło się z Nashville. Straty, nieskuteczność, brak pomysłu. A do tego solidność ze strony skazywanych na porażkę Texans.

PZ:  Tytan nie taki mocny

Buffalo Bills dostają łomot od Indianapolis Colts, ale w świetle poprzedniego punktu z Jonathanem Taylorem nie jest to takie szokujące. Tennessee Titans dostają co prawda mniejszy łomot, ale od Houston Texans i tu już „wyróżnienie negatywne” się należy. Obrona Texans stanęła na wysokości zadania, ale Ryan Tannehill na ten mecz spełnił popularne powiedzenie „głowy kiedyś zapomnisz!” i rzucał INT jak szalony. Titans nie doceniają słabszych rywali? Być może, skoro pokonują drużyny playoffowe, a po raz kolejny mają wpadkę z „ogonami”.

Nie mogę też pominąć beki z Chicago Bears – włączając końcówkę tego meczu z czasem bodajże 1:30 do końca naprawdę nie myślałem o tym, że wypuszczą zwycięstwo z rąk rajdem Baltimore bez Lamara Jacksona.

AŁ: Tytan na glinianych nogach

No cóż, bez Derricka Henry’ego nie wygląda to za ciekawie. Porażka z Bills jest jak najbardziej wytłumaczalna, to w końcu jeden z przedsezonowych faworytów do występu w Super Bowl. Ale Texans? No ludzie złoci, miejcie litość! Drużyna mogąca walczyć co najwyżej o wysoki pick w drafcie bez problemu ogrywa lidera konferencji. Titans mają szczęście, że tegoroczna rywalizacja w AFC South nie jest specjalnie wyrównana. Rozpędzonemu liderowi nie mogą przytrafiać się takie wpadki – zwłaszcza z pogrążonym w kryzysie rywalem z dywizji.

AG: Lenistwo Tennessee Titans

Bo tylko lenistwem bądź lekceważeniem rywala można nazwać to, że drużyna, która w ostatnich tygodniach pokonała między innymi Bills, Chiefs i Rams (drużyny z “dodatnim” bilansem), przegrała kilka tygodni temu z będącymi w tej chwili 2-8 New York Jets, a w ostatni weekend z będącymi 2-8 Houston Texans. Titans zdecydowanie mają talent na walkę o Super Bowl, ale ich brak motywacji w spotkaniach ze słabymi drużynami może ich kosztować bye week w playoffach.

MZ: Buffalo Bills

Pominąłem Taylora, ale tego już nie można. Topowa obrona BIEGÓW pozwala, żeby jeden człowiek przebiegł po nich jak tylko chciał. W ekipie z Buffalo nie zagrało w obronie nic, a do tego atak wcale nie wyglądał dużo lepiej, Josh Allen znów był zagubiony i nie było tu widać tego czaru z poprzedniego sezonu.

DG: Ryan Tannehill

Pod nieobecność Króla Henryego inni liderzy Titans powinni wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety dla fanów ekipy z Tennessee, w meczu z Texans ciężko było takiego znaleźć. Tannehill pogrążył swój zespół rzucając 4 przechwyty i przyczynił się do przegranej 22:13.

*

Zdarzenie tygodnia:

MM: Nowy rekord oglądalności w tym sezonie

Kolejny tydzień, po którym władze ligi mogą szeroko się uśmiechnąć. Niedzielny mecz w Kansas City pomiędzy Chiefs i Cowboys oglądało ponad 28 milionów widzów. Ciekawe, czy ten rezultat pobiją zbliżające się mecze podczas Thanksgiving Day.

PZ: Jak coś jest głupie, ale działa…

Trochę oszukam i sięgnę do jeszcze poprzedniej kolejki, ale powrót Cama Newtona zupełnie przykrył wtedy Pete’a Carrolla rzucającego ogrzewacz do rąk w ramach zgłoszenia challenge’u, a to absolutnie skradło tamten „pamiętny” mecz Packers – Seahawks. Może jak to się zbyt nagrzeje to też jest czerwone jak flaga? 😀

AŁ: Pan Jonathan Taylor

204 jardy. 5 przyłożeń. Zdemolowani Buffalo Bills. Jonathan Taylor zapisał się w historii jako piąty zawodnik z takimi liczbami zgłaszając jednocześnie kandydaturę do MVP. Jeśli dalej będzie tak niósł na plecach Colts to kto wie. Póki co idę odpalić powtórkę tego meczu na rozgrzewkę w Święto Dziękczynienia. Panie Taylor, chapeau bas.

AG: Green Bay vs Minnesota

Rywalizacje wewnątrz dywizji zazwyczaj dostarczają większych emocji, i tak właśnie było w pojedynku dwóch lepszych drużyn w NFL North. Faworyzowane Green Bay początkowo przegrywało, ale zdobyło przyłożenie w czterech ostatnich posiadaniach piłki. Ostatnie słowo należało jednak do Minnesoty, która wygrała po field goalu w ostatnich sekundach – co w historii Vikings zdarza się wyjątkowo rzadko.

MZ: Elgton Jenkins nie zagra do końca sezonu.

Jedno z kluczowych ogniw linii ofensywnej Green Bay Packers w związku z zerwaniem ACL w meczu z Vikings nie zagra już w tym sezonie. Niezwykle utalentowany guard z uniwersytetu Mississippi State, był prawdziwą skałą przed Aaronem Rodgersem, a i tak osłabiona linia ofensywna Packers z pewnością odczuje ten brak. Jenkins to zeszłoroczny Pro Bowler i zdobywca nagrody All-Rookie z roku 2019.

DG: przedłużenie kontrataku Taysoma Hilla

Samo przedłużenie może nie jest szokiem, ale forma kontraktu i suma już tak. Hill podpisał 4-letni kontrakt na 40 milionów dolarów z opcją kolejnych… 55 (!) jeżeli spełni określone warunki dotyczące jego statystyk i zagranych spotkań.

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: