Skip to content

TOP 3 – week 14

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!

Na wstępie przypominamy o naszym podcascie i zachęcamy do odsłuchania:

Wyróżnienie tygodnia:

Piotr Zach: George Kittle

George Kittle stał się pierwszym TE w historii ligi, który w każdym z dwóch kolejnych meczów zaliczył 150 złapanych jardów i 1 TD. Był też głównym powodem tego, że 49ers poszli na wymianę ciosów z Bengals i ją wygrali. Kittle wykonał kilka absurdalnych chwytów i zaznacza po raz kolejny swój akces do elity TE.

Adrian Glejzer: defensywa Kansas

Porażka Chiefs z Titans 3 do 27 w siódmym tygodniu sezonu była najgorszą w karierze Patricka Mahomesa, ale okazała się punktem zwrotnym w sezonie drużyny. Jednak wbrew pozorom to nie ofensywa odnalazła utraconą formę, wręcz przeciwnie – w większości spotkań nadal ma ona problemy ze zdobywaniem jardów i punktów. Niesamowitą formę złapała defensywa Chiefs, która ostatnim sześciu rywalom pozwoliła na 17, 7, 14, 9, 9 i 9 punktów. Kansas powróciło na szczyt konferencji, a jeśli ofensywa w końcu się odblokuje, żadna drużyna w AFC nie będzie miała z nimi szans.

Aleksander Łazor: Green Bay Packers

Kto nie widział ten trąba. Bardzo widowiskowa wymiana ciosów, a druga połowa w wykonaniu drużyny z Wisconsin to coś fantastycznego. Tylu punktów w meczu nie pamiętają najstarsi Indianie – 75 to najwięcej od 1955 roku i spotkania… Green Bay Packers z Chicago Bears (Miśki wygrały wówczas 52-31). Aaron Rodgers po raz kolejny pokazał klasę – 29 podań na 341 jardów i 4 przyłożenia. Swoje dorzuciła też sekcja biegowa, no i oczywiście obrona. Wynik drugiej połowy? 24-3 dla Packers. Chapeau bas panowie.

Paweł Sałata: Denver Broncos I Detroit Lions

Za piękne pożegnanie dla Demaryiusa Thomasa. Broncos zdecydowali się wyjść do pierwszego snapu w meczu jedynie dziesięcioma graczami w ofensywie, pozostawiając wolne miejsce dla zmarłego kilka dni wcześniej ich dawnego WR Demaryiusa Thomasa, po czym spowodowali opóźnienie gry, za co sędzia chcąc nie chcąc musiał odgwizdać przewinienie, które zespół Lions natychmiast odrzucił, a stadion utonął w brawach które we wspaniały sposób uhonorowały piękną historię napisaną przez utalentowanego skrzydłowego, który przedwcześnie odszedł z tego świata. W takich chwilach wszyscy kibice NFL powinni być jedną rodziną i tak też postanowili zachować się zawodnicy obydwu drużyn. 

Maciej Zając: Tyler Huntley

Troszkę z braku laku (i niechęci do homerskiego wyróżnienia Chiefs czy Mike Hughesa który był piękny w tym tygodniu) postanowiłem wyróżnić Tylera Huntleya. Tak, QB2 w przegranym meczu, ale kiedy wydawało się, że Browns mają już zamiecione i nic nie ma prawa im się stać, jednak Huntley zagrał bardzo przyzwoite spotkanie zarówno podając jak i nieco dokładając nogami. Nie ustrzegł się oczywiście błędów, jednak z czystym sumieniem można mu pogratulować tego występu!

Jakub Ciurkot: Los Angeles Rams:

Rams zwyciężyli w Monday Night Football z Arizoną Cardinals 30:23. Ekipa z LA zagrała świetne zawody. Przede wszystkim była bardziej wyrachowana i skrupulatnie wykorzystała błędy Cardinals. Dla Rams to zwycięstwo jest o tyle ważne, że wciąż pozostają w grze o zwycięstwo w dywizji. Ponadto wciąż realnie mogą marzyć o rozstawieniu z jedynką w konferencji NFC.

Miłosz Marek:Rodgers

 Samozwańczy właściciel Chicago Bears po raz kolejny pogrążył zespół z Wietrznego Miasta. To był stary, dobry Aaron z kilkoma świetnymi rzutami i doskonałym połączeniem z Davante Adamsem. Często zdarza się, że po buńczucznych przechwałkach i „memogennych” komentarzach (a takim było „I still own you”) wszystko zmienia się o 180 stopni. Nie w tym przypadku. MVP z poprzedniego sezonu dał kibicom Packers kolejne powody do radości, tym razem w blasku jupiterów podczas Sunday Night Football.

***

Rozczarowanie tygodnia:

PZ: Zzz… i Bills

Okienko o 19 było jednym wielkim spankiem, choć Browns dzielnie walczyli, by choć na koniec wykrzesać emocje, dając du…  A potem przyszły kolejne bolączki Buffalo Bills. Doprowadzenie w tym meczu do OT było cudem i nie chcę wiedzieć, co Josh Allen zrobił w przerwie, że w drugiej połowie koledzy zaczęli z nim grać. Pierwsza część była bowiem jego męką, choć w ogóle w całym spotkaniu brał sprawy w swoje ręce, próbując na poły być RB z braku laku. Finał zamknęli jednak katastrofą w obronie przy TD Tampa Bay, ustalając sprawiedliwy wynik; Bills nie przypominają potęgi, jaką mieli być przed rozpoczęciem sezonu – sukcesu to tu nie będzie.

AG: Urban Meyer i jego koniec przygody z NFL

Meyer to jeden z najbardziej utytułowanych trenerów uniwersyteckich w historii, którego Jaguars ściągnęli z emerytury, by odmienił ich organizację. Nie minął nawet sezon, a z Meyerem się pożegnano. Słaba gra zespołu, afera obyczajowa, złe relacje z zawodnikami, nawyki z NCAA które w NFL nie działają – powodów było wiele. Czarę goryczy przelały niedzielna porażka bez zdobytego punktu oraz oskarżenia o kopanie jednego z zawodników w trakcie treningu. To była pierwsza praca Meyera w NFL, a po tym, co pokazał, prawie na pewno ostatnia. Nikt w Jacksonville tęsknić nie będzie.

AŁ: Urban Meyer

Obiema rękami podpisuję się pod słowami Adriana. Od siebie dodam tylko relację Josha Lambo: „W trakcie treningu podszedł do mnie Meyer. Powiedział mi, żebym pracował nad swoim kopaniem po czym sam mnie kopnął w nogę. Siła kopnięcia to takie 5/10. Powiedziałem, że nie ma prawa mnie tak traktować, na co odpowiedział, że to on jest trenerem i będzie mnie kopał kiedy tylko ma na to ochotę”. Ciekaw jestem jakie jeszcze historie wypłyną w najbliższych tygodniach.

PS: Obsada sędziowska meczu Buccaneers vs Bills

Krytykę sędziów powtarzamy w tej rubryce tak często, że nie będę się już powtarzał i rozpisywał o tym ile razy sędziowie rzucają niezrozumiałe i bezsensowne flagi. Kiedy jednak taka flaga (lub jej brak) wypacza wynik meczu nie można przejść wobec tego obojętnie. Odkładając na bok wszelkie sympatię i antypatię, oraz postawę obu zespołów w tym meczu nie da się nie zbulwersować brakiem interwencji i odgwizdania DPI na Stefonie Diggsie pod koniec starcia obu ekip. Ewidentne ciągnięcie za koszulkę, które skutkowało utrudnianiem odbioru piłki, w dodatku tuż po nosem sędziego. Wiele można wybaczać i rozumieć. Nie jestem obserwatorem, który lubi zwalać winę a sędziów, czy kibicem którejkolwiek z drużyn. Tej decyzji jednak po prostu nie rozumiem. 

MZ: Las Vegas Raiders

Jako kibicowi Chiefs przychodzi mi to z pewnym uśmiechem, zwłaszcza, że to dzięki nam lądują w tym miejscu. Słuchajcie, jeśli zaczynacie mecz od poskakania po logo rywala, jeśli macie jaja by tak go sprowokować – miejcie jaja potem zagrać. Na boisku jaja miał Carr (przez większość meczu) i Hunter Renfrow (przez większość meczu). Obrona to niesmaczny żart, a o postawie linii ofensywnej nie wypada wspominać w słowach cenzuralnych. Sterta fumble, interception (to akurat zupełnie nie z winy Carra) i brak jaj za linią boczną (np. nie granie 4 próby tuż przed przerwą… CO MIELIŚCIE DO STRACENIA!). Nie jest mi smutno, ale Wam powinno być wstyd!

JC: Las Vegas Raiders

Raiders zaliczyli straszny blamaż w jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań kolejki. W straszny sposób przegrali z Kansas City Chiefs 9:48. Patrick Mahomes i spółka robili co chcieli po obu stronach boiska. W samej pierwszej połowie Raiders stracili aż 35 punktów, co na standardy NFL nie jest rzeczą codzienną.

MM: COVID time

Wraca zamieszanie konronawirusowe. Zawodnicy, choć bez objawów, wypadają, a rekordziści, jak Cleveland Browns, nie mogą korzystać z usług 17 zawodników oraz 2 trenerów (w tym głównego). Nie ma już czasu na przekładanie spotkań, a nie wygląda to dobrze. Wraca zamieszanie konronawirusowe. Zawodnicy, choć bez objawów, wypadają, a rekordziści, jak Cleveland Browns, nie mogą korzystać z usług 17 zawodników oraz 2 trenerów (w tym głównego). Nie ma już czasu na przekładanie spotkań, a nie wygląda to dobrze.

***

Zdarzenie tygodnia:

PZ: Tom Brady idący po wszystko, co się da

Dzisiejszymi moimi zdarzeniami jest kilka szybkich kwestii:

  • Tom Brady wysunął się na pierwsze miejsce w liczbie udanych podań i udowodnił grą z Bills, że najwidoczniej wystarczy mu regularnie zmieniać baterie – na pewno nie ma bowiem organizmu zwykłego człowieka.
  • Urban Meyer świeżutko zwolniony i chyba ani jednej osobie nie wychodzi to na złe.
  • DeAndre Hopkins opuszcza sezon regularny, a ja rozpaczam 🙁 Oby na play-offy zdążył się poskładać, bo nie wyobrażam sobie tego inaczej.
  • Giants – Chargers zakończyli mecz wynikiem 21-37, a więc „for the (polish) culture”

AG: odrodzenie Odella Beckhama

Po kilku latach naznaczonych kontuzjami i grą w Cleveland, gwiazda Beckhama mocno przygasła. Miesiąc temu Odellowi udało się przenieść do Rams, a na efekty tej zmiany nie trzeba było długo czekać. Beckham zdobył przyłożenie w trzech meczach z rzędu i udanie zastąpił kontuzjowanego Roberta Woodsa. Świetnie się ogląda Beckhama w formie, oby ją utrzymał jak najdłużej.

AŁ: Chiefs w końcu grają jak Chiefs

Drużyna Andy’ego Reida pokazała w ważnym meczu wewnątrz dywizji prawdziwy pokaz dominacji. Rozkręcił się Mahomes, Edwards-Helaire fantastycznie się rozwija, ale przede wszystkim ogarnęła się defensywa. W ostatnich trzech meczach Chiefs stracili poniżej 10 punktów. Taka sytuacja w ich przypadku ostatnio miała miejsce w 1997 roku. Aha, no i na dodatek padło scorigami. Mecz-marzenie dla fanów Chiefs i ciekawych statystyk.

PS: Zwolnienie Urbana Meyera

Chciałoby się powiedzieć „nareszcie”. Nawet postronni kibice, niezwiązani z Jaguars od dłuższego czasu tego oczekiwali i kibicowali by to się wydarzyło. Mimo to Shad Khan – właściciel zespołu z Jacksonville – wykazywał iście anielską cierpliwość i starał się nie podejmować pochopnych decyzji. Do czasu, bo w końcu ile można znieść? Na ile można pozwolić człowiekowi że zbyt wybujałym ego? Zachcianki w sprowadzaniu skończonych zawodników, niezrozumiałe decyzję personalne podczas meczów, brak zrozumienia z najbardziej obiecującym Rookie jakich ta liga widziała od wielu lat, balangi pomeczowe, wywyższanie się i chwalenie zasługami, obrażanie członków swojego sztabu, poświęcanie najwięcej czasu na gierki wewnatrz szatni i szukanie kreta, czy poniżanie i kopanie własnych zawodników. Lista przewinień Meyera była długa. Zbyt długa. I zbyt długo trwało dawanie mu szans na rehabilitację. Na szczęście dla fanow Jags, jak i całej ligi Urban Meyer przestał być jej utrapieniem. Oby to pozwoliło zespołowi z Florydy odetchnąć i zacząć budować lepsze czasy, bo nie brakuje tam talentu, którego Meyer ewidentnie nie był w stanie uszanować. 

MZ: COVID Outbreak

Słodki bobrze w mandarynkach. Co tu się dzieje? Kilka drużyn miało w tym tygodniu wysyp pozytywów – i niestety mowa o pozytywnych wynikach testu na COVID. Browns, Rams czy Waszyngton muszą liczyć na cuda, bo bez tego będzie ciężko.

JC: Super Bowl w 2024 roku w Las Vegas

NFL wydało oficjalny komunikat na temat miejsca rozgrywania najważniejszego spotkania sezonu w 2024 roku. Wybór padł na nowoczesny, niedawno otwarty stadion w Las Vegas – Allegiant Stadium. Na co dzień na tym obiekcie swoje mecze rozgrywa drużyna Las Vegas Raiders.:

https://mobile.twitter.com/AllegiantStadm/status/1466901313963261952

MM: NFL wychodzi na przeciw oczekiwaniom kibiców z całego świata. 

NFL podzieliła świat między kluby. Zapewne na podstawie badań i obserwacji rynków, przydzieliła klubom wyjątkowe prawa marketingowe w poszczególnych krajach/regionach. Widać, że najpotężniejsza liga świata widzi pole do ekspansji, o czym wiedzieliśmy już wcześniej po meczach NFL International..

:https://twitter.com/NFL345/status/14711916832032276

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: