Skip to content

Tour de Polska #24

W ostatnim tygodniu poznaliśmy mistrza PFL2, sporo działo się także poza boiskiem.  Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń z polskiego podwórka, które przygotował Darek Grzybowski. 

PFL1

Polish Bowl XVI

W najwyższej klasie rozgrywkowej trwa oczekiwanie na Polish Bowl. Już jutro poznamy mistrza najwyższej klasy rozgrywkowej w pierwszym sezonie pod egidą związku. Start o 14:00 na stadionie w Ząbkach.

Wszelkie potrzebne informacje znajdują się na wydarzeniu na Facebooku. Jeżeli jednak ktoś chciałby obejrzeć finał w swoim domowym zaciszu, będzie taka możliwość. Transmisja odbędzie się na jednym z prężniej rozwijających się kanałów internetowych w Polsce, czyli Kanale Sportowym.

Mecz skomentują Piotr Bera oraz członek naszej redakcji Kuba Kazula, a w studiu będzie można zobaczyć, chociażby naszego redaktora naczelnego Karola Potasia.

Ciekawą informację podali również sędziowie, po raz drugi w finale będziemy mieli okazję zobaczyć video judge, więc sędzia główny będzie miał dostęp do analizy wideo. Tak prezentuje się pełny skład sędziowski na Polish Bowl:

PFL2

Finał PFL2

Armia Poznań – Wilki Łódzkie

Armia Poznań przed starciem z Wilkami była stawiana w roli zdecydowanego faworyta. W pierwszym meczu gospodarze pokonali łodzian 28:6, więc nie można było dziwić się opiniami przed finałem. Ale spotkanie zdecydowanie nie było jednostronne, to była rywalizacja godna finału.

Od ataku zaczęła Armia i ich atak został od razu powstrzymany przez gości. Wilki miały podobny fragment, zaliczyły szybkie 3 & out i po raz drugi w tym roku zdecydowali się na punt. Początek meczu należał zdecydowanie do defensyw. A następnie rozpoczęła się szalona seria błędów.

Najpierw przy jednym z biegów fumble zaliczyli goście. Poznaniacy zbliżyli na mniej niż jard do pola punktowego. QB sneak spróbował Witek Gajewski, ale trzymał piłkę z boku, co zauważył Kamil Burakowski, linebacker łodzian i wspaniale wyciągnął mu futbolówkę, dając swojej  drużynie możliwość ataku. Była wielka radość Wilków, ale ta nie potrwała jednak długo, ponieważ mieliśmy kolejną zmianę posiadania, kiedy przy biegu rozgrywającego Wilków znowu doszło do straty.

Tym razem Armia zdołała wykończyć serię punktami. Tomasz Gajewski wbiegł w pole punktowe, Wojciech Szymański kopnął celnie podwyższenie i było 7:0. Goście nie chcieli, żeby rywal im odskoczył, więc zwarli szyki i zdobyli swoje pierwsze przyłożenie. Ładne, ponad dwudziestojardowe podanie Damiana Podczaskiego do Marka Kustrzyńskiego, dało ich drużynie 6 punktów. Ale już podwyższenie nie było udane, więc poznaniacy prowadzili 7:6.

Po skutecznej obronie, łodzianie znów byli w posiadaniu i do głosu znowu doszedł ten sam duet. Podczaski posłał podanie na ponad 40 jardów do Kustrzyńskiego, a ten dobiegł to pola punktowego dając prowadzenie gościom. Akcja (podwyższenie) za 2 punkty znowu się nie  udała, ale mieliśmy zmianę prowadzenia i wynik 12:7.

Od tego momentu zaczęły się problemu Wilków. Armia zdobyła touchdown na 14:12 tuż po 2-minute warning. Jego autorem był Krystian Stępczak. Wydawało się, że rywale będą spokojnie przesuwać się w stronę pola punktowego, żeby spróbować jeszcze wyjść na prowadzenie przed przerwą, ale kombinacyjna gra skończyła się kolejnym fumble w tym meczu. Niestety dla gości, błąd ten wykorzystał Witold Gajewski, który obsłużył podaniem Iwo Jakubowskiego. Szymański celnie kopnął i zawodnicy na przerwę schodzili widząc na tablicy rezultat 21:12.

W drugiej połowie defensywa łodzian stawiała duży opór i Gajewski zmuszony był to dalekich podań. Przy jednym z nich piłka została przechwycona, ale na nieszczęście obrońców stało się to na pierwszym jardzie. Wilki spróbowały biegu, ale ich running back został powalony w polu punktowym, co zakończyło się safety i powiększeniem przewagi do 23:12.

Finały rządzą się jednak swoimi prawami i nikt tutaj nie zamierzał odpuszczać. Gajewski nie miał łatwego życia, a jego przeciwnicy robili co do nich należało. Atak gości prowadzony na zmianę przez Damiana Waszczyka i Damiana Podczaskiego zbliżył się pod endzone, po wspaniałym podaniu złapanym przez Tomasza Kuczkę w czwartej próbie. Touchdown zapewnił ostatecznie Łukasz Grzechnik, który dostał podanie do rogu pola punktowego od Podczaskiego. Sam rozgrywający dał dwa dodatkowe „oczka” i było 23:20.

Mieliśmy jednak już końcówkę czwartej kwarty, więc przyjezdni zdecydowali się na onside kicka. Niestety dla łodzian, był on kompletnie nieudany, bo nie dość że nie udało się przejąć piłki, to ta jeszcze po niefortunnym odbiciu od murawy została ostatecznie kopnięta… do tyłu.  Armia wykorzystała to bezlitośnie,  postawiła krobkę nad i, Wojtek Gajewski po raz drugi wbiegł do endzone i ustalił wynik spotkania na 29:20.

Wilki pokazały serce do gry. Wierzyły w zwycięstwo, był odpowiedni plan na mecz, przez co obejrzeliśmy kapitalne zawody. Finał był świetnym zwieńczeniem wyrównanego i nieprzewidywalnego sezonu, jednocześnie rozbudzając oczekiwania na rok 2022. Armia Poznań została niepokonanym mistrzem PFL2 i wygląda na to, że w stolicy Wielkopolski powoli powinno się myśleć o graniu w PFL1. Za to łodzianie mają nad czym pracować, ale na pewno pokazali duży potencjał, który może w przyszłości zaprocentować.

Skrót Finału PFL2:

ELF

Panthers Wrocław

We Wrocławiu mieliśmy bye week, ale „w gabinetach” nikt nie próżnował. Pantery wzmocniły swoją linię defensywną zaciągiem z Lowlanders. Do końca sezonu European League of Football wypożyczeni zostają Daniel Tarnawski oraz Damian Wesołowski.

 

Za dwa dni wrocławianie zagrają w Berlinie z miejscowymi Thunder. Niemiecka drużyna w swoim ostatnim starciu przegrała z Hamburg Sea Devils 44:6.

Skrót tego meczu poniżej:

My natomiast na naszej grupie zorganizowaliśmy małą zabawę związaną z tym meczem. Stawką jest książka o Panthers Wrocław. Szczegóły w linku poniżej, zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

 

PSSFA

Zapraszamy na ostatni odcinek Mitutoyo: Okiem Zebry!

Autor: Dariusz Grzybowski

Leave a Reply

%d bloggers like this: