Zapowiedź NCAA week 12: TCU Horned Frogs – Baylor Bears, USC Trojans – UCLA Bruins, Utah Utes – Oregon Ducks
W dniu dzisiejszym i w nocy zobaczymy m.in dwa mecze z udziałem ekip z czołówki rankingu Komitetu. Również dwa mecze będą decydujące w kwestii rozstrzygnięć w konferencji PAC-12. Wszystkie te mecze zebrał i opisał Grzegorz Kowalski Zapraszamy.
(#4) TCU Horned Frogs @ Baylor Bears
Sobota, godz. 18:00
Mecz konferencji BIG 12
Kolejny ciężki test dla TCU (10-0, 7-0 w konferencji) , które jeśli tego meczu nie przegra, pozostanie na kursie po pewne play-offs. Dzisiejszy rywal – czyli Baylor Bears – ma dodatni bilans, w postaci 6-4 (4-3 w konferencji) oraz dobrze usposobionego coacha defensywnego Dave’a Arandę. Ponadto Baylor Bears są aktualnymi mistrzem konferencji z zeszłego sezonu (kiedy to pokonali Oklahomę State). TCU swoich dotychczasowych spotkań nie wygrywało wysoko, sporo spotkań rozstrzygnęło się w granicach do 10 punktów (7 takich spotkań). W tym 4 mecze, które Żaby wygrały jednym posiadaniem. Ostatnii (polecany przez nas) mecz z Texas Longhorns wygrali 17-10. TCU zrobiło solidną robotę w meczu z Teksasem, głównie w defensywie. Longhorns mieli tragiczną konwersję trzecich prób. Horned Frogs pozwolili na zaledwie jedną udana na 13 prób i łącznie tylko na 199 jardów. Również efektywność gry biegowej (28 jardów dołem w 22 biegach) nie przynosi chwały flagowemu uniwersytetowi z Austin,TX.
Ekipa Horned Frogs jest niepokonana, ale Komitet miałby pewnie jakieś wątpliwości z włączeniem ich do PO, gdyby przegrali któryś mecz. Wiele ekip w tym sezonie może skończyć z jedną porażką i TCU prawdopodobnie nie znaleźli by się w PO, gdyby mieli w rekordzie porażkę, ze względu na (jak to się często mówi) ”style points”. Jak wiemy – wiele “bliskich” rozstrzygnięć nie sprzyja tzw. punktom za styl. Lepiej dla nich w kontekście szans na play-offy byłoby, gdyby wygrywali np 55-14 czy 35-3 niż 17-10 (jak ostatnio).
Play-offs to jedno, a konferencja to drugie. TCU są 10-0 i mają już zapewniony mecz o mistrzostwo konferencji BIG 12, a teraz czekają na poznanie swojego rywala – a tych potencjalnych jest kilku na horyzoncie (Kansas State, Oklahoma State, Baylor, Texas). Patrząc na mecze bezpośrednie, to spore szanse na finał mają Kansas State Wildcats. Miśki z Baylor w tym sezonie już przegrały z lepszymi ekipami jak Kansas State, Oklahoma State czy BYU, a na horyzoncie za tydzień mecz z Texasem.
Z zawodników, na których warto zwrócić uwagę w tym meczu warto wymienić przynajmniej jednego. Running back TCU – Kendre Miller z meczu na mecz się rozkręca. Ma obecnie serię 5 kolejnych spotkań ze 100+ jardami biegowymi (a 7 w ostatnich 8 meczach). Na dodatek zdobył w tym sezonie w każdym meczu przyłożenie biegowe i ma ich łącznie 13 na swoim koncie. Do tego co mecz łapie podanie od swojego rozgrywającego (chociaż przeważnie na małą zdobycz jadową). Miller biega średnio 6.6 jarda na próbę, więc jeśli TCU chce wygrać to powinni go używać dość często (a w ostatnich 4 z 5 spotkań biegał po 20+ razy. W meczu z Kansas State biegał aż 29 razy na 153 jardy).
*
Przechodząc jednak już do konferencji PAC-12, tak prezentuje się jej aktualna tabela:

W meczu o mistrzostwo zagrają dwie najlepsze drużyny w konferencji PAC-12. Kto to będzię?
(#7) USC Trojans @ (#16) UCLA Bruins
Niedziela, godz. 2:00
Mecz konferencji PAC 12
USC, jeśli wygra wszystko do końca sezonu to powinno raczej znaleźć miejsce w play-offs. Jednak czy tak będzie? Sporo ekip ma chrapkę na dostępne 4 miejsca w rozgrywkach. Georgia i ktoś z pary Michigan/Ohio State (o ile wygrają swoje konferencje) powinny mieć zapewnione miejsca w play-offs. A dalej? Komitet będzie miał ciężki wybór z dokooptowaniem do tej dwójki kolejnej dwójki. Liczyć się będzie TCU (zależnie czy wygrają wszystko do końca), przegrany z pary Michigan/Ohio State, Tennessee, zwycięzca ACC, zwycięzca PAC-12, oraz…LSU Tigers. Albo wszystko się wyjaśni w dwa tygodnie albo będziemy mieć pierwszy taki chaos w czasach formuły play-off.
USC to jedyna ekipa, która z konferencji PAC-12 ma jeszcze szansę na play-offy – pierwsze dla tej konferencji od 2016 roku (Washington Huskies) i trzecie ogółem (UCLA i Oregon niestety w ostatnich spotkaniach pokrzyżowały sobe plany porażkami). Dzisiejsze starcie, to będzie najważniejszy mecz tej serii od dawna. W ostatnich 30 latach rzadko widzieliśmy – aby obie drużyny były tak wysoko w AP Poll. Lata 50., 60., 70. czy 80. to pokazy siły, ale w ostatnich latach niestety albo obie ekipy przeżywały kryzys – albo przynajmniej jedna z nich.
Siła USC to gra górą – rozgrywający Caleb Williams, czy skrzydłowi jak Jordan Addison, Thaj Washington, Mario Williams czy Brenden Rice. UCLA to w ofensywie dla odmiany gra dołem – m.in. running back Zach Charbonnet. Biega on średnio 7.5 jarda na próbę i wybiegał już 13 biegów zakończonych przyłożeniem. W biegach tych pomaga mu rozgrywający Dorian Thompson-Robinson, który ma już 7 biegów po „sześć oczek”. Zresztą DTR udowodnił, że potrafi grac też górą – podał w tym sezonie już na 20 przyłożeń. Zawodnicy Bruins muszą się obawiać również liniowego USC – Tuli’ego Tuipulotu, który ma już w tym sezonie 11.5 sacka ( w tym 4.5 w ostatnich dwóch spotkaniach).
USC Trojans przystąpią jednak do tego meczu ze sporą stratą, ponieważ nie zagra już w tym sezonie running back Travis Dye, który był głównym ogniwem gry biegowej Trojan, którzy za tydzień zagrają z Notre Dame, więc dzisiejszym meczem kończą sezon w konferencji. Reszta rywali ma jeszcze po jednym spotkaniu.
(#10) Utah Utes @ (#12) Oregon Ducks
Niedziela, godz. 4:30
Mecz konferencji PAC 12
Będzie to ważny mecz w kwestii finału konferencji PAC-12. Rozgrywający Oregonu Bo Nix rzucił w ostatniej kolejce dwa przyłożenia, oraz sam pobiegł po kolejne, ale Washington Huskies koniec końców pokonało drużynę ze stanu Oregon 37-34 i „zamknęło” status Kaczek w walce o Play-Offs.
Jeżeli ktoś miałby szansę na grę w Play-Offs z dwoma porażkami to jest to jeszcze LSU Tigers, ale to i tak gdybanie (z racji na ich wygrane i ew. wygraną w finale konferencji SEC) i potrzeba sporo zbiegów okoliczności, żeby tak się mogło stać. Gdy dojdzie do rozszerzenia Play-Offs do 12 ekip – to taki mecz jak dzisiaj miałby duże znacznie. Jednak przez fakt że play-offy są rozpisane na 4 ekipy to obie drużyny z dzisiejszego meczu są raczej bez szans na cokolwiek w kwestii mistrzostwa NCAA. Gra w Rose Bowl jako mistrz konferencji wciąż dla obu ekip jest jednak jak najbardziej realna.
Dla Oregonu ostatnie 4 mecze z Utah to były ciężkie i dziwne mecze. W zeszłym sezonie przegrali 7-38 oraz 10-38. W każdym z tych spotkań Oregon był wyżej rozstawiony. W 2019 jako #13 w rankingu wygrali mecz o mistrzostwo Pac-12 i pozbawili Utah (wtedy numer 5 w rankingu) ewentualnych play-offs. A jak będzie w tym roku? Bukmacherzy faworyzują Utah o 2.5 punktu.
Autor: Grzegorz Kowalski
Categories