Skip to content

Zapowiedź finału European League of Football 2023

 

To najważniejszy dzień w lidze europejskiej, o 15.30 wystartuje trzeci finał European League of Football. Mecz pomiędzy Rhein Fire, a Stuttgart Surge. Zapraszamy na zapowiedź i mały spis ciekawostek o tym co może się dziś wydarzyć na Schauinsland-Reisen-Arena w Duisburgu. Tekst przygotowała Teresa Stróżyńska.

***

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Mecz ten ma okazję być historycznym pod kilkoma względami.

Sam stadion jest domowym obiektem Rhein Fire oraz drużyny piłkarskiej MSV Duisburg. Może pomieścić 31 500 widzów, a z podanych informacji wiemy, że wszystkie bilety na ten mecz zostały wyprzedane. Ta frekwencja czyni ten mecz największym europejskim finałem futbolu amerykańskiego od czasu World Bowl XV, który odbył się w 2007 roku.  

 

Finał więc to wielkie wydarzenie nie tylko za oceanem. bo jak wszyscy wiemy Super Bowl to ogromne święto w Stanach Zjednoczonych. Ponadto europejscy kibice mogli zacząć świętować już wczoraj. Od godziny 12, na terenie stadionu, zorganizowano FIBO Football Family Day. Następnie na Schauinsland-Reisen-Arena odbył się charytatywny mecz flagówki Viva Con Agua. Kibice kupujący bilety mieli możliwość przeżycia meczu na stadionie i wsparcia projektów mających na celu poprawę dostępu do czystej wody w Ugandzie. Wieczorem odbył się również STETSON Honors Show, w którym uhonorowano najlepszych zawodników i trenerów bieżącego sezonu. Wśród pierwszego składu wyróżnionych pojawiło się dwóch zawodników z Panthers Wrocław: Dawid Brzozowski jako Homegrown Player of the Year oraz Timi Nuikka jako Defensive Rookie of the Year. 

Przejdźmy do drużyn, które powalczą dziś o tytuł najlepszej w lidze.

STUTTGART SURGE
Od zera do mistrza?

Drużyna ze Stuttgartu ma szansę dokonać największego powrotu w historii europejskiej ligi. Jak już wspominaliśmy w naszych wcześniejszych zapowiedziach, Stuttgart Surge mają za sobą dwa bardzo rozczarowujące sezony. Wygrali zaledwie dwa mecze w sezonie 2021 i zaliczyli pasmo samych porażek w kolejnym. Byli na ostatnim miejscu w tabeli i nie poznali smaku zwycięstwa.
Gdy Jordan Neuman przejął drużynę, to w swoim pierwszym sezonie jako główny trener wzniósł ją na wyżyny. Dosłownie, ponieważ Surge uplasowali się na pierwszym miejscu tabeli konferencji centralnej, z zaledwie dwoma przegranymi meczami na koncie. W porównaniu do poprzednich sezonów, jest to ogromny przeskok. W ciągu zaledwie jednego roku z dna ligi na szczyty. Teraz dzielą ich zaledwie 4 kwarty od tzw. wisienki na torcie i zdobycia tytułu mistrza. Przed nimi jednak zadanie niezwykle trudne, muszą zmierzyć się z Goliatem jakim są Rhein Fire, którzy również mają szansę zapisać się na karcie historii ELF, w dodatku na ich stadionie.

RHEIN FIRE
Niepokonani?

Drużyna z Renu dołączyła do ligi dwa lata temu, gdzie swój pierwszy sezon zakończyła z bilansem 7-5. W tym roku natomiast drużyna od samego początku była liderem pod wieloma względami. Wygrywali każdy mecz, z wyjątkiem jednego, różnicą dwóch punktów. Pod dowództwem Jima Tomsuli zawodnicy byli bezlitośni dla każdego przeciwnika, z którym się mierzyli, kończąc sezon zasadniczy jako (wraz z Vikings) pierwsza niepokonana drużyna w historii i wyprzedzając swoich przeciwników o 341 punktów.  Prowadzoną przez lidera (oraz MVP ligi) Jadriana Clarka drużynę dzieli tylko jedno zwycięstwo od ukończenia doskonałego sezonu i wygrania meczu o mistrzostwo ELF na własnym stadionie. 

 

Kilka ciekawostek:

Rozgrywający Rhein Fire  z tytułem MVP, – Jadrian Clark, w przeszłości grał dla głównego trenera Stuttgart Surge, Jordana Neumana. Obaj pracowali razem w Schwäbisch Hall w 2019 roku, gdzie ten duet wygrał razem 16 spotkań z rzędu, zanim przegrał w German Bowl z Braunschweig Lions. Dziś mają okazję spotkać się na boisku po raz pierwszy od 2019 roku, ale tym razem jako przeciwnicy.

Po raz pierwszy w krótkiej historii Europejskiej Ligi, mecz będzie transmitowany na żywo w telewizji na platformie ProSieben. Możemy go również zobaczyć na kanale Polsat Sport News. Transmisja wystartuje mini studiem o 15:15. Spotkanie będą komentować Piotr Bera i nasz człowiek, redaktor naczelny Karol Potaś. 

Życzymy wszystkim świetnego pokazu futbolu na naszym, europejskim podwórku!. 

Autorka: Teresa Stróżyńska

*

Przypominamy też, że mamy swoją dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej