Skip to content

Z notatnika Rams #1

Jeden z naszych nowych redaktorów, konkretnie Maciej Michalec, jest wielkim fanem Los Angeles Rams i w związku z tym, po każdym spotkaniu drużyny, będzie dzielił się tekstem z serii „z notatnika Rams”. A w tym tygodniu ekipa z LA mierzyła się z Dallas Cowboys. Zapraszamy.

Bez wątpienia spotkanie Rams i Cowboys, na nowym SoFi stadium, miało być jednym z ciekawszych spotkań pierwszego tygodnia zmagań w nowym sezonie NFL. Z jednej strony drużyna, która już od 25 lat jest murowanym faworytem do triumfu w SB (oczywiście w oczach kibiców Cowboys), z drugiej ekipa która chce do SB powrócić. Z jednej strony Dak Prescott, przez wielu niedoceniany, przez innych przeceniany, a z drugiej Jared Goff, który po słabym sezonie 2020 wypadł z łask sporej części kibiców Rams, jak i NFL. Z jednej strony Jerry Jones, prawdopodobnie najbardziej wpływowy z właścicieli drużyn NFL, z drugiej działający bardziej w cieniu Stan Kroanke. Po jednej stronie nowy HC Cowboys Mike McCarthy, po drugiej nowy DC Rams Brandon Staley. Areną tych zmagań miał być nowy SoFi stadium, wybudowany za skromne 5 miliardów (to nie literówka ) dolarów.

Źródło zdjęcia: LA Times

Spotkanie rozpoczęło się od posiadania Rams. Pierwsze akcja: play action, krótkie zagranie do Woodsa i bieg po podaniu na 20 jardow. Klon tego co można było oglądać w najlepszych spotkaniach w wykonaniu Rams w ostatnim roku. W następnej akcji zadebiutował nowy nabytek ekipy z LA, numer 52 ostatniego draftu Cam Akers. Zaliczył skromne 4 jardy po grze biegowej. Kolejny down i praktycznie identyczne zagranie jak to pierwsze w tym meczu. Tym razem 30 jardow Roberta Woodsa. Kolejne podanie, ponownie do Woodsa na 9 jardow. I drive Rams zakończył się przyłożeniem naprawdę dobrego w tym meczu Malcolma Browna. Po udanym podwyższeniu ekipa z LA objęła prowadzenie 7:0.

Źródło zdjęcia: theramswire.usatoday.com.jpg

Pierwsze posiadanie Cowboys nie przyniosło dla nich korzyści punktowych. Bardzo obiecujący drive zatrzymał się na 48 jardzie – na połowie Dallas – nie kto inny jak Aaron Donald. I trzeba przyznać, że DT LA wyglądał w tym spotkaniu piekielnie dobrze, praktycznie od pierwszej wizyty na boisku.

Źródło zdjęcia: Dallas Morning news

Rams odzyskali piłkę na 17 jardzie swojej połowy. I po 17 zagrywkach i 67 jardach drive zakończył nieudany Field Goal kolejnego „młodego” w ekipie z LA, Sama Slomana. Warto dodać – co może działać na jego obronę, usprawiedliwienie – że w debiutach, a tutaj nawet na otwarcie nowego sezonu,  przeciwko Dallas Cowboys,  z pewnością grał pod ogromną presją. Bo później było już lepiej i finalnie to było jedyne pudło zawodnika w meczu.

Najczęściej niewykorzystane sytuacje dają ,,nowe życie” drużynie przeciwnej i tak tez było w tym przypadku. 8 zagrywek, 95 jardow, TD po podaniu do Zeke’a Elliotta i Cowboys wyrównali stan rywalizacji. Extra point to zasługa Grega Zuerleina, który przeniósł się do Cowboys z ekipy…LA Rams.

Źródło zdjęcia: buckeyeswire.usatoday.com

W drugiej kwarcie mecz dalej był „ciasny”. Najpierw Rams po 11 podaniach i 63 jardach zdobyli trzy punkty, później tym samym odpowiedzieli Cowboys. Kiedy drużyna z LA dołożyła kolejny Field Goal, na dwie minuty do końca połowy, wydawało się ze Rams zejdą na przerwę z prowadzeniem. Tak się jednak nie stało, a piłkę do pola punktowego przetransportował po raz drugi w meczu Elliott.

Analizując pierwszą połowę można było odnieść wrażenie, ze Cowboys ugrali znacznie więcej niż powinni. Niezła defensywa Rams i w miarę dobry gameplan Seana McVay powodowały, że ekipa z Dallas nie mogła w pełni zaprezentować swojej gry ofensywnej. Możliwe, że  nie bez znaczenia były tutaj przedłużające się negocjacje kontraktowe Daka Prescotta oraz jego problemy rodzinne.  Było widać „rdzę” i brak odpowiedniego rytmu.

Druga połowa rozpoczęła się posiadaniem ekipy z Dallas. Kolejny obiecujący drive ponownie został zatrzymany przez sack, tym razem Michaela Brockersa na 47 jardzie połowy Rams.

Źródło zdjęcia: theramswire.usatoday.com

Po odzyskaniu piłki, drużynie z LA udało się znaleźć drogę do endzone przeciwników. 11 zagrywek, 95 jardow i drugie TD po grze biegowej Browna. Rams wyszli na prowadzenie 20:14 i na tym etapie, przy bardzo niekonsekwentnej grze Cowboys, wydawało się, że są całkiem blisko, by nowy stadion powitać zwycięstwem.

Źródło zdjęcia: theramswire.usatoday.com

W kolejnym posiadaniu ekipa z Dallas ponownie nie potrafiła doprowadzić do zdobycia punktów. Po dwóch nieudanych podaniach Daka, Cowboys byli zmuszeni oddać piłkę gospodarzom, a ci nie wykorzystali swojej szansy, by odskoczyć. W trakcie podania Goff został uderzony w głowę przez DE Aldona Smitha i podał wprost do Chidobe Awuzie. Zagranie było kontrowersyjne, wydawało się że jest  nieprzepisowe, ale sędziowie orzekli brak kary.

Posiadanie przeszło więc na stronę Cowboys. Po przechwycie ekipa z Dallas zbliżyła się do Rams na trzy punkty, po udanym kopnięciu Zuerleina. Po tym jak szybko skasowano kolejną serię Rams, Cowboys mieli szansę by wyjść na prowadzenie. I ten drive Cowboys rozpoczęli bardzo pewnie. Najpierw trzy akcje biegowe Zeke’a, w sumie na 21 jardow. Następnie dwa udane podania Daka i ekipa z Dallas zameldowała się na 32 jardzie połowy Rams. W tym momencie, w rozpędzone tryby ofensywy Cowboys, wpadł piach. Elliott pobiegł w sumie 7 jardów w dwóch akcjach, przedzielonych nieudanym podaniem Prescotta i drużyna z Texasu stanęła przed dylematem: kopać i doprowadzić do remisu, czy próbować zdobyć TD. Mike McCarthy zdecydował się na odważniejsze z zagrań i grał czwartą próbę. Dlaczego? Trudno znaleźć odpowiedź. Może chciał pokazać, że jego Cowboys będą grali ofensywnie i odważnie. Tak czy inaczej, wydawało się to nierozsądne. I za chwilę Cowboys zagrali tę próbę tak, że po tym jak piłka trafiła do rookie CeeDee Lamba, ten został w tempo zaatakowany przez kolejnego debiutanta Jordana Fullera i piłka była po stronie Rams. Beznadziejna zagrywka w kluczowym momencie stała się faktem.

Rams odzyskali piłkę ale ani gracze z Kalifornii, ani później zawodnicy Dallas nie potrafili zdobyć punktów w kolejnych posiadaniach. Jeden z ostatnich momentów w którym gospodarze mogli wypuścić zwycięstwo z rąk nastąpił na 2:35 do końca spotkania. Gracze z LA mieli w rękach czwartą próbę, a do zdobycia tylko jeden jard. Sean McVay  zadecydował by nie ryzykować, puntować i zwycięstwo zostawić ostatecznie w rękach defensywy. I prawie się na tym przejechał.

Ekipa z Texasu ostatni drive rozpoczęła od trzech udanych podań na w sumie 16 jardów, zanim Dak nie został powalony przez debiutującego w ekipie LA LB Leonarda Floyda. Po tym Prescott i Elliott spróbowali jeszcze akcji biegowych i udało im się zameldować na 30 jardzie własnej połowy. Na tym etapie meczu, na 41 sekund do końca, wiadomo było ze rozgrywający Cowboys zaraz wystrzeli długą piłką. I długo nie trzeba było czekać, bo po dwóch nieudanych podaniach, przy trzeciej próbie Dak posłał piłkę na lewo do Michaela Gallupa. Ten podczas walki o dogodną pozycje pomagał sobie ręką i podanie złapał. Jednak „pomoc ręką” – chociaż minimalna – nie uszła uwadze sędziom.

Zebry odmierzyły gościom karę 10 jardów i było po herbacie.  Rams wygrali na inaugurację 20:17. Dyskusja jednak o tym, czy OPI było słuszne trwa do dzisiaj.

Źródło zdjęcia: theramswire.usatoday.com.jpg

Podsumowując, spotkanie było bardzo wyrównane i do samego końca obydwie ekipy miały szanse na zwycięstwo. Defensywnie LA Rams pozwolili w tym meczu na zdobycie tylko 17 punktów. Dak Prescott rzucił 266 jardow, Zeke Elliott pobiegł na 96. W obronie ekipa z Los Angeles wyglądała o niebo lepiej niż w ostatnim spotkaniu tych drużyn.

Ofensywnie Sean McVay popełnił kilka błędów, szczególnie blisko endzone przeciwników. Wydaje się, że w pewnym momencie zapominał też o „uruchamianiu” kapitalnego w końcówce ostatniego sezonu Tylera Higbee (tylko 3 złapane piłki na 40 jardow).

Najlepsi zawodnicy spotkania:

  • Aaron Donald
    Patrząc tylko na surowe statystyki: 1 sack, 4 tackles, 1TFL można wywnioskować ze zaliczył jak na siebie średnie spotkanie. Ale to tylko liczby:

  • Malcolm Brown
    Bardzo solidny występ. 79 jardow, 2TD, 4,4 YPC. Pokazał, że odejście Gurleya nie było osłabieniem ekipy z LA i będzie walczył o pozycje podstawowego RB w tym sezonie.
  • Jordan Fuller
    Debiutant, wychowanek Ohio State. Najwięcej tackles w ekipie z LA (8). Wygląda na to,  że Rams już od pierwszych spotkań będą mieli z niego dużą korzyść.
  • Zeke Elliott
    96 jardow, 1TD po biegu, 1TD po podaniu. Zagrał bardzo dobre spotkanie i zdecydowanie nie można go winić za porażkę Cowboys.
  • Aldon Smith
    Fantastyczne spotkanie LB Cowboys. 11 tackles, 1 sack, 1TFL. Piekielnie dobre liczby jak na zawodnika, który nie zagrał meczu przez ostatnie 5 lat. Trzeba też pamiętać ,że Smith jest rekordzistą NFL pod względem najkrótszej ilości spotkań potrzebnych na ,,uzbieranie” 30 sacków (dokonał tego w 27 spotkań).

W następnym meczu Cowboys podejmą Atlantę Falcons, a Rams czeka spotkanie wyjazdowe z Philadelphią Eagles. Warto przy tym dodać, że Carson Wentz został w tym tygodniu powalony aż 8 razy. A przeciwko ekipie z LA wcale nie zapowiada się łatwiejsza „robota” do wykonania.

Autor tekstu: Maciej Michalec

Źródło grafiki na czołówce: instagram @ rams

Leave a Reply

%d bloggers like this: